Reklama

Niedziela w Warszawie

Jedna trzecia małżeństw do uratowania

Rocznie w Polsce dochodzi do 68 tys. rozwodów. A najwięcej wniosków rozwodowych składanych jest w świątecznym czasie i na początku Nowego Roku. Fundacja Mamy i Taty chce przeciwdziałać pladze rozwodów

2018-01-03 12:37

Niedziela warszawska 1/2018, str. I

[ TEMATY ]

małżeństwo

Magdalena Kowalewska

Dlatego Fundacja przygotowała nowy portal ratujrodzine.pl, który wystartował 2 stycznia 2018 r. Małżonkowie w kryzysie będą mogli znaleźć tam bazę tysiąca psychologów oraz mapę ich dostępności. Znajdą się tam również informacje na temat konsekwencji rozwodów oraz porady dotyczące tego, w jaki sposób budować trwały związek. – Większość rozpraw rozwodowych trwa ok. 20 minut. Wystarczy tyle czasu, żeby zerwać relacje trwające 15 czy 25 lat – mówi prezes Fundacji Mamy i Taty Marek Grabowski. Jako jeden z krajów, w którym przeciwdziała się fali rozwodów, wskazuje Norwegię, gdzie małżonkowie w kryzysie spotykają się ze specjalistami.

– Ludzie wierzą, że jak się rozwiodą, to nigdy więcej nie zobaczą tego drania i tej zołzy. Jednak to nieprawda. Bowiem, jeśli są dzieci, pojawiają się wszystkie sprawy związane z opieką nad nimi, wizytami, wyjazdami, alimentami, spędzaniem Wigilii czy Wielkanocy – wylicza Grabowski. Przez miniony rok Fundacja Mamy i Taty, której siedziba znajduje się w stolicy, otrzymywała wiele pytań i próśb dotyczących porad, co zrobić żeby uratować małżeństwa w kryzysie. Dlatego postanowiła wyjść naprzeciw rozpadającym się małżeństwom.

Reklama

Nowa strona internetowa ratujrodzine.pl jest odpowiedzią na przeprowadzone na ogólnopolskiej grupie respondentów badania zlecone przez Fundację Mamy i Taty. Wynika z nich, że 88 proc. osób wierzy, iż miłość na całe życie jest możliwa, z kolei 71 proc. respondentów uważa, że rozwód to życiowa porażka. Dla 70 proc. ankietowanych rozwód to wirus trawiący polskie społeczeństwo. Jedna trzecia rozwodników ma poczucie, że przy wykazaniu dobrej woli i chęci wysłuchania partnera lub pójścia na terapię można było uratować ich małżeństwo. Badania pokazały, że choć małżonkowie często mają świadomość, że nad związkiem trzeba pracować, nie wiedzą, na czym ta praca polega i brakuje im odpowiednich umiejętności.

Autor bloga superTATA.tv Marcin Perfuńskiego podkreśla, że przyczyny rozwodów tkwią w braku nauki wzajemnej komunikacji już na etapie nauki w szkole. – Budowanie relacji to ciągły proces od czasu narzeczeństwa aż po pierwsze lata małżeństwa, które są najtrudniejszym okresem – uważa Perfuński.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół Anglii: seks tylko w małżeństwie heteroseksualnym

2020-01-24 16:37

[ TEMATY ]

małżeństwo

Anglia

Vatican News

Kościół Anglii: seks tylko w małżeństwie heteroseksualnym

Kościół anglikański w Anglii przypomina swym wiernym, że nadal obowiązuje w nim chrześcijańska wizja małżeństwa i seksu. Pożycie płciowe jest dozwolone jedynie w heteroseksualnym związku małżeńskim – czytamy w nowych wytycznych wydanych przez anglikański episkopat.

Są one komentarzem do nowego prawa, które umożliwia zawarcie związku partnerskiego również osobom różnych płci.
Związki partnerskie zostały wprowadzone w 2004 r. dla par jednopłciowych. Nie zniesiono ich jednak, kiedy dziewięć lat później wprowadzono tak zwane małżeństwa jednopłciowe. Od ubiegłego roku każdy może więc zawrzeć albo małżeństwo, albo związek cywilny.

Anglikańscy biskupi oświadczyli obecnie, że zmiany w brytyjskim prawie „nie zmieniły nauczania Kościoła o małżeństwie czy relacjach jednopłciowych”. Jak czytamy w oficjalnych wytycznych, „relacje seksualne poza małżeństwem heteroseksualnym należy postrzegać jako uchybienie względem Bożego zamysłu dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

"Poznańskie Słowiki" z koncertem w Wambierzycach

2020-01-25 22:09

[ TEMATY ]

Wambierzyce

Poznańskie Słowiki

źródło: Sanktuarium w Wambierzycach

Koncert chóru "Poznańskie Słowiki"

Najsłynniejszy chór w Polsce po raz kolejny zaśpiewał w Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin i Patronki Ziemi Kłodzkiej. Tym razem był to koncert świąteczny zatytułowany "Słowicze kolędowanie".

- Koncert wspaniały, miło spędzony jeszcze czas w świątecznym nastroju - komentuje Jolanta Kowal, uczestniczka koncertu. Chór Chłopięcy i Męski Filharmonii Poznańskiej - Poznańskie Słowiki to jeden z najbardziej znanych chórów w Polsce i poza jej granicami. Chór o ponad 75 – letniej tradycji, założony i prowadzony przez dziesiątki lat przez prof. Stefana Stuligrosza.

W wykonaniu około siedemdziesięciu chórzystów, przy akompaniamencie Mirosława Gałęskiego, pod kierunkiem Macieja Wielocha, w wambierzyckiej bazylice zabrzmiały najpiękniejsze polskie kolędy. W finałowym brzmieniu kolędę "Bóg się rodzi" wykonano wspólnie z publicznością.

Obecnie w chórze śpiewa około 100 chłopców i panów. Przez 80 lat Chór Stuligrosza tworzyło prawie 1500 śpiewaków.

To druga wizyta "Poznańskich Słowików" w dolnośląskiej Jerozolimie. Po raz pierwszy goście z Poznania koncertowali w lipcu 2017, podczas Wambierzyckich Spotkań Muzycznych im. Ignaza Reimanna.

Zapraszamy do obejrzenia nagrań z koncertu.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję