Reklama

Spotkanie z Matką

2018-07-17 13:10

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 29/2018, str. I

Paweł Wysoki
Uroczysta Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika

Parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Księżomierzy przeżywała uroczystości odpustowe. Z okazji święta Nawiedzenia w pierwszą niedzielę lipca do położonego na obrzeżach diecezji sanktuarium przybył abp Stanisław Budzik

Nasza pielgrzymka to spotkanie z Matką, która pełna miłości wstawia się za nami u swojego Syna, Jezusa Chrystusa; która wciąż opiekuje się nami, jak w trudnych czasach objawień z przełomu XVI i XVII wieku – mówił we wprowadzeniu do Liturgii ks. Andrzej Woch, proboszcz parafii i kustosz sanktuarium. Tym samym nawiązał do przekazywanej z pokolenia na pokolenie historii ukazania się Maryi w stroju prostej wieśniaczki. „Zjawienie” datowane na lata 1594?–1602 miało miejsce w czasach klęsk żywiołowych w Polsce. Poruszyło serca wiernych, którzy z odległych stron przybywali do Księżomierzy, by za wstawiennictwem Matki Bożej wypraszać potrzebne łaski. Wśród pielgrzymów znalazł się biskup krakowski Bernard Maciejowski, który na pamiątkę objawienia się Maryi polecił zbudować w Księżomierzy murowaną kapliczkę, do której podarował obraz Matki Bożej. Ikona Maryi z Dzieciątkiem została nazwana Księżomierską Panią, u której od wieków skutecznego pocieszenia szukają wierni w chorobach duszy i ciała. – Wzrastamy w wierze i miłości pod płaszczem Maryi, ale wciąż potrzebujemy umocnienia. Tu, w kościele, o który z pieczołowitością dbamy, nabieramy sił do wędrówki przez życie, w którym chcemy odważnie i z miłością wypełniać nasze posłannictwo – mówili wierni, prosząc Pasterza o modlitwę i błogosławieństwo. Szczególną intencją Mszy św. było dziękczynienie za 50 lat kapłaństwa ks. prof. Czesława Krakowiaka. Złoty jubilat jest jednym z siedmiu kapłanów, których powołanie zrodziło się i wzrosło pod czułym sercem Księżomierskiej Pani.

W szkole Maryi

– Cieszę się, że jestem z wami we wspomnienie Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, w miejscu, w którym Maryja doznaje czci i wyprasza łaski. Wzywajmy wstawiennictwa Matki, abyśmy jak Ona pełnili wolę Bożą z miłością, przyjmowali Chrystusa do swoich serc i nieśli Go z radością braciom, otwierali się na natchnienia Ducha Świętego – mówił na początku Eucharystii abp Stanisław Budzik. Wraz z nim ołtarz otoczyli kapłani: złoci jubilaci, rodacy oraz duszpasterze z dekanatu urzędowskiego i diecezji sandomierskiej. Przed cudownym wizerunkiem Maryi licznie zgromadzili się pielgrzymi, w tym członkowie Legionu Maryi, strażacy, parafialnie z rady duszpasterskiej i innych grup formacyjnych.

– Chociaż rozpoczęły się wakacje, zapisujemy się do szkoły Maryi, która towarzyszy nam w pielgrzymce wiary – mówił do zgromadzonych Ksiądz Arcybiskup. – Maryja uczy nas wiary, która jest nie tylko wyznaniem warg, ale postawą życiową, obejmującą wszystkie sfery życia. Mamy od Niej uczyć się wiary mocnej i wytrwałej w obliczu cierpienia – podkreślał. Jak mówił Pasterz, pod polskim niebem Matka Boża uczy nas takiej wiary od ponad tysiąca lat. – Dzieje naszego narodu są złączone z Chrystusem i Ewangelią; w tych dziejach obecna jest Maryja. Nie ma innego wydarzenia, na którym można oprzeć refleksję nad historią Polski, jak chrzest. Ponad 1050 lat temu misjonarze przynieśli nam Dobrą Nowinę o Bogu, który jest miłością. Ta nauka kształtowała umysły naszych przodków, przemieniała sposób myślenia i tradycje, stawała się wewnętrznym bogactwem i największym dobrem. Historia naszego narodu, kultura, sztuka poezja, tradycja i obyczaje na dobre i złe związane są z Chrystusem i Jego Matką – mówił Ksiądz Arcybiskup w kontekście 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. – Polska nauczyła się wierności od Maryi, trwającej wiernie pod krzyżem Chrystusa – podkreślał. Abp Budzik zaapelował, by polskie rodziny przekazywały te tradycje młodemu pokoleniu, „abyśmy tego, co najcenniejsze, nie utracili wobec otwartych granic Europy, która zdaje się zapominać o swoich chrześcijańskich korzeniach”. – W rodzinie narodów mamy stawać się świadkami Chrystusa – mówił Ksiądz Arcybiskup.

Reklama

Złoty jubileusz

Maryjne święto stało się okazją do wyrażenia wdzięczności Bogu za dar powołania do kapłaństwa ks. Czesława Krakowiaka i jego kolegów kursowych, którzy przyjęli święcenia prezbiteratu w 1968 r. – 50 lat po tym, jak Bóg uczynił was swoimi sługami, otaczamy was gorliwą modlitwą i dziękujemy Matce Bożej Księżomierskiej za waszą obecność wśród nas, za dobro, za czas, siły i talenty, którymi służycie ludziom. Wyrażamy wdzięczność za wskazywanie drogi życiowej i krzewienie zasad moralności chrześcijańskiej wśród wiernych – mówili do jubilatów parafianie. – Dumni jesteśmy, że wśród nas wyrosło powołanie ks. Czesława, który modlitwą, mądrą radą i doświadczeniem służy naszej parafii. W sanktuarium zostawiłeś swoje serce; tu powracasz, by modlić się z nami oraz dzielić radości i trudy życia – podkreślali koledzy ze szkolnej ławy.

Ks. prof. Czesław Krakowiak urodził się i wychował w Księżomierzy, w religijnej rodzinie. Jego kapłańska droga tak się potoczyła, że niemal od początku pełnił funkcję wychowawcy w seminarium i wykładowcy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Ksiądz Profesor wychował i uformował kolejne pokolenia duszpasterzy, katechetów i katolików świeckich. – Dziękuję za piękne kapłańskie życie, pracę w Instytucie Pastoralnym KUL, publikacje z teologii liturgii i sakramentów, wkład w przygotowanie II Synodu Diecezji, formowanie kapłanów w seminarium, prace w diecezjalnych i ogólnopolskich komisjach ds. liturgii, posługę wizytatora – mówił abp Stanisław Budzik. – Życzę, by złoty jubileusz stał się źródłem inspiracji dla kapłańskiej drogi – podkreślał.

Wdzięczny za dar życia i powołania ks. Czesław Krakowiak mówił: – Dziękujemy Bogu za życie, które daje i podtrzymuje. W drodze do Niego towarzyszy nam Matka Chrystusa; Bóg często działa przez Maryję i dobrych ludzi. Świadomość Bożych darów i ludzkiej dobroci zawsze nam towarzyszy. Z perspektywy czasu chcemy uświadomić sobie, jak Bóg jest dobry i działa przez dobrych ludzi. Jubilat wspominał drewniany kościół, w którym dokładnie 50 lat temu sprawował swoją pierwszą Mszę św. (kościół spłonął w 1996 r.), swoich rodziców, nauczycieli, proboszczów i kolegów ze szkolnej ławy; podkreślał, że „powołanie do kapłaństwa jest znakiem wiary i pobożności miejscowych rodzin i wspólnoty parafialnej”. Odnosząc się do kapłańskiej drogi, mówił, że jego posługa nauczyciela i wychowawcy była zgodna z wolą Bożą. Na swoim jubileuszowym obrazku z wdzięcznością zapisał słowa Maryi: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (por. Łk 1,49). – Powtarzam te słowa za Maryją i dziękuję Pani Księżomierskiej za Jej matczyną opiekę – podkreślał.

Tagi:
parafia odpust abp Stanisław Budzik

Historia zapisana w sercach

2019-06-12 09:02

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 24/2019, str. 3

Nie ma większego przykazania niż przykazanie miłości, które łączy w sobie wszystkie wezwania moralne chrześcijanina – mówił abp Stanisław Budzik w parafii pw. św. Stanisława w Bończy

Paweł Wysoki
Jubileuszowy dąb pozostanie znakiem wdzięcznej pamięci

O Bończa to niewielka parafia na południowo-wschodnich krańcach archidiecezji. Licząca mniej niż tysiąc wiernych wspólnota może poszczycić się wspaniałą historią. Początki parafii sięgają XV wieku, a pierwsze wzmianki o jej istnieniu pochodzą z 1489 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bóg jest Trójcą Świętą
Skąd o tym wiemy?

2019-06-12 09:01

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 10-11

„Drodzy bracia i siostry, obchodzimy dziś uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Cóż wam mogę powiedzieć o Trójcy? Hm... Jest Ona tajemnicą, wielką tajemnicą wiary. Amen”. To było najkrótsze kazanie, jakie usłyszałem kiedyś w młodości. Wiernych obecnych w kościele to zaskoczyło. Jednych pozytywnie, bo kazanie było wyjątkowo krótkie, inni byli zirytowani, gdyż nie zdążyli się jeszcze wygodnie usadowić w ławce. Wtedy przyszły mi do głowy pytania: Czy o Trójcy Świętej nie możemy nic powiedzieć? Dlaczego więc wyznajemy, że Bóg jest w Trójcy jedyny? Skąd o tym wiemy?

©Renta Sedmkov – stock.adobe.com
Giovanni Maria Conti della Camera, „Trójca Święta” – fresk z kościoła Świętego Krzyża w Parmie

Mówienie o Trójcy nie jest rzeczą łatwą. Wyrażenie trójjedyności jest zawsze trudne do zrozumienia, gdyż według naszego naturalnego sposobu myślenia, trzy nigdy nie równa się jeden, jak i jeden nie równa się trzy. W przypadku nauki o Bogu nie chodzi jednak o matematyczno-logiczny problem, ale o sformułowanie prawdy wiary, której nie sposób zamknąć w granicach ludzkiej logiki. Chrześcijanie wyznają wiarę w jednego Boga w trzech Osobach. Dla wielu jednak to wyznanie nie ma większego znaczenia w życiowej praktyce. W świecie, w którym jest wiele „pomysłów na Boga”, my, chrześcijanie, powinniśmy pamiętać, że to nie my wymyślamy sobie Boga – my Go tylko odkrywamy i poznajemy, gdyż On sam zechciał do nas przyjść i pokazać nam siebie. Uczynił to zwłaszcza przez fakt wcielenia Syna Bożego. To dzięki Niemu wiemy, że Bóg jest wspólnotą trzech Osób, które żyją ze sobą w doskonałej jedności. „Nie wyznajemy trzech bogów – przypomina Katechizm Kościoła Katolickiego (253) – ale jednego Boga w trzech Osobach: «Trójcę współistotną». Osoby Boskie nie dzielą między siebie jedynej Boskości, ale każda z nich jest całym Bogiem: «Ojciec jest tym samym, co Syn, Syn tym samym, co Ojciec, Duch Święty tym samym, co Ojciec i Syn, to znaczy jednym Bogiem co do natury»”. Człowiek wiary nie wymyśla prawdy, lecz ją przyjmuje. Zastanawia się nad nią, podejmując wielowiekowe doświadczenie Kościoła, który wyjaśniał ją zawsze w świetle objawienia.

Biblijne opisy objawienia się Trójcy Świętej odnajdujemy m.in. w wydarzeniu chrztu Jezusa w Jordanie (por. Mt 3, 13-17) oraz podczas Jego przemienienia na górze Tabor (por. Mt 17, 1-9). W tekstach tych jest zaakcentowane bóstwo Chrystusa, który pozostaje w jedności z Ojcem i Duchem Świętym. W innych tekstach akcent położony jest zaś na bóstwo Ducha Świętego, który pozostaje w ścisłej relacji do Ojca i Syna (por. J 15, 26; 1 Kor 2, 10).

Czy jednak w ograniczonym ludzkim poznaniu możemy mówić w ogóle o nieograniczonej tajemnicy Trójcy? Odpowiedź daje nam św. Cyryl Jerozolimski (IV wiek): „Choć nie mogę całej rzeki wypić, czy mi nie wolno tyle wody zaczerpnąć, ile mi potrzeba? Choć nie jestem w stanie zjeść wszystkich owoców z ogrodu, czy muszę odejść głodny? Czy nie mogę spoglądać na słońce, bo me oczy nie zdołają go całego objąć?”. Wielu chrześcijan jest przekonanych, że o Trójcy należy raczej milczeć niż mówić, gdyż język ludzki jest po prostu nieadekwatny, by powiedzieć coś sensownego o tak zdumiewającej tajemnicy. Sugerują w ten sposób, że Bóg jest wielkim znakiem zapytania, niezrozumiałą tajemnicą, czyli tym, czego nie da się zrozumieć. Jeśli Bóg do mnie mówi, to chyba po to, żebym Go zrozumiał. Św. Augustyn nigdy nie określał tajemnicy jako czegoś, czego nie można zrozumieć, lecz jako coś, czego człowiek nie skończy nigdy poznawać, a to zupełnie inna sprawa. Bóg wprowadza nas w swoją tajemnicę. Skoro mamy się stać tacy jak On, musimy Go poznawać. Choć Trójca Święta jest ponad naszym rozumem, nie oznacza to, że należy milczeć.

W Tradycji Kościoła odnajdujemy wiele tekstów, które przez analogię przybliżają nam prawdę o Trójcy Świętej. Św. Atanazy w IV wieku napisał: „Ojciec jest światłem, słońcem, ogniem; Syn jest blaskiem, łuną od ognia; Duch Święty jest oświeceniem. W Ojcu jest Syn jak blask w świetle, gdzie jest blask, tam jest i światło”. W ten sposób wyraził on jedność istoty, a równocześnie samoistność Ojca, Syna i Ducha Świętego. Św. Augustyn dostrzegał analogię w strukturze ludzkiego życia duchowego, by wyrazić trójjedyność Boga: Duch – Samopoznanie – Miłość. Obrazem Trójcy jest także drzewo: korzeń obrazuje Boga Ojca, pień – Syna pochodzącego od Ojca, a kwiaty i owoce – Ducha Świętego. Inne obrazy także wywodzą się z kontemplacji natury: źródło – rzeka – morze; słońce – promień światła – blask. W ikonografii chrześcijańskiej używano licznych symboli i obrazów, by przedstawić tajemnicę Boga w trzech Osobach. Znamy również obrazy, na których Bóg Ojciec przedstawiany jest w postaci starca o siwych włosach, Syn Boży jako młodszy mężczyzna o ciemnych włosach, a Duch Święty w postaci gołębicy. Przedstawienia tego typu, jeśli zostaną potraktowane jako źródło poznania istoty Boga, bez teologicznego wyjaśnienia mogą prowadzić do deformacji prawd wiary. Musi nam towarzyszyć świadomość, że tego typu obrazy są dalekie od wyrażenia całego bogactwa prawdy o Bogu. Ostatecznie „tylko sam Bóg (...) może nam pozwolić poznać się jako Ojciec, Syn i Duch Święty” (KKK 261).

Zapytajmy wreszcie: jakie to ma dla nas znaczenie? Ogromne, gdyż życie chrześcijanina realizuje się w znaku i obecności Trójcy. Na początku życia przyjęliśmy sakrament chrztu św.: „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, i u kresu naszego życia będą odmawiane modlitwy w imię Trójcy Przenajświętszej. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego narzeczeni zostają złączeni w małżeństwie, a kapłani są święceni. W imię Trójcy Świętej rozpoczynamy i kończymy dzień. Trójca jest więc portem, do którego wszystko zmierza, i oceanem, z którego wszystko wypływa, do którego wszystko dąży.

Święty Augustyn na początku V wieku pisał w swoim monumentalnym dziele „O Trójcy Świętej”, a Benedykt XVI na początku XXI wieku przypomniał w encyklice „Deus caritas est”, że wiara, podtrzymywana i ożywiana przez miłość, otwiera dostęp do kontemplacji Trójcy Świętej: „Jeśli widzisz miłość, widzisz Trójcę”. Osoby Trójcy są same w sobie relacjami miłości, czyli wspólnotą. Bóg jest wspólnotą miłości, a człowiek został stworzony jako obraz Boga, po to, by ten obraz coraz wyraźniej w sobie uwidaczniać. Jesteśmy więc powołani do stawania się tym, kim od początku jest Bóg: wspólnotą miłości, by kiedyś w wieczności uczestniczyć w doskonałej komunii Trójjedynego Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komunikat kurii gliwickiej w związku z zatrzymaniem proboszcza z Pawonkowa

2019-06-17 18:18

ks. sw / Gliwice (KAI)

Kuria gliwicka poinformowała w przesłanym KAI komunikacie, że z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęła informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Wobec księdza podejrzanego o przestępstwa seksualne wobec osoby małoletniej niezwłocznie wszczęto postępowanie kanoniczne, a proboszcz został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

pixabay.com

Kuria odnosi się w komunikacie do sprawy ks. Waldemara C., proboszcza z parafii w Pawonkowie w powiecie lublinieckim. Kapłan został zatrzymany pod zarzutem przestępstw o charakterze seksualnym, m.in. dopuszczania się tzw. innych czynności seksualnych wobec osoby małoletniej oraz prezentowania jej treści o charakterze pornograficznym. Po przesłuchaniu w prokuraturze w Lublińcu ksiądz został aresztowany na trzy miesiące.

Mieszkanie ks. C. zostało przeszukane w ubiegły czwartek. Został zabezpieczony sprzęt komputerowy, który zostanie zbadany przez biegłego z zakresu informatyki. Tego samego dnia zatrzymano księdza.

Poniżej pełny tekst komunikatu:

Gliwice, 17 czerwca 2019 roku

KOMUNIKAT KURII DIECEZJALNEJ W GLIWICACH W ZWIĄZKU Z ZATRZYMANIEM PROBOSZCZA PARAFII W PAWONKOWIE

Z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęliśmy informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Po otrzymaniu tej informacji została niezwłocznie wszczęta procedura kościelna, zaś proboszcz parafii został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

Równocześnie Kuria Diecezjalna deklaruje wszelką pomoc instytucjom publicznym w wyjaśnieniu sprawy oraz osobom poszkodowanym. Deklarujemy ponadto, że ze strony kościelnej zostaną dołożone wszelkie starania w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy.

Kuria Diecezjalna w Gliwicach Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem