Reklama

Głos z Torunia

Dziedzictwo – św. Jan Bosko w Toruniu

Św. Jan Bosko, którego wspomnienie przypada 31 stycznia, jest jednym z najbardziej znanych świętych w Kościele katolickim. Ten święty powołał do życia trzy wspólnoty: Towarzystwo świętego Franciszka Salezego (1859 r.), Instytut Córek Maryi Wspomożycielki (1872 r.) oraz Pobożny Związek Współpracowników Salezjańskich (1876 r.). Obecnie Rodzina Salezjańska liczy na całym świecie przeszło 20 różnego rodzaju wspólnot. Jest to ogromne dzieło, które wydaje wiele dobrych owoców

Niedziela toruńska 4/2018, str. VII

[ TEMATY ]

salezjanie

Ks. Robert Gołębiowski

Św. Jan Bosko

Św. Jan Bosko

Historia salezjanów w Toruniu sięga 1997 r. W końcu sierpnia tegoż roku zamieszkał w Toruniu salezjanin ks. Janusz Wróblewski. Był to jednocześnie początek obecności zgromadzenia w diecezji toruńskiej. Salezjanie zostali sprowadzeni do Torunia po to, aby przejąć i poprowadzić szkołę katolicką. Przez lata toruńscy salezjanie byli częścią wspólnoty domu zakonnego w Aleksandrowie Kujawskim. Od 1 września 2014 r. funkcjonuje już samodzielny dom zakonny salezjanów w Toruniu, któremu patronuje św. Józef. Obecnie toruńską wspólnotę tworzą czterej współbracia: ks. Mariusz Witkowski (przełożony wspólnoty), ks. Krzysztof Tylutki, ks. Bartłomiej Chmielewski oraz koadiutor Andrzej Okoniewski.

Szkoły salezjańskie

W Toruniu od 1 września 1997 r. funkcjonuje Katolicka Szkoła Podstawowa Towarzystwa Salezjańskiego. Przez pierwsze lata szkoła mieściła się w budynku przy ul. Kosynierów Kościuszkowskich. W latach 2004-07 r. szkoła, a dokładnie funkcjonujące od 1999 r. dwie szkoły – podstawowa oraz gimnazjum, przeniosły się do nowego budynku na Wrzosach. Salezjanie zaczynali 1 września 1997 r. od grupy 44 uczniów, obecnie jest ich blisko 500. W szkole pracuje 60 nauczycieli oraz pracowników obsługi, w tym od początku sekretariat szkoły prowadzi Jadwiga Grobelska. Szkoła cały czas się rozbudowuje. W najbliższych miesiącach rozpocznie się budowa kolejnego skrzydła szkoły.

Reklama

Dyrektorami szkół salezjańskich w minionym okresie ponad 20 lat ich działalności byli: ks. Janusz Wróblewski (1997 – 2004), ks. Jacek Kowalkowski (2004-06), ks. Mariusz Witkowski (od 2006 r.). Pozostali salezjanie, którzy pracowali lub nadal pracują w Toruniu to: ks. Tadeusz Rozalik (1998 – 2000), ks. Jacek Brakowski (2000-03), ks. Dariusz Łokietek (2003-05), ks. Arnold Zimnicki (2004-05), ks. Mirosław Wierzbicki (2005-11), koadiutor Andrzej Okoniewski (od 2007 r.), ks. Krzysztof Szynkowski (2011-16), ks. Tomasz Wierzchowski (2013 r.), ks. Paweł Żurawiński (2013-16), ks. Krzysztof Tylutki (od 2016 r.), ks. Bartłomiej Chmielewski (od 2016 r.).

Kaplica

W szkole znajduje się kaplica, której patronuje Najświętsza Maryja Panna Wspomożenia Wiernych. Została erygowana dekretem inspektora ks. Zbigniewa Łepki 19 września 2008 r. Znajdują się w niej relikwie św. Jana Bosko oraz św. Dominika Savio. Kaplica jest ważnym miejscem w szkole. W każdą środę gromadzą się w niej na Eucharystii wszyscy uczniowie oraz nauczyciele. Poza tym zaprasza ona także codziennie wszystkich członków społeczności szkolnej na modlitwę osobistą. W Adwencie zaproszenie na Roraty oraz w Wielkim Poście na Drogę Krzyżową przyjmują także rodzice dzieci uczęszczających do szkoły.

Salezjanie współpracownicy

Innym znakiem obecności dziedzictwa św. Jana Bosko w Toruniu jest istnienie przy szkole salezjańskiej wspólnoty Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników, która powstała 15 czerwca 2016 r., kiedy 8 osób, nauczyciele oraz rodzice uczniów, złożyło przyrzeczenia. Jest to pierwsza wspólnota Salezjanów Współpracowników gromadząca osoby świeckie w naszej diecezji.

Ulica św. Jana Bosko

Rada Miasta Torunia uchwałą z 20 lipca 2017 r. nadała części dotychczasowej ul. Storczykowej nazwę św. Jana Bosko. Podczas inauguracji kolejnego roku w szkole salezjańskiej 4 września 2017 r. dokonano uroczystego jej otwarcia. Pojawienie się św. Jana Bosko jako patrona w przestrzeni miejskiej to na pewno przejaw tego, że salezjanie i ich szkoła, na dobre wpisali się już w historię oraz są obecni w życiu codziennym Torunia.

***


Obchody w szkołach salezjańskich
W ramach obchodów uroczystości św. Jana Bosko w szkołach salezjańskich w Toruniu 31 stycznia, we wspomnienie św. jana bosko, odbędą się:
– „Boskolandia” – radosne spotkanie dla uczniów klas 1-3,
– „Salezjańskie Koło Fortuny” – gry i zabawy dla klas 4-7 i gimnazjum,
– konkursy o św. Janie Bosko (plastyczny i wiedzy).
Tego dnia również zapraszamy wszystkich do wspólnej modlitwy w kościele parafialnym pw. św. Antoniego na toruńskich Wrzosach. O godz. 12.45 zostanie odprawiona uroczysta Suma.
Ks. Mariusz Witkowski

2018-01-24 12:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyspy Salomona: „Latający biskup” widzi nadchodzące zagrożenie

2020-09-04 16:39

[ TEMATY ]

misje

salezjanie

imigranci

Wyspy Salomona

Vatican News

Biskup Gizo Luciano Capelli

Biskup Gizo Luciano Capelli

Biskup Gizo Luciano Capelli już od 21 lat powadzi działalność misyjną na Południowym Pacyfiku. Zainspirowany charyzmatem salezjańskim skupia się przede wszystkim na niesieniu pomocy imigrantom, którzy przybywają na ten archipelag Oceanii i często giną w trudnych warunkach, także z powodu „poważnych konsekwencji zmian klimatycznych”.

W 2016 r. pięć niezamieszkałych atoli na Wyspach Salomona, w południowej części Oceanu Spokojnego, po prostu zniknęło, pochłoniętych przez morze z powodu rosnącego poziomu wód na skutek globalnego ocieplenia. Ten smutny przykład przywodzi na myśl realia coraz gwałtowniejszych zmian klimatycznych, o których mówił Papież Franciszek we wtorek 1 września w swoim przesłaniu na Światowy Dzień Modlitwy o Ochronę Stworzenia. Od ponad 20 lat salezjanie pracują na tych wyspach, budując szkoły i kościoły, przyczyniając się do poprawy stanu wielu rodzin.

Od 2007 roku bp Luciano Capelli pracuje jako ordynariusz diecezji Gizo. Po 35 latach pracy jako misjonarz na Filipinach, został wysłany na Wyspy Salomona po niszczycielskim trzęsieniu ziemi. Wielu zna go jako „latającego biskupa”; jest on właścicielem awionetki, dzięki której udaje mu się dotrzeć do najbardziej odległych zakątków, zapewniając mieszkańcom żywność i lekarstwa. Jego diecezja składa się z około 40 wysp, o łącznej liczbie ludności 120 tys., z czego 15% stanowią katolicy. Niedawno w Nusabaruku, na terenie wiosek rybackich, otwarto szkołę podstawową dla dzieci, które nie są w stanie codziennie dopływać łodzią do Gizo. W tym roku szkoły salezjańskie będą pomagać 205 dzieciom w ich intelektualnym rozwoju.

Misjonarz podkreśla, że na horyzoncie pojawia się coraz więcej zagrożeń. Zmiany klimatyczne przynoszą częste powodzie, które zmuszają wielu ludzi do przenoszenia się na nie swoje ziemie. Do tego dochodzi strach przed trzęsieniami ziemi i tsunami. „Papież zaprasza nas do zmiany kursu; wzywa do większej sprawiedliwości, a tutaj namacalnie widzimy, jak to na nas wpływa. Są ludzie, którzy mają dużo ziemi i ci, którzy mieszkają w szałasach na wyspach z martwych koralowców lub w domach na szczudłach, gdzie oddychają powietrzem przepełnionym odrażającymi zapachami” – mówi bp Capelli.

Kolejnym problemem jest nasilające się plądrowanie lasów deszczowych. „Tutaj widzimy niesprawiedliwość braku miejsca do godnego życia oraz deficyt szkół, toalet i urządzeń sanitarnych dla około 150 rodzin” – mówi bp Capelli. – To, co nas niepokoi – kontynuuje – to problem, którego nikt z potężnych zdaje się nie dostrzegać. Zagraża nam także obecność pewnych międzynarodowych koncernów, które nie mogąc wyciąć drzew w swoim kraju, przyjeżdżają tutaj, aby ograbić nasze płuca. Jest to aspekt, na który zwrócił uwagę Papież Franciszek w swojej modlitwie we wrześniu, poświęconej dziełu stworzenia. W ten sposób Kościół wypełnia wiele luk” – powiedział biskup Capelli.

Urodzony we Włoszech hierarcha ma nadzieję, że jeszcze przez długi czas będzie mógł nadal służyć swojemu ludowi duchowo i materialnie, angażując coraz bardziej ludzi świeckich. „Na razie – stwierdza – jesteśmy bezpieczni w związku pandemią Covid-19, ale nasi sąsiedzi w Papui-Nowej Gwinei zarejestrowali już pierwsze przypadki i nie będę ukrywał, że się martwimy”.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami (wywiad)

2020-09-19 09:57

[ TEMATY ]

media

abo Wacław Depo

Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności – powiedział w rozmowie z KAI abp Wacław Depo metropolita częstochowski i przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu.

Publikujemy treść wywiadu:

Ks. Mariusz Frukacz (KAI): Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia postawę mediów katolickich podczas epidemii, zwłaszcza w pierwszych miesiącach - czy właściwie towarzyszyły odbiorcom pomagając im dobrze przeżyć ten niezwykły czas?

Abp Wacław Depo: Myślę, że trzeba zacząć w szerszym kontekście od tego, iż pewnym ważnym progiem do przebicia się mediów katolickich, ale również w ogóle mediów, do świadomości ludzi wierzących był wybór Jana Pawła II i jego pielgrzymka do Ojczyzny. Kiedy nie mogliśmy bezpośrednio uczestniczyć w tych właśnie wydarzeniach, to wówczas poprzez przekaz radiowy i telewizyjny łączyliśmy się z tym misterium, które dokonywało się na naszych oczach, mimo że wówczas nie byliśmy wychowani do takiego głębokiego przeżycia wewnętrznego, na które dzisiaj możemy spojrzeć w sensie zadania czy to zrealizowanego do końca, czy też nie.

Aktualnie w czasie Mszy św., które były transmitowane wypowiadaliśmy modlitwę o komunii duchowej przyjęcia Pana Jezusa do swojego serca. To była modlitwa bezpośrednio odczytywana przez celebransa, ale każdy w niej mógł się odnaleźć myśląc o swoim pragnieniu sakramentalnego przyjęcia Pana Jezusa, jak również o samej więzi z Jezusem i o miłości do Jezusa. Słowa „kocham Cię Panie Jezu, bo Ty mnie kochasz, obdarowujesz sobą” wypowiadane w trakcie Eucharystii musiały, moim zdaniem, głęboko zapadać w świadomość ludzi, a zwłaszcza cierpiących, chorych i znajdujących się jakiejkolwiek potrzebie, jednocześnie będąc izolowani od innych osób w najbliższej rodzinie.

KAI: Czy z tego czasu płynie jakaś lekcja dla mediów? Czy nie uważa Ksiądz Arcybiskup, że należałoby utrzymać więzi pomiędzy proboszczem a parafianami stworzone dzięki transmisjom Mszy św., z tym, że teraz budowane wokół innych treści, np. krótkie katechezy, odpowiedzi na trudne pytania dotyczące wiary, kursy, dyskusje?

– Z pomocą przychodzi nam list kard. Roberta Sarah, który napisał: „Wróćmy z radością do Eucharystii”. Oczywiście ważny jest ten kontakt osobowy księdza proboszcza, jako głównego nie tylko celebransa Eucharystii, ale również moderatora życia religijnego i takich, czy innych spotkań, które się dokonywały, czy też dokonują z wiernymi, czy z danymi grupami. Myślę tutaj o grupach dzieci pierwszokomunijnych, czy też młodzieży bierzmowanej. Trzeba zaznaczyć, że tu pojawia się zadanie dla obydwu stron. W czasie pandemii księża proboszczowie wychodzili do wiernych z różnymi, nawet dosyć ekstremalnymi inicjatywami, tak jak przejazd przez wioski i święcenie pokarmów wielkanocnych. Uważam, że dzisiaj trzeba bardziej zwrócić uwagę na samą odwagę wyjścia do kościoła. Są oczywiście dalej obostrzenia sanitarne, których trzeba przestrzegać, ale musimy przełamać lęk, zwłaszcza poprzez decyzje rodziców, żeby z dziećmi i młodzieżą wychodzić do kościoła. Jesteśmy świadomi tego, że ogólna frekwencja na niedzielnych Mszach Świętych kształtowała się w okolicach 30 procent. Ten czas jest dla nas jakimś rachunkiem sumienia, że odizolowanie się przestrzenne jednak spowodowało jakieś lęki przed wejściem do kościoła, a potem korzystaniem z sakramentu Eucharystii i pokuty.

KAI: Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup panoramę polskich mediów katolickich i panujący w tej sferze pluralizm? Czy ten stan jest optymalny czy czegoś tu, według Księdza Arcybiskupa, brakuje?

– Odpowiem nieco zdumiewająco, a nawet nieco prowokacyjnie. Jest to nasza praca aż do końca świata. Dlatego, że widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami, które są, w takiej czy innej panoramie, propozycją dla ludzi, też przecież podmiotem takiego, czy innego filmu, adresu, czy celebracji eucharystycznych, innych nawet form, takich jak publiczne dyskusje, to jest niezmiernie przytłaczająca część mediów takich, które są komercyjne i inspirowane przez takie, czy inne sieci, już nie mówiąc o ośrodkach bardzo mocno finansowanych z różnych źródeł. Ta panoramiczność wyjść naszych katolickich mediów jest naprawdę zaledwie w jakimś początkowym stopniu wystarczająca, ale podkreślam, pomimo iż telewizja Trwam będzie na multipleksie, czy też radio Maryja, to jednak dysproporcja jest mocno widoczna.

KAI: Jaka powinna być główna intencja polskich katolików w Dniu modlitw w intencji Środków Społecznego Przekazu?

– Tutaj posłużę się, jak wiele razy czynię to w moim nauczaniu, taką triadą papieską: prawda, zaufanie, wspólnota. Jeśli będziemy sięgać do źródeł prawdy, nie będziemy przyjmować tego, co idzie od świata, że żyjemy już w cywilizacji światowej, czy europejskiej postprawdy, że prawda jest relatywna i nie ma prawdy absolutnej, a co dopiero powiedzieć nadprzyrodzonej, czyli więzi z Bogiem osobowym, to wtedy nie będzie stopnia zaufania do siebie pomiędzy ludźmi, bo na jakim fundamencie będzie można budować zaufanie do siebie, jeśli będziemy rozmijać się z prawdą o naszej ludzkiej naturze, chociażby mężczyzny i kobiety, o wspólnocie rodzinnej. A co dopiero mówić o wspólnocie międzynarodowej, a poczynając od wspólnoty narodowej. Jak odróżnić to, co jest dzisiaj niesłusznie i fałszywie interpretowane, że wspólnota narodowa jest określana nacjonalizmem, atakującym i wykluczającym inne wspólnoty. I to jest zadanie, które nas dzisiaj niestety przytłacza, ale musimy ten ciężar przyjąć i wyprostowywać również swój sposób myślenia, mówienia, a tym samy budowania odpowiedzialności za wspólnotę ludzką i kościelną.

KAI: W dzisiejszych czasach coraz większa jest liczba księży obecnych w social mediach, na portalach społecznościowych, jak: YouTube, Facebook, Twitter. Jak jest rola kapłana i jego obecności w tej przestrzeni medialnej?

– Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności. Jeśli nasze zaangażowanie w mediach ogranicza się do wypowiadania własnego nieraz takiego, czy innego sposobu pojmowania danej prawdy, wtedy to nie służy niestety dobru ogólnemu. Odwołam się tutaj, do takiego wprost żądania młodzieży francuskiej w spotkaniu z Janem Pawłem II. Wprost wówczas powiedziano: „Ojcze nie mów nam o przykazaniach, o przepisach i Kościele jako instytucji, ale podaj nam motywy i racje życia”. Wtedy Ojciec Święty wypowiedział: „Jedyną Prawdą, motywem i racją życia jest dla nas Jezus Chrystus”. I to nie jest żadna idea, czy ideologia. To nie jest nawet przykazanie. Tylko to jest żywy Bóg, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. I wszedł w nasze realia życiowe, które musimy dzisiaj mierzyć Jego miarą, jako Boga i Człowieka, a nie swoim takim, czy innym odczuciem.

KAI: Bardzo dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

W najnowszym numerze Tygodnia Katolickiego "Niedziela" - edycja wrocławska.

2020-09-25 17:31

ks. Łukasz Romańczuk

W najnowszym numerze Tygodnia Katolickiego "Niedziela" - edycja wrocławska.

- Podsumowanie Archidiecezjalnej Pielgrzymki Duchowieństwa i Wiernych na Jasną Górę

- O tworzącym się Bractwie św. Szarbela i nabożeństwach ku jego czci w Oleśnicy

- Różaniec w katechezie - opowiada Marek Sokół - katecheta

- Kapłańskie pasje ks. Jacka Tomaszewskiego - o muzyce i nie tylko

- Ostatni, pożegnalny felieton Wandy Mokrzyckiej

Zapraszamy do lektury!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję