Reklama

Gwieździsta Wyprawa Otwartych Oczu

2018-05-23 10:54

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 21/2018, str. III

Joanna Ferens
Na wyprawie nie mogło zabraknąć dzieci...

Ponad pół tysiąca osób zrzeszonych w Ruchu Światło-Życie Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej spotkało się 12 maja w Górecku Kościelnym na Wyprawie Otwartych Oczu

Wydarzenie rozpoczęło się tradycyjnym pieszym rajdem gwiaździstym z trzech miejsc. Rejon biłgorajski rozpoczął swoją wędrówkę w miejscowości Trzepietniak, rejony tomaszowski i lubaczowski z Józefowa, zaś zamojski i hrubieszowski – z Tereszpola. Wszyscy spotkali się w Górecku Kościelnym, gdzie centralnym punktem dnia była Eucharystia.

Przewodniczył jej ks. Jarosław Kędra, proboszcz parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Górecku Kościelnym, zaś kazanie wygłosił wikariusz parafii św. Stanisława Biskupa w Wielączy ks. Rafał Kowalczuk.

Ks. Kędra podkreślał wielkie znaczenie tego dnia dla działających w Ruchu Światło-Życie. – Witam was wszystkich bardzo serdecznie i niezmiernie się cieszę, że możemy was po raz kolejny gościć u nas, w miejscu wybranym przez samego Boga i św. Stanisława. Wiecie bardzo dobrze, że dzisiejsza wyprawa to akcja ewangelizacyjna, która ma na celu przede wszystkim integrować młodzież naszej diecezji, ale także zachęcić do różnych inicjatyw, głównie do udziału w rekolekcjach wakacyjnych czy Exodusie Młodych. Doświadczyliście już, że trasa naszego rajdu jest piękna, wiodła was przez lasy roztoczańskie, co również jest wspaniałą okazją do integracji, do spotkania, do rozmów i uwielbiania Pana Boga w przyrodzie i w drugim człowieku. Mam nadzieję, że to dzisiejsze spotkanie przyniesie wam jak najwięcej dobrych owoców – podkreślił ks. Kędra.

Reklama

Diecezjalny moderator Ruchu Światło-Życie ks. Dariusz Babiak mówił: – Wyprawa ta nakazuje nam szeroko otworzyć oczy, po to, aby dostrzec ślady Pana Boga w pięknie tego świata, a także w drugim człowieku, który jest nam dany. Dlatego dziękujemy Panu Bogu za ten dzień, za to spotkanie, za pogodę, która tak wspaniale nam dopisała, ale w szczególności dziękujemy Mu za ludzi, których stawia na naszej drodze, którzy nam umożliwiają realizację naszych planów oazowych i formacyjnych. Dziękuję dzieciom, młodzieży, rodzinom z Domowego Kościoła, cieszę się, że tu jesteście i mam nadzieję, że spędziliście tu wspaniały czas, szukając śladów Pana Boga w drugim człowieku i pięknie stworzonego przez Niego świata.

W wyprawie wzięło udział ponad 500 osób, a wśród nich Julia Kukułowicz z Zamościa i Jakub Węcławik ze Skierbieszowa, którzy przyznali, że było to dla nich wyjątkowe spotkanie z Bogiem i drugim człowiekiem. – Są tu wspaniali ludzie i wyjątkowa atmosfera. Mogę spędzić czas w świetnym towarzystwie, gdzie czuję się akceptowana, lubiana i szanowana – powiedziała Julia. – Przyjeżdżam tu co roku, aby spotkać się ze znajomymi, zintegrować się na nowo z osobami, które spotykam na wakacyjnych rekolekcjach. Mogę odciąć się od świata, przejść przez piękny las, gdzie nie ma zasięgu, porozmawiać i przede wszystkim przeżyć spotkanie z Bogiem przy Stole Eucharystycznym – dodał Jakub.

„Wyprawa Otwartych Oczu” to inicjatywa szczególna, przeznaczona dla każdego, gdyż zaproszeni są wszyscy, którzy chcą szukać śladów Pana Boga w pięknie otaczającego nas świata i pragną doświadczyć spotkania z Bogiem i drugim człowiekiem.

Tagi:
oaza

Reklama

Oazowy dzień wspólnoty u św. Zygmunta

2019-10-15 15:49

Maciej Orman

„Moja niewola i moja wolność” – pod takim hasłem w najbliższą niedzielę 20 października w parafii pw. św. Zygmunta w Częstochowie odbędzie się rejonowy dzień wspólnoty Ruchu Światło-Życie

Facebook/parafia św. Zygmunta

Program

9.00 Zawiązanie wspólnoty, modlitwa (aula na plebanii)

9.30 Katecheza – ks. Jacek Marciniec

10.40 Spotkania w grupach

11.30 Namiot Spotkania

12.00 Eucharystia

13.00 Agapa (ciepły posiłek)

Organizatorzy zapewniają opiekę nad dziećmi od godz. 9.30 do 12.00.

Podczas Eucharystii będzie można przystąpić do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwają uroczystości pogrzebowe śp. prof. Jana Szyszki

2019-10-16 07:13

W środę 16 października, o godz. 11:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe prof. Jana Szyszko, byłego ministra środowiska i wieloletniego posła. W wydarzeniu zaplanowano udział najwyższych rangą urzędników państwowych.

Krzysztof Sitkowski/KPRP
MK

Ceremonia rozpoczęła się o godz. 11.00 Mszą św. w Parafii Rzymskokatolickiej Najświętszego Serca Pana Jezusa (Warszawa - Stara Miłosna, ul. Borkowska 1). Następnie zaplanowany jest przemarsz konduktu żałobnego na Cmentarz Rzymskokatolicki (ul. Gościniec 2, Warszawa - Stara Miłosna) gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Prosimy o przybycie na uroczystości pogrzebowe do godz. 10.30.


Krzysztof Sitkowki/KPPR
MK

MK
MK
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem