Reklama

Mieszkańcy Sokołowa Podlaskiego w każdą trzecią sobotę miesiąca pielgrzymują do Matki Bożej Miedzeńskiej

"Do Syna Twego nas prowadź..."

Chrześcijanie wzywają Matkę Boga jako Wspomożycielkę, uznając Jej macierzyńską miłość. Ona dostrzega potrzeby dzieci i gotowa jest zawsze przyjść im z pomocą. Maryja, jako Matka i Pośredniczka przedstawia Chrystusowi nasze pragnienia i prośby, wstawiając się nieustannie za nami.

Niedziela podlaska 14/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W kościele parafialnym w Miedznej znajduje się łaskami słynący cudowny obraz Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych. Pomaga on odczuwać ludziom nieustanną obecność Maryi i wzywać Jej opieki w różnych okolicznościach życia. Wierni wypraszają potrzebne łaski za Jej wstawiennictwem u Syna. Mieszkańcy Sokołowa i okolic postanowili zawierzyć swoje cierpienia i problemy Matce Bożej Miedzeńskiej. Pragną, by Ona prowadziła ich do Jezusa, by stali się ludźmi dostrzegającymi i rozpoznającymi Boga, który kieruje ich życiem. Wiedzą, że niewiele mogą zdziałać tylko swoimi, ludzkimi siłami. Wszyscy uczestnicy pielgrzymki odczuwają rolę i działanie Maryi w tym comiesięcznym pielgrzymowaniu do Niej i z Nią. Wiem i odczuwam to we własnym sercu i w rozmowie z pielgrzymami, że to nie my - ludzie jesteśmy organizatorami i pomysłodawcami tej pielgrzymki, ale że to była Jej - Maryi wola, współpraca i pomoc.
Inspiracją dla naszej pielgrzymki jest Rok Różańca Świętego, ogłoszony przez Ojca Świętego Jana Pawła II oraz chęć oddawania hołdu i uwielbienia przez mieszkańców naszego miasta, dorosłych, młodzież i dzieci. Pielgrzymka w naszym zamierzeniu miała wyruszyć w trzecią sobotę października i tu także objawiła się wola Maryi, wyruszyliśmy w trzecią sobotę 21 września 2002 r. za zgodą i błogosławieństwem bp. Antoniego Dydycza i ks. Jana Sobechowicza, proboszcza konkatedry w Sokołowie Podlaskim. Przewodnikiem pielgrzymki jest ks. Wojciech Iwanowski, asystent Akcji Katolickiej przy konkatedrze, a jej organizatorem jest oddział parafialny Akcji Katolickiej.
Dzień 21 września był piękny i słoneczny, prawdziwa złota polska jesień. Przed godz. 14.00. zaczął padać deszcz. Bałam się, że odstraszy on wiernych od pielgrzymowania, ale po kilkunastu minutach wróciła piękna, słoneczna pogoda, jakby Maryja chciała nam odświeżyć drogę. Jak ogromna radość zapanowała w moim sercu, kiedy o godz. 15.00. na rozpoczęcie pielgrzymki Koronką do Miłosierdzia Bożego odprawioną przez Księdza Infułata zgromadziło się około 150 pielgrzymów (informacje o pielgrzymce były podawana na wszystkich Mszach św. przez dwie niedziele poprzedzające pielgrzymkę w trzech parafiach naszego miasta). Przy pięknej pogodzie, rozważając tajemnice Różańca, śpiewając pieśni maryjne, podziwiając dzieło Boże w pięknym krajobrazie trasy pielgrzymkowej, po około 3 godzinach pielgrzymowania (około 16 km) ujrzeliśmy wieże kościoła w Miedznej, i jak to jest w zwyczaju pielgrzymek na Jasną Górę, wszyscy pielgrzymi uklękli i w milczeniu, a potem pieśnią powitali naszą Matkę i Królową. Przez pozostałą część drogi, aż do kościoła, śpiewaliśmy pieśni ku Jej czci. Po uroczystym powitaniu przez ks. kan. Władysława Kopyścia, kustosza i proboszsza Sanktuarium w Miedznej, Mszę św. wotywną o Matce Bożej celebrował ks. Wojciech Iwanowski i przybyły z Sokołowa ks. inf. Jan Sobechowicz. Piękne kazanie o Matce Bożej, Sanktuarium w Miedznej i historii Cudownego Obrazu wygłosił kustosz, ks. Władysław Kopyść. W konfesjonale służył pielgrzymom wikariusz tutejszej parafii, ks. Mariusz Rosłoń. Wielu pielgrzymów przystąpiło do sakramentu pokuty, prawie wszyscy przyjęli Pana Jezusa w Komunii św. Po Mszy św. pielgrzymi adorowali Matkę Najświętszą w Cudownym Obrazie. Ks. Wojciech Iwanowski poprowadził Drogę Krzyżową i Apel Jasnogórski. Około godz. 21.30, po pożegnaniu naszej Matki sercami przepełnionymi radością i miłością do Niej, autokarami szczęśliwie wróciliśmy do naszych domów.
W trzecią sobotę (19 października) w mniejszej grupie, bo liczącej około 80 pielgrzymów, po Koronce do Miłosierdzia Bożego, przy ładnej, jesiennej pogodzie wyruszyliśmy w drogę do naszej Pani i Królowej rozważając 4 części Różańca. Tym razem Najświętsza Maryja ofiarowała nam trochę trudu, bo pielgrzymowaliśmy większą część drogi w strugach ulewnego deszczu, na który nie była przygotowana większość pielgrzymów. Prawie wszyscy przemokli do suchej nitki, lecz serca nasze przepełniło ciepło, radość i miłość, ale wielu pielgrzymów mówiło, że im większa ofiara, tym większa łaska Boża.
W miesiącu listopadzie, grudniu i styczniu program pielgrzymki był taki sam jak w poprzednich miesiącach, tyle tylko, że Matka Najświętsza obdarzyła nas nieprawdopodobnie ciepłą pogodą. Mieszkańcy wsi Ząbków otworzyli na odpoczynek i modlitwę kaplicę, a wierni ze wsi Wola Orzechowska na prośbę Proboszcza z Miedznej, przez okres zimowy przyjmowali nas w świetlicy gorącą herbatą, ciastem, pączkami z własnego wypieku (bardzo smaczne, a za tę gościnność niech im Matka Boża błogosławi). W lutym trud pielgrzymowania był trochę większy, było ślisko, droga była bardzo wąska, na poboczach zaspy, od pól wiał silny wiatr i padał śnieg zasypujący drogę, lecz serca nasze były gorące i przepełnione radością i miłością. Po Mszy św. przed Drogą Krzyżową i Apelem Akcja Katolicka w Miedznej zaprosiła wszystkich pielgrzymów na poczęstunek gorącą herbatą, pysznymi ciastkami i pączkami. Bóg zapłać za okazane serce!
Liczba pielgrzymów w miesiącach zimowych jest mniejsza niż na jesieni i wynosi 60-70 osób, ale są to wierni, którzy nie bojąc się trudu pielgrzymowania i brzydkiej pogody, z miłości do Matki Bożej i Jej Syna zmierzają do Jej tronu w miedzeńskim kościele.
Znając wielu ludzi w moim mieście często zapraszam ich do wspólnego pielgrzymowania. Bardzo wielu z nich deklaruje się na pielgrzymowanie w okresie letnim. Jak wiele radości może dać wypowiedź jednej z sióstr, która w poprzednich pielgrzymkach brała czynny udział. Gdy zapytałam, czemu nie była na styczniowej pielgrzymce, powiedziała, że była na kursie i nie mogła być z nami fizycznie, ale sercem i duchem z nami pielgrzymowała. Inna z sióstr zasłabła na ostatniej, lutowej pielgrzymce. Kiedy powiedziałam, że pewnie więcej nie pójdzie, oburzyła się i powiedziała, że nie może doczekać się następnej pielgrzymki - 15 marca. Takie wypowiedzi bardzo utwierdzają nas w przekonaniu, że Matka Boża działa w naszych sercach, idzie przed nami, że w każdej siostrze i w każdym bracie idzie Jej Syn, a nasz Pan Jezus Chrystus i prowadzi nas do tronu Matki, do domu Ojca, do niebios bram.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto traci życie dla Chrystusa, ten je odnajdzie

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Początek księgi Izajasza ma ton oskarżenia sądowego. Prorok zwraca się do przywódców Jerozolimy słowami „książęta Sodomy” oraz „ludu Gomory”. To zestawienie ma wyrwać słuchacza z religijnego samozadowolenia. Jerozolima posiada świątynię. Składa ofiary. Zachowuje dni święte. Pan jednak odsłania, że kult nie leczy sam z siebie życia skażonego przemocą. W wyroczni pojawiają się całopalenia, tłuszcz zwierząt, kadzidło oraz uroczyste zgromadzenia. Wszystko to należało do prawowitego kultu Izraela. Problem leży gdzie indziej. Ręce wyciągane do modlitwy są „pełne krwi”. Krew oznacza przemoc, ucisk oraz niesprawiedliwość. Może chodzić o krzywdę dokonaną mieczem. Może chodzić także o wyrok wydany przeciw bezbronnemu, o zysk z wyzysku, o sąd kupiony pieniędzmi. Izajasz uderza w punkt, gdzie liturgia rozmija się z życiem. Dlatego prorok wzywa do obmycia oraz oczyszczenia. Chodzi o przemianę czynów. Następuje krótki program nawrócenia. „Uczcie się czynić dobro. Troszczcie się o prawo. Prostujcie los uciśnionego. Sądźcie sierotę. Brońcie wdowy”. Wszystkie te sprawy należały do życia miasta oraz do pracy sądu w bramie. Tam rozstrzygała się prawda pobożności. Bóg nie szuka samej poprawności obrzędu. Szuka serca, które żyje sprawiedliwością. To czytanie ma także dobrą nowinę. Pan upomina swój lud, bo nie cofa przymierza. Wzywa do powrotu. Pokazuje drogę bardzo wyraźną. Dobro trzeba czynić. Bezbronnych trzeba osłonić. Właśnie tam zaczyna się modlitwa miła Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Zakony w Wenezueli niosą pomoc poszkodowanym w kataklizmie

2026-07-12 13:38

[ TEMATY ]

zakony

trzęsienie ziemi

Wenezuela

Vatican Media

Zakonnica pomagająca poszkodowanym w Wenezueli

Zakonnica pomagająca poszkodowanym w Wenezueli

W Wenezueli po trzęsieniach ziemi na pomoc poszkodowanym ruszyły zgromadzenia zakonne i Caritas Wenezuela, przekształcając parafie, szkoły, ośrodki duszpasterskie i klasztory w schroniska dla osób, które straciły swoje domy. Zapewniają pożywienie, nocleg i wsparcie emocjonalne tysiącom ludzi, którzy w kilka chwil stracili wszystko.

Liczba ofiar śmiertelnych trzęsień ziemi z 24 czerwca wzrosła do 3 889, a liczba rannych wynosi 16 740. Przesiedlonych jest ponad 17 tys. osób. Jak informuje ONZ, 1,3 mln osób będzie potrzebowało niezbędnej pomocy w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Wielu ocalałych przebywających w prowizorycznych schroniskach narażonych jest na możliwe ogniska chorób. Jak podaje portal Global Sisters Report, każda wenezuelska parafia i każda szkoła katolicka, które nie ucierpiały w wyniku trzęsień ziemi, otworzyły swoje drzwi, sale lekcyjne i pomieszczenia parafialne dla rodzin, które straciły swoje domy. Rozłożono materace, przyjęto wysiedlone rodziny, a placówki te stały się punktami zbiórki, w których przyjmowana, sortowana i rozdzielana jest pomoc humanitarna.
CZYTAJ DALEJ

Kuba pogrążona w ciemnościach – dramat ludności

2026-07-13 08:23

[ TEMATY ]

Kuba

Vatican Media

Brakuje prądu, noworodki śpią na chodnikach z powodu upałów, szpitale na skraju załamania. Włoska organizacja humanitarna „Sami di Pace” (Ziarna pokoju), pomagająca Kubańczykom od 28 lat, alarmuje o ogromnym kryzysie, jaki dotyka ludność.

„Znów w ciemnościach, znów bez wody, przy temperaturze niemal 40 stopni w czasie najpoważniejszego kryzysu energetycznego w historii. To piekło. W ostatni piątek, po raz drugi w tygodniu, załamał się cały system elektroenergetyczny” – mówi prezes Bondi – „Przywrócenie zasilania z głównych elektrowni może potrwać kilka dni”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję