Reklama

Jubileusz ks. prałata Józefa Proroka

Najpierw człowiek, potem człowiek Boży

2018-10-16 11:31

Janusz Pasik
Edycja małopolska 42/2018, str. VII

Janusz Pasik
Życzenia Jubilatowi składali wzruszeni parafianie

– Dobro innych jest u niego zawsze na pierwszym miejscu. Jest wzorem człowieka i kapłana – tak o ks. prałacie Józefie Proroku, budowniczym kościoła i swym pierwszym proboszczu mówią wierni z parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Wierni z Mistrzejowic 6 października świętowali 80. urodziny ks. prałata. Był to czas wielkiej wdzięczności Panu Bogu i Jubilatowi. Na uroczystość przybyli zaproszeni goście. Wydarzenie rozpoczęło się Mszą św. koncelebrowaną, której przewodniczył ks. Józef Prorok, a homilię wygłosił jego wieloletni współpracownik, ks. Andrzej Kopicz, proboszcz parafii św. Maksymiliana w Mistrzejowicach. Po Eucharystii, podczas spotkania z parafianami i gośćmi, przedstawiono prezentację z najważniejszymi wydarzeniami z życia Jubilata.

Boży kapłan

Ks. Józef urodził się 6 października 1938 r. w Mucharzu k. Wadowic. W czasie wojny został wraz z rodziną wysiedlony do Wąwolnicy, gdzie przeżyli bardzo trudny czas okupacji. Po powrocie uczęszczał do szkoły podstawowej w Mucharzu, a następnie ukończył Liceum im. św. Augustyna w Warszawie, po którym wstąpił do krakowskiego seminarium. Święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. Jako kapłan pracował w parafiach w Poroninie, Myślenicach, Zakopanem, Suchej Beskidzkiej oraz w Międzybrodziu Bialskim. Do prowadzenia wspólnoty w Mistrzejowicach został poproszony z parafii Matki Bożej Wniebowziętej w Oświęcimiu. Nominację otrzymał 15 sierpnia 1990 r. z rąk kard. Franciszka Macharskiego i od tego momentu rozpoczął pracę przy budowie nowej wspólnoty i świątyni.

Posługując jako proboszcz, ks. Józef bardzo mocno zżył się z parafianami. Znany jest z wielkiej życzliwości, pogody ducha i przyjaznego usposobienia. Nigdy nie przechodzi obojętnie obok drugiego człowieka. Z zainteresowaniem i wrodzoną empatią wsłuchuje się w potrzebyinnych. Dobro innych jest u niego zawsze na pierwszym miejscu. To wzór człowieka i kapłana. Ks. Józef do dziś wspomina słowa przyjmującego go do seminarium abp. Eugeniusza Baziaka, który powiedział do młodych kleryków, że najpierw musi być homo (człowiek), a potem homo Dei (człowiek Boży). Nadal wytrwale i z ochotą służy w konfesjonale, gdzie nieustannie wspiera zagubionych i potrzebujących nawrócenia. Jubilat jest przykładem kapłana, który swe powołanie przeżywa w duchu pełnego zawierzenia Bogu i Maryi.

Reklama

Swoiste rekolekcje

Życzenia z okazji jubileuszu płynęły ze wszystkich stron. „Życzę Czcigodnemu Jubilatowi obfitych darów Ducha Świętego i wzrostu w łasce Bożej. Na dalsze lata życia i kapłańskiej posługi upraszam w modlitwie szczególną opiekę Najświętszej Maryi Panny, Matki Kapłanów” – napisał do ks. Proroka, za pośrednictwem Sekretariatu Stanu, papież Franciszek. Kard. Dziwisz dołączył w prezencie do życzeń kopię obrazu Diny Bellotti, przedstawiającą św. Jana Pawła II.

Abp Jędraszewski podkreślił wielki wkład ks. Proroka w budowanie życia religijnego w czasie przemian ustrojowych w Mistrzejowicach i Nowej Hucie. Dziękował za kapłańską posługę i trud budowy kościoła materialnego, ale też duchowego. „Zaangażowanie duszpasterskie dostojnego Jubilata, m.in. na stanowisku proboszcza parafii Wniebowzięcia NMP w Oświęcimiu, a przede wszystkim jako budowniczego kościoła i pierwszego proboszcza parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w nowohuckich Mistrzejowicach, przyczyniło się wydatnie do duchowego wzrostu wielu katolickich rodzin archidiecezji krakowskiej” – podkreślił w liście gratulacyjnym Arcybiskup.

Ks. Andrzej Kopicz podczas homilii dziękował ks. Józefowi za lata współpracy i wzór życia kapłańskiego, jaki mu dawał.

– Te trzy lata, które spędziliśmy razem, starając się uwielbiać Boga i pokazując wszystkim, że tutaj będzie świątynia, drogi Jubilacie, traktowałem jako swoiste rekolekcje – powiedział i podkreślił duchowość maryjną ks. Proroka, jego wielkie zawierzenie Matce Bożej. Uroczystość jubileuszową zakończyły życzenia, które złożyli kapłani, w tym byli wikariusze i współpracownicy ks. prałata, przedstawiciele Rady Parafialnej, Rady Dzielnicy, a także grup parafialnych i wielu wiernych, osobiście pragnących pogratulować ks. Józefowi.

Tagi:
jubileusz proboszcz

Reklama

Ze Zgorzelca do Środy Śląskiej

2019-08-27 12:56

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 35/2019, str. 6-7

Monika Łukaszów
Eucharystii przewodniczył biskup senior Stefan Cichy

Rocznica śmierci przypada 18 sierpnia, ale w sobotę łatwiej było przyjechać pielgrzymom. Modlitwę na cmentarzu przy grobie ks. prałata poprzedziła Msza św. w kościele św. Andrzeja w Środzie Śląskiej, koncelebrowana przez 6 księży. Uczestniczyli w niej przedstawiciele rodziny zmarłego księdza, oraz miejscowi parafianie.

– Mój poprzednik ks. prał. Jan Mycek i ja widzimy, że parafianie często wracają do tej postaci, czy to w kancelarii, czy przy zamawianiu Mszy św. Jest wspominany jako człowiek, który miał piękny głos, prowadził chór, troszczył się o liturgię, ale był też wymagający, jak również gościnny, otwarty, troszczył się o dzieci. Zapisał się też jako budowniczy, bo to on rozpoczął budowę dwupoziomowego kościoła św. Józefa z dolnym kościołem św. Barbary. Kiedy zmarł, to właśnie w dolnym wybudowanym już kościele odbyły się uroczystości pogrzebowe – mówi ks. Maciej Wesołowski, obecny proboszcz parafii św. Bonifacego.

Pielgrzymi, którzy przyjechali, to w dużej części ludzie dorośli, którzy pamiętają ks. prał. Kozaka. Wtedy, przed 30 laty, byli ludźmi młodymi, którym udzielał ślubu, chrzcił ich dzieci, prowadził katechezę. – Bardzo się cieszę, że na ten mój apel, prośbę odpowiedziało tak wielu chętnych i mogliśmy tu przyjechać – dodaje ks. proboszcz.

– Wspominam ks. prałata bardzo dobrze, jako kapłana troszczącego się o wszystkich ludzi – mówi pochodzący z tej parafii ks. Marian Zieja. – Pamiętam go jako ministrant, lektor, kiedy dbając o piękno liturgii, uczył nas także tej umiejętności. Chciał, byśmy jako młodzież jak najlepiej ją poznali i ukochali, dlatego wysyłał nas na różne rekolekcje, czy też na rekolekcje oazowe, praktycznie finansując nam w całości takie wyjazdy. Dbał też o powołania kapłańskie i zakonne w parafii. Plebania zawsze był otwarta, zawsze znajdował czas na rozmowy z nami. Dlatego dziś dołączyłem do tej grupy pielgrzymów, żeby wspólnie modlić się o zbawienie dla śp. ks. Jana.

Obok ks. Macieja Wesołowskiego, aktualnego proboszcza parafii św. Bonifacego, obecni byli także: ks. prał. Petrus Birkner z Görlitz – którego ze zmarłym łączyła długoletnia znajomość i współpraca, mimo dzielącej oba miasta granicy; ks. prał Jan Mycek – następca ks. Kozaka po jego przejściu do parafii św. Józefa, w której podjął się budowy kościoła; ks. Marian Zieja – obecnie proboszcz parafii św. Joachima i Anny w Legnicy, który jest jednym z księży pochodzących ze Zgorzelca; ks. Franciszek Molski – obecny proboszcz kościoła św. Józefa w Zgorzelcu, który był wikariuszem za czasów ks. Kozaka w parafii św. Bonifacego oraz ks. Paweł – kuzyn rodziny zmarłego księdza.

Modlitwom przy grobie przewodniczyli ks. Wesołowski, ks. Molski oraz ks. Birkner. Pamiątką obecności byłych parafian i znajomych zmarłego duszpasterza stał się okolicznościowy wieniec i zapalone znicze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert z okazji 35-lecie męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:32

Marian Florek

Z okazji 35 lecia męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki 16 listopada br. pod stropami jasnogórskiej bazyliki wybrzmiały przenikliwe dźwięki instrumentów i ludzkich głosów, w ramach kompozytorskiego koncertu Grzegorza Majki.

Marek Kępiński Biuro Jasna Góra

Urszula Borzęcka (sopran), Stanisław Duda (baryton), akordeonowy duet DUO ACCOSPHERE w składzie Alena Budziňáková-Palus i Grzegorz Palus oraz sam kompozytor przekazali licznie zgromadzonej widowni głębokie treści zawarte w poetyckich strofach zmarłego w tym roku Tadeusza Szymy, a będące hołdem poety wobec kapłana ludzkiej wolności ks. Jerzego Popiełuszki.

Jako pierwszy wybrzmiał utwór utwór do tekstu Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej pt. „Czarny portret” na sopran i akordeon; swoista kontemplacja oblicza Madonny. Całość wydarzenia muzycznego zwieńczyło prawykonanie „Testamentu ran”, dzieła w formie poematu wokalnego na sopran, baryton, dwa akordeony i realizatora-sonorystę.

Warstwa tekstowa złożona z 5 wierszy Tadusza Szymy, osnuta wokół postaci bł. Jerzego Popiełuszki, jego działalności, męczeństwa, wstawiennictwa, współczesnej czci, stała się nie tyle pretekstem do zbudowania muzycznej formy, ale tę formę wypełniła i dodała do warstwy dźwiękowej swoistą autonomię słowa, fundowaną na artystycznej i etycznej uczciwości poety. Choć poszczególne wiersze łączy wspólny temat, to odróżnia je od siebie perspektywa podmiotu lirycznego.

Raz jest on bacznym obserwatorem bieżących wydarzeń, relacjonującym je w czasie rzeczywistym i rzucającym na nie poetyckie światło osobistego przeżycia, a innym razem (po upływie mniej więcej 35. lat) jest autorem modlitewnych refleksji. Te wymienione i pozostale utwory, składające się na koncert, zmusiły słuchaczy do „uważności”. Do tej uważności do jakiej nawoływał zamordowany ks. Popiełuszko, aby nie zagubić się w trudnych czasach. Świadkami artystycznego wydarzenia, zorganizowanego pod patronatem „Niedzieli” przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” byli m.in. przedstawiciele województwa śląskiego i śląskiego samorządu, znakomity kompozytor - prof. Juliusz Łuciuk, Lidia Dudkiewicz, członek Rady Programowej TVP i inni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem