Reklama

Maryjo, Królowo Polski

2018-05-02 09:46

Ks. Rudolf Karaś
Edycja zamojsko-lubaczowska 18/2018, str. II


Ryngraf Maryjny

W maju w całej Polsce można usłyszeć słowa pieśni: „Chwalcie łąki umajone, góry, doliny zielone (…), i co czuje, i co żyje, niech z nami sławi Maryję!”

W katedrach i małych wiejskich kościołach, przy kapliczkach i przydrożnych figurach, z radością i miłością Polacy śpiewają pieśni ku czci Matki Najświętszej i modlą się słowami Litanii Loretańskiej do Najświętszej Maryi Panny. Ta modlitwa to odpowiedź na słowa Pana Jezusa skierowane z krzyża do św. Jana. Słowa, które od dwudziestu jeden wieków pozostają bardzo bliskie sercu każdego chrześcijanina, a szczególnie Polaka: „Oto Matka twoja”.

Z uwagą i miłością patrzymy na Maryję. Oto Niewiasta, która z pokorą pochyla głowę, słysząc wiadomość Archanioła Gabriela, w sercu chowa wspomnienia o narodzeniu Zbawiciela, towarzyszy Jezusowi podczas Drogi Krzyżowej i wspiera Apostołów w Wieczerniku. Niewiasta, która jest silna wiarą i miłością. Ona jest naszą Matką, a każdy, kto się do Niej zwróci, otrzymuje pomoc.

W tym roku w naszej Ojczyźnie obchodzimy 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Wspominamy rok 1918 i wsłuchujemy się w głos wielkich mężów stanu oraz polityków tamtego okresu. Nie zapominajmy jednak, że nie byłoby wolnej Ojczyzny bez pamięci o przeszłości Polski, która budowała swoją wielkość na fundamencie wierności Chrystusowi. Polski, która była potężna i dumna, a równocześnie otwarta i budząca zainteresowanie oraz podziw obcokrajowców. Polski, w której wiara w Jezusa Chrystusa była siłą, która pozwoliła Polakom wytrwać i zwyciężać w najtrudniejszych momentach historii.

Reklama

Powróćmy pamięcią do ubiegłych wieków. W tym miejscu pragnę przytoczyć fragment książki Tomasza Łysiaka pt. „Medalion na pancerzu”: „Jeśli przyjrzeć się husarskim zbrojom wystawionym na Wawelu czy zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, to najpierw rzuca się w oczy to, co polski rycerz miał na napierśniku. Po prawej stronie widać krzyż maltański wpisany w koło, po lewej zaś, tam gdzie pod blachą spało serce wojownika, medalion z Matką Bożą. (…) Dla husarii ów medalion był symbolem nie tylko ochrony, ale i kierunku wszelkich działań”.

Autor książki wyjaśnia także czytelnikom, co było największą siłą polskich wojsk pod Wiedniem w 1683 r.: „ (…) ponad zbroją, rynsztunkiem czy wyszkoleniem górowała jedna rzecz. Ta, którą uosabiały symbole zaklęte w mosiężnych medalionach na napierśnikach husarskich – Krzyż i Matka Boża. Była to wiara w Boga” (por. Tomasz Łysiak, „Medalion na pancerzu”, str. 36 i 40).

Nasi przodkowie budowali wiarę, przyjmując sakramenty święte, czytając Biblię, modląc się i gromadząc skarby, którymi były miłosierdzie i troska o dobro wspólne. Ich wzorem do naśladowania, Matką i Orędowniczką, pozostawała zawsze Maryja. Jej wizerunek znajdował się nie tylko w świątyniach, domach i na rycerskich zbrojach. Ona była zawsze z tymi, którzy walczyli o wolność i suwerenność naszej Ojczyzny. Minął czas świetności Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a ryngraf z wizerunkiem Maryi nosili żołnierze Konfederacji Barskiej (1768 r.), powstańcy Kościuszki (1794 r.), powstańcy listopadowi (1830 r.) i powstańcy styczniowi (1863 r.).

W czasach II Rzeczypospolitej ryngraf na trwałe wpisał się w tradycję Wojska Polskiego. W okresie okupacji niemiecko-sowieckiej żołnierze Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych z dumą nosili na swoich partyzanckich mundurach wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej lub Częstochowskiej na tle orła w koronie. Tę tradycję kontynuowali Żołnierze Niezłomni. (por.„Ryngrafy Żołnierzy Wyklętych”).

Jednym z Żołnierzy Niezłomnych jest Franciszek Majewski „Słony”. Zginął, oddając życie za wolność Polski 26 września 1948 r. w Węgrzynowie niedaleko Sierpca.

Na piersi pod mundurem nosił ryngraf, na którego rewersie znajdował się napis: „Królowo Korony Polskiej, miej w opiece wiernego Ci sługę”. Oddał życie wierny przysiędze, broniąc Polski przed nową okupacją sowiecką i ideologią komunistyczną. Jego ryngraf, przekazany przez rodzinę Instytutowi Pamięci Narodowej, stał się symbolem Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w roku 2016.

Dzisiaj, gdy tak wiele niebezpieczeństw zagraża naszej wierze, naszym rodzinom, Ojczyźnie i chrześcijańskiej Europie, zwracajmy się jak najczęściej do Maryi. Ona zawsze wysłuchuje swoich dzieci. Szczególnie wtedy, gdy wypełniamy Jej prośbę i bierzemy do rąk różaniec. Powracajmy także do przepięknych tradycji narodowych. Niech w domach, w których mieszkamy i w miejscach pracy widoczny będzie wizerunek Tej, która ciągle wyprasza dla nas łaski u swojego Syna. Wpatrując się w oblicze Matki Najświętszej, wracajmy pamięcią do naszych bohaterów narodowych, którzy z Jej wizerunkiem na zbrojach, mundurach, a przede wszystkim w sercu, potrafili kochać Boga, bliźniego i Polskę.

Tagi:
Matka Boża Maryja maj

Franciszek: Maryja jest latarnią dla niespokojnej i zalęknionej ludzkości

2019-12-04 15:38

Krzysztof Bronk/vaticannews / Watykan (KAI)

Ogłoszenie dogmatu o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny było reakcją na sytuację w powojennym świecie. Wskazuje na to Franciszek w przesłaniu do Papieskich Akademii, które zgromadziły się na wspólnym posiedzeniu zorganizowanym przez Akademię Mariologiczną. „Dramatyczne doświadczenie dwóch światowych wojen skłoniło Piusa XII do wskazania w znaku Wniebowziętej latarni pokoju dla niespokojnej i zalęknionej ludzkości” – napisał Ojciec Święty.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomina, że również następni papieże przypisywali Maryi istotną rolę w świecie i Kościele. Paweł VI chciał, aby współczesny człowiek, ze wszystkimi swymi problemami i aspiracjami, znajdował w niej jasną wizję i pokrzepiające słowo. Janowi Pawłowi II to właśnie Matka Odkupiciela wytyczała drogi do nowego tysiąclecia. Benedykt XVI wskazywał na kluczową relację między mariologią i teologią Słowa Bożego.

Franciszek zapewnił, że również i on chce wspierać rozwój badań teologicznych na polu mariologii. Temu ma również służyć przyznanie nagród Papieskich Akademii dwóm mariologom z Hiszpanii (Carme López Calderón) i Rumunii (Ionuț-Cătălin Blidar) oraz medalu pontyfikatu Chorwackiemu Instytutowi Mariologicznemu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Msza Święta jubileuszowa u sióstr Bernardynek w Wieluniu

2019-12-06 18:52

Zofia Białas / Niedziela

Zofia Białas / Niedziela
bp. Andrzej Przybylski oraz bp. Jan Wątroba
Wieluńskie Bernardynki w dniu 6 grudnia, w patronalne święto kościoła św. Mikołaja, zaprosiły wielunian na uroczystą Eucharystię. Eucharystia była uwielbieniem Boga za 200 lat pobytu i trwania sióstr w obecnym klasztorze, do którego przybyły w 1819 roku ze swojego pierwotnego klasztoru i kościoła po zamknięciu klasztoru Paulinów. Uroczystej Mszy Świętej koncelebrowanej przewodniczył ks. bp Jan Wątroba. W koncelebrze ks. bp Andrzej Przybylski, kapłani z Wielunia i spoza Wielunia. Swoim śpiewem ubogacił liturgię Chór Parafialny z parafii św. Józefa w Wieluniu pod kierownictwem organisty Szymona Blajera. Okolicznościowe kazanie wygłosił ks. bp Andrzej Przybylski. Rozpoczynając kazanie przywołał słowa ks. kapelana Andrzeja Walaszczyka przypominające trzy powody, które przyprowadziły wiernych na tą szczególną Eucharystię, a były to: jubileusz 200-lecia pobytu sióstr w obecnym klasztorze, wspomnienie świętego Mikołaja – patrona kościoła klasztornego i poświęcenie nowego domu sióstr z nowicjatu. Myślą przewodnią kazania były słowa „powołani do świętości”. Do świętości, mówił kaznodzieja, jest powołany każdy z nas, ale świętym zostanie ten, kto nie utraci kontaktu z Bogiem. Tylko człowiek trwający w kontakcie z Bogiem, będzie swoim życiem zachęcał innych do świętości, do bycia dobrym człowiekiem, bo święty, to człowiek dobry. Przykładem, święci, święty Mikołaj, święty Franciszek z Asyżu, święci, którzy nieśli współbraciom w wierze pokój i dobro. Tym, co pozwala utrzymać kontakt z Bogiem, kontynuował, jest modlitwa i Eucharystia. Dziś dziękujemy siostrom Bernardynkom za ich trwanie na modlitwie i omadlanie tych, co na modlitwę i na Eucharystię nie znajdują czasu. Po uroczystym „Ciebie Boga wysławiamy” i litanii do św. Mikołaja ks. bp Jan Wątroba pobłogosławił wszystkich obecnych na Eucharystii Najświętszym Sakramentem. Uroczystości zakończyły się poświęceniem nowego domu sióstr z nowicjatu. Poświęcili go ks. bp Jan Wątroba i ks. bp Andrzej Przybylski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem