Reklama

Niedziela Podlaska

Rodzina Bogiem silna

Ludzie bez wartości, wiary, właściwego przygotowania duchowego, psychologicznego nie są gotowi do życia w jakiejkolwiek wspólnocie oraz tworzenia trwałych relacji. W naszej diecezji osobą odpowiedzialną za pedagogizację rodziców na Uniwersytecie Rodziny Diecezji Drohiczyńskiej, przygotowanie przyszłych małżonków do sakramentu małżeństwa oraz pielgrzymkę do Prostyni jest ks. Piotr Arbaszewski – dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin

Niedziela podlaska 25/2018, str. IV

[ TEMATY ]

rodzina

Jadwiga Ostromecka

Inauguracja Uniwersytetu Rodziny Diecezji Drohiczyńskiej w Sokołowie Podlaskim

Inauguracja Uniwersytetu Rodziny Diecezji Drohiczyńskiej
w Sokołowie Podlaskim

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uniwersytet Rodziny Diecezji Drohiczyńskiej

Uniwersytet Rodziny Diecezji Drohiczyńskiej powołany w 2011 r. wychodzi naprzeciw oczekiwaniom współczesnych małżonków i rodziców. Poprzez wykłady prowadzone przez specjalistów pragnie on nieść merytoryczną pomoc w kształtowaniu katolickich postaw, umiejętności wychowawczych, a także budować zaangażowane prorodzinne i prokościelne. Celem i zadaniem Uniwersytetu Rodziny Diecezji Drohiczyńskiej jest m.in. przekazanie katolickiej nauki o podstawowej komórce społecznej, jaką jest rodzina, oraz pedagogizacja małżonków w zakresie teologii małżeństwa i rodziny; pedagogiki i psychologii rodzin oraz katolickiej nauki społecznej.

Istotnym zadaniem jest również gruntowne przygotowanie chętnych do wejścia na drogę kształcenia w Diecezjalnym Studium Życia Rodzinnego, którego celem jest powołanie Doradców Życia Rodzinnego. Każda diecezja ma w swoich strukturach Doradców Życia Rodzinnego, którzy niosą pomoc osobom przygotowującym się do sakramentu małżeństwa, innym małżonkom, wspierają kapłanów w prowadzeniu katechez przedmałżeńskich, czy też angażują się w różne inicjatywy prorodzinne. Wielkim zastrzykiem w życie społeczno-duchowe naszej diecezji jest ukończenie Studium Życia Rodzinnego przez 10 osób. Pozytywne zdanie państwowego egzaminu oraz zdobycie odpowiednich kwalifikacji dają uprawnienia do bycia nauczycielem odpowiedzialnego rodzicielstwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Uniwersytet Rodziny działa w trybie Uniwersytetu Ludowego, który mylnie kojarzony jest z Uniwersytetem III Wieku. Program realizowany jest w ciągu dwuletniego cyklu nauczania. Uniwersytet Rodziny Diecezji Drohiczyńskiej dedykowany jest głównie małżonkom, którym przekazywana jest wiedza z dziedziny: teologii, psychologii, socjologii, prawa, niezbędna do właściwego wychowywania dzieci oraz budowania relacji. Słuchaczami mogą być osoby, które ukończyły 18. rok życia, są osobami wierzącymi oraz wyrażają dobrą wolę słuchania.

Pierwsza edycja Uniwersytetu Rodziny Diecezji Drohiczyńskiej ruszyła w Drohiczynie. Ukończyły ją 83 osoby. W drugim etapie grupa 43-osobowa zdobywała wiedzę oraz praktyczne umiejętności w Sokołowie Podlaskim. W styczniu 2017 r. ruszyła w Węgrowie trzecia edycja. Zapisało się do niej 35 osób, które do dziś uczęszczają w sobotnich zajęciach. Blok studiów składa się z 17 różnych wykładów prowadzonych przez specjalistów.

– Z uwagi na objazdowy charakter Uniwersytetu, potrzeba zaangażowania miejscowych kapłanów, wspólnot oraz różnych środowisk, w celu przeprowadzenia rekrutacji. Planowanym miejscem kolejnej edycji Uniwersytetu ma być Łochów oraz Brańsk – zaznacza ks. Piotr Abraszewski.

Oprócz możliwości bycia doradcą życia rodzinnego, Uniwersytet Rodziny Diecezji Drohiczyńskiej stwarza możliwość przyswojenia wszechstronnej wiedzy z różnych dziedzin nauki oraz formuje duchowo uczestników.

Katechezy przedmałżeńskie dla narzeczonych w Zembrowie

Reklama

Komunistyczna ustawa dopuszczająca aborcję na życzenie spowodowała, że wystąpiła konieczność kształcenia Doradców Życia Rodzinnego, mówienia o odpowiedzialnym rodzicielstwie, promowania naturalnych metod planowania rodziny. – Na pierwszym spotkaniu z przyszłymi małżonkami, tłumaczę im, że nie przyjechali na kurs, lecz na katechezę przedmałżeńską – mówi ks. Piotr. Słowo „kurs” kojarzy się z czymś mało ważnym – dodaje. Katechezy przedmałżeńskie, zainicjowane w 2010 r. przez Wydział Duszpasterstwa Rodzin Diecezji Drohiczyńskiej wychodzą naprzeciw oczekiwaniom obecnych czasów oraz wymogów, które w latach 80. wyznaczył Episkopat. Do tej pory odbyły się w Zembrowie katechezy przedmałżeńskie przeprowadzone dla 41 grup.

Koordynatorem oraz opiekunem spotkań formacyjno-przeżyciowych, prowadzonych przez doradców życia rodzinnego, psychologa, pedagoga oraz małżonków jest ks. Piotr Arbaszewski – dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Diecezji Drohiczyńskiej. Katechezy przedmałżeńskie składają się z 25 konferencji oraz 7 dialogów prowadzonych między narzeczonymi. W cykl przygotowań wpisane są również warsztaty z komunikacji oraz świadectwa małżonków z Domowego Kościoła. Od dwóch lat w pomoc przy prowadzeniu katechez angażują się członkowie Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR.

Reklama

Całość przygotowania realizowana jest w cztery dni (dwie soboty i dwie niedziele). – Przez te 4 dni tworzymy wspólnotę, która jest ze sobą. Jest to wyjątkowy czas wspólnych spacerów, rozmów, modlitwy Koronką do Bożego Miłosierdzia oraz codziennej Mszy św. – dodaje ks. Piotr. Upomina również przed traktowaniem przygotowania do sakramentu małżeństwa po macoszemu, jak to się zdarza w wielu upoważnionych do tego jednostkach. – Jestem przeciwnikiem katechez jednoweekendowych, ponieważ potrzebny jest odstęp pomiędzy jednym a drugim spotkaniem tak, aby narzeczeni mogli przemyśleć i zastanowić się nad pewnymi kwestiami. Ponadto, szeroki i obszerny zakres treści jest zbyt duży, aby zrealizować go podczas jednego weekendu – wskazuje Diecezjalny Duszpasterz Rodzin. 1/3 rozpadających się małżeństw jest wielkim głosem wołającym do rodziców, kapłanów, katechetów, aby poważnie potraktowali przygotowanie do małżeństwa – zaznacza ks. Piotr.

Batalia złego ducha o zniszczenie małżeństwa i rodziny

Siostra Łucja zapowiedziała po rozmowie z Matką Bożą, iż ostateczna konfrontacja pomiędzy Bogiem a złem będzie dotyczyć małżeństwa i rodziny. Na naszych oczach odbywa się promocja ideologii gender czy queer, których wspólnym mianownikiem jest liberalizacja każdego typu seksualności, otoczenie parasolem ochronnym zachowań określanych wcześniej mianem „anormalnych”, mówiąc delikatnie. Coraz częściej mamy do czynienia z manipulacją językową, przewartościowaniem podstawowych pojęć oraz rozmyciu ich znaczenia. Jednym ze sposobów manipulacji jest posługiwanie się eufemizmami, tj. np. zastąpieniem słów „zabijać” na rzecz „przerywania ciąży”. Podobnie sprawa się ma z klinikami aborcyjnymi. Czyż nie lepiej i nowocześniej brzmi – Centrum Zdrowia Reprodukcyjnego? Wprowadzanie wielu zmian terminologicznych prowadzi do zaprzeczenia rzeczywistości na rzecz konstrukcji ideologicznych oraz usprawiedliwiania niemoralnych czynów, sprzecznych z prawem naturalnym. Polityka antyrodzinna prowadzona w wielu państwach świata, zabijanie nienarodzonych dzieci jest batalią złego ducha o zniszczenie małżeństwa i rodziny – podkreśla ks. Piotr Arbaszewski. Zły duch kieruje również tym, aby młodzi ludzie byli jak najsłabiej przygotowani do sakramentu małżeństwa – dodaje duszpasterz.

Diecezjalna pielgrzymka

Od kilku lat w naszej diecezji do sanktuarium Trójcy Przenajświętszej i św. Anny w Prostyni organizowana jest Diecezjalna Pielgrzymka Małżonków. W programie przewidziana jest wspólna modlitwa za małżonków, konferencja, uroczysta Msza św. odpustowa ku czci św. Anny. Po agapie wyruszy droga krzyżowa na Kalwarię Prostyńską o uproszenie daru potomstwa. W myśl wypowiadanych słów – św. Anno, uproś Wnuka, niech ma każdy, czego szuka, owocami pielgrzymki są świadectwa narodzin dzieci. Ks. Piotr Abraszewski, organizator modlitewnego spotkania, serdecznie zaprasza 29 lipca 2018 r. do sanktuarium w Prostyni.

2018-06-20 08:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nic nie robić?

Niedziela Ogólnopolska 25/2017, str. 46

[ TEMATY ]

rodzina

stokkete/Fotolia.com

Z męskiego punktu widzenia połowa czerwca to trudny czas. Jak to określił jeden z moich kolegów, obecna pora roku nie sprawia nam, mężczyznom, problemu, by wyobrażać sobie sposoby okazania miłości bliźniego niejednej mijanej na ulicy niewieście. Nie chcę powiedzieć, że tzw. singiel ma w takiej sytuacji mniejszy grzech, ale z pewnością w przypadku męża i ojca takie zachowanie niesie ze sobą dodatkowy ciężar.
CZYTAJ DALEJ

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

Smutny weekend w sercu Krakowa. Kolejne akty wandalizmu

2026-04-21 17:44

[ TEMATY ]

Kraków

Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa

Kraków po raz kolejny stało się areną bezmyślnego wandalizmu. Ostatni weekend przyniósł falę zniszczeń, która dotknęła wiele historycznych obiektów, w tym miejsca szczególne dla wiernych i miłośników sztuki sakralnej.

• niedawno odnowiona elewacja klasztoru Klarysek,
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję