Reklama

Wypoczynek z modlitwą

2018-07-17 13:10

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 29/2018, str. V

Mariusz Rzymek
Przeor dominikanów z uczestnikami rekolekcji

Rekolekcje stacjonarne wciąż są w modzie. I mimo że niektórzy wolą bardziej ruchowe formy spotkania z Panem Bogiem, jak choćby rowerowe, czy piesze pielgrzymki, to jednak krąg ich admiratorów cały czas się poszerza

Zainteresowanie rekolekcjami, miejscami zamkniętymi, w których króluje modlitwa, jest ogromne. Jak widać, jest to bardzo potrzebne współczesnemu człowiekowi. Myślę, że z racji piękna Podbeskidzia spokojnie mogłoby tutaj działać jeszcze więcej domów rekolekcyjnych – mówi ks. Tadeusz Krzyżak, który od 11 lat opiekuje się domem rekolekcyjnym „Nazaret” w Bystrej Krakowskiej. – Ludzie szukają kontaktu z Bogiem i chcą przeżywać rekolekcje. Nie tylko pragną wypocząć, ale interesuje ich możliwość pogłębienia wiary. Stąd pytania osób rezerwujących u nas pobyt o dostęp do kaplicy, o nabożeństwa – mówi s. Magdalena dbająca o dom zgromadzenia św. Jadwigi w Bystrej.

Goście, goście

Przez 10 miesięcy w roku, jak tłumaczy ks. T. Krzyżak, „Nazaret” odwiedzają najczęściej lokalne grupy formacyjne. Na liście jego stałych bywalców znajduje się: Szkoła Ewangelizacji Cyryl i Metody, Ruch Domowego Kościoła czy Rodzina Nazaretańska.

– W miesiącach wakacyjnych „Nazaret” otwarty jest szczególnie na Ruch Domowego Kościoła. Diecezje dogadują się, która z nich do nas przyjeżdża. Teraz mamy grupy z rodzin z diecezji gdańskiej, a wkrótce z tarnowskiej. Rezerwują one termin pobytu z rocznym, a nawet z dwuletnim wyprzedzeniem – zaznacza ks. T. Krzyżak.

Reklama

Nie inaczej jest w dominikańskim Domu Rekolekcyjnym im. o. Jacka Woronieckiego OP w Korbielowie. Grupy z zewnątrz „bukują” sobie tam pobyt z wakacji na wakacje. – Indywidualnych zgłoszeń od osób nastawionych tylko na wypoczynek nie przyjmujemy. Do nas trafiają ci, którzy pragną przeżyć rekolekcje. Nie zamierzamy odbierać chleba mieszkańcom Korbielowa żyjącym z turystyki – tłumaczy o. Krzysztof Ruszel, przeor dominikańskiej wspólnoty z parafii Matki Bożej Anielskiej.

Dobra lokalizacja pomaga

Wielkim atutem ośrodków rekolekcyjnych w naszej diecezji jest ich położenie. Miejsca takie jak Stecówka w paśmie baraniogórskim czy Szczyrk-Czyrna, gdzie usytuowany jest ośrodek Caritas, cieszą oczy odwiedzających wspaniałymi pejzażami. – Nasz dom oddalony jest od głównej drogi. Stoi na uboczu. Ci, co przyjeżdżają do nas, cieszą się ciszą i przyrodą – mówi s. Magdalena.

– Gdy zaczyna się czas poobiedni, nasi goście wybierają się na Skrzyczne, Szyndzielnię, szlak papieski na Polanę Lanckorony czy wyruszają na Pętlę Beskidzką. Dostają od nas proste instrukcje co do miejsc, które warto zobaczyć. Dotyczy to jednak grup wakacyjnych. Wspólnoty rekolekcyjne, które przybywają na weekendy, wyłącznie przebywają na terenie domu modlitewnego – zaznacza ks. T. Krzyżak.

Profilowanie

Wspólnoty parafialne i ruchy kościelne, które spędzają czas w ośrodku rekolekcyjnym, same programują sobie czas pobytu. Schemat niekiedy nie zmienia się od lat. Najczęściej na odpoczynek połączony z modlitwą rezerwują one 15 dni. To nawiązanie do tradycji oazowej, do symbolicznego przeżywania trzech tajemnic różańcowych.

Inaczej rzecz się ma z rekolekcjami aranżowanymi przez zgromadzenia zakonne, które są zarazem gospodarzami obiektu rekolekcyjnego. Wybór jest tutaj bardzo zróżnicowany i co do tematyki rekolekcji i co do ich adresata. Wystarczy przyjrzeć się propozycjom. U korbielowskich dominikanów startują rekolekcje uwielbienia z modlitwą tańcem. Od strony choreograficznej poprowadzi je dr Anna Wieradzka-Pilarczyk, wykładowca akademicki na Wydziale Teologicznym UAM w Poznaniu. To za jej pomocą rekolekcjoniści zaznajomią się z modlitewnym tańcem hebrajskim, który zostanie wdrożony w życie podczas modlitwy uwielbienia. Do tego dochodzą jeszcze dwie serie rekolekcji dla rodzin oraz rekolekcje wędrowne, podczas których górska wycieczka staje się pretekstem do wniknięcia w przestrzeń medytacji, ciszy i rozmowy.

– Z rekolekcji dla rodzin korzystają najczęściej młode małżeństwa z dziećmi, które uczą się w 5-7 klasie szkoły podstawowej. One nie wstydzą się wspólnie wypoczywać z rodzicami. Dla nich mamy duży plac zabaw, przeróżne warsztaty tematyczne i animatorów, którzy się nimi opiekują – mówi przeor o. K. Ruszel.

To jednak nie wyczerpuje wakacyjnych pomysłów dominikanów. Ostatnim akordem czasu letniego są w Korbielowie rekolekcje dla ojców z dziećmi. Wstęp na nie mamom jest wzbroniony. Chodzi o to, aby ojcowie mogli nadrobić zaległości w kontaktach ze swymi pociechami i odnowić z nimi swoje relacje.

„Zagranicznicy” mile widziani

Rekolekcje na Podbeskidziu nie są domeną Polaków. Jak wspomina ks. T. Krzyżak, z pobytu w domu modlitewnym w Bystrej Krakowskiej korzystali już słowaccy salezjanie, a regularnie czynią to różne grupy i wspólnoty z diecezji lwowskiej.

– Zawsze przed wakacjami mamy tydzień dobroczynny dla katolików ze Wschodu. Właśnie skorzystały z niego dzieci z Ukrainy. Co prawda, koszty ich przyjęcia były dla nas ogromne, ale z tego pomysłu się nie wycofujemy. Od kilku lat udaje się nam gratisowo ich gościć. Otwieramy się na dzieci i młodzieży z diecezji lwowskiej. Akurat znamy nieco kapłanów, którzy tam pracują i dbają o Polaków, jacy tam zostali, oraz o ukraińskich katolików – dopowiada ks. T. Krzyżak.

Wsłuchując się w słowa kapłana, nietrudno odnieść wrażenie, że w jakiejś mierze spłacamy moralny dług, jaki zaciągnęliśmy, przyjmując w czasach komuny pomoc od niemieckiego oddziału organizacji humanitarnej „Kirche in Not” (Pomoc Kościołowi w Potrzebie). Okazuje się, że po latach upokorzenia i biedy, jaką zafundowali nam socjaliści, w końcu możemy wspierać tych, którzy w tym totalitarnym systemie żyli jeszcze dłużej.

Tagi:
rekolekcje

Reklama

Tydzień dla Rodziny - Dialogi Małżeńskie

2019-05-29 12:40

Anna Majowicz

Fundacja dla Rodziny zaprasza do wzięcia udziału w rekolekcjach prowadzonych metodą dialogową. – Celem tygodniowych rekolekcji jest odnowienie i pogłębienie relacji małżeńskich i rodzicielskich – zachęca Andrzej Cwynar, prezes fundacji.

mat. prasowe

GDZIE: Międzywodzie (nad morzem), ul. Poprzeczna 5

KIEDY: 27 lipca - 3 sierpnia 2019 r.

DLA KOGO: Dla rodzin, które wciąż i nieustannie chcą przeżywać ze sobą przygodę!

Szczegółowe informacje na stronie: https://dlarodziny.eu/tydzien-dla-rodziny/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Profanacja kościoła w Koninie

2019-06-14 08:45

wpolityce.pl

Profanacja kościoła w Koninie! Wybite szyby, zniszczona figura św. Maksymiliana Kolbego i krwawe napisy na drzwiach.

Screen Facebook/Parafia św. Maksymiliana Kolbe w Koninie
Parafia św. Maksymiliana Kolbe w Koninie

Wandale kolejny raz dokonali profanacji kościoła pod wezwaniem św. Maksymiliana Marii Kolbego w Koninie. Nieznani sprawcy wybili witraże w dolnym kościele i zniszczyli figurę patrona parafii. Czy to efekt przybierającej na sile antykościelnej nagonki?

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę. Zniszczenia ujawniła siostra zakonna, która kilkanaście minut po godzinie szóstej rano otwierała kościół.

Przyjmuję to z dużym spokojem. Jest też ogromna solidarność parafian. Zło nie może być ostatnim akcentem - powiedział proboszcz ks. Wojciech Kochański.

Wandale nie tylko wybili witraże i potłukli gablotę informacyjną. Figurce patrona parafii, św. Maksymiliana Marii Kolbego, odcięto dłoń.

Na drzwiach kościoła krwią namazano napis „Jakub oddaj”. Policja zabezpieczyła substancję do badań. Ani ks. proboszcz, ani funkcjonariusze nie wiedzą, jakie jest znaczenie napisu.

Według proboszcza parafii, straty wynoszą ok. 1 tys. złotych. Policja bada sprawę pod kątem uszkodzenia mienia.

Przypomnijmy, że to nie pierwsza profanacja w konińskim kościele. Miesiąc temu również nieznani sprawcy wybili w Kościele szyby kamieniem. Z kolei cztery miesiące temu miała miejsce próba włamania na plebanię.

Ja to przyjmuję z dużym spokojem. Jest też ogromna solidarność parafian. Zło nie może być ostatnim akcentem mówił proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Diecezjalne Dni Młodzieży w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie

2019-06-16 10:54

kk / Rokitno (KAI)

W sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie, 14 i 15 czerwca odbyły się Diecezjalne Dni Młodzieży pod hasłem: „Zaczerpnijcie teraz!”. Młodzież diecezji zielonogórsko-gorzowskiej dziękowała 350-lecia obecności cudownego obrazu w tamtejszym sanktuarium.

Tijana - stock.adobe.com

Wspólnie odtańczony Polonez, występ zespołu Muode Koty, Msza św., nabożeństwo Kany, akcja „Gramy dla Mamy” i koncert Maleo Reggae Rockers – to tylko niektóre punkty programu.

Pierwszego dnia zgromadzili się liderzy grup, ruchów i stowarzyszeń działających w diecezji a drugiego - młodzież z całej diecezji – wyjaśnia ks. Łukasz Malec, diecezjalny duszpasterz młodzieży diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

W tym roku młodym przyświecały słowa z perykopy ewangelicznej o Kanie Galilejskiej: „Zaczerpnijcie teraz!”.

Młodzieży towarzyszył bp Tadeusz Lityński. – Poprzez tę modlitwę chcemy wyrazić wdzięczność za 350 lat tego miejsca z którego promieniuje obecność i także służba Bogu. Służba, która jest ukazana przez służbę Maryi, która jest zasłuchana w Słowo Boże. Ale to także służba pielgrzymom , którzy tutaj przychodzą. Wśród tych pielgrzymów na przestrzeni tych 350 lat było wielu ludzi młodych, którzy powierzali swoje życie Matce Bożej i przez Jej pośrednictwo Bogu dziękowali czy też błagali o ratunek – mówił na wstępie Mszy św. bp Tadeusz Lityński.

Biskup przypomniał, że 30 lat temu miało miejsce ukoronowanie cudownego wizerunku Matki Bożej. – Dzisiaj w naszej wspólnocie ludzi młodych chcemy zawierzyć naszą przyszłość, ale także nasze dzisiaj – podkreślił biskup.

Gościem wydarzenia był bp Marek Solarczyk, delegat KEP ds. duszpasterstwa młodzieży. – Kiedy słudzy zanoszą wino staroście weselnemu, a on go kosztuje i mówi do panna młodego, że zachował najlepsze wino, aż do tej pory. Oto świadek, oto zwiastun, oto ten który potwierdza, że miłość Boga trwa jest silna, jest mocna, jest wyraźna. I to jest moi drodzy ta misja, którą my otrzymujemy i która jest przed nami – mówił w homilii bp Solarczyk.

Na DDM Weronika Grajnert z Sulechowa przyjechała już w piątek, aby pomóc w przygotowaniu sobotniego wydarzenia. – Przez moją służbę mam szansę pomóc innym młodym ludziom w odkrywaniu Boga, Jego miłości i radości, jaką daje bycie we wspólnocie. Sama na co dzień należę do diakonii liturgicznej Ruchu Światło-Życie. Bardzo chciałabym, żeby moi rówieśnicy mogli doświadczyć spotkania z Chrystusem w drugim człowieku, w Kościele – podkreśla Weronika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem