Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Pielgrzymujące gospodynie

Do sanktuarium w Krasnobrodzie pielgrzymowały 3 czerwca Koła Gospodyń Wiejskich z diecezji zamojsko-lubaczowskiej

Pierwsza niedziela czerwca jest tradycyjnie niedzielą pielgrzymowania Kół Gospodyń Wiejskich i zespołów śpiewaczych z terenu naszej diecezji. Przybywamy do Pani Roztocza, aby być razem, by przede wszystkim modlić się, prosić o opiekę i potrzebne łaski, wskazówki od Matki i jej Syna dla naszej misji i naszego zaangażowania. Chcemy być ze sobą, integrować się i ubogacać – powiedział diecezjalny duszpasterz rolników ks. Józef Bednarski.

Podczas Eucharystii, sprawowanej w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Krasnobrodzie, ks. Miłosław Żur zauważył, że grupy Kół Gospodyń Wiejskich potrafią łączyć życie codzienne, swoje zaangażowanie, z tym, co święte. Nie sposób nie docenić ich zwłaszcza podczas uroczystości religijnych.

– Nie wyobrażam sobie dożynek parafialnych, diecezjalnych, dekanalnych, wojewódzkich, gdyby zabrakło Kół Gospodyń Wiejskich, zespołów śpiewaczych; gdyby zabrakło tych wspaniałych rąk, które wiją wianki, tworzą piękne wieńce dziękczynne, gotują smaczne posiłki regionalne. Nie wyobrażam sobie wydarzeń odpustowych, że wśród tych chorągwi, feretronów, zabrakłoby pań w strojach regionalnych, ludowych, pięknie ubranych, które są wzruszeniem i łzą, która się w oku kręci. Ufamy, że tego nie zabraknie i tradycja ta będzie przekazywana następnym pokoleniom – powiedział podczas homilii Miłosław Żur.

Reklama

Dla niektórych nie było to zwyczajne pielgrzymowanie. Choć małżonkowie z Lipska wraz z Kołami Gospodyń Wiejskich pielgrzymują do krasnobrodzkiego sanktuarium każdego roku, to tym razem świętowanie to połączyło się z 40. rocznicą swojego ślubu.

– Jest to dla nas przeżycie i doznanie łask od Maryi. Tak jest, że przyjeżdżamy co roku, przy każdej okazji, gdy tylko możemy. Liczymy na to, że Matka nam pomoże w różnych sprawach, w zdrowiu i w chorobie, tak aby wszystko szło ku lepszemu. Tak się złożyło, że dziś jest właśnie nasza rocznica ślubu. Trafiliśmy idealnie, aby się pomodlić – przyznali z nieskrywanym wzruszeniem małżonkowie.

Członkinie Kół Gospodyń Wiejskich wraz z rodzinami udały się w procesji różańcowej do Kaplicy na Wodzie, gdzie zespoły śpiewacze miały możliwość zaprezentować swój dorobek artystyczny.

2018-06-20 08:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kobiety gospodarne i wyjątkowe

Niedziela zamojsko-lubaczowska 12/2019, str. VI

[ TEMATY ]

koło gospodyń

Biłgoraj

Joanna Ferens

Na scenie wystąpiły m.in. panie z KGW z Zastawia

Regionalne konsultacje związane z wsparciem Kół Gospodyń Wiejskich odbyły się w Biłgoraju

Spotkanie dla kół aktywnie działających dla swych małych ojczyzn odbyło się 4 marca, a towarzyszyło mu hasło: „Niezależność i rozwój Kół Gospodyń Wiejskich bez obowiązków i obaw”.

Obecna na spotkaniu wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek podkreślała, że dzięki wsparciu, które Koła Gospodyń Wiejskich otrzymały, będą się jeszcze lepiej rozwijać i kultywować ludowe tradycje. – Po raz pierwszy Koła Gospodyń Wiejskich uzyskały samodzielność, niezależność, uzyskały osobowość prawną i wsparcie finansowe, którego do tej pory nie było. To oczywiście nie jest wszystko, nadal będziemy podejmować inicjatywy ukierunkowane na Koła Gospodyń Wiejskich, choćby po to, by mogły one korzystać ze środków europejskich w nowej perspektywie finansowej. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona, że te kobiety aktywne, które prowadzą mnóstwo ciekawych i różnorodnych inicjatyw, w tym te związane z kulturą, mają wreszcie finansowe wsparcie. Jest to dofinansowanie działań, z których wszyscy korzystamy – wskazała.

Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip dodał, iż spotkanie z Kołami Gospodyń Wiejskich z terenu Powiatu Biłgorajskiego to inicjatywa wyjątkowa, mająca na celu ukazanie ogromnego znaczenia tych jednostek dla społeczności lokalnej. – W kulturze wsi Koła Gospodyń Wiejskich od lat odgrywały i nadal odgrywają ważną rolę. To skarb każdej społeczności lokalnej. Mamy coś, co określiłbym „smaczkami kulturowymi”. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o przysmaki kulinarne, ale przede wszystkim kulturę ludową, o artystów, którzy oddają się swej pasji i dokładają cegiełkę do tego, co stanowi o naszej tożsamości, o naszym folklorze, o naszej unikalności. Mamy laureatów w ogólnopolskich konkursach, przeglądach. To środowisko należy doceniać, należy integrować i należy wspierać oraz wzmacniać. Koła Gospodyń Wiejskich są nośnikiem kultury ludowej, tej kultury żywej, barwnej i tworzącej podstawę kultury polskiej – podkreślił.

Działalność Kół Gospodyń Wiejskich musi być wspierana, gdyż są one naszym kulturowym dziedzictwem. Co zatem idzie za wsparciem dla KGW i jakie korzyści z tego płyną – tłumaczyła sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, Angelika Możdżanowska. – Dzięki wsparciu KGW nabywają osobowość prawną przez wpis do Krajowego Rejestru KGW. Wprowadziliśmy m.in. także cały szereg ułatwień, w tym zerowe koszty rejestracji, wsparcie finansowe na działalność statutową, bez podatku dochodowego, bez obowiązku kasy fiskalnej. Jest również możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, dostęp do bezpłatnej pomocy prawnej dla KGW, możliwość ubiegania się o środki finansowe w ramach konkursów i dotacji (samorząd, rząd), opieka pełnomocnika do spraw KGW w biurach powiatowych ARiMR oraz Pełnomocnika Rządu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw, a także pomoc i nadzór nad działalnością Kół Gospodyń Wiejskich Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we współpracy z Pełnomocnikiem Rządu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw – wskazała.

Nie da się ukryć, że Koła Gospodyń Wiejskich wrosły także w życie i działalność polskiej wsi. – Przede wszystkim integrujemy środowisko kobiet, spotykamy się, wymieniamy doświadczeniami, przepisami, podejmujemy też konkretne działania. Mamy próby śpiewu, organizujemy zajęcia dla dzieci i wieczorki dla seniorów. Kultywujemy tradycyjną kuchnię, obrzędy oraz kulturę ludową, w tym zwyczaje i obyczaje, śpiew czy strój ludowy – wymienia Henryka Zdybel z KGW Zastawie z Gminy Goraj.

Po części oficjalnej spotkania był czas na dyskusję, zadawanie pytań i wymianę opinii. Rozmawiano m.in. o kwestii RODO w działalności KGW czy kwestiach współpracy z Administracją Skarbową. Na zakończenie Zespół Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Biłgoraju przygotował dla wszystkich Pań słodki poczęstunek.

CZYTAJ DALEJ

Pierwsi pielgrzymi wyszli z Warszawy na Jasną Górę

2020-08-05 07:46

[ TEMATY ]

pilegrzymka

Bp Marek Solarczyk

37. Piesza Praska Pielgrzymka Rodzin Diecezji Warszawsko-Praskiej wyruszyła

W formie sztafety i duchowo – tak z powodu epidemii będą w tym roku pielgrzymować na Jasną Górę pątnicy ze stolicy. Pierwsi wyszli w środę z sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Warszawie reprezentanci 37. Praskiej Pielgrzymki Rodzin na czele z bp Markiem Solarczykiem.

W czwartek 6 sierpnia wyjdą również tylko delegacje 309. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej oraz 309. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej Akademickich Grup "17".

Ci, którzy zostali na miejscu zaproszeni zostali do pielgrzymowania duchowego. Na tę formę w całości zdecydowali się np. uczestnicy 40. Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej, która na pątniczy szlak ruszała 5 sierpnia. Zaproponowali oni pątnikom wydarzenia stacjonarne w stołecznym kościele akademickim św. Anny.

"Pielgrzymka to wyjątkowy, rodzaj rekolekcji w drodze, kiedy człowiek zostawia dotychczasowe przyzwyczajenie, luksus, pozwalając się prowadzić Bogu i Jego opatrzności" – powiedział PAP biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk, który w tym roku idzie już po raz piętnasty. Przyznał, że tegoroczne pielgrzymowanie będzie zupełnie inne. "Nie będzie śpiewów, wołania bracie czy siostro. Będziemy iść samotnie w milczeniu. Będzie to okazja do osobistej refleksji i modlitwy" – powiedział hierarcha.

W ramach 37. Praskiej Pielgrzymki Rodzin wraz z biskupem na Jasną Górę będzie szło jeszcze czterech księży. Codziennie będą się wymieniać pokonując po dwóch przeznaczony na dany dzień odcinek trasy.

W ocenie biskupa tegoroczna sytuacja związana z epidemią jest w jakiejś mierze podobna do tej sprzed stu lat, kiedy w tych sierpniowych dniach Warszawa przygotowywała się do obrony przed nacierającą armią bolszewicką.

"Na front nie poszli wszyscy, którzy chcieli, ale tylko mężczyźni w sile wielu oraz młodzież. Natomiast ogromna rzesza ludzi została w swoich domach, co nie znaczy, że im nie zależało. Łączyli się duchowo modląc się w świątyniach, po domach, przygotowując zaopatrzenie dla polskich żołnierzy, opatrując rannych, tych, którzy wracali z pola bitew" – zwrócił uwagę bp Solarczyk.

Zapewnił, że przemierzając kolejne kilometry w drodze na Jasną Górę będzie niósł wraz innymi kapłanami intencje wszystkich, którzy gdyby nie epidemia, podążyliby wraz z nimi. "Będziemy także w modlitwie pamiętali o tych, którzy co roku witali nas po drodze, wspierali, dzielili się tym, co mieli" – powiedział biskup.

Ze względu na bezpieczeństwo sanitarne również trasa 37. Praskiej Pielgrzymki Rodzin została zmieniona. Będą omijane miejsca, gdzie w ostatnim czasie notowano zakażenia. "Codzienne msze święte będziemy odprawiali na trasie, nie wchodząc do kościołów, ani żadnych kaplic" – poinformował bp Solarczyk.

Resztę pątników zaproszono do duchowego pielgrzymowania. "Jedną z from może być nawiedzanie tzw. kościołów nowennowych w diecezji warszawsko-praskiej, w których codziennie będzie msza święta celebrowane przez któregoś z biskupów, adoracja Najświętszego Sakramentu oraz Apel Jasnogórski – wszystko w ramach przygotowań do setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej nazywanej Cudem nad Wisłą" – powiedział hierarcha.

Dla tych, którzy potrzebują nieco wysiłku fizycznego zdaniem bp. Solarczyka pewną formą może być pielgrzymowanie piesze do miejscowych sanktuariów. "Na terenie Warszawy jest na przykład konkatedra Matki Bożej Zwycięskiej, stołeczne sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, Matki Bożej z Lourdes. W Sulejówku jest sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, w Loretto koło Wyszkowa - Matki Bożej Loretańskiej, czy w Mińsku Mazowieckim - Matki Bożej Anielskiej nazywanej Hallerowską" – zauważył duchowny.

W ramach duchowego wędrowania uczestnicy 40. WAPM każdego dnia w kościele akademickim św. Anny w Warszawie będą mogli spotykać się na mszach św. o godz. 20. Następnie oprawę do pielgrzymkowego Apelu Jasnogórskiego zapewnią poszczególne grupy pielgrzymkowe – np.: 5 sierpnia grupa czarno-biała, 6 sierpnia - czerwona, a ostatniego dnia (14 sierpnia) - grupa biało-zielona.

"Wszystkim uczestnikom pielgrzymki zostaną zapewnione +Przewodniki duchowe+ oraz inne materiały, które pomogą duchowo przeżyć ten czas" – zapewnił przewodnik i rektor kościoła akademickiego św. Anny ks. Krzysztof Siwek. Dodał, że oprócz transmitowania wydarzeń stacjonarnych każdego dnia będą internetowe transmitowane na żywo, m.in. godzinki, konferencje, różaniec i koronka do miłosierdzia Bożego.

Specjalny program duchowy przygotowała także Warszawska 309. Warszawska Pielgrzymka Piesza zwana paulińską. W dniach 6-14 sierpnia, pielgrzymi będą łączyć się na codziennej mszy św. w kościele Świętego Ducha w Warszawie. Liturgie z konkretnym przesłaniem na dany dzień będą celebrowane o godz. 9 i 17. Myślą przewodnią rekolekcji, które poprowadzi paulin o. Zbigniew Ptak, będą słowa - "Jak rozkochać się w mszy świętej".

W ramach 309. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej Akademickich Grup "17" 6 sierpnia "fizycznie w drogę wyruszą jedynie przewodnicy grup. "Codzienne msz święte w kościołach i sanktuariach na trasie będą transmitowane dla pątników duchowych za pośrednictwem radia PallottiFM oraz w telewizji internetowej PallottiTV" - powiedział przewodnik pallotyn ks. Wojciech Świderski SAC.

Co roku pątnicy idą na Jasną Górę na przypadającą 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Groźny wypadek Holendra Fabio Jakobsena na finiszu pierwszego etapu kolarskiego Tour de Pologne

2020-08-05 18:55

[ TEMATY ]

Tour de Pologne

PAP

Do makabrycznej kraksy doszło na finiszu pierwszego etapu 77. Tour de Pologne w Katowicach, w której mocno ucierpiał Holender Fabio Jakobsen (Deceuninck-Quick Step).

Pierwszy linię mety minął inny Holender Dylan Groenewegen (Jumbo-Visma), ale tuż przed „kreską” zepchnął na barierki swojego rodaka. Jakobsen z ogromnym impetem wpadł na płotki i wyłamał je, uderzając w sędziego pomiaru czasu.

Po chwili odezwały się sygnały karetek pogotowia. Na miejsce przyleciał też helikopter, który zabrał poszkodowanych do szpitala.

Wszystko wskazuje na to, że Groenewegen zostanie zdyskwalifikowany, ale sędziowie nie podjęli jeszcze decyzji

Holenderski kolarz Fabio Jakobsen znajduje się w śpiączce farmakologicznej, a jego stan jest poważny - przekazano PAP z biura prasowego wyścigu.

Został on zwycięzcą pierwszego etapu wyścigu.

PAP
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję