Reklama

Przylgnąć do Serca Jezusowego

2018-10-24 10:55

Ks. Marcin Gołębiewski
Edycja podlaska 43/2018, str. I

Ks. Marcin Gołębiewski
Spotkanie odbyło się w kaplicy biskupiej

11 października br. w Drohiczynie spotkali się duchowni diecezji drohiczyńskiej związani z Unią Apostolską Kleru Najświętszego Serca Pana Jezusa

Przybyli księża oraz diakoni zgromadzili się w kaplicy biskupiej, aby wspólnie modlić się przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Istotną częścią adoracji była „Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa” oraz codzienna modlitwa członka UAK.

Bp Tadeusz Pikus wyraził uznanie dla działalności Unii. Jak zauważył, ważne jest, aby każdy miał otwarte serce, szczególnie kapłan, który pragnie w swoim życiu upodabniać się do Serca Zbawiciela. Wyraził również nadzieję, że Unia będzie rozwijała swoją działalność na teranie diecezji.

Gościem specjalnym spotkania był ks. prof. Zdzisław Lec – dyrektor krajowy UAK. Wygłosił on wykład zatytułowany: „Dbałość o kult Najświętszego Serca Jezusa istotnym warunkiem tworzenia, istnienia i rozwoju życia wspólnotowego (Unii Apostolskiej Kleru w Polsce)”. W wystąpieniu przypomniał genezę Unii. Prezentując historię jej działalności przywołał ważne postaci związane z tym stowarzyszeniem, jak chociażby Leona XIII, Piusa X, Benedykta XV, Piusa XII, Jana XXIII czy Jana Pawła II.

Reklama

Podczas spotkania ks. Wiesław Niemyjski został włączony w poczet kandydatów UAK. Spotkanie zakończyła wspólna agapa.

Spotkanie zostało zorganizowane na zaproszenie ks. Grzegorza Terpiłowskiego – dyrektora Unii Apostolskiej Kleru w Diecezji Drohiczyńskiej.

Tagi:
Serce Jezusa

Reklama

Zbawienie ufających Tobie…

2019-06-25 14:10

Ks. Zenon Czumaj
Edycja podlaska 26/2019, str. 7

Czerwiec to czas szczególnej czci Najświętszego Serca Pana Jezusa, uznawanej przez niektórych za starszą formę kultu Bożego Miłosierdzia. Chociaż nie można ich całkowicie utożsamiać, to popularność nabożeństwa do Serca Zbawiciela niewątpliwie wpłynęła na szybkie rozpowszechnienie się orędzia, przekazanego przez św. Faustynę Kowalską

Ks. Marcin Gołębiewski
Obraz Najświętszego Serca z promieniami Miłosierdzia Bożego z kościoła w Niecieczy

Gdy w czerwcu 1934 r. został ukończony w Wilnie pierwszy wizerunek Miłosierdzia Bożego według wizji s. Faustyny Kowalskiej, trudno było przypuszczać, że ćwierć wieku później tego typu obrazami i związanym z nimi nowym nabożeństwem zajmie się Stolica Apostolska.

Kościół katolicki do nowości religijnych zawsze podchodzi z ostrożnością i zanim wyda ostateczną akceptację lub zakaz, uważnie bada zgodność głoszonych treści z autentycznym nauczaniem. Coraz popularniejszy wśród wiernych przekaz zaczął budzić u teologów poważne wątpliwości. Nie było to bezpodstawne, lecz wynikało z wypaczania orędzia, jakie przekazała światu polska zakonnica. Jego siewcami na zachodzie Europy i w Ameryce byli głównie duchowni i świeccy przedstawicie Polonii. Nazywanie białymi promieni, symbolizujących wodę, prowadziło nieraz do postrzegania obu jako polskich barw narodowych. Inne grupy uznawały to za przejaw polskiego nacjonalizmu. Jeszcze gorsze w skutkach okazały się wyniki badań „Dzienniczka” s. Faustyny pod względem poprawności teologicznej. Do Watykanu dotarła wersja w języku włoskim, przełożona jednak z tłumaczenia francuskiego, opartego na niedokładnym polskim odpisie. W efekcie niektóre słowa Pana Jezusa o Nim samym zostały podane jako wypowiedzi, które Faustyna miała odnosić do siebie.

Było to nie do przyjęcia i 19 listopada 1958 r. Święte Oficjum wydało dekret, zakazując szerzenia kultu Miłosierdzia Bożego w formie podanej przez polską mistyczkę. Ostatecznie 6 marca następnego roku w życie weszła jego złagodzona wersja w postaci tzw. notyfikacji. Wiele osób miało żal do Stolicy Apostolskiej, jednak trzeba stwierdzić, że powodem zaistniałej sytuacji było skrzywienie właściwej idei orędzia, powierzchowność w jego poznawaniu i brak dbałości o wierność przekazu.

Ufne przekonanie, że jest to tylko czasowy zakaz, trwało w Krakowie. Gdy wprowadzano ów dekret, w łagiewnickiej kaplicy obraz pędzla Adolfa Hyły znajdował się akurat w bocznym ołtarzu, przeniesiony na wypadające w tym czasie comiesięczne nabożeństwo. Na pytanie sióstr, co robić, administrujący wówczas archidiecezją krakowską abp Eugeniusz Baziak polecił, aby wizerunek pozostawić tu, gdzie jest. Jedna z zakonnic zauważyła, że zasłania on umieszczony tu na stałe obraz Serca Bożego. Na to hierarcha zapytał: „A czy ten Pan Jezus Miłosierny nie ma serca?”. I tak wizerunek pozostał w tym miejscu do dziś. W 1966 r. staraniem abp. Karola Wojtyły rozpoczął się proces beatyfikacyjny s. Faustyny Kowalskiej, w tym dokładne odczytanie i przetłumaczenie jej „Dzienniczka”. Owocem tej pracy było cofnięcie przez Stolicę Apostolską dotychczasowego zakazu i od 30 czerwca 1978 r. wizerunek Chrystusa z widzenia skromnej siostry zakonnej zaczął zdobywać cały świat jako „naczynie Miłosierdzia”.

* * *

Obraz z ukrytym przesłaniem

Mimo czasowego ograniczenia kultu Miłosierdzia Bożego, w Polsce wiele wizerunków nie usunięto ze świątyń, lecz przeniesiono w mniej eksponowane miejsca. Czasem – jak np. w Kosowie Lackim – przemalowano je, ukrywając pod warstwą farby charakterystyczne promienie.

Wyjątkowe okazały się losy malowidła z kościoła w Niecieczy, które od 1958 r. pozostaje w nastawie głównego ołtarza. Jego fundatorką była Otolia Kaniewska, pobożna niewiasta rodem z miejscowej parafii, a mieszkająca w Warszawie. Obraz poświęcił ks. Stanisław Pielasa, dziekan sokołowski i propagator tego orędzia, podczas uroczystości odpustowych 16 listopada, tj. trzy dni przed podpisaniem w Rzymie zakazu rozpowszechniania wizerunku.

Na pozostawienie obrazu w głównym ołtarzu zapewne wpłynęła jego oryginalność: górna część postaci Chrystusa w otoczeniu aniołków nawiązuje do jednego z obrazów Adolfa Hyły, ale zostało dodane Serce Zbawiciela, z którego wychodzą promienie miłosierdzia. Czerwone spływają na krzyż i stojącego przed nim Mieszka I, a blade – o wyraźnym odcieniu błękitu – na klasztor jasnogórski. Dopełnieniem kompozycji jest rzesza Polaków z różnych epok, biały orzeł u stóp Jezusa i napis „Polonia semper Fidelis” („Polska zawsze wierna”) z datami: 966 i 1966, nawiązującymi do zbliżających się wówczas obchodów milenijnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Pius X

2016-08-18 14:21

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 34/2016, str. 5

Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych/pl.wikipedia.org

Święty Pius X nazywał się wcześniej Józef Sarto. Urodził się 2 czerwca 1835 r. we wsi Riese, położonej między Vicenzą a Trewirem, jako syn krawcowej i listonosza. Studia filozoficzno-teologiczne odbył w Padwie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1858 r. Odtąd przechodził kolejno przez prawie wszystkie stanowiska kościelne. Był wikariuszem, potem proboszczem, następnie kanonikiem i kanclerzem kurii, prefektem i ojcem duchownym w seminarium. W 1884 r. papież Leon XIII powołał go na stolicę biskupią w Mantui. Tu okazał się dobrym pasterzem i wspaniałym organizatorem życia kościelnego. W dowód uznania w 1893 r. został mianowany patriarchą Wenecji i kardynałem. W 1903 r. po śmierci Leona XIII kardynałowie wybrali go papieżem. Obrał sobie imię Pius X. W odróżnieniu od swego poprzednika Leona XIII, wielkiego dyplomaty i polityka, Pius X poświęcił swój pontyfikat sprawom czysto kościelnym. Zatroszczył się przede wszystkim o pogłębienie życia religijnego duchowieństwa i wiernych świeckich. Ożywił w Kościele życie eucharystyczne, zachęcając do wczesnej i częstej Komunii św., oraz zreformował brewiarz i kalendarz liturgiczny. Wzmagał się także z nasilającym się ruchem modernistycznym. Przestrzegał wiernych Kościoła przed błędami głoszonymi przez modernistów. Radykalne i jednoznaczne stanowisko wobec tego kierunku zjednało mu wielu wrogów i posądzenie o konserwatyzm. Koniec pontyfikatu Piusa X zaciemniły chmury nadciągającej nawałnicy. Papież przewidywał wybuch wojny i gorąco pragnął jej odwrócenia. Zmarł wkrótce po jej wybuchu, 20 sierpnia 1914 r. W testamencie napisał: „Ubogim urodziłem się, ubogim żyłem, ubogim chcę umrzeć”.

W liturgiczne wspomnienie św. Piusa X czytamy teksty biblijne wskazujące na postawę, w jakiej należy głosić naukę Chrystusa. Można je uszeregować w następujących punktach:

a) Pośród utrapienia
Faktycznie, Ewangelia była najczęściej głoszona wśród przeciwności. Jej głosiciele bywali za nią prześladowani i doświadczali z jej powodu wielu utrapień.

b) Aby podobać się nie ludziom, ale Bogu
Ważną częścią Ewangelii są upomnienia. Zwykle nie podobają się one adresatom. Także upominający bywają ostrożni, by nie stracić uznania u ludzi. Apostoł jednak przypomina, że w głoszeniu Ewangelii nie należy zabiegać o to, by podobać się ludziom, ale Bogu.

c) Unikanie pochlebstw i chciwości
Głosicielom Ewangelii grozi pokusa schlebiania słuchaczom, a także chciwość na pochwały. Apostoł wyznaje, że obce mu były takie postawy w głoszeniu nauki Chrystusa.

d) Postawa skromności i życzliwości
Siewcom Bożego słowa winna towarzyszyć postawa skromności i wielkiej życzliwości wobec h ludzi. Apostoł wyznaje: „Będąc tak pełni życzliwości dla was, chcieliśmy wam dać nie tylko naukę Bożą, lecz nadto dusze nasze, tak bowiem staliście się nam drodzy” (1 Tes 2,8).

W stylu św. Pawła głosił Ewangelię na początku XX wieku papież Pius X. Nie brakowało mu w życiu utrapień, w dużej mierze z tego powodu, że nie głosił tego, czego niektórzy oczekiwali. Nie chciał się podobać ludziom, ale Bogu. Wszystko, co czynił, czynił z miłości do Pana Boga i człowieka. Zdał dobrze egzamin z miłości przed Chrystusem. Dlatego został wyniesiony na ołtarze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przeor Jasnej Góry: uroczystość MB Częstochowskiej jest co roku dziękczynieniem

2019-08-21 12:10

it / Częstochowa (KAI)

Dziękczynienie za obecność Maryi w tajemnicy życia Kościoła i Polaków, zwłaszcza za I pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski, będzie w tym roku główną intencją jasnogórskich obchodów uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. Nie zabraknie też modlitwy przebłagalnej za profanacje, szczególnie wizerunku Królowej Polski. Przeor Jasnej Góry zaprasza 26 sierpnia, aby „uradować serce Tej, która jest naszą Matką”. - Każdego roku święto jest dziękczynieniem za obecność Maryi w życiu naszego narodu - przypomina o. Marian Waligóra.

Przeor podkreśla, że w tym roku, w 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do częstochowskiego sanktuarium, uroczystość będzie także szczególną sposobnością do podziękowania Maryi za tego największego z Polaków i największego z jasnogórskich pielgrzymów. - Za jego miłość do Maryi, za jego ukochanie Kaplicy Matki Bożej - mówi o. Waligóra i dodaje, że będzie to dziękczynienie również „za opiekę Najświętszej Matki nad św. Janem Pawłem II i za to, że przyprowadzała go w pielgrzymkach wraz z Narodem tutaj”.

Jasnogórski przeor podkreśla, że wobec tak wielu aktów profanacji również Maryi obecnej w Jasnogórskiej Ikonie nie możemy „nie myśleć też o wymiarze przebłagalnym”. - Chcemy przepraszać, wynagradzać Bogu, ale i modlić się za tych ludzi, którzy nie rozumieją naszych wartości, szydzą i wyśmiewają się z nich - zauważa paulin.

O. Waligóra z mocą wskazuje jednak na wymiar radosnego przeżywania „imienin Maryi”, bo tak określane jest święto obchodzone 26 sierpnia. - Nade wszystko będziemy się radować wraz pielgrzymami, zwłaszcza pieszymi, którzy już licznie przybywają na Jasną Górę obecnością Matki Pana pośród nas – dodaje, przypominając, że „Ona uczy nas poddania się Bogu we wszystkim i zaprasza, byśmy czynili wszystko, co Jezus powie”.

Przeor Jasnej Góry przypomina, że uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej jest także dniem „duchowej łączności Narodu polskiego z Maryją w Jej Jasnogórskim Wizerunku”.

- Jasnogórski Wizerunek od wieków mocno wpisany jest w życie naszego narodu. Niemal w każdym polskim domu jest obecny i identyfikujemy się z Maryją w tej Ikonie, jako naszą Matką i Królową Polski – zauważa zakonnik. Podkreśla, że jest to „nasza historia i nasze dziedzictwo”.

O. Waligóra na pytanie o wzrost, podczas pierwszego szczytu, liczby pielgrzymów przybywających w tym roku w pieszych i rowerowych grupach podkreśla, że „świadczy to o duchowej potrzebie Polaków”. - Dziś na pielgrzymkę ludzie nie idą z powodów politycznych, ten czas już minął. Pielgrzymowanie coraz bardziej nabiera wymiaru rekolekcji w drodze, wewnętrznego ożywienia. Mamy potrzebę trudem, ascezą drogi pielgrzymiej zanosić nasze osobiste intencje i świata w którym żyjemy i wyrażać miłość wobec Boga przez wstawiennictwo Jego Matki – powiedział.

Zdaniem przeora „pielgrzymowanie jasnogórskie to bezcenny dar, to fenomen, który pokazuje jak bardzo potrzebujemy działania, czynu, który będzie nas zbliżał do Boga”. Pielgrzymowanie nazywa on „wewnętrznym instynktem wiary”, który jest w nas i niezależenie od sytuacji społeczno-politycznej, będzie się w nas rozwijał. - To jest nasza moc duchowa i nie jest to powód do chluby, ale do tego, byśmy widzieli, że jest w nas wielki potencjał i z niego czerpali - podkreśla.

Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej zawsze jest także przypomnieniem o roli Jasnej Góry, jako duchowej stolicy Polski. Przeor z radością zauważa, że „ludzie coraz częściej afirmują także tu swój patriotyzm”. - To piękne doświadczenie, tym bardziej, że przez długie lata te wartości patriotyczne były spychane na bok, nie umieliśmy się odnaleźć w nowej rzeczywistości Unii Europejskiej, nie wiedzieliśmy, czy i jak możemy mówić o Polsce, o miłości do Ojczyzny, czy niesienie flagi w pielgrzymce jest dobre czy złe. Był w nas moment zawahania, ale powoli odkrywamy wartość bycia Polakiem w sercu Europy i jesteśmy z tego dumni – powiedział o. Waligóra. Dodał, że „oczywiście jest dużo do zrobienia do tego, by za deklaracjami szło życie, ale na Jasnej Górze widać jak naród jednoczy się”.

Podkreśla, że nieprzypadkowo na wałach wypisane zostały słowa Jana Pawła II: Tu bije serce Narodu a każdego dnia w Kaplicy Matki Bożej odprawiana jest msza za Ojczyznę, bo „modlitwa to także forma wyrażania patriotyzmu”. Uroczystości na Jasnej Górze co roku poprzedza Nowenna do Matki Bożej Jasnogórskiej. Jest to praktyka, którą paulini pielęgnują od wieków. Przez dziewięć kolejnych wieczorów, począwszy od 17 sierpnia, na jasnogórskim Szczycie odprawiana jest też Msza św. zwana nowennową. W tym roku specjalnie przygotowane na tę okazję kazania głosi o. Michał Lukoszek, wikariusz generalny Zakonu Paulinów. Są one przypomnieniem o zawierzeniu Maryi w oparciu o słowa Jana Pawła II: jestem człowiekiem zawierzenia i nauczyłem się nim być tutaj”.

Na Mszę św. nowennową w pielgrzymkach, także pieszych, przychodzą wierni częstochowskich parafii. Suma odpustowa z udziałem Episkopatu Polski odprawiona zostanie o godz. 11.00. Będzie jej przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak, który wygłosi też kazanie. W jej trakcie ponowione zostaną Jasnogórskie Śluby Narodu, których autorem jest Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.

- Zapraszamy 26 sierpnia do wspólnej modlitwy, nie tylko na Sumę, ale przez cały dzień. Przybywajmy, by uradować serce Tej, która jest naszą Matką – zachęca jasnogórski przeor.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem