Reklama

Niedziela Kielecka

Piekoszów

Jubileusz wyjątkowego Domu i wyjątkowego Stowarzyszenia

Chodzi oczywiście o srebrny jubileusz Domu dla Niepełnosprawnych Caritas w Piekoszowie – jednej z największych tego typu placówek w Polsce i działającego przy nim Katolickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół „Nasz Dom”. Obchody, z udziałem wielu gości, miały miejsce 19 maja br., a Mszy św. dziękczynnej za wyjątkowość tej instytucji, czy raczej wspólnoty – przewodniczył bp Jan Piotrowski

Niedziela kielecka 23/2018, str. VI

[ TEMATY ]

niepełnosprawni

TD

Dom w Piekoszowie świętuje 25 lat

Dom w Piekoszowie świętuje 25 lat

Eucharystia w piekoszowskim sanktuarium MB Miłosierdzia, prezentacje multimedialne i filmy „ku po pokrzepieniu serc” opowiadające o 25 latach instytucji, wspólny posiłek, krakowski teatr, nowa publikacja, świadectwa i śpiewy „piekoszowskich przebojów” – stały się okazją do wspomnień, świadectw, podsumowań, wyrazów wdzięczności za Dom i jego środowisko.

Legendarne turnusy

Dom zasłynął jako organizator wczasorekolekcji, zapoczątkowanych przez sł. Bożego ks. Wojciecha Piwowarczyka, które w okresie wiosenno -letnim są organizowane nieprzerwanie od ok. 35 lat... Dłużej niż sam Dom. Tak początki wspomina Barbara Szyposzyńska: „Mieszkałam w Domu dla Niepełnosprawnych w pomieszczeniach socjalnych, w latach 1992 – 2001, czyli 9 lat, dojeżdżając do pracy jako nauczyciel fizyki w V LO w Kielcach. Jako wolontariusz Domu byłam tzw. ogrodnikiem (…) pomagałam w zakwaterowaniu grup, które na jakiś czas przyjeżdżały, dbałam o dekoracje związane z okresami liturgicznymi. Przez pierwsze lata miałam też udział w uprawianiu warzyw na działce, z których korzystała kuchnia, kiedy jeszcze nie funkcjonował Dom Pomocy Społecznej. Pewien szczegół utkwił mi w pamięci: pikowałam sałatę i zmrok zastał mnie przy tej czynności. W pewnym momencie, światła samochodu oświetliły moją sylwetkę, wtedy zobaczył mnie ks. Waldek Krochmal, który już chciał wracać przekonany, że mnie nie ma. Ulitował się i jeszcze pomógł mi podlać sadzonki (...).W tym czasie też razem z Zosią Wojtyną, Halinką Burtnik i Zosią Boruń przy współpracy z dyr. Caritas kieleckiej ks. Stanisława Słowika oraz dyrektorów Domu ks. Wiktora Walochy i ks. Józefa Knapa organizowałyśmy i prowadziłyśmy turnusy rekolekcyjne. Historyczny bo pierwszy, ale też wspaniały – prowadziłam z ks. Janem Jagiełką jako kapelanem, potem prowadziliśmy jeszcze inne. Rekordową liczbę 13 turnusów w jednym roku osiągnęliśmy po paru latach – gdyż był też turnus w grudniu. Zdarzało się, że w jednym sezonie prowadziłam nawet trzy turnusy, ponieważ dysponowałam wakacjami (...)”.

Reklama

Po dziś dzień z tej oferty korzystają niepełnosprawni z całej Polski. W ramach Domu obecnie funkcjonuje także m.in. ZOL, dom opieki społecznej, lokale aktywizujące, Centrum Rehabilitacyjne. Piekoszów słynie z wyspecjalizowanych zabiegów rehabilitacyjnych, m.in. ze wsparcia chorych na stwardnienie rozsiane, czy po urazach kręgosłupa.

Dom to wspólnota

Jubileusz zapoczątkowała Msza św. w piekoszowskim kościele – sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia, której przewodniczył bp Jan Piotrowski w koncelebrze ks. dr. Jana Jagiełki – dyrektora domu i ks. dr. Stanisława Słowika – dyrektora Caritas kieleckiej, w asyście kapłanów związanych z Domem, m.in. jego byłych dyrektorów.

W homilii Ksiądz Biskup przypomniał, że środowisko Domu to wspólnota, dla której jest to miejsce spotkania, dzielenia trosk i radości oraz, że w domach rodzinnych dokonywały i dokonują się wielkie rzeczy, np. w Nazarecie; podkreślił, że „srebrny jubileusz – 9125 dni – jest bogaty historią ludzi, którzy ją tworzyli, od fundatorów, przez pensjonariuszy i tych, którzy kierują nim na co dzień”, jest bogaty „ewangeliczną miłością wyrastającą z nauki Jezusa”. Przypomniał także, cytując Jana Pawła II, że „niepełnosprawność uwidacznia kruchość naszej ludzkiej kondycji”.

Reklama

– Dlaczego świat, nie pomijając Polski, nie ma hojnego serca dla osób chorych i cierpiących? – pytał biskup, zauważając „ogromne pieniądze”, które idą na zbrojenia, przemysł, czy nawet walkę z małżeństwem i wyznawcami Chrystusa. – Bez ewangelicznej miłości świat nie będzie lepszy – przestrzegał biskup kielecki, polecając całe środowisko i wspólnotę eucharystyczną – Matce Bożej Miłosierdzia.

Wspólnie modlono się za pracowników, wolontariuszy, podopiecznych, pamiętając szczególnie o ofiarodawcach i współtwórcach Domu: Izabeli Borowskiej, Edwardzie Borowskim (który przekazał prywatny majątek na powstanie obiektu), czy o charyzmatycznym opiekunie osób niepełnosprawnych, ks. Wojciechu Piwowarczyku.

Ze wspomnień Barbary Szyposzyńskiej:

„Nasz Dom” był pragnieniem organizatorów wczasorekolekcji z osobami niepełnosprawnymi w Szewnej i kilku innych miejscowościach. Ono wzrastało z każdym rokiem, kiedy zwoziliśmy po turnusie łóżka, materace, kołdry i wyposażenie kuchni na ok.100 osób, zawalając piwnice oraz strych u pani Izabeli Borowskiej na Spacerowej. W dużym stopniu zaważyło to na jej zaangażowaniu w poszukiwanie miejsca na dom dla wczasorekolekcji. Została jego fundatorką, przekazując pokaźny spadek po bracie Edwardzie.Pan Bóg spełnia pragnienia serc, tych którzy Go kochają. Stało się! Rozpoczęła się budowa Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie, pod kierunkiem pierwszego dyrektora ks. Wiktora Walochy”.

Spotkania, rozmowy, obrazy...

Wystawy zdjęciowe, filmy, prezentacje i świadectwa uczestników, a także film „Hubal” (z okazji stulecia niepodległości Polski) dopełniały obrazu jubileuszu.

– Jest to miejsce wyjątkowe, bo wszędzie, na każdym kroku mogę tutaj spotkać Pana Boga i przyjaciół – uważa kielczanin, Tomek Jaworski (47 l.), który z Domem zrósł się od początku, zaznaczając, że tej „atmosfery brakuje na co dzień, a niepełnosprawni nie wiedzą, co ze sobą zrobić”. – Tutaj jest szacunek do drugiego człowieka, czuje się go na każdym kroku, tutaj dają człowiekowi szansę, nie odtrącają go. Z wieloma osobami zawarłem przyjaźń, korzystam z różnych spotkań. Na Sylwestra było ze sto osób, hulaliśmy do białego rana – opowiada Tomek.

Wśród gości jubileuszu byli m.in. Agata Wojtyszek – wojewoda świętokrzyski, senator Krzysztof Słoń, władze lokalne. – To miejsce na mapie regionu wyjątkowe, nie sposób przecenić jego znaczenia, to także miejsce rozpoznawalne w całym kraju, sama mam w rodzinie osobę regularnie korzystającą z oferty Piekoszowa – stwierdziła w rozmowie z „Niedzielą” wojewoda. – Rząd jest otwarty na potrzeby społeczne, są renty socjalne, są uruchomione programy, ale każda ilość środków jest zbyt mała, by w pełni pomóc tej grupie osób – uważa wojewoda, komentując zarazem wydarzenia pod Sejmem i protest środowiska niepełnosprawnych.

W 2017 r. z usług Domu, Centrum Rehabilitacji, ZOL, mieszkań aktywizujących skorzystało 4300 osób (głównie z terenu województwa świętokrzyskiego).

Z okazji jubileuszu powstała także publikacja „Dom dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie” pod redakcją ks. Jana Jagiełki. Składa się z dziewięciu artykułów napisanych przez osoby, które tworzyły jego historię, m.in. budujących go i współtworzących kapłanów. Ks. Stanisław Słowik pisze o Domu jako o pierwszym dziele odnowionej Caritas Kieleckiej, śledząc proces transformacji od pierwszych pionierskich działań po wielofunkcyjną wysoko wyspecjalizowaną placówkę. Zofia Wojtyna, ks. Wiktor Walocha, Zofia Boruń, Barbara Szyposzyńska, ks. Józef Knap, ks. Witold Janocha, Ewa Sałaj i wreszcie obecny dyrektor – ks. Jan Jagiełka pokazują różne aspekty i w historii i teraźniejszości Domu.

Stowarzyszenie blisko rodziny

Powstałe 20 lat temu Katolickie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych, ich Rodzin i Przyjaciół „Nasz Dom” – za cel przyjęło promowanie duchowego, społecznego i psychofizycznego rozwoju osób niepełnosprawnych oraz poprawę ich sytuacji w rodzinie i społeczeństwie. Wieloletnim prezesem Stowarzyszenia była Ewa Sałaj.

Ze wspomnień Barbary Szyposzyńskiej: „Długoletni, wspaniały prezes Stowarzyszenia to Ewa Sałaj. Ewa jest osobą niezwykłą! Będąc na wózku inwalidzkim pracuje i pomaga takiej liczbie ludzi (znając obowiązujące przepisy dotyczące osób niepełnosprawnych), że wielu sprawnych ruchowo tego nie dokona. Zawsze pogodna, uśmiechnięta jest radosnym promykiem na wszystkich naszych spotkaniach. Podziwiam, jak spokojnie reaguje na każdego kto dzwoni, mimo iż jej telefon ciągle dzwoni (…).

W ciągu roku, co miesiąc były uroczystości okolicznościowe – np. Dzień Chorych, czy odpust itp. Przyjeżdżało na nie zawsze kilku kapłanów, którzy bywali kapelanami turnusowymi. Na odpuście w listopadzie w 2003 r. mamy zdjęcie z dwunastoma kapłanami przy ołtarzu. Do nich dołączali potem nowo – wyświęcani kapłani, będący wcześniej opiekunami jako klerycy.

Klerycy na turnusach to ogromny skarb, przyjeżdżali do nas głównie z diecezji kieleckiej i radomskiej (...). Chcę zaznaczyć, jak wielu wspaniałych kapłanów podejmowało się trudu prowadzenia rekolekcji na turnusach, poświęcając własny urlop – lista nazwisk byłaby tu bardzo długa. Największy w tym udział mają ks. Jan Jagiełka i ks. Witold Janocha, którzy służyli nam jako kapelani po kilkanaście razy (...).

Opiekunom, którzy wielokrotnie i ofiarnie służyli, czy nadal służą bezinteresownie, a często dopłacają, aby osoby niepełnosprawne były szczęśliwsze dzięki temu – niech po tysiąckroć wynagrodzi Pan Bóg (...).

Pan Bóg obdarzył mnie wielką łaską współpracy ze wspaniałymi ludźmi i niezwykle uroczą młodzieżą przez 35 lat organizowania wczasorekolekcji”. No właśnie, wolontariusze. Na ich ogromną potrzebę i nieocenioną pomoc i rolę w tej wyjątkowej wspólnocie wskazuje obecna prezes stowarzyszenia, Edyta Domagała, związana z Piekoszowem od czasów studenckich. – Do każdego pacjenta potrzebny jest jeden opiekun o określonych predyspozycjach psychicznych i z umiejętnością pomocy tej grupie osób. Staramy się także prowadzić dla nich szkolenia, rodzaj instruktażu – wyjaśnia. Podkreśla szczególną troskę wobec rodzin z osobami niepełnosprawnymi, regularne spotkania w różnych miejscach diecezji, wypracowanie systemu pomocy dla opiekunów i rodziców, aby także oni mogli odpocząć, odreagować.

Obecnie Stowarzyszenie skupia ok. 300 osób z Kielecczyzny, ale i z Łodzi, Warszawy, Śląska.

2018-06-06 12:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O godność niepełnosprawnych

Niepełnosprawność nadal wywołuje w ludziach różne reakcje. Między innymi po to, aby oswoić lęk przed nią, 8 grudnia ub.r. w Hrubieszowskim Domu Kultury odbył się koncert z okazji Dnia Godności Osób Niepełnosprawnych, którego głównym organizatorem był Powiatowy Zespół Placówek Szkolno-Wychowawczych w Hrubieszowie.
Imprezę prowadzili: Iwona Szwanc oraz Daniel Buchowiecki. Rozpoczęła się od hymnu szkoły. Jako pierwsza wystąpiła grupa „Rytm”, prezentując układ taneczny, a następnie Krzysztof Czerwiński, który wprowadził wszystkich w dance’owy nastrój. Pojawiła się również grupa integracyjna „8+siedem”, którą tworzą dorośli, udowadniając, że sztuka i zabawa bliska jest również nieco starszym. Swoje zdolności wokalne zaprezentowała Agnieszka Małyska – uczennica ZS nr 1 w Hrubieszowie. Adaptację wiersza „Rzepka” Juliana Tuwima przedstawiła grupa artystyczna „Radość”, działająca przy Powiatowym Zespole Placówek Szkolno-Wychowawczych, przedstawienie wykorzystało „teatr cieni”. Potem pojawiła się grupa „Nokaut – chluba szkoły”. Zespół tworzą nauczyciele i uczniowie PZPSW. Gościnnie wystąpił też Patryk Wilczek. Historię Łukasza, który z klasowego lidera po wypadku stał się osobą jeżdżącą na wózku, zaprezentowała młodzież z Zespołu Szkół nr 1, udowadniając, że „o sile człowieka nie świadczy wielkość jego mięśni, lecz jego silna wola”. W rytmie hip-hopu o tej metamorfozie opowiedział Tomasz Mieczan – uczeń ZS nr 1. Grupa teatralna z PZPSW zaprezentowała też barwny układ choreograficzny z użyciem pięknych skrzydeł. Następnie wybrani goście przeczytali ważne hasła głoszące idee tolerancji i równości, m.in.: „Niepełnosprawność nie umniejsza godności człowieka”, „Każdy człowiek jest wartością samą w sobie”, „Każdy człowiek ma prawo żyć, bawić się, uczyć, pracować, kochać, realizować swoje marzenia i cele życiowe”, „Każdy jest inny, ale wszyscy mamy równe prawa”, „Wszystkich należy traktować z należytym szacunkiem”, „Nasza siła i wartość polega na tym, ile możemy dać innym, zwłaszcza nieco słabszym”.
Obchody zakończyła przemowa Lecha Jurczuka – dyrektora Powiatowego Zespołu Placówek Szkolno-Wychowawczych, oraz wspólne wykonanie hymnu szkoły. Opiekunowie grup i artystów to nauczyciele: Marzena Bazylewicz, Marzena Zdun, Iwona Szwanc, Izabela Duławska-Kula, Teresa Duławska, Joanna Hładkiewicz, Joanna Błaszczak oraz Daniel Buchowiecki.
W czasie koncertu i po nim można było nabyć m.in. prace plastyczne i cegiełki dobroczynności; dochód przeznaczony zostanie na zakup sztandaru Powiatowego Zespołu Placówek Szkolno-Wychowawczych w Hrubieszowie.

CZYTAJ DALEJ

Bp Przybylski do sióstr nazaretanek: tylko miłość wszystko wyjaśnia

2021-07-31 17:04

[ TEMATY ]

bp Andrzej Przybylski

nazaretanki

profesja zakonna

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Jak to jest, że trzy młode, ładne, zdrowe, sprytne i mające przed sobą masę perspektyw dziewczyny nagle to wszystko rzucają i idą w rzeczywistość, która zupełnie nie przystaje do pędu tego świata? Tylko miłość to wszystko wyjaśnia – mówił w kościele Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Częstochowie bp Andrzej Przybylski, który przewodniczył 31 lipca uroczystościom złożenia pierwszych ślubów zakonnych przez trzy siostry ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu.

Swoje pierwsze śluby zakonne: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa złożyły: s. Klara Krawczyk, s. Karmela Baryła i s. Izabela Ciuk.

CZYTAJ DALEJ

Powstanie Warszawskie. „To nie była tylko walka” - wspomnienia łączniczki

2021-08-01 11:22

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Anna Przewoźnik

"Wiśka" - Bogumiła Kulik, z domu Rankowska

"Wiśka" - Bogumiła Kulik, z domu Rankowska

"Wiśka" - Bogumiła Kulik, z domu Rankowska. Do powstania poszła mając lat 16. Dziś jest ostatnią mieszkającą w Częstochowie uczestniczką Powstania Warszawskiego. Mimo swoich 93 lat doskonale pamięta tamte dni. Jej wojenny życiorys jest podobny wielu nastolatkom z pierwszego pokolenia II Rzeczpospolitej, wychowanych w patriotycznych rodzinach wspieranych przez szkołę. Rzetelna edukacja i miłość ojczyzny dała im siłę, by z determinacją bronili jej niepodległości. Bogumiła Kulik, choć urodzona w Poznaniu, dzieciństwo i młodość spędziła na warszawskiej starówce. Od 1946 r. jest mieszkanką Częstochowy.

Rodzina

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję