Reklama

Głos z Torunia

Kropla miłości ma sens

Delegat biskupi ds. misji diecezji toruńskiej ks. kan. Grzegorz Tworzewski zaprosił Kolędników Misyjnych 13 stycznia do Jabłonowa Pomorskiego na 2. Spotkanie Kolędników Misyjnych Diecezji Toruńskiej

Niedziela toruńska 4/2018, str. I

[ TEMATY ]

kolędnicy misyjni

Aleksandra Wojdyło

Najpiękniej prezentująca stroje kolędników grupa z parafi i pw. św. Bartłomieja w Unisławiu

W odpowiedzi na prośbę kolędników, którą wyrazili podczas 1. Spotkania Kolędników Misyjnych Diecezji Toruńskiej, chcemy się ponownie zobaczyć i wspólnie przeżyć radość wiary – wyjaśniał ks. kan. Tworzewski. Dodał, że to świętowanie jest również podziękowaniem za całoroczną pracę formacyjną z dziećmi, które wrażliwością swojego serca mobilizują dorosłych do pomocy ich rówieśnikom w krajach misyjnych i same takiej pomocy udzielają.

Konkurs

Pierwsza część spotkania rozpoczęła się w Centrum Kultury i Sportu, gdzie najpierw odbył się konkurs gwiazd betlejemskich i strojów grup kolędniczych. Następnie świadectwem niesienia Chrystusa podzielił się świecki misjonarz Rafał Solski, który wraz z małżonką Małgorzatą posługiwał przez 10 lat w odległej Mongolii. Dzieci ze Szkoły podstawowej w Drużynach wystąpiły z przedstawieniem pt. „Z kolędą w domu”. W tej części spotkania sekretarz Krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci Anna Sobiech przypomniała o otwartych dłoniach, jako symbolu tegorocznego misyjnego kolędowania oraz istocie modlitwy pięciu palców. – Być dla siebie przyjaciółmi, budować między sobą więzi, być wrażliwymi na potrzeby innych, być gotowym do pomocy. Niech dobro, serce i talenty, którymi dzielimy się z innymi, potrafią nas uskrzydlać do dalszych dobrych działań – dodała. Na wszystkich czekał poczęstunek przygotowany przez Centrum Kultury i Sportu w Jabłonowie Pomorskim.

Oddać cząstkę siebie

Następnie barwny kolędowy korowód przemaszerował ulicami miasta do kościoła parafialnego. Centralnym punktem diecezjalnego spotkania kolędników misyjnych była Msza św. w kościele pw. Chrystusa Króla, której przewodniczył bp Wiesław Śmigiel.

Reklama

W homilii bp Wiesław, nawiązując do treści ewangelicznych mówiących o powołaniu Mateusza, zwrócił uwagę na potrzebę zastanowienia się nad własnym powołaniem i podkreślania jego istoty. – Pan Bóg patrzy na serce człowieka i powołuje, a moc Jego słowa powoduje, że człowiek pozostawia wszystko i idzie w nieznane dlatego, że ufa Bogu – mówił bp Wiesław. Zwracając się do Kolędników Misyjnych, dodał, że dzisiaj wszyscy jesteśmy powołani, aby iść do ludzi, oddać cząstkę siebie drugiemu człowiekowi i nieść Chrystusa wśród swoich rodzin, znajomych, kolegów ze szkoły. Modlitwą, gestem, uczynkiem, ofiarą każdy może stawać się misjonarzem w swoim środowisku i nieść wraz z gwiazdą Dobrą Nowinę. – Jako uczniowie misjonarze jesteście bardzo ważną cząstką Kościoła misyjnego i nigdy o tym nie zapominajcie – podkreślił. Przypominał założenia papieża Franciszka z adhortacji apostolskiej „Evangelii Gaudium” i osobę św. Teresy z Lisieux, patronki misji. Dodał, że misjonarzem jest dziś każdy poprzez uczestnictwo w dziele Kościoła. Dziękując za rozwijanie dzieła misyjnego w diecezji toruńskiej, bp Wiesław zachęcił także do modlitwy o pokój, nowe powołania do niesienia Jezusa całemu światu oraz do dalszej aktywnej działalności misyjnej w diecezji. Na koniec do małych kolędników powiedział: – To waszą zasługą będzie to, że kolejni misjonarze usłyszą głos Chrystusa i zaniosą do innych krajów Dobrą Nowinę i dzięki waszej modlitwie będą silni.

W darach ofiarnych najmłodsi misjonarze przynieśli do ołtarza m.in. różnobarwne świece i przedmioty symbolizujące poszczególne kontynenty oraz złączone dłonie, symbol pokoju tegorocznego kolędowania, polecając bogactwo, kulturę i problemy ludów misyjnych. Na zakończenie Mszy św. słowa podziękowania skierował proboszcz ks. kan. Grzegorz Tworzewski. Podkreślił on słowa Księdza Biskupa, że nie można rozdzielić słów: uczeń i misjonarz, dodał, że dzieci kolędujące w tym roku na rzecz rówieśników z Syrii i Libanu dały doskonałe świadectwo, jak w praktyce słowa te realizować. – Ta kropla miłości ma sens – zaznaczył.

Zastępca burmistrza miasta i gminy Jabłonowo Pomorskie Jędrzej Kucharski wraz z przewodniczącym Rady Miejskiej Krzysztofem Kamińskim wręczyli bp. Wiesławowi obraz bł. Marii Karłowskiej, patronki miasta. Liturgii towarzyszył śpiew scholi parafialnej prowadzonej przez s. Dominikę, Barbarę Kopaczewską i Małgorzatę Strzelecką.

Reklama

Nagrodzeni

W 2. Spotkaniu Kolędników Misyjnych uczestniczyło ok. 30 grup kolędników reprezentujących parafie w Bobrowie, Brudzawach, Grodzicznie, Grudziądzu, Grzybnie, Jabłonowie Pomorskim, Drużynach, Kowalewie Pomorskim, Kruszynach, Lidzbarku Welskim, Unisławiu i Wielkich Łunawach.

W konkursie na najpiękniejszą gwiazdę I miejsce zajęli kolędnicy z Jabłonowa Pomorskiego przygotowani przez Barbarę Kopaczewską, II i III miejsce zajęły również jabłonowskie grupy, które swoje gwiazdy wykonały pod kierunkiem Lidii Behrendt-Pedynkowskiej i Katarzyny Mościckiej. Wśród najpiękniej prezentujących stroje kolędników misyjnych jury w składzie: Anna Sobiech, Anna Berent, Justyna Prajs, Paulina Modrzejewska najwyżej oceniło grupę z parafii pw. św. Bartłomieja w Unisławiu (przygotowana przez Urszulę Machaj), z parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Wielkich Łunawach (przygotowana przez Dorotę Wawrowską) oraz z parafii pw. św. Jakuba w Bobrowie (pod opieką Marii Grzecznowskiej).

Do tradycji przechodzi już fakt, że najpiękniejsza gwiazda i najlepiej prezentująca się grupa kolędnicza znajdzie się na plakacie zapowiadającym przyszłoroczne spotkanie. Nagrodę specjalną – wyjazd do Rzymu i grobu św. Jana Pawła II, patrona województwa – ufundowali marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki i przewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego Ryszard Bober, który wraz z gratulacjami wręczył symboliczny bilet do Rzymu. Szczęśliwcami zostali jabłonowscy kolędnicy przygotowywani przez Barbarę Czachor.

Spotkanie zakończył obiad w szkole podstawowej przygotowany przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Piecewie, a ks. kan. Grzegorz Tworzewski dla wszystkich uczestników przygotował słodkie paczki. Kolejne spotkanie odbędzie się w sobotę po uroczystości Trzech Króli w 2019 r.

2018-01-24 12:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z gwiazdami przy pustym Grobie

Niedziela kielecka 7/2020, str. I

[ TEMATY ]

misje

kolędnicy misyjni

Miechów

TD

Kolędnicy misyjni z bp. J. Piotrowskim, misjonarzem ks. J. Pańczykiem, ks. dyr. Ł. Zygmuntem

Kolędnicze stroje i rekwizyty inspirowane życiem rówieśników w Amazonii stanowiły niezwykłą oprawę Pustego Grobu w Miechowie, gdzie znajduje się najstarsza replika Grobu Chrystusa w Europie. Młodzi przyjaciele misji przyjechali do Miechowa – jak mówił bp Jan Piotrowski, jako „dzielący się wiarą uczestnicy wielkiego dzieła”.

W spotkaniu podsumowującym tegoroczną działalność kolędników misyjnych, które odbyło się 26 stycznia w miechowskim sanktuarium, wzięły udział grupy dzieci z parafii diecezji kieleckiej. Była Msza św. pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego, spotkanie z misjonarzem z Peru i delegatami Papieskich Dzieł Misyjnych.

– Nasi kolędnicy misyjni z SP im. J. Korczaka w Tokarni zebrali 2,5 tys. zł.

Byli pięknie przygotowani i bardzo chętni do tej działalności, z dobrym odzewem w parafii – mówi Niedzieli Krzysztof Pierzak.

– Ale nie pieniądze są najważniejsze – dodaje s. Monika Juszka RMI – sekretarz PDM, która wraz z Piotrem Eyoum uczestniczyła w wydarzeniu. – Kolędowanie misyjne służy projektom ochrony zdrowia, ochrony życia, edukacji. Bardzo ważna jest przede wszystkim formacja dzieci i ich rodzin, niesienie radości Ewangelii, a dopiero potem zebrane datki – podkreśla. W ub. roku dzięki kolędnikom z Polski zrealizowano 45 projektów.

60 tys. zł zebrali w tym roku kolędnicy misyjni jako dar dla swoich rówieśników

Diecezja kielecka, obok katowickiej, pozostaje liderem tej działalności.

W homilii biskup kielecki przypomniał młodym depozytariuszom Dobrej Nowiny, że dar, jaki Bóg ofiaruje w Jezusie nie jest „jednorazowym podarunkiem”, lecz dociera do wielu, jest wciąż dzielony… – Bóg wciąż wychodzi nam naprzeciw i dosięga miłością miłosierną każdego człowieka – mówił bp Piotrowski, cytując słowa Jana Pawła II, iż „każda kultura jest godna Ewangelii” oraz że „wiara umacnia się, gdy jest przekazywana”. – Jesteście uczestnikami wielkiego dzieła, które wyrasta z wiary, aby stała się ona darem dla innych.

O swojej posłudze misyjnej opowiadał zebranym ks. Grzegorz Pańczyk, który od 9 lat jest proboszczem ponad 22-tysiecznej parafii Puerto Bermudes w Peru, położonej na obszarze ok. 8 tys. km kw. Dzieci odpowiadały na pytania dotyczące Peru i otrzymywały misyjne upominki, nie zabrało zabaw i animacji. W konkursie na najpiękniejszą gwiazdę I miejsce przypadło parafii św. Jadwigi Królowej w Kielcach, II – par. Niepokalanego Poczęcia NMP z Buska-Zdroju, a III św. Maksymiliana Kolbego z Wolicy – Tokarni.

– Przybywa grup kolędników misyjnych, za co jestem wdzięczny duszpasterzom, rodzicom i dzieciom, które zebrały w tym roku ok. 60 tys. zł. To piękny wynik – wyraz ich zaangażowania, ale i tego, że uczą się ofiarować swój czas, o co dzisiaj tak trudno – uważa ks. Ł. Zygmunt, dyr.diecezjalny PDM. Ponadto 70 tys. zł – to efekt daru dzieci komunijnych dla rówieśników z krajów misyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa uczy wolności

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Ks. Paweł Borowski

Ludzie ciągle narzekają, że z jednej strony pragną być bardzo blisko Boga, a z drugiej uwiązani są przez sprawy tego świata. Przekonują siebie, że realizacja tego pragnienia możliwa jest tylko wtedy, gdy uwolnią się od swoich problemów, zajęć, gdy zaczną żyć na obczyźnie, w jakiejś pustelni albo klasztorze. Swoją komunię z Bogiem uzależniają więc od uwolnienia się od spraw i zajęć, w które są wplątani. A ponieważ nie da się w życiu uciec od rzeczy i od obowiązków, więc często rezygnują z modlitwy. To prawda, modlitwa wymaga wolności, ale nie od rzeczy i spraw, ale od samego siebie. Gdy mniemamy, że powinniśmy jednych rzeczy unikać a innych szukać, to winę za to ponosi nie to, że przeszkadzają ci te sposoby czy te rzeczy; tym, co przeszkadza ci w rzeczach, jesteś ty sam, albowiem zachowujesz się niewłaściwie wobec nich. To nie rzeczy cię zniewalają, ale ty sam zniewalasz samego siebie.

Uwolnij najpierw siebie od samego siebie

Zaprawdę, jeśli najpierw nie uciekniesz od samego siebie, to gdziekolwiek byś uciekł, gdziekolwiek byś się znalazł, wszędzie napotkasz przeszkody i doznasz niepokoju. Szukanie przez ludzi pokoju w rzeczach zewnętrznych, czy to w jakichś miejscach czy u mędrców, u ludzi czy w dziełach, na obczyźnie, w ubóstwie czy poniżeniu – wszystko to choćby największe wywierało wrażenie i czymkolwiek by było, jest niczym i nie daje pokoju. Zdarzy ci się przecież czasem, że uda ci się uciec od rzeczy i zostawić sprawy gdzieś na boku. Idziesz wtedy z pragnieniem modlitwy i okazuje się, że nie umiesz się modlić. Masz czas, masz spokój, masz wszystko, o czym marzyłeś i od czego uzależniałeś modlitwę, a nie umiesz się modlić. To dowód, że tak naprawdę nie rzeczy cię zniewalają, ale ty sam siebie zniewalasz. Ci, którzy chcą się naprawdę modlić, muszą porzucić siebie i swoją samowolę. Wolny człowiek to ktoś kto w pełni pogrążony jest w woli Boga i całkowicie wyrzekł się siebie. Jeśli to uczynisz, wejdziesz na właściwą drogę modlitwy. Jeśli nie staniesz się wolny, zaczniesz przypominać kogoś, kto zgubił drogę, ale idzie dalej i im dalej wędruje, tym bardziej schodzi na manowce.

Jak osiągnąć wolność przez modlitwę?

Droga do wolności prowadzi przez ucieczkę od samowoli i całkowite przyjęcie woli Boga. Jeśli uzależnisz modlitwę od tego, czy chce ci się modlić, wtedy właśnie pogrążasz się w manowcach własnej niewoli. Twoje odczucia zniewalają cię i odgradzają od Boga. Musisz się przebijać przez rzeczy i doznania, uwalniać się od ich wpływu i kierować się umysłem oświeconym wiarą. Rzecz ma się podobnie jak z nauką pisania. Jeśli chcesz opanować tę sztukę, to musisz dużo i często ćwiczyć się w tej czynności, choćbyś odczuwał to jako coś bardzo przykrego i uciążliwego; jeśli tylko będziesz ćwiczył pilnie i często, to nauczysz się tej sztuki. Kiedy poznasz poszczególne litery, zaczniesz je składać w wyrazy i w końcu będziesz pisał naturalnie i swobodnie – będziesz wolny w pisaniu. Podobnie ucz się modlitwy! Dzień po dniu, wytrwale i konsekwentnie, odrzucając własną samowolę, ucz się cierpliwie modlitwy. I przyjdzie taki dzień, kiedy te wszystkie poszarpane i trudne modlitwy ułożą się w całość i spostrzeżesz, że modlisz się swobodnie, naturalnie i radośnie. Dopiero wtedy osiągniesz swą wewnętrzną wolność, gdy po cierpliwym wysiłku będziesz się cieszyć, że wreszcie zaczynasz coś rozumieć z modlitwy. Wolności trzeba się uczyć, bo inaczej ona stanie się samowolą. Modlitwy też musisz się uczyć i nie oczekiwać, że od razu i zawsze będziesz miał na nią ochotę.

CZYTAJ DALEJ

Kalisz: bp Buzun pielgrzymuje rowerem na Jasną Górę

2020-08-11 20:55

[ TEMATY ]

pielgrzymka

bp Buzun Łukasz

facebook.com/RadioRodzinaDiecezjiKaliskiej

45 rowerzystów wyruszyło dzisiaj z Kalisza w dwóch grupach w 19. Diecezjalnej Pielgrzymce Rowerowej na Jasną Górę, gdzie dotrą 13 sierpnia wraz z pielgrzymami 383. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 29. Diecezji Kaliskiej. Wśród pielgrzymów jest biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun.

W związku ze stanem epidemii w tym roku pielgrzymka jest mniej liczna.

Pomysłodawcą pielgrzymki rowerowej jest Ireneusz Reder z Akcji Katolickiej Diecezji Kaliskiej. – Wcześniej organizowałem wyjazdy rowerowe po Polsce, a w 2000 r. pojechaliśmy do Rzymu. Potem pojawił się pomysł, aby pielgrzymować rowerami na Jasną Górę. Wtedy uzyskaliśmy aprobatę ówczesnego kierownika pielgrzymki ks. Krzysztofa Ordziniaka i tak to się zaczęło. Grupa rozrosła się i obecnie są dwie: kalisko-pleszewska i jarocińska, w których pielgrzymują rowerzyści z całej diecezji, a nawet spoza – powiedział w rozmowie z KAI Ireneusz Reder, który przewodzi grupie kalisko-pleszewskiej pod patronatem Akcji Katolickiej. Po raz drugi do grupy dołączył biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun.

– Od dzieciństwa jeżdżę na rowerze. Bardzo to lubię. Pielgrzymowałem już kiedyś rowerem z diecezji białostockiej, z której pochodzę – mówi dla KAI biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.

Duchowny dodaje, że pielgrzymka to przede wszystkim czas modlitwy. – Pielgrzymując wstępujemy do kościołów i zatrzymujemy się, aby pomodlić się przed Najświętszym Sakramentem. Pierwszy taki postój mamy w kościele pocysterskim w Ołoboku. Odmawiamy też Koronkę do Miłosierdzia Bożego i modlitwę brewiarzową. Dzień kończymy Apelem Jasnogórskim, a na różańcu modlimy się indywidualnie w czasie jazdy. Oczywiście, każdego dnia będziemy uczestniczyć we Mszy św. – podkreśla bp Buzun.

Koordynatorem grupy jarocińskiej jest ks. kan. Andrzej Piłat, proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Jarocinie. Wśród pielgrzymów jest także ks. Tomasz Kubiak, proboszcz parafii św. Barbary w Magnuszewicach.

- Modlitwa na trasie wygląda inaczej niż w pielgrzymce pieszej. Pielgrzymowanie rozpoczęliśmy w kościele w Jarocinie modlitwą i błogosławieństwem i wyruszyliśmy do św. Józefa w Kaliszu, aby tutaj uczestniczyć wspólnie z drugą grupą we Mszy św. i dalej pielgrzymować na Jasną Górę. W drodze indywidualnie modlimy się i wspólnie na postojach. Nawiedzamy też cmentarz, aby pomodlić się przy grobie ks. Marka Kulawinka, który z nami też jeździł na Jasną Górę – mówi ks. kan. Andrzej Piłat.

Rowerzyści rozpoczęli pielgrzymkę od Mszy św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, której przewodniczył bp Łukasz Buzun.

W pielgrzymce rowerowej po raz siódmy uczestniczy pani Urszula. – Ta pielgrzymka będzie znamienna i na pewno zapisze się w naszej pamięci. Będziemy ją przeżywać inaczej ze względu na panującą sytuację związaną z epidemią koronawirusa. Zabieram ze sobą dużo intencji. Modlę się za wszystkie osoby, które zostają w Kaliszu, za całe miasto, a przede wszystkim za diecezję kaliską, która znalazła się w trudnej sytuacji. Będziemy to wszystko omadlać i wypraszać łaski u Matki Najświętszej – zaznaczyła rowerzystka z Kalisza.

Pani Grażyna co roku czuje potrzebę serca, aby pielgrzymować do Matki Bożej. – W tym roku jadę już ósmy raz. Jest to potrzeba serca, aby z podziękowaniami i prośbami ruszyć do naszej Matki. Moja mama jest bardzo chora i jadę prosić Matkę Bożą o zdrowie dla niej i błogosławieństwo dla całej mojej rodziny – powiedziała uczestniczka pielgrzymki z Jarocina.

Rowerzyści dotrą na Jasną Górę 13 sierpnia wspólnie z pątnikami 383. Pieszej Pielgrzymki Kaliskiej i 29. Diecezji Kaliskiej. Pielgrzymów w Częstochowie powita bp Łukasz Buzun.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję