Reklama

Wspólna droga ku Niebu

2018-10-03 08:07

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 40/2018, str. VI

Krzysztof Nowalski
Wierni podczas uroczystej Eucharystii

Wszelkie rocznice i jubileusze skłaniają do zamyśleń, refleksji, podsumowań oraz do wyrażenia wdzięczności Bogu za miniony czas. Jubileusz 35-lecia parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Dąbrowie Górniczej kieruje nas do przeżywania radości i do podejmowania nowych wyzwań. Msza św. jubileuszowa miała miejsce 22 września pod przewodnictwem pasterza naszej diecezji bp. Grzegorza Kaszaka. Słowo Boże do zgromadzonych wygłosił ks. Jarosław Pizoń, przełożony Inspektorii wrocławskiej św. Jana Bosko. Jubileusz swoją obecnością ubogacili kapłani posługujący w tej parafii w ciągu minionych 35 lat, a wśród nich m.in. pierwszy salezjański proboszcz, budowniczy parafialnego kościoła, ks. Henryk Maternia

Agnieszka Raczyńska: – Do parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Dąbrowie Górniczej przyszedł Ksiądz jako proboszcz 1 sierpnia 2017 r., a więc na rok przed koralowym jubileuszem…

Ks. Tomasz Bejm: – Tak i zupełnie nie miałem wówczas pojęcia o tym, dopiero przeglądając dokumenty, natknąłem się na datę 12 września 1983 r., kiedy to pismem bp. Stefana Bareły zlecono ks. Donatowi Kani, wikariuszowi parafii Matki Bożej Anielskiej, zorganizowanie ośrodka duszpastersko-katechetycznego na Osiedlu Reden. Te wydarzenia zapoczątkowały historię naszej parafii. Pomyślałem, że trzeba uczcić tę rocznicę.

– Jak to wszystko się zaczęło?

– Po powołaniu wikariatu terenowego ustalono, że wszystkie wydarzenia liturgiczne i katechetyczne odbywać się będą w mieszkaniu Państwa Szymbarskich, którzy zgodzili się wynająć część pomieszczeń i zaadaptować je do celów katechetycznych i duszpasterskich. Jak wynika z dokumentów, 17 grudnia 1983 r. odbyła się pierwsza lekcja religii poprowadzona przez ks. Kanię, jednak na pierwszą Eucharystię parafianie czekali nieco dłużej, bo do 1 kwietnia 1984 r. Z entuzjazmem i niesłychanym uporem ks. Donat Kania wraz z parafianami rozpoczęli starania o miejsce na budowę kaplicy i punktu katechetycznego, jednak instytucje nie ułatwiały im tego zadania. Mimo niedogodności związanych z ciasnotą pomieszczeń, zimnem i deszczem podczas nabożeństw na świeżym powietrzu parafianie okazali się wierni swojej wspólnocie, wznieśli nawet zadaszony ołtarz, przy którym zaczęto sprawować Liturgie. I tak dzięki licznym staraniom i podpisom zebranym pod pismem zbiorowym do władz miasta i województwa 4 lipca 1986 r. dąbrowska wspólnota uzyskała zgodę na budowę kościoła. Zanim jednak wzniesiono kościół wszystkie nabożeństwa odbywały się w budynku po dawnym składzie mąki i w garażu, który został zaadaptowany na kaplicę. Parafianie własnymi rękami podjęli się wszelkich prac remontowych.

– Czego jeszcze dopatrzył się Ksiądz w kronikach?

– Kroniki parafialne to prawdziwe skarbnice informacji dla nowego proboszcza, zwłaszcza dla takiego, który przybył w te strony z pogranicza Dolnego Śląska i Wielkopolski i tylko raz otarł się o Dąbrowę Górniczą. A kronika podaje, że pierwszą Mszą św., jaka odbyła się w odrestaurowanym budynku była Pasterka. Kapłani zrobili wiernym niespodziankę, bo kiedy ci zgromadzili się przy polowym ołtarzu, myśląc że czeka ich kolejna Pasterka na zimnie, zauważyli, że miejsce wydaje się zupełnie nieprzygotowane na tę uroczystość. Udali się więc w stronę kaplicy, która już z daleka przywitała ich przyjaznym światłem bijącym z okien. Kaplica została poświęcona 25 stycznia 1987 r.

– Do tej pory jednak wspólnota była jedynie wikariatem terenowym parafii Najświętszej Maryi Panny Anielskiej, a ks. Kania jej wikariuszem...

– Tak, sytuacja ta zmieniła się 5 kwietnia 1987 r., kiedy bp Stanisław Nowak erygował naszą parafię, nadając jej wezwanie Nawrócenia św. Pawła Apostoła, a ks. Donata Kanię uczynił pierwszym w dziejach proboszczem. W 1995 r. parafia została przekazana księżom ze Zgromadzenia św. Franciszka Salezego – salezjanom. Funkcję proboszcza objął wówczas ks. Henryk Maternia. Wraz z przybyciem ks. Henryka prace przy budowie kościoła ruszyły pełną parą, tak że już 14 września 1999 r. odbyła się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego naszej nowej świątyni, której przewodniczył bp Adam Śmigielski SDB. Kościół rósł w oczach, rozpoczęto budowę schodów, wstawianie drzwi i okien, a także wznoszenie dachu. A konsekracji nowej, pięknej świątyni dokonał bp Śmigielski 23 października 2005 r.

– Kościół to jednak nie tylko budowla. Kościół to przede wszystkim ludzie, którzy do niego należą, którzy go tworzą. Wśród nich kapłani…

– A ta parafia w 35-letniej historii miała już kilku proboszczów, wielu wikariuszy, tu narodziły się także nowe powołania do stanu kapłańskiego i zakonnego. Ks. Donat Kania, ks. Jerzy Skotnicki, ks. Henryk Maternia, ks. Ryszard Jeleń, ks. Zbigniew Porębski, ks. Andrzej Iglicki, ks. Grzegorz Solarewicz, ks. Jan Niczypor to moi poprzednicy. Z naszej wspólnoty parafialnej, do szczególnej służby Bogu w kapłaństwie i zakonie zostali powołani i wyświęceni: śp. ks. Dariusz Niedziela, ks. Tomasz Kryczko, ks. Mariusz Dydak, który co prawda w momencie święceń nie należał już do naszej parafii, ale z niej pochodził, ks. Paweł Krawczyk oraz s. Maria Magdalena, karmelitanka bosa.

– Kościół żywych kamieni tworzą wierni, którzy praktykują oraz angażują się w parafialne grupy, organizacje i stowarzyszenia. Jakimi wspólnotami może poszczycić się tutejsza parafia?

– Akcja Katolicka to prężnie działająca wspólnota, która bierze czynny udział w życiu parafii, zajmuje się oprawą liturgii Mszy św., różnych nabożeństw, a także niesie pomoc najuboższym parafianom poprzez organizowanie paczek na Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc. Na terenie parafii działa od 23 lat. Z kolei Straż Honorowa jest obecna podczas parafialnych uroczystości a swoją obecnością nadaje im jeszcze bardziej podniosły charakter. Żywy Różaniec działa na terenie naszej parafii od momentu jej założenia, wspaniale omadlając naszą wspólnotę różańcową modlitwą. Liturgiczna Służba Ołtarza to chłopcy i młodzieńcy naszej parafii, a od jakiegoś czasu także ich starsi poprzednicy, którzy służąc podczas Mszy św. i nabożeństw, nie tylko pełnią zaszczytne funkcje przy Ołtarzu Pańskim, ale także składają żywe świadectwo swojej wiary przed innymi ludźmi. Oratorium to z kolei wspólnota młodych ludzi działających na terenie parafii, uczestniczących czynnie w jej życiu, pracujących i organizujących czas wolny dzieciom. Młodzież należąca do tej grupy nie tylko aktywnie działa, ale poprzez formacje i bliższe poznanie Boga pragnie razem iść ku Niemu. Oratorium jest nieodłącznie kojarzone ze zgromadzeniami salezjańskimi. Pierwsze oratorium na terenie naszej parafii powstało, kiedy wikariuszem był ks. Tomasz Hawrylewicz. To on właśnie został jego opiekunem. Choć czas biegnie nieubłaganie i ludzie należący do tej wspólnoty zmieniają się, istnieje ona do tej pory pod tą samą nazwą, a jej opiekunem jest ks. Oskar Gaszek. W parafii od samego początku jej istnienia prężnie działały różne chóry, schole i zespoły zajmujące się muzyczną oprawą Eucharystii. Na początku była to schola Słoneczka prowadzona przez p. Alicję Oleksy, ks. Jerzego Małotę i Marcela Magotta. Później, kiedy funkcję wikariusza w naszej parafii pełnił ks. Tadeusz Żmuda, razem z p. Alicją Oleksy założyli scholę Adoramus. Kiedy do parafii przybył w 2006 r. ks. prob. Zbigniew Porębski, założył scholę Don Bosco Zagłębie, funkcjonującą do dziś pod czujnym okiem p. Barbary Kuzoń. Mniej więcej w tym samym czasie z inicjatywy ks. Jerzego Gonty powstał zespół muzyczny Świadectwo. Początkowo była to grupa ludzi ubogacająca swoim śpiewem liturgię, jednak z czasem zespół przerodził się we wspólnotę, która wspólnie wyjeżdżała na różnego rodzaju rekolekcje, organizowała różne wydarzenia na terenie parafii i miała swoją formację. Choć wspólnota po jakimś czasie się rozpadła, zespół muzyczny istnieje do dzisiaj. Wszystkie wymienione zespoły brały udział w licznych festiwalach, odnosząc wiele sukcesów.

– Podczas 35-letnich dziejów parafii miały miejsce wydarzenia, które wierni pamiętają do dzisiaj, a które scaliły i umocniły duchowo tę parafię. Jakie to wydarzenia?

– W 1987 r. rozpoczęła się peregrynacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej po rodzinach naszej parafii. W 2012 r. naszą parafię nawiedził obraz Jezusa Miłosiernego wraz z relikwiami św. Jana Pawła II. W czerwcu 2013 r. wierni byli świadkami nawiedzenia parafii przez relikwie założyciela Zgromadzenia Salezjańskiego – św. Jana Bosko. W roku 2017 z okazji 100-lecia objawień fatimskich wśród rodzin parafii peregrynowała figura Matki Bożej Fatimskiej. Przy okazji jubileuszu nie sposób nie wspomnieć o Festiwalach Piosenki Maryjnej, które organizowane były każdego roku w maju, a na które zjeżdżali wykonawcy z całej Polski. Na terenie parafii liczne były również działania skierowane do dzieci i młodzieży, tj. półkolonie w okresach wakacji i ferii lub cotygodniowe zajęcia w Domu Młodzieżowym. Organizacja licznych akademii patriotycznych i religijnych, wieczorów św. Cecylii, koncertów kolęd i pastorałek jest tutaj nieodłączną tradycją.

– Jubileusz to taki szczególny powód, żeby wdzięcznie wspominać minione lata i ludzi, ale nie tylko…

– W dniu jubileuszu dziękujemy za to, co było, ale na tym nie poprzestajemy, patrzymy też w przyszłość, mamy plany, wielkie plany, wśród których niemało nowatorskich pomysłów, póki co będących niespodzianką i tajemnicą dla moich parafian. Ufam, że uda nam się wszystkie wprowadzić w życie i szczęśliwie sfinalizować. Tymczasem trwamy w jubileuszowej radości, dziękujemy Panu Bogu i sobie nawzajem za tę 35-letnią wspólną drogę ku Niebu. A ja wierzę, że dalszą podróż zapisywać będziemy złotymi zgłoskami na Bożą chwałę i ludzki pożytek.

Tagi:
wywiad

Wspieramy Polską Wieś

2019-10-09 08:38

Rozmawiał Maciej Laszczyk

Artur Stelmasiak/Niedziela
Anna Gembicka: Chcemy rozwijać szczególnie te miejscowości, które straciły lub tracą swoje funkcje społeczne i gospodarcze

Maciej Laszczyk: – Pani Minister, Janusz Wojciechowski został wybrany Komisarzem ds. rolnictwa w UE. Co to oznacza dla Polski?

Anna Gembicka: – To kolejny po zniesieniu wiz do USA sukces naszego kraju na arenie międzynarodowej. To bardzo dobra i ważna wiadomość dla Polski. Stanowisko Komisarza ds. rolnictwa to ogromna odpowiedzialność, ale i ogromne możliwości. W perspektywie lat 2021-2027 na Wspólną Politykę Rolną ma być przeznaczone 365 mld euro. To ogromna kwota. Dla porównania dochody budżetu Polski w 2019 r. mają wynieść 387,7 mld zł. Janusz Wojciechowski ma ogromne doświadczenie - był prezesem Najwyższej Izby Kontroli, wicemarszałkiem sejmu, zasiadał w Europejskim Trybunale Obrachunkowym. Z pewnością jego kandydatura przysłuży się do zrealizowania przez PiS obietnicy zrównania dopłat dla rolników.

– Rząd PiS mocno inwestuje w Polską wieś.

– Tak. Bo Polska wieś jest dla nas bardzo ważna. Bezpieczeństwo żywnościowe to fundament Polski. Każdy korzysta codziennie z owoców pracy rolnika. My robimy wszystko, aby tę ciężką pracę docenić. W końcu wieś to też ostoja tradycyjnych wartości.

– Jaki są to wartości?

– Rodzina, wiara, patriotyzm. To podstawa społeczeństwa, ale też kręgosłup moralny. Dziś te wymienione przeze mnie wartości są atakowane z różnych stron. Polska wieś w nie wierzy i stoi na ich straży.

– Jednym z obszarów wsparcia wsi są Koła Gospodyń Wiejskich. Co się wydarzyło, że stały się one tak popularne?

– W 2018 roku przyjęta została ustawa o Kołach Gospodyń Wiejskich. Nadała ona nowy impuls do rozwoju tym organizacjom. Koła Gospodyń Wiejskich liczą sobie już blisko w Polsce 150 lat, mają długą tradycję. Postanowiliśmy je uhonorować i zaproponować nowe, szyte na miarę XXI wieku, możliwości. 

– Jakie są to możliwości?

– Koła otrzymały osobowość prawną, mogą prowadzić działalność gospodarczą i są zwolnione z podatku dochodowego oraz VAT (do 200 tys. zł). Nie muszą posiadać kasy fiskalnej, a ponadto posługują się uproszczoną ewidencją przychodów i kosztów. To zmiany, które uwolniły drzemiącą w Paniach przedsiębiorczość, dały im nowy impuls do rozwoju.

– Jak pani odnajduje się realizując program wsparcia wsi?

– Sama pochodzę ze wsi, więc bardzo dobrze się odnajduję w tych tematach, są mi bardzo bliskie bo sama miałam okazję ich doświadczyć. Spotykam się z wieloma ludźmi, słucham ich historii i pomagam jak tylko umiem. Przed polską wsią wiele wyzwań, ale jestem przekonana, że teka komisarza ds. rolnictwa na pewno przyczyni się do stworzenia lepszych możliwości rozwoju dla polskich rolników. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Buttet: dlaczego katolicy nie wierzą w obecność Jezusa w Eucharystii?

2019-10-15 20:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kościół musi powrócić do Eucharystii. Gdyby to zrobił, gdyby adoracja Najświętszego Sakramentu rzeczywiście stała się, jak chciał Jan Paweł II, sercem i życiem Kościoła, to spełniłoby się proroctwo świętego papieża co do przyszłości Kościoła, nie byłoby rzeczy niemożliwych – uważa o. Nicolas Buttet, założyciel Wspólnoty Eucharistein – Eucharystia.

Weronika Grishel

Ten szwajcarski mnich właśnie dzięki spotkaniu z Eucharystią przeżył przed laty głębokie nawrócenie. Pod jego wpływem najpierw przez pięć lat żył jako pustelnik w małej grocie. Z czasem, kiedy zaczęło się wokół niego gromadzić grono młodych ludzi, założył wspólnotę, w której centrum znajduje się właśnie kult Najświętszego Sakramentu. Jej trzon stanowi 30 osób konsekrowanych.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, o. Buttet odniósł się szokujących danych, które dwa miesiące temu wstrząsnęły Kościołem w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jedna trzecia tamtejszych katolików nie wierzy w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

- Myślę, że to nie jest w pierwszym rzędzie kwestia niewiedzy, lecz doświadczenia. Można bardzo dobrze poznać w sposób spekulatywny teologię Eucharystii i wszystko, co na przykład napisał na ten temat Tomasz z Akwinu. Ale ostatecznie tylko święci mogą nas nauczyć, czym jest Eucharystia – mówi Radiu Watykańskiemu o. Buttet. – To dlatego na zakończenie encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, Jan Paweł II zachęca, byśmy uczyli się od świętych, którzy pokazują nam, czym jest prawdziwa pobożność eucharystyczna. I tego dziś brakuje. Bo potrzeba „zasmakować” w Eucharystii. A zamiłowanie do Eucharystii zaszczepiają w nas, ci którzy nią naprawdę żyją. Kiedy widzimy Teresę z Kalkuty przed Najświętszym Sakramentem, kiedy widzimy, jak Jan Paweł II sprawuje Eucharystię, to nagle rozumiemy, że dzieje się coś ważnego, i sami zaczynamy tego pragnąć.

O. Buttet podkreśla, że nie należy się bać, że przesadzimy z kultem Najświętszego Sakramentu, że stanie się on na przykład ważniejszy niż lektura Pisma Świętego. Jak uczy Sobór Watykański II, Eucharystia jest rzeczywiście źródłem i szczytem.

- Choć Biblia jest przesłaniem Boga, Jego słowem, to jednak nie jest Bogiem. Eucharystia natomiast, to Bóg we własnej osobie. Czym innym jest słyszeć słowo, a czym innym jest spotkać osobę. Czym innym jest słuchać kogoś w radiu, a czym innym spotkać się z nim twarzą w twarz. Pewien młody podsunął mi kiedyś piękny obraz. Wyobraźcie sobie, mówił, dwoje narzeczonych, którzy rozmawiają ze sobą przez telefon. To oczywiście coś wspaniałego. Ich głos jest w stanie przekazać całą głębię uczucia, wzajemną czułość. Ale kiedy się spotykają, kiedy się obejmują, to jest to jeszcze coś innego. Tak też można zrozumieć różnicę między Słowem Bożym i Eucharystią. Eucharystia, to spotkanie dwóch ciał, dwóch serc, rzeczywiste, z Bogiem żywym - zaznaczył założyciel Wspólnoty Eucharistein.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Znaleziska z Ochędzynia Starego już w Muzeum Ziemi Wieluńskiej

2019-10-16 08:34

Zofia Białas

W dniu 15.10 o godz. 11.00 w Muzeum Ziemi Wieluńskiej nastąpiło przekazanie przedmiotów z ekshumacji w Ochędzynie Starym w gminie Sokolniki.

Zofia Białas

W jednym grobie po 2 września 1939 roku spoczęli trzej żołnierze. Byli to Stanisław Kim, Józef Dudaczyk i Zygmunt Piechociński. Poszukiwania prowadzone wiosną 2019 roku dotyczyły jednego z żołnierzy, członka Wieluńskich Batalionów Obrony Narodowej. Trzej żołnierze, wedle opowieści mieszkańców zginęli k. Ochędzyna podczas wycofywania się po bitwie pod Krajanką. Wszyscy zostali pochowani pod płotem, a po miesiącu ciała dwóch przeniesiono do środka cmentarza. Tylko jeden pozostał na miejscu pierwszego pochówku, mówił dr Krzysztof Latocha z Łódzkiego Oddziału IPN. Ekshumacja dotyczyła właśnie tego jednego, pozostawionego w starej mogile.

Podczas prac ekshumacyjno – poszukiwawczych prowadzonych przez pracowników Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN znaleziono drobiazgi świadczące o tym, że spoczywa tu żołnierz polski. Odnalezione artefakty mówią, że był to żołnierz września 1939 roku. Odnaleziono czaszkę żołnierza, kości (materiał porównawczy do identyfikacji), elementy umundurowania, grzebień, dwie rogatywki, paski, kompas, bagnet, niezbędniki, guziki. Do którego z nich te przedmioty należały? Na to pytanie nie ma jeszcze odpowiedzi.

 Badania rozpoczęto dzięki zabiegom Stowarzyszenia Historycznego „Wieluńskie Bataliony Obrony Narodowej ”i do których, jak mówił Przemysław Bucki – prezes Stowarzyszenia Historycznego „ Wieluńskie Bataliony Obrony Narodowej - zachęcał IPN Dawid Boryczko z Chobanina, jeden z tych mieszkańców, którzy kultywowali pamięć o żołnierzach sprzed 80 lat, świadek wydarzeń.

Odnalezione artefakty, zrekonstruowane w pracowni archeologicznej prof. Anny Drążkowskiej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zostały protokolarnie przekazane do Muzeum Ziemi Wieluńskiej i wzbogaca już istniejąca wystawę stałą „Świadkowie mówią”.

Epilogiem ekshumacji i kończonych prac badawczych będzie uroczysty pochówek znalezionych szczątków wieluńskiego żołnierza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem