Reklama

Żywy obraz Jana Pawła II

2018-10-10 11:21

Barbara Gajda-Kocjan
Edycja małopolska 41/2018, str. VI

Barbara Gajda-Kocjan
To piękne i szczególne miejsce – piszą turyści zwiedzający Ogród Jana Pawła II w Inwałdzie

20 tys. odpowiednio dobranych roślin: drzew, krzewów, kwiatów oraz tony kamieni, żwiru i kruszywa użyto do stworzenia obrazu przedstawiającego postać Papieża Polaka, bazylikę Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach, a także bazylikę św. Piotra w Watykanie. Malownicze dzieło „Ogród Jana Pawła II” można podziwiać w Inwałdzie, w okolicy Wadowic

Ogród powstał w 2014 r. z racji kanonizacji Jana Pawła II, jako dowód wdzięczności naszemu Wielkiemu Rodakowi. – Chcieliśmy stworzyć miejsce, które przybliży odwiedzającym nas gościom życie Jana Pawła II. Tu, w Wadowicach, wszystko się zaczęło. To w Beskidach zaczęła się miłość Karola Wojtyły do gór – mówi Andrzej Kowalczyk, prezes Zarządu AS INVEST Sp. z o.o., głównego wykonawcy projektu. Powstaniu ogrodu przyświecała także idea niesienia pomocy potrzebującym, kontynuacja drogi wyznaczonej przez Papieża Polaka. Część zysku ze sprzedaży biletów do Ogrodu przekazywana jest na rzecz Stowarzyszenia Rodziców i Opiekunów Dzieci Niepełnosprawnych „Dać Szansę” w Wadowicach.

Budowa 3-hektarowego obrazu trwała około roku. Do jego utworzenia konieczne było wyznaczenie 10 tys. punktów geodezyjnych. – Utrzymanie ogrodu wymaga ciągłej pielęgnacji i zaangażowania. Mamy jednak oddanych ogrodników, którzy z pasją dbają o roślinność tworzącą obraz. Do jego budowy wykorzystano ponad 20 tys. krzewów. Są to m.in.: tuje, jałowce, berberysy, wrzosy, a dookoła ogrodu – katalpy. Do napisu „Santo Padre” wybrano tuje o różnych wielkościach. Komponując obraz, staraliśmy się dobierać rośliny wieloroczne oraz takie, które swój kolor zachowają w zimie, a przede wszystkim takie, których kwiaty i liście odpowiadały kolorom tego dzieła – wyjaśnia Magdalena Ficek z Ogrodu Jana Pawła II. Do stworzenia obrazu wykorzystano też różnego rodzaju kruszywa piaskowe, kamienne i ceglane, dzięki którym nabrał wyraźnych kolorów. Twarz Papieża utworzono z pomocą mieszanki piasku i żwirów.

Trójdzielna kompozycja

Ogród składa się z trzech części, do których dotrzeć można specjalnie utworzonymi ścieżkami. Ich długość wynosi 8 km. Pierwsza część przedstawia bazylikę Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach. W drugiej można podziwiać postać Jana Pawła II. – Została wykonana w oparciu o zdjęcie Arturo Mariego, osobistego fotografa Jana Pawła II. Przedstawia zamyślonego, ale przede wszystkim pogodnego Papieża, który uśmiechem potrafił jednoczyć ludzi – opisuje Magdalena Ficek. W trzeciej części zaprezentowano bazylikę św. Piotra w Watykanie.

Reklama

Podczas spaceru po ogrodzie można również obejrzeć wystawę fotografii przedstawiających sceny z życia Jana Pawła II. Dla zwiedzających przygotowano ponadto lekturę fragmentów książki „Kwiatki Jana Pawła II” Janusza Poniewierskiego, które umieszczono na ścieżkach wokół kwitnących obrazów. Na terenie ogrodu znajduje się także rzeźba „Angelus Domini – Anioł Pański” pochodząca z cyklu „Via Sancta”, na który składa się dziewięć spiżowych rzeźb przedstawiających Jana Pawła II w kontekście ważnych wydarzeń. Ta, umieszczona w papieskim ogrodzie, przedstawia Papieża wypuszczającego gołębie w geście pokoju i pojednania.

96 schodów

....tyle trzeba pokonać, aby móc podziwiać ogród z wieży widokowej, na którą można dotrzeć również windą. – Chcemy zachęcić wszystkich do odwiedzin Ogrodu Jana Pawła II, pokonania bariery lęku wysokości, wejścia na wieżę widokową i zobaczenia niezwykłego dzieła. Możemy już zdradzić, że rozpościerający się widok jest niezwykły – zapewnia Magdalena Ficek.

Piękno papieskiego ogrodu dostrzegają zwiedzający go turyści, którzy licznie przybywają w to miejsce nie tylko z Polski, ale i z zagranicy. W Księdze Pamiątkowej piszą: „Tutaj się zatrzymuje czas. Tutaj jest się blisko Jana Pawła II”, „Dziękujemy za pracę, którą wkładacie w to, aby legenda o naszym Lolku nigdy nie ustała i rodziła się w sercach kolejnych pokoleń”, „To piękne i szczególne miejsce”, „Cieszymy się, że nasz rodak ma żywy pomnik naszej wiary”, „Czas spędzony tutaj nie jest daremny, daje możliwość, by chociaż trochę pomyśleć nad swoim życiem”. Jak dodaje Magdalena Ficek, ogród cieszy się zainteresowaniem o każdej porze roku. To teatr zmieniających się pór roku, gdzie roślinność tworzy żywy obraz. To okazja do spotkania z przyrodą, do chwili zadumy i refleksji.


Rozdajemy zaproszenia!
Dla naszych Czytelników mamy do rozdania bezpłatne zaproszenia do Ogrodu Jana Pawła II. Zainteresowani mogą dzwonić do redakcji w poniedziałek 15 października od godz. 16 pod nr: 12 432 81 57.

Tagi:
ogród Inwałd

Ogrójec

2018-03-21 09:42

Ks. Andrzej Motyka
Edycja rzeszowska 12/2018, str. VI

Arkadiusz Bednarczyk
Ogrójec – kościół w Binarowej

Dramat samotnej modlitwy w Getsemani był bardzo częstym motywem, dla którego wznoszono specjalne kaplice przy średniowiecznych kościołach i na cmentarzach, tak zwane Ogrójce. Ewangeliści Marek, Mateusz i Łukasz, autorzy ewangelii synoptycznych, wspominają o modlitwie Chrystusa w Ogrójcu i dlatego to ich relacje miały największy wpływ na rozpowszechnienie się tego tematu w sztuce kościelnej...

Motyw Ogrójca – modlitwy Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, pojawia się w sztuce sakralnej już w czternastym stuleciu. Najpiękniejszym, znanym dobrze i zachowanym Ogrójcem jest kaplica przy krakowskim kościele św. Barbary, który kiedyś znajdował się na cmentarzu, i jest przypisywany mistrzowi Witowi Stwoszowi. Ale Ogrójce stawiano również na małych, miejskich i wiejskich cmentarzach oraz w formie specjalnych kaplic przy drewnianych kościółkach. Spotykano „kaplice ogrójcowe” umieszczane na cmentarzach, bowiem akcentowano związek pomiędzy ostatnimi godzinami życia Chrystusa i kresem ludzkiego życia.

W modlitwie odmawianej przez Chrystusa w Ogrójcu widziano ratunek przed potępieniem dusz zmarłych spoczywających na cmentarzach przykościelnych. Gromadzono się przy Ogrójcach w Dzień Zaduszny oraz w Wielki Czwartek - odprawiając nabożeństwa za pochowanych zmarłych. O takiej kaplicy wiemy, że funkcjonowała przy drewnianym kościele w Soninie niedaleko Łańcuta; zachowały się rzeźby – figura klęczącego Chrystusa oraz drewniany anioł z kielichem podający go spragnionemu Panu. Wyobrażenia „Ogrodu Getsemani” znajdują się również na malowidłach, freskach i płaskorzeźbach przedstawione np. na jednej z kwater głównego ołtarza w sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej w Rzeszowie czy na malowidle drewnianego kościoła w Binarowej koło Biecza.

W „naukach o Męce Pańskiej” księdza Krechowieckiego wydanej we Lwowie w 1875 r. autor pisze, iż „Jezus szedł na Górę Oliwną bo Męka Chrystusowa nie była karą lecz ofiarą”. Jezus idzie z uczniami na miejsce, które jest znane wśród jego otoczenia – nie kryje się przed nikim; wszyscy, także Judasz wiedzą, że Chrystus spędza noce na modlitwie, rozmowie z ojcem. W ostatnich godzinach przed śmiercią dobrze wiemy, że Jezus wziął ze sobą Piotra oraz Jana i Jakuba, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich znane słowa: „Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!”. Kiedy odszedł modlić się, zobaczył anioła z kielichem - symbolizującym przelaną na krzyżu krew za całą ludzkość. Stąd nad sceną „Ogrójca” umieszczano anioła podającego Jezusowi kielich do wypicia. Po chwili modlitwy Jezus powrócił do uczniów wyraźnie rozczarowany iż nie potrafili czuwać wspólnie z nim na modlitwie.

W wyobrażeniach plastycznych widzimy zatem zmożonych snem uczniów. Ich Pan i Nauczyciel zwraca się do nich z wyrzutem: „Jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe”. Po trzecim razie Chrystus ponownie wrócił do uczniów - „ A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy! Oto blisko jest mój zdrajca”. W tle ogrójcowych scen obserwujemy, jak na horyzoncie pojawia się już zdrajca - Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami, kijami i latarniami...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jezuici reagują na oskarżenie o pedofilię

2019-05-20 13:00

mip (KAI) / Warszawa

"Relacja pani Magdy Gacyk jest dla ojca Prowincjała i dla nas wszystkich wstrząsem" - czytamy w przesłanym KAI oświadczeniu delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży w Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Oświadczenie odnosi się do wspomnień dziennikarki zamieszczonych w mediach społecznościowych.

pixabay.com

"Odnosząc się do przytaczanej przez media historii pani Magdy Gacyk, która wyznaje na Facebooku, że była w dzieciństwie molestowana przez nieżyjącego już księdza jezuitę oraz wobec licznych zapytań mediów o tę sprawę oświadczam, że relacja pani Magdy Gacyk jest dla ojca Prowincjała i dla nas wszystkich wstrząsem" - napisał o. Wojciech Żmudziński SJ, delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży.

Duchowny wskazuje, że jeśli sprawcą był jezuita, "to ze wstydem i żalem przepraszamy za wyrządzoną krzywdę".

"Niestety podane przez panią Magdę Gacyk elementy informacji nie pozwalają odpowiedzialnie zidentyfikować sprawcę. Dlatego też, jeśli ktoś ma wiedzę, która pomogłaby dojść do prawdy i ustalić jednoznacznie jego tożsamość, prosimy o kontakt pod adresem: pma-socio@jezuici.pl" - czytamy w komunikacie. "Na ten adres prosimy także zgłaszać wszelkie inne sytuacje, w których mogło dojść do nadużyć seksualnych ze strony członków naszej Prowincji zakonnej" - mówi jezuita.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzeszów: wyruszyła piesza pielgrzymka do Lwowa

2019-06-25 21:18

tn / Rzeszów (KAI)

Pod hasłem „Miłość żyje w rodzinie” wyruszyła dziś 11. Rzeszowska Pielgrzymka Piesza do Lwowa. Grupa liczącą 258 osób zamierza pokonać 184 kilometrową trasę i 30 czerwca stanąć przed obliczem Matki Bożej Łaskawej w katedrze lwowskiej.

Krzysztof Świertok

Tegoroczne hasło pielgrzymki nawiązuje do trwającego w archidiecezji lwowskiej Roku Świętości Małżeństwa. „Nasze rozważania, konferencje i modlitwy w dużej mierze będą się koncentrować na darze rodziny, która jest wspólnotą przekazywania miłości i wiary. Codziennie będziemy rozważać historię innych rodzin: Józefa i Wiktorii Ulmów, Karola i Emilii Wojtyłów, Juliusza i Marianny Kolbe, świętych Ludwika i Zelii Martin oraz błogosławionych Luigiego i Marii Beltrame Quattrocchi” – wyjaśnia ks. Władysław Jagustyn, proboszcz parafii św. Krzyża w Rzeszowie i dyrektor pielgrzymki.

Pielgrzymka rozpoczęła się Mszą św. w kościele św. Krzyża w Rzeszowie. Eucharystii przewodniczył bp Jan Wątroba. W homilii biskup mówił o trudzie pielgrzymowania. „Chrystus zaprasza nas na drogę pośród trudów, drogę wąską i bramę wąską, ale to jedyna szansa, byśmy nie tylko w wieczności odnaleźli szczęście, ale już tu na ziemi otrzymali dobra duchowe, o które się modlimy dla siebie i innych” – mówił biskup.

W pielgrzymce uczestniczy dwie siostry zakonne: Terezitta i Zachariasza ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej (Służebniczki Dębickie) pracujące w Tarnowie i trzech kleryków z Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie.

Wśród pątników są osoby z całej Polski, m.in. z Białegostoku, Gorzowa Wlk., Gdyni Inowrocławia, Kielc, Krakowa, Lublina, Olkusza, Stalowej Woli, Szczecina, Torunia, Warszawy, Złotoryi. Grupa jest również zróżnicowana wiekowo. Najmłodszy pielgrzym ma 11 lat, a najstarszy 78.

Pielgrzymi codziennie będą pokonywać około 30 kilometrową trasę. Po stronie polskiej zaplanowano dwa noclegi: w Kańczudze i Żurawicy. W czwartek, 27 czerwca pielgrzymi przekroczą granicę. Po stronie ukraińskiej zaplanowano trzy noclegi: w Gródku, Mościskach i Hodowicji.

W niedzielę, 30 czerwca pielgrzymi po pokonaniu najkrótszego, liczącego 20 kilometrów odcinka, dojdą do Lwowa. Po Eucharystii i modlitwie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej w lwowskiej katedrze pątnicy i goście, którzy przyjadą do Lwowa autokarami, odwiedzą Cmentarz Łyczakowski oraz Cmentarz Orląt Lwowskich, gdzie odprawią Drogę Krzyżową.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem