Reklama

Niedziela Częstochowska

Jasna Góra – miejsce pamięci narodu

Niedziela częstochowska 44/2018, str. I

[ TEMATY ]

Jasna Góra

cmentarz

krypty

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Jasnogórskie krypty

Tylko raz w roku, od uroczystości Wszystkich Świętych do końca listopada, pielgrzymi nawiedzający Jasną Górę mogą wejść do XVII-wiecznej krypty w podziemiach Kaplicy Matki Bożej. Przez wieki chowani byli w niej mnisi paulińscy. Klasztor od początku pełnił funkcję nekropolii – był miejscem grzebania zasłużonych duchownych i świeckich, dobrodziejów sanktuarium.

W krypcie, w niszach wykutych w skale, w 36 wnękach grobowych spoczywają m.in. generałowie Zakonu i przeorowie Jasnej Góry. Można pomodlić się w niej przy grobach trzech wybitnych generałów paulińskiego Zakonu. Pierwszy z nich to o. Pius Przeździecki – niezłomny wobec władz carskich, trzy razy przez nie usuwany z Jasnej Góry, raz nawet na Syberię, za to, że z wielką gorliwością prowadził działalność duszpasterską i społeczną w trudnym okresie niewoli narodowej. Drugim jest o. Piotr Markiewicz, wybitny kaznodzieja i wzór zakonnika zatroskanego o duchowość współbraci. I trzeci – o. Alojzy Wrzalik, opatrznościowy człowiek na nieludzkie czasy niemieckiego i sowieckiego zniewolenia, utalentowany wychowawca młodych pokoleń. Zanim zejdziemy do krypty, stojąc przed jej schodami, spójrzmy jeszcze w lewą stronę. W bocznej ścianie Kaplicy Matki Bożej zobaczymy podświetloną niszę, w której mieści się urna z prochami bohaterskiego paulina, obrońcy Jasnej Góry przed Szwedami – o. Augustyna Kordeckiego. W Kaplicy są także płyty nagrobne świeckich dobrodziejów, np. Heleny z książąt Wiśniowieckich Warszyckiej i Stanisława Warszyckiego, wojewody mazowieckiego i kasztelana krakowskiego. Krypty znajdują się również w bazylice jasnogórskiej. Tam także pochowani zostali paulini oraz osoby świeckie zasłużone dla sanktuarium.

Ojcowie Paulini chowani byli na Jasnej Górze do 1968 r. Od tego czasu ich ciała składane są na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie, gdzie znajdują się dwa paulińskie grobowce – z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej i z figurą Chrystusa Zmartwychwstałego.

Reklama

Jasna Góra to również miejsce pamięci o bohaterach narodowych. W Kaplicy Pamięci Narodu znajduje się ziemia przesiąknięta krwią narodu polskiego – zebrana z pól bitewnych, miejsc, gdzie toczyły się walki podczas powstań narodowych, wojen światowych, ziemia z Katynia czy kopalni „Wujek”.

Podczas oktawy uroczystości Wszystkich Świętych, czyli od 1 do 8 listopada, można, wypełniając odpowiednie warunki, uzyskać odpust zupełny i ofiarować go w intencji zmarłych. W jasnogórskim sanktuarium można również zamówić wypominki za zmarłych. Msza św. z wypominkami odprawiana jest przez cały listopad. Wypominki przyjmowane są w zakrystii i w punktach zamawiania Mszy św.

2018-10-31 08:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: krypty w podziemiach Kaplicy Matki Bożej znowu otwarte

[ TEMATY ]

Jasna Góra

krypty

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Na Jasnej Górze zgodnie ze zwyczajem otwarte zostały dla pielgrzymów krypty w podziemiach Kaplicy Matki Bożej. Jest to jedno z najstarszych miejsc w Sanktuarium, powstało wcześniej niż sama Kaplica. W niszach skalnych jeszcze do niedawna chowano tam zmarłych paulinów. Zakonnicy żyjący według surowej reguły św. Augustyna zachowywali specjalny rodzaj pochówku, pozbawiony nagrobków ziemnych.

Najstarsze, pierwotnie pochowane w krypcie kości mnichów złożono we wspólnym grobie w 1836 roku. Później spoczęli tam m.in. generałowie Zakonu, jak o. Pius Przeździecki - nieugięty wobec władz carskich czy o. Alojzy Wrzalik, niezłomny bohater czasów komunistycznych a także przeorzy np. o. Raczyński - odważny obrońca Jasnej Góry w okresie stalinizmu, o. Polikarp Rawicki, ratujący w czasie II wojny Żydów.

- To miejsce modlitwy, ale i karta polskiej historii - zauważa o. Sebastian Matecki, rzecznik Jasnej Góry. - Krypta prawdopodobnie pochodząca już z XV wieku, ulegająca później pewnym modyfikacjom, to miejsce, w którym chowano paulinów służących na Jasnej Górze. Miejsce bardzo ciekawe wizualnie, bardzo mocno przemawiające - twierdzi paulin. Podkreśla, że jest „to wyraz pamięci, która nie powinna zginąć, bo jest ona dla nas przedłużeniem naszego życia, to są nasze korzenie”.

Jedyne udostępnione pielgrzymom katakumby w Kaplicy Matki Bożej otwarte będą do końca listopada.

W podziemiach Kaplicy Matki Bożej pochowany był bohaterski przeor Jasnej Góry z czasów oblężenia szwedzkiego w XVII w. o. Augustyn Kordecki. 24 marca 1673 r. paulini odprawili nabożeństwo żałobne, a doczesne szczątki swego przeora złożyli pod ołtarzem Matki Bożej. W 1973 r. z okazji 300. rocznicy śmierci o. Kordeckiego wystawiono urnę z jego prochami. Znalazła ona swe stałe miejsce w zaszklonej niszy lewej ściany Kaplicy Matki Bożej.

Na tzw. jasnogórską nekropolię składają się ponadto podziemia w prezbiterium bazyliki, gdzie odkryto rzadko spotykane w Polsce tzw. dłubanki czyli trumny wydrążone w pniu drzewa, kaplice nagrobne w bocznych nawach dużego kościoła oraz Kaplica Pamięci Narodu.

Już w 1466 r., jak wynika z dokumentu odpustowego dla Jasnej Góry, na terenie dzisiejszego sanktuarium istniał cmentarz, gdzie pielgrzymi modlili się za zmarłych. W średniowieczu klasztory miały prawo grzebania zwłok swych dobrodziejów i konfratrów. Teren dzisiejszych krużganków tzw. Wieczernika, to przestrzeń byłego przykościelnego cmentarza.

Sława Jasnej Góry była powodem, że wielu wybitnych dostojników świeckich i kościelnych pragnęło spocząć na tym świętym miejscu. Przedmiotem zabiegów licznych dobrodziejów klasztoru było także uzyskanie zgody klasztoru na budowę własnych krypt grobowych w kościele, a przede wszystkim w Kaplicy Cudownego Obrazu.

W Kaplicy znajduje się kilka XVII-wiecznych epitafiów i nagrobków, a także i krypty, które kryją szczątki dobrodziejów sanktuariów, m.in. Heleny z książąt Wiśniowieckich Warszyckiej - kasztelanowej krakowskiej, Stanisława Warszyckiego, wojewody mazowieckiego i kasztelana krakowskiego; ks. Stanisława Krajewskiego, kustosza katedry łowickiej; Jana Klemensa Branickiego, podkomorzego krakowskiego, starosty bocheńskiego i wielickiego. Znaleźli tu również miejsce ostatniego spoczynku członkowie takich rodzin jak m.in.: Męcińscy, Żabiccy oraz Zygmunt Grudziński i Jan Branicki.

Do bazyliki jasnogórskiej przylegają dwie reprezentacyjne, prywatne kaplice grobowe: Jabłonowskich i Denhoffów.

Wejście do kaplicy Denhoffów prowadzi z prawej bocznej nawy bazyliki. Nazywana Kaplicą św. Pawła Pustelnika jest udostępniona dla pielgrzymów i zwiedzających. Tu trwa teraz adoracja Najświętszego Sakramentu a w styczniu odprawiane są modlitwy ku czci Patrona Zakonu, Pawła z Teb. Jest ona też tradycyjnym miejscem przedpogrzebowym wystawienia ciał zmarłych paulinów. Pod kaplicą mieści się krypta grobowa z zachowanymi ok. 20. trumnami członków rodziny Denhoffów oraz kilku zakonników paulińskich z XVII i XVIII w.

Od 1968 r. zmarli ojcowie i bracia paulini chowani są na miejskim cmentarzu św. Rocha w Częstochowie. W pierwszym grobowcu z wizerunkiem Maryi Jasnogórskiej spoczywa, m.in. o. Wawrzyniec Kościelecki – wieloletni opiekun chórów jasnogórskich, dyrygent i organizator śpiewów liturgicznych. W drugim grobowcu, nad którym góruje figura Chrystusa Zmartwychwstałego, spoczywa, m.in. o. Rufin Abramek - przeor Jasnej Góry i założyciel miesięcznika „Jasna Góra”, o. Teofil Krauze, przeor Jasnej Góry w okresie Millenium, o. Paweł Kosiak, wybitny mariolog i kaznodzieja, o. Honorat Marcinkiewicz - wieloletni jasnogórski archiwista.

CZYTAJ DALEJ

Meksyk: ksiądz w czasie Mszy św. odebrał telefon od papieża

2020-05-24 21:49

[ TEMATY ]

telefon

Free-Photos/pixabay.com

W Meksyku szerokim echem odbiła się niecodzienna sytuacja podczas Mszy św., kiedy odprawiający ją kapłan nagle przerwał czytanie Ewangelii, aby odebrał telefon. Okazało się, że dzwonił Franciszek – poinformował 20 maja hiszpański magazyn katolicki „Vida Nueva”. Na filmiku wideo, który umieściła na Facebooku parafia z Jalostotitlán w zachodniomeksykańskim stanie Jalisco, widać, jak ks. Miguel Dominguez czyta przy pulpicie tekst Ewangelii, gdy nagle zadzwoniła jego komórka; celebrans natychmiast przerwał czytanie, przeprosił wiernych i wyszedł do zakrystii, skąd po chwili przez głośnik przekazał swoją rozmowę z papieżem „na żywo” uczestnikom liturgii.

Następnie kapłan stanął ponownie przy pulpicie, poprosił wiernych o oklaski dla Ojca Świętego i powrócił do czytania Ewangelii. Do chwili ukazania się wiadomości o zdarzeniu na portalu nagranie wideo miało ponad 90 000 wejść. Według mediów ksiądz jest przyjacielem obecnego papieża.

Zaraz też w sieci pojawiły się pytania, czy można przerwać liturgię, aby odebrać telefon, nawet wtedy, gdy dzwoni sam papież. Liturgista z Miasta Meksyku ks. José Alberto Medel Ortego powiedział w rozmowie z „Vida Nueva”, że wprawdzie kapłan nie złamał zasady, jednak przerwanie liturgii jest – jego zdaniem – „poważnym naruszeniem modlitwy”.

Liturgista wyraził ubolewanie, że wielu ludzi uważa, iż liturgia jest stosowną realizacją serii obrzędów, które są ściśle określone w tzw. rubrykach czy normach liturgicznych i że dana osoba okazuje jej szacunek, gdy przestrzega tych ustaleń. „Jeśli trzymamy się tych norm rybrycyzmu czy rytualizmu, to nie ma tam żadnych przepisów, które zabraniałyby przerwania Eucharystii z jakiegokolwiek powodu lub choćby tylko wspominałyby o takiej możliwości” – stwierdził meksykański liturgista. Wyjaśnił, że w tym sensie ksiądz z Jalostotitlán nie naruszył żadnej normy, zrobił jedynie przerwę w czytaniu Ewangelii i na tym się skończyło.

Jednakże dla prezbitera, jeśli nawet brakuje mu świadomości tego, czym jest liturgia, istnieje przede wszystkim modlitwa i liturgia jest modlitwą opartą na obrzędzie, który jest środkiem, podporządkowanym swemu znaczeniu, swej racji i swej istocie, a jest nią modlitwa. „I w tym znaczeniu popełniono tu zło, ponieważ jest oczywisty brak szacunku dla modlitwy” – podkreślił rozmówca magazynu.

Wyjaśnił, że w modlitwie eucharystycznej, zwłaszcza w Ewangelii, głosi się to, co Bóg „rzeczywiście i naprawdę mówi” w danej chwili. Znaki towarzyszące temu przepowiadaniu uświadamiają nam to: stanie (nie siedzenie), śpiew Alleluja, aby uwielbić zmartwychwstałego Chrystusa, który przemawia, kapłan lub diakon, który pozdrawia zgromadzony lud Boży, aby wezwać go do uważnego słuchania, bo to sam Chrystus mówi; czasami nawet towarzyszą temu zapalone świece i okadzanie. Księga, z której czyta się Ewangelię, jest zwykle bogato zdobiona, bo wszystkie te znaki mówią, że to Jezus przemawia. Dlatego w rubrykach mszalnych nazywa się tę część liturgii „Słowem Bożym” – przypomniał ks. Medel Ortega, dodając, że „głoszenie Ewangelii zawsze jest uroczyste”.

Stwierdził, że kapłan, odbierając telefon w czasie Mszy, okazał brak szacunku dla liturgii, ulegając próżności, „mile połechtany tym, że jego przyjaciel papież zadzwonił do niego w tej chwili”.

CZYTAJ DALEJ

Uczcili urodziny Papieża. Koncert w czasach epidemii

2020-05-26 23:58

[ TEMATY ]

organy

koronawirus

100‑lecie urodzin Jana Pawła II

Podbeskidzie

Marian Szpak

Jerzy Kukla zagrał na organach bielskiej katedry.

100-letnie organy wybrzmiały na 100-lecie urodzin Papieża. Mimo iż trwa epidemia koronawirusa, udało się zorganizować koncert w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej przy udziale publiczności mogącej przebywać w kościele w ramach dopuszczonej przepisami ilości wiernych. Koncert był również transmitowany online, dzięki czemu można było go również wysłuchać poprzez łącza internetowe.

Za kontuarem instrumentu w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej 25 maja zasiadł organista Jerzy Kukla. Tutaj zaczęła się jego pierwsza fascynacja muzyką organową. Jak podkreśla – zawsze chętnie wraca do „swojego miasta i swoich organów”. – Cieszę się i dziękuję, że mogłem w tych trudnych dniach chociaż w tak skromny sposób uczcić pamięć człowieka, któremu w sensie duchowym tak wiele zawdzięczam. Starałem się, jak mogłem na mojej artystycznej drodze, propagując muzykę polską, spełnić wezwanie Papieża, który powiedział na lotnisku w Balicach, że „pragnie, abyśmy kulturowe dziedzictwo, które ma na imię Polska, przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością”. To wezwanie nakreśliło mój kierunek – mówi Jerzy Kukla.

Pomysłodawcą koncertu był Klub Inteligencji Katolickiej w Bielsku-Białej. Jak zaznacza prezes KIK-u Elżbieta Kralczyńska, zorganizowali go w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej jako cykl przedsięwzięć kulturalnych odbywających się w roku 2020.

Trzy pierwsze zagrane utwory oscylowały wokół Rzymu i bazyliki św. Piotra. Następne dotyczyły bardziej życiorysu Papieża Polaka. – Nasz dzisiejszy gość wykonał piękne utwory. Na wstępie usłyszeliśmy „Tu es Petrus” z Oratorium „Christus”, czyli „Ty jesteś Piotr opoka. I na tej opoce zbuduję mój Kościół” Ferenca Liszta, oraz „Toccata per elevatione”. To utwór autorstwa Girolama Frescobaldiego, który był organistą katedry św. Piotra w Rzymie na początku XVII wieku. Pan Jerzy Kukla zagrał również Passacaglię z tryptyku organowego byłego organisty naszej parafii Władysława Linderta – przypomina ks. proboszcz Antoni Młoczek.

– Kompozycje znanego bielszczanom Władysława Linderta wciąż czekają na swoje odkrycie, ale na pewno najważniejszą z nich jest tryptyk: introdukcja, asakalia i fuga. Na dzisiejszym koncercie wykonałem asakalię. Kompozycja jest oparta o temat hymnu „Christus vincit! Christus regnat”. Melodia hymnu została utworzona przez francuskiego kompozytora Aloisa Kunza i do dzisiaj rozbrzmiewa jako główny sygnał Radia Watykańskiego – dopowiada Jerzy Kukla.

Marian Szpak

Jerzy Kukla (z prawej) z obecnym organistą bielskiej katedry Tadeuszem Czerniawskim.

Organista zagrał również „Rezurekcję w kościele ks. Salezjanów w Krakowie” – finał IV Koncertu Organowego op. 56 nr 4 Feliksa Nowowiejskiego, który jest poświęcony temu kościołowi. W kościele pw. św. Stanisława Kostki u oo. salezjanów na krakowskich Dębnikach w latach 40. młody Karol Wojtyła przyjął święcenia kapłańskie. – Karol Wojtyła bywał tam często w czasie wojny i słuchał gry Feliksa Nowowiejskiego, który schronił się przed Gestapo na Dębnikach. Gestapo poszukiwało go w Poznaniu jako autora do melodii „Roty” Marii Konopnickiej, jak również za jego udział w plebiscycie na swojej rodzinnej Warmii i Mazurach za przyłączeniem tych rejonów do Polski. Nowowiejski w czasie wojny nie mógł się ujawniać, ale grywał w kościele św. Stanisława. I tam – jak po latach Ojciec Święty zdradził na audiencji prywatnej Janowi Nowowiejskiemu, najmłodszemu synowi kompozytora – słuchał wielkiego mistrza, wielkiego wirtuoza – podkreśla Jerzy Kukla.

Na zakończenie koncertu organista zaprezentował trzy fragmenty z muzyki do dramatu „Jeremiasz” Karola Wojtyły. Było to zrekonstruowane przez Jerzego Kuklę z archiwalnej taśmy nagranie muzyki napisanej przez Tadeusza Kocybę do spektaklu „Jeremiasz” w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej w roku 1981. Ostatnim utworem zagranym tego wieczoru był Finale Improvizazione – finał IX Symfonii Feliksa Nowowiejskiego op. 45 nr 9. Materiał muzyczny utworu stanowiła melodia „Bogurodzicy”.

Koncert zorganizował Klub Inteligencji Katolickiej w Bielsku-Białej we współpracy z Urzędem Miejskim w Bielsku-Białej i parafią św. Mikołaja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję