Reklama

Uroczystości odpustowe

2018-07-10 14:48

Monika Kanabrodzka
Edycja podlaska 28/2018, str. I

Monika Kanabrodzka

29 czerwca br. bp Tadeusz Pikus przewodniczył uroczystościom odpustowym w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Śledzianowie

Wdzień patronów – Świętych Apostołów Piotra i Pawła, przedstawiciele śledzianowskiej parafii przywitali bp. Tadeusza Pikusa oraz podziękowali za obecność oraz przewodniczenie uroczystościom. Słowa powitania oraz podziękowania skierował także ks. Krzysztof Kościelecki – proboszcz parafii, który przywołał wybitną postać bp. Zygmunta Łozińskiego, nazywanego biskupem odrodzonej ojczyzny, oraz swoich poprzedników noszących imię – Piotr i Paweł.

W uroczystościach odpustowych wzięli udział księża z różnych dekanatów diecezji drohiczyńskiej, zaprzyjaźnieni kapłani z diecezji sandomierskiej i toruńskiej, przedstawiciele władz samorządowych oraz parafianie i goście.

Reklama

W wygłoszonej homilii Ekscelencja przywołał postać św. Piotra i św. Pawła, którzy pomimo różnych statusów społecznych i poziomu wykształcenia dali świadectwo wiary. „Żeby poznać Kościół w jego prawdzie, potrzeba być w jego wnętrzu” – powiedział bp Tadeusz Pikus. Dla lepszego zobrazowania przytoczonego stwierdzenia, Ekscelencja porównał ludzi do witraży. „Ci którzy są zewnątrz kościoła, zobaczą pręty, plamy, zaś osoby wewnątrz, ujrzą witraże pełne blasku i okazałości padającego światła. Osoby z zewnątrz będą oglądać Kościół przez pryzmat cieni, wad, braków. Natomiast osoby wewnątrz Kościoła mają światło, pozwalające dostrzec kolory i blask, jakim jest wiara” – podkreślił. Ksiądz Biskup wskazał jedyne, słuszne rozwiązanie: „Jeżeli przyjmiemy miłość Bożą, to nie będziemy widzieli tyko prętów, plam i cieni, ale zobaczymy prawdziwe światło, jakim jest Jezus Chrystus”. Na zakończenie Ksiądz Biskup zachęcił do oglądania witraży wewnątrz kościoła, które symbolizują wspólnotę osób wierzących.

Uroczystości odpustowe dopełniła procesja wokół kościoła.

Tagi:
odpust

Reklama

Jubileuszowy odpust

2019-05-21 13:11

Bożena Szwebel
Edycja szczecińsko-kamieńska 21/2019, str. 2

Leśnicy Nadleśnictwa Trzebież przybyli licznie do kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Trzebieży, aby uczcić 35. jubileuszowy „Odpust Leśny” w Trzebieży, organizowany przez leśników corocznie po zakończeniu zalesień i odnowień

Archiwum autora tekstu
Zasadzenie Dębu Pamięci dla uhonorowania por. rez. Romana Trębskiego (1908-40)

Uroczystość jest podziękowaniem za opiekę Bożą nad codzienną pracą leśników i zadaniami realizowanymi przez nich w ramach zrównoważonej, wielofunkcyjnej gospodarki leśnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zagłodzony w imię prawa: rozpoczęła się eutanazja Vincenta Lamberta

2019-05-20 15:35

vaticannews.va / Reims (KAI)

Dziś rano francuscy lekarze zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

Wczoraj przed kliniką w Reims, gdzie przebywa mężczyzna manifestowało kilkaset osób, domagając się odstąpienia lekarzy od decyzji o jego zagłodzeniu. Z podobnym apelem jego rodzice wystąpili do prezydenta Francji, ten jednak nawet nie odpowiedział na ich list. Także francuscy biskupi zdecydowanie potępili decyzję lekarzy o zakończeniu dalszej terapii, wskazując, że „wytacza to drogę do legalizacji eutanazji”. W tej sprawie głos zabrał także Papież Franciszek przypominając, że do każdego życia trzeba podchodzić z szacunkiem. Apelował zarazem, by „każdy chory był zawsze szanowany w swej godności i leczony w sposób odpowiedni do jego stanu zdrowia, przy zgodnym wsparciu rodziny, lekarzy i innych pracowników służby zdrowia, z wielkim szacunkiem do życia”. Na Twitterze apelował dziś: „Módlmy się za tych, którzy są ciężko chorzy. Strzeżmy zawsze życia, daru Boga, od początku do naturalnego kresu. Nie ulegajmy kulturze odrzucenia”.

– Rano Vincenta odłączono od sondy żywieniowej i kroplówek, zaczęto podawać mu leki uśmierzające. Skandalem jest to, że rodzicom nie pozwolono dziś pożegnać się z synem – mówi Jean Paillot, adwokat rodziców Lamberta. Wskazuje, że na oczach świata dokonuje się właśnie pierwsza legalna eutanazja w historii Francji. Jedno z ostatnich nagrań z sali szpitalnej pokazuje matkę, która mówi do Vincenta „nie płacz, jestem przy tobie, jest też tato” i głaszcze syna na pożegnanie, bo zakazano jej go przytulić.

Z kolei arcybiskup Reims przypomina, że mimo usilnych próśb rodziców nie zgodzono się na przeniesienie pacjenta do placówki specjalizującej się w tego typu przypadkach. W podobnym stanie w całej Francji jest obecnie ok. 1500 pacjentów. „Gra toczy się o honor ludzkości, która nie może pozwolić na to, by jeden z jej członków umarł z głodu i pragnienia – mówi abp Eric de Moulins-Beaufort. - Przyzwolenie na jego śmierć, ponieważ terapia zbyt dużo kosztuje czy też jego życie ma mniejszą wartość, oznacza koniec naszej cywilizacji”.

Vincent Sanchez, który jako lekarz prowadzący zdecydował o zakończeniu terapii Lamberta poinformował, że nie wiadomo, jak długo mężczyzna będzie konał. Organizacje pro-life biją na alarm, że coraz mocniej przepycha się mentalność eutanazyjną i śmierć głodowa Lamberta staje się kolejnym alarmującym znakiem dla konieczności obrony życia. Przed 14 laty w Stanach Zjednoczonych w podobny sposób została zagłodzona Terry Schiavo. Po odłączeniu od sondy żywieniowej kobieta umierała przez 13 dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zobaczyć w ojcu bohatera

2019-05-24 17:14

Katarzyna Krawcewicz

Fundacja Blisko Domu oraz parafie Miłosierdzia Bożego w Zielonej Górze i Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu zapraszają do udziału w wakacyjnych wyprawach dla ojców i dzieci nad jeziorem w Nowogrodzie Bobrzańskim. Poniżej przedstawiamy program wypraw. A w papierowym wydaniu zamieszczamy wywiad z Lesławem Barczyńskim, który opowiada, dlaczego warto wziąć udział w takich wakacjach.

fundacjabliskodomu.pl

Wyprawa „Pierwsza pomoc” (28 – 30 czerwca)

Piątek:

17:00 - 19:30 przyjazd, namioty i organizacja obozowiska

20:00 - kąpiel po zmroku

20:30 - ognisko, kolacja postna, wspólna modlitwa

Sobota:

8:00 - 9:00 modlitwa i śniadanie

9:15 - kurs pierwszej pomocy

11:00 - 14:00 wspólne gry i zabawy

14:15 - przygotowanie ołtarza

15:00 - msza Święta

16:00 - obiad

17:00 - wyprawa do lasu, budowa noszy z gałęzi, udzielanie pomocy w lesie itp.

19:00 - ognisko, kolacja, wspólna modlitwa, nocna piłka nożna, nocna wyprawa wokół jezior

Niedziela:

8:00 - 9:00 modlitwa i śniadanie

wspólne gry, zabawy i powrót do domu


Wyprawa „Mały kucharz” (30 sierpnia – 1 września)

Piątek:

17:00 - 19:30 przyjazd, namioty i organizacja obozowiska

20:00 - kąpiel po zmroku

20:30 - ognisko, kolacja postna, wspólna modlitwa

Sobota:

8:00 - 9:00 modlitwa i śniadanie (przygotowują dzieci)

9:30 - 11:00 wspólne gry i zabawy

11:15 - przygotowanie ołtarza

11:30 - msza święta

12:30 - 14:00 gotowanie: podpłomyki na kamieniu, warzywa grillowane, kebaby na patyku

14:30 - obiad

16:00 - 18:00 wspólne gry i zabawy

19:00 - ognisko, kolacja, wspólna modlitwa, opowiadania przy ognisku, zabawy

Niedziela:

8:00 - 9:00 modlitwa i śniadanie

wspólne gry, zabawy i powrót do domu


Zapisy na stronie fundacjabliskodomu.pl

Więcej informacji i kontakt do organizatora: 793 379 300.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem