Reklama

Parafia w Koźmicach Wielkich

Najważniejsze wydarzenie

2018-06-06 12:21

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 23/2018, str. VI

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Wśród parafian niosących dary ołtarza była rodzinaTomczykiewiczów; Joanna i Rafał z Martynką, której brat jest ministrantem

Dokładnie 35 lat temu, też w wigilię uroczystości Trójcy Przenajświętszej, w Koźmicach Wielkich kard. Franciszek Macharski poświęcił plac pod budowę kościoła, a 8 lat później pobłogosławił świątynię – mówi ks. Milan Michalak, proboszcz parafii, w której 26 maja abp Marek Jędraszewski dokonał konsekracji kościoła

Jak informuje Kapłan, przygotowania do uroczystości szły dwutorowo. Wspomina: – Od września 2017 r. wprowadziliśmy w parafii pw. Trójcy Przenajświętszej Nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Zebrani modlą się za wstawiennictwem Matki Bożej, ale też słuchają kazań; w poprzednim roku były one poświęcone objawieniom fatimskim, w obecnym – nadal są tematy Maryjne oraz wątki patriotyczne, co jest związane m.in. ze stuleciem odzyskania przez naszą ojczyznę niepodległości. Potrzeby świata polecamy także Panu Jezusowi, modląc się codziennie Koronką do Bożego Miłosierdzia.

Poruszenie i mobilizacja

Proboszcz dodaje, że równocześnie wiele się działo w sferze materialnej i wylicza: – Mamy nowe elementy wystroju świątyni, m.in. ołtarz, ambonkę, nową chrzcielnicę. Zamontowaliśmy nagłośnienie wewnętrzne i zewnętrzne. Podkreśla: – W te przygotowania w sposób szczególny zaangażowała się rada parafialna. Mogłem liczyć na ich pomoc i wsparcie, ale też wielu fachowców nie tylko z Koźmic Wielkich wykonywało swe prace za darmo. To było wielkie poruszenie i ogólna mobilizacja.

Zostały też zebrane archiwalne zdjęcia, dokumentujące kolejne ważne chwile w życiu wspólnoty parafialnej. Znany z zainteresowania historią ks. Milan z satysfakcją opowiada: – Zeskanowaliśmy 300 zdjęć, z których powstały dwa albumy. Można je oglądać do końca roku w każdą niedzielę w przykościelnej bibliotece. Tam także można nabyć archiwalne zdjęcia. Ponadto 41 najważniejszych fotografii zostało powiększonych do rozmiaru A3 i A4 i zaprezentowanych na wystawie przed kościołem. Proboszcz dodaje, że zaprosił Metropolitę Krakowskiego do obejrzenia zdjęć i informuje: – Abp Marek Jędraszewski pochwalił wystawę, a szczególnie zainteresowały go zdjęcia upamiętniające wizytę kard. Karola Wojtyły w Koźmicach Wielkich.

Reklama

Rekolekcje

Przed konsekracją kościoła parafianie uczestniczyli w przygotowującym do uroczystości triduum, które poprowadził ks. dr Stanisław Mieszczak SCJ. Parafianie przeżyli też niezaplanowaną, ale szczególną naukę rekolekcyjną. – W piątek pochowaliśmy 22-letniego lektora, który tydzień wcześniej jechał samochodem i miał wypadek w Wieliczce – zginął w wyniku zderzenia z tirem. Michał był jednym z najlepszych lektorów. W tej roli służył parafii 13 lat. Był także przez rok kościelnym. Na uroczystości miał czytać lekcje, z czego się bardzo cieszył – zamyśla się Proboszcz i po chwili stwierdza: – Dla naszej wspólnoty ta śmierć, ten pogrzeb były szczególnym doświadczeniem wiary.

Wydarzenie zgromadziło ok. 900 osób – w tym m.in. grupy parafialne, rodziny. W sposób szczególny wyróżniali się górnicy. Zaproszenie przyjęło 20 kapłanów. Proboszcz pomyślał też o tych, którzy mogą się nie zmieścić w tym czasie we wnętrzu świątyni i zadbał o bezpośrednią transmisję na telebimie zainstalowanym przed kościołem.

– Prośmy dzisiaj Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Boga, który jest miłością Trzech Osób, by nam błogosławił, by błogosławił waszej parafii i wzywał was do jedności, którą jest On sam i do miłości, jaka jest w Nim i, mocą Ducha Świętego, rozlewa się na was – mówił abp Marek Jędraszewski podczas konsekracji.

Duchowa świątynia

Metropolita Krakowski nawiązał m.in. do historii powstania parafii w Koźmicach Wielkich. Przypomniał, że Kościół to nie tylko mury, ale to przede wszystkim wspólnota wiernych. I przekonywał: – Ta świątynia ma być wspaniała, bez skazy, pełna blasku. Stąd ten wielki wysiłek ciągłego oczyszczania naszej wiary, zbliżania się do Boga i pogłębiania realizacji Chrystusowego przykazania miłości. Na zakończenie Arcybiskup podziękował wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do wzniesienia murów kościoła. I nauczał: – Dzieło budowy duchowej świątyni Pańskiej trwa i musi trwać dzięki modlitwie tych z was, którzy będą się gromadzić w tej świątyni dzięki Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu.

Za dokonanie obrzędu konsekracji Metropolicie Krakowskiemu podziękował ks. Milan Michalak. Gdy następnego dnia zapytałam, czym jest ta uroczystość dla wspólnoty i jej proboszcza, mój rozmówca stwierdził: – To największe wydarzenie w historii każdej parafii, bo jest to oddanie Kościołowi powszechnemu na własność świątyni. A i dla mnie to szczególne wydarzenie w życiu, w posłudze Kościołowi. Uczestniczyłem w przygotowaniu wspólnoty parafialnej do tej uroczystości, a teraz mogę powiedzieć, że jest to ogromne przeżycie, za które Bogu i ludziom dziękuję.

Tagi:
parafia

Łotwa: w kraju działa przeszło 1,2 tys. parafii i gmin religijnych, nieco ponad tysiące świątyń

2019-11-14 20:49

kg (KAI/B-I) / Ryga

Na Łotwie działało w 2018 roku 1220 organizacji, parafii i wspólnot religijnych, które miały do dyspozycji 1032 świątynie i inne obiekty kultu. Dane te przedstawiło tamtejsze Ministerstwo Sprawiedliwości, które rejestruje poszczególne Kościoły i inne stowarzyszenia wyznaniowe. Najwięcej świątyń należało w tym czasie do luteran i katolików – dwóch głównych wyznań w tym nadbałtyckim państwie.

Grzegorz Gałązka
Papiez w sanktuarium narodowym Łotwy

Według Ministerstwa w ub.r. na Łotwie istniały 292 wspólnoty luterańskie (rok wcześniej było ich 286), 278 katolickich (261), 125 prawosławnych (bez zmian w porównaniu z rokiem 2017), 72 staroobrzędowe (o 1 więcej), 99 baptystycznych (96), 60 zielonoświątkowych, 51 adwentystów dnia siódmego, 15 muzułmańskich, 12 żydowskich, 11 waisznawitów (grupa wywodząca się z hinduizmu), 11 nowoapostolskich (wszystkie bez zmian), 39 chrześcijan wiary ewangelicznej (o 2 więcej), 19 wspólnot "Nowego Pokolenia", 4 buddyjskie, 11 tzw. dievtursów – wyznawców dawnej rodzimej wiary, czyli współczesnych pogan oraz 34 gminy świadków Jehowy.

Ponadto w 2018 działało w tym kraju m.in. 10 parafii luteran niemieckich, 3 wspólnoty tzw. "ewangelicznych wyznawców Mesjasza", po 4 gminy mormonów i ewangelików reformowanych, 2 wspólnoty anglikańskie, po 1 gminie Armii Zbawienia, hinduistycznej i inne – łącznie ponad 30 różnych małych wspólnot.

W tym czasie ludzie wierzący na Łotwie rozporządzali 1032 świątyniami i miejscami modlitwy – rok wcześniej było ich 1130, a więc prawie o sto więcej. Najwięcej takich obiektów należało do Łotewskiego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego – 299 (w 2017 - 309), następnie do Kościoła katolickiego – 272 (247), prawosławnego – 127, baptystów – 24 (spadek o 72 obiekty), staroobrzędowców – 68 (70), adwentystów – 30. Ruch "Nowe Pokolenie" miał 19 świątyń, chrześcijanie ewangeliczni – 24, chrześcijanie wiary ewangelicznej – 15, Armia Zbawienia – 15, metodyści – 12, "poganie" i waisznawici – po 11 inni, żydzi – 5.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

(Nie)Planowana przemiana

2019-11-13 08:09

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 32

Film „Nieplanowane” jest atakowany, bo prawda przemienia Polaków. Jego premiera uruchomiła lawinę społeczną, której nie da się powstrzymać

Materiały prasowe

„Nieplanowane” bije rekordy popularności. Mimo skromnej liczby seansów i świątecznego weekendu film obejrzało 50 tys. widzów. Pod względem liczby wypełnionych miejsc na kinowych salach to bez wątpienia nr 1. W wielu kinach przez cały tydzień trzeba było ze sporym wyprzedzeniem rezerwować bilety, bo zwykła wycieczka do kina z nadzieją, że przed seansem w kasie będą bilety, kończyła się niespodzianką.

Film opowiada historię z USA, ale także mocno dotyka Polski, bo przecież u nas też są zabijane dzieci, i to często w późnej aborcji – po 20., a nawet 24. tygodniu życia prenatalnego. – Mam nadzieję, że ten film masowo zmieni serca Polaków. Jeżeli wyraźnie się zmienią nastroje społeczne, to także rządzący politycy będą wiedzieli, że ten temat jest dla nas ważny – mówi Cezary Krysztopa, autor rysunków pro-life i szef portalu Tysol.pl .

Aborcyjny atak

Na Twitterze wywiązała się cała dyskusja. Ludzie wychodzący z kina dzielą się swoim pierwszym wrażeniem. „Właśnie obejrzałem #Nieplanowane. Ten obraz mną wstrząsnął. Kurtka, którą miałem na kolanach, została zmiażdżona przez zaciśnięte dłonie i z trudem powstrzymywałem głośne łkanie. Wszyscy na sali bardzo przeżyli ten film” – napisał Mateusz Maranowski, dziennikarz Polskiego Radia oraz telewizji wPolsce.pl .

Rzecznik prasowy Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży Marianów ks. Piotr Kieniewicz MIC napisał z kolei, że po projekcji widział łzy niemal we wszystkich oczach. „Nie da się tego filmu odzobaczyć, a zobaczyć trzeba koniecznie” – podkreślił zakonnik. Film zapada w duszę i tego właśnie najbardziej boją się feministki, lewica i różne środowiska proaborcyjne. Krytykują formę, ale także próbują podważać treść filmu.

Jeszcze przed premierą w dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazała się „recenzja” napisana przez dwie feministki z Aborcyjnego Dream Teamu. Nie wiadomo, czy kobiety w ogóle widziały film „Nieplanowane”, bo wszystkie przytoczone sceny i cała argumentacja pochodzą z proaborcyjnego amerykańskiego portalu HuffPost. Tekst zamieszczony w „Wysokich Obcasach” był w zasadzie nieudolnym tłumaczeniem argumentów z USA. „Obejrzałyśmy ten film, żebyście Wy nie musiały tego robić. Nie warto, naprawdę” – napisały na końcu polskie feministki.

„Nieplanowane” to film opowiadający historię Abby Johnson – kobiety, która była szefową kliniki aborcyjnej, ale po splocie kilku wydarzeń stała się zwolenniczką obrony życia. Podobną historię ma za sobą prof. Bogdan Chazan, który jako ginekolog wykonywał aborcje, ale nawrócił się na pro-life. I właśnie dlatego został zaproszony na specjalny pokaz filmu w Łodzi. Nie spodobało się to feministkom z proaborcyjnej grupy Dziewuchy Dziewuchom, które zrobiły awanturę i doszło w kinie do agresywnej szarpaniny.

Aborcja dla 15-latek

Ataki skrajnej lewicy na film można było przewidzieć, bo dokładnie to samo działo się w USA. Najbardziej się boją, że film obejrzą młodzież i młode kobiety. Dlatego protestują, że w Polsce „Nieplanowane” można obejrzeć już od 15. roku życia. „Dochodzą do nas sygnały z całej Polski, że organizowane są grupowe wyjścia na pokaz filmu” – przestrzega jeden z lewicowych portali.

A przecież lewicowa seksedukacja zachęca 15-latków do stosunków płciowych. Te dzieci są więc za małe, by iść na poważny film, a mogą, a nawet powinny uprawiać seks? – Przypomnę, że lewicowy projekt „Ratujmy Kobiety” pozwalał 15-latkom na dokonanie aborcji bez zgody rodziców. 15-latki są wystarczająco dojrzałe, aby dokonać aborcji, ale za małe, aby obejrzeć o niej film? – podkreśla Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Dyskusja pojawiała się także wśród przeciwników aborcji. Na kanwie filmu Marta Brzezińska-Waleszczyk na portalu Aleteia zaatakowała polskich obrońców życia za to, że pokazują ofiary aborcji na plakatach. Rzeczywiście podobny wątek pojawia się w „Nieplanowanych”, ale ten spór między miękkim pro-life i twardym pro-life jest zupełnie jałowy i niepotrzebny. To tak, jakby ktoś w Kościele chciał wykazać wyższość modlitwy uwielbienia nad nabożeństwem Drogi Krzyżowej. Przecież od kilkunastu lat to właśnie środowiska pokazujące nagą prawdę o aborcji zbierają miliony podpisów w obronie życia, a teraz są krytykowane, często przez tych, co nic nie robią.

Oczywiście, w Polsce brakuje aktywności modlitewnego i masowego miękkiego pro-life, czyli pięknej afirmacji życia i macierzyństwa. Ale nie zmienia to faktu, że krytyka mocnego przekazu w pro-life jest podobna do krytyki filmu „Nieplanowane” przez środowiska lewicowe. W obydwu przypadkach odpowiedzią mogą być słowa Jezusa z Ewangelii według św. Jana: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?” (18, 23).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież zjadł obiad z 1,5 tys. ubogich

2019-11-17 20:05

kg (KAI/ACI/Vaticannews) / Watykan

W niedzielę 17 listopada - w III Światowym Dniu Ubogich - Franciszek zjadł obiad z półtora tysiącem biednych w Auli Pawła VI w Watykanie. Po Mszy św., odprawionej z okazji tego Dnia w bazylice św. Piotra i po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty udał się do Auli, gdzie czekali na niego potrzebujący i towarzyszący im wolontariusze.

Vatican News

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało, że na obiad składały się specjalność kuchni śródziemnomorsiej - lasagna oraz udka z kurczaka w sosie pieczarkowym z ziemniakami, deser, owoce i kawa. Uczestnicy tego niezwykłego spotkania z papieżem, odbywającego się już zresztą po raz trzeci, reprezentowali wszystkie diecezje włoskie i organizacje charytatywne.

Franciszek nazwał to wydarzenie „obiadem w gronie przyjaciół”, a dziękując im za przybycie modlił się o błogosławieństwo dla swych gości oraz ich rodzin.

Obecny na obiedzie jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski wskazał na ewangeliczne znaczenie tej inicjatywy. „Papież chce przy wspólnym stole zjednoczyć tych, którzy cierpią, z tymi, którym się udało i mogą innym ofiarować posiłek, czy konkretną pomoc” – powiedział w Radiu Watykańskim.

Vatican News

"Jezus mówi do Zacheusza: zejdź z drzewa, idę do twojego domu m.in. po to, by spożyć z tobą posiłek. Jezus jadał z ubogimi i my robimy to samo, naśladujemy Jezusa. A oprócz tego Eucharystia, czyli największy skarb, jaki mamy, powstała podczas posiłku" – przypomniał kardynał. Zwrócił uwagę, że "podczas posiłku dzieją się cuda, bo patrzymy sobie w oczy, dzielimy się sobą, rozmawiamy". Dodał, że jeśli "w rodzinie jesteśmy skłóceni, to pierwsza rzecz, jaką robimy, to nie chcemy wspólnie zasiąść do stołu, bo stół jednoczy. W dzisiejszą niedzielę Papież chce właśnie tego wielkiego zjednoczenia - tych, którym się nie udało, którzy cierpią i tych, którym się udało, bo mogą ofiarować innym posiłek”.

Polski purpurat kurialny zaznaczył, że Światowy Dzień Ubogich to wezwanie dla każdego do dostrzeżenia ubogich i potrzebujących, których Bóg stawia na naszej drodze. „To też sposobna okazja, by przypomnieć sobie, że wszystko, co mam, zawdzięczam łaskawości Boga” – stwierdził jałmużnik papieski.

Przywołał przykład Łazarza, który spał pod domem bogatego. "I ten Łazarz był tylko dla tego bogatego, a on się nie spostrzegł. Ubodzy są dla nas, dla każdego z nas. Ci, którzy śpią pod bazyliką św. Piotra, są dla mnie, ci, którzy śpią w Warszawie na Dworcu Centralnym, są dla tych, którzy przechodzą" – powiedział kard. Krajewski. Zauważył, że jest to więc "dzień także mój, żebym się zastanowił, dla kogo żyję, komu posługuję, bo przecież wszystko co mam, to dlatego, że Bóg jest łaskawy i otrzymałem po to, żeby się dzielić. Jeśli się nie dzielę tym, co mam, to wszystko, co mam jest przeciw mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem