Reklama

Misja – wychowanie

2018-11-28 11:04


Edycja toruńska 48/2018, str. IV

Ks. Paweł Borowski
Ks. dr Mariusz Wojnowski

O wychowaniu do miłości ojczyzny, autorytecie, pasji i misji z ks. dr. Mariuszem Wojnowskim, diecezjalnym duszpasterzem nauczycieli i dyrektorem Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej Toruńskiej, rozmawiają Daria Neumann-Grochowska i Aneta Skawska

Daria Neumann-Grochowska: – Św. Jan Paweł II powiedział, że wychowanie młodego pokolenia w duchu miłości ojczyzny ma wielkie znaczenie dla przyszłości narodu. Jak można rozumieć te słowa w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości?

Ks. Dr Mariusz Wojnowski: – Św. Jan Paweł II pokazuje, że młodym ludziom należy się zarówno przekazywanie wiedzy, jak i wychowywanie do kierowania się w swoim życiu wartościami. To wszystko ma wpływ na kształtowanie młodzieży w duchu miłości do ojczyzny. Niekiedy można zauważyć, że młodzi zachwycają się innymi krajami, nie czując miłości do swojej ojczyzny. Zatem prowadzenie do miłości wobec ojczyzny, rozumianej nie tyle jako terytorium, ile wspólnota, ma bardzo duże znaczenie. To jest troska o naszą tożsamość.

D.N.G.: – Czym zatem według Księdza jest wychowanie?

– Wychowanie to nie tylko troska o kształcenie, przekaz wiedzy, lecz także prowadzenie młodych do podejmowania decyzji i – co za tym idzie – przyjmowania przez nich odpowiednich postaw, również miłości do ojczyzny, czyli patriotyzmu.

Aneta Skawska: – Gdy spojrzymy wstecz, choćby na okres zaborów, zauważymy, że to dzięki wychowaniu, rodzinie, kulturze i religii przetrwała polskość. Przez 123 lata nie było nas w sensie terytorialnym, ale istnieliśmy jako naród.

– Zgadza się. I to poczucie przynależności do narodu było podtrzymywane przez wspólnotę Kościoła w każdym z trzech zaborów. Ważne było wówczas stanowisko hierarchów Kościoła, którzy podtrzymywali miłość do ojczyzny w narodzie, pokazując, że mimo podziału terytorialnego, możemy stanowić jedność – być Polakami. Byliśmy rozbici zewnętrznie jako państwo, ale duchowo chcieliśmy być razem. Jest to ważne także dziś w kontekście wychowywania młodego pokolenia w duchu miłości do ojczyzny. Mimo podziałów, różnic, bo przecież różnimy się, tym, co powinno nas łączyć, jest miłość do Polski.

– D.N.G.: – Jak nauczyciele, wychowawcy, katecheci mogą włączać się w ten przekaz wartości?

– Zarówno katecheci, etycy, jak i nauczyciele innych przedmiotów mogą uczyć młode pokolenie pewnych postaw, wartości. Młodzież uczy się także przez obserwację, przykład. Jeśli my, dorośli, nie tylko nauczyciele, pokażemy, że pomimo różnic poglądowych potrafimy i chcemy być razem, to będzie najlepsza lekcja.

– A.S.: – W szkole dba się o wszechstronny rozwój młodego człowieka: o intelekt, rozwój fizyczny, współzawodnictwo, uczenie zasad gry fair play, a co z rozwojem duchowym?

– Szkołę nadal bardzo często traktuje się jako instytucję do przekazu wiedzy i szkoła rzeczywiście z tym się kojarzy. Chodzimy do niej, aby zdobyć wiedzę. Ale szkoła ma być nie tylko miejscem przekazywania wiedzy, lecz także miejscem wychowywania, czyli kształtowania do przyjmowania konkretnych postaw, wyboru hierarchii wartości. Podobnie jak mamy lekcję wychowania fizycznego, podczas której młodzież uczy się troski o swoje zdrowie, podobnie podczas innych przedmiotów powinno się wychowywać do troski o ojczyznę i wyboru wartości, którymi chcemy kierować się w życiu.

– D.N.G.: – Czym w naszej diecezji zajmuje się duszpasterstwo nauczycieli?

– Duszpasterstwo nauczycieli skierowane jest do osób, które przynależą do Kościoła katolickiego, ale także jest otwarte na wszystkich innych ludzi, którzy poszukują swojej drogi. Gdy mówimy o duszpasterstwie, najczęściej myślimy o parafii, bo to w niej istnieją różne wspólnoty, ruchy, działające według określonej formacji. Duszpasterstwo nauczycieli zajmuje się towarzyszeniem i duchowym wspieraniem tej grupy zawodowej.

– A.S.: – Kościół zatem wychodzi naprzeciw potrzebom tego środowiska.

– Zgadza się, to duszpasterstwo jest jednym z tzw. duszpasterstw środowisk. Tak jak są duszpasterstwa lekarzy, prawników, samorządowców, jest duszpasterstwo nauczycieli, czyli osób, które związane są z oświatą. Wolą biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla jest to, by też to środowisko miało swojego duszpasterza, czyli osobę, która w sposób szczególny chce się nimi zająć. Duszpasterstwo nauczycieli nie sprzeciwia się duszpasterstwu w parafii, ale towarzyszy tym, którzy są odpowiedzialni za proces wychowawczy dzieci i młodzieży. Jeśli wśród nauczycieli czy pracowników oświaty są katolicy, mogą liczyć na wsparcie Kościoła.

– A.S.: – Jak pozyskać ludzi do duszpasterstwa?

– Moim zdaniem ważne jest, by towarzyszyć i wspierać nauczycieli, a także inspirować, czyli szukać odpowiednich środków, organizować takie wydarzenia, aby stworzyć wspólnotę nauczycieli. Jeśli człowiek chce, może włączyć się w te działania. Jeśli nie, nikt mu nie nakazuje tego robić. Ważna jest wolność w działaniu. W pozyskiwaniu osób do duszpasterstwa liczę przede wszystkim na pomoc katechetów. To oni mogą być apostołami w swoim środowisku pracy.

– A.S.: – Czy duszpasterstwo nauczycieli skierowane jest tylko do nauczycieli czy również innych pracowników oświaty?

– Duszpasterstwo nauczycieli to szczególna grupa osób, która może nie tylko dbać o rozwój edukacyjny, ale także o rozwój duchowy. Bezpośrednio jest ono skierowane do nauczycieli, ale także zapraszam do uczestnictwa wszystkich pracowników oświaty.

– D.N.G.: – Jakie są propozycje diecezjalnego duszpasterstwa nauczycieli na nowy rok liturgiczny?

– Dbanie o rozwój intelektualny i duchowy. Jako przykłady warto wskazać organizowane w tym roku Forum Wychowawców. Jedno dotyczyło wychowania ku wartościom, a drugie – depresji wśród dzieci i młodzieży. Na oba te wydarzenia byli zaproszeni specjaliści i wychowawcy, nauczyciele. W planach duszpasterstwa jest również organizowanie Mszy św. z okazji rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego, z okazji święta Dnia Edukacji Narodowej, Msze św. za zmarłych nauczycieli, pracowników i uczniów. Kolejną propozycją są planowane na styczeń spotkania opłatkowe w okresie bożonarodzeniowym. W Wielkim Poście będą również organizowane rekolekcje dla nauczycieli w Toruniu, ale być może uda się je przeprowadzić także w innych częściach diecezji. Planowana jest również diecezjalna pielgrzymka nauczycieli na Jasną Górę, jak co roku w dniach 1-2 lipca, kiedy odbywa się ogólnopolskie spotkanie nauczycieli. W okresie wakacyjnym odbędzie się pielgrzymka zagraniczna dla nauczycieli. Do tej pory odbyły się już pielgrzymki nauczycieli do Ziemi Świętej, Włoch Północnych, a teraz chcemy pojechać do Włoch Środkowych. Nauczyciele z całej diecezji są zaproszeni do udziału w tych wydarzeniach.

– A.S.: – Czy ksiądz jest praktykiem jako nauczyciel?

– Tak, uczę w technikum w Toruniu. Nie wyobrażam sobie, by nie być praktykiem zwłaszcza, że pełnię także funkcję dyrektora Wydziału Katechetycznego. Kiedy wizytuję katechetów i omawiamy lekcje, to opieram się także na własnym doświadczeniu.

– D.N.G.: – Czy praca nauczyciela jest trudna?

– Tak, bo szkoła to nie tylko przekaz wiedzy, lecz także proces wychowania. Jeśli zatem nauczyciel będzie podchodził do tego z wielką powagą, to będzie to dla niego ważne oraz trudne zadanie. Z przykrością jednak trzeba stwierdzić, że nie wszyscy nauczyciele tak to pojmują. Dla niektórych z nich to jest tylko jedna z form pracy. Taką ocenę wystawiają nam niekiedy sami uczniowie.

– A.S.: – Bycie nauczycielem to zatem misja, powołanie.

– Według mnie, zawód nauczyciela jest czymś więcej niż tylko wykonywaną na co dzień pracą. To jak nauczyciel będzie prowadził swojego ucznia, będzie miało wpływ na to, czy mu pomoże, czy przeszkodzi w rozwijaniu jego talentów. Dzięki mądrej postawie nauczyciel, który będzie dostrzegał zarówno ucznia zdolnego, jak i ucznia słabszego, jego trudności w nauce, będzie potrafił wydobyć z takiego dziecka drzemiący w nim potencjał. Ważne, by budować na pozytywnych aspektach jego osobowości, na tym, co w nim jest dobre, a to w przyszłości pomoże mu zbudować pewność siebie. Uczeń ten będzie myślał o sobie wówczas w kategoriach „ja coś znaczę”, „ja potrafię”.

– A.S.: – Jak nauczyciele mogą budować autorytet wśród swoich uczniów?

– To jest temat bardzo ważny i obszerny. Dziś zamazywana jest często granica między nauczycielem i uczniem, co stanowi pewnego rodzaju zagrożenie. Uczniowie częściej słyszą krytyczne uwagi względem siebie np. „znowu nie nauczyłeś się na sprawdzian”, „siedź cicho”. A ważne jest to pozytywne wspieranie. Uczniowie też obserwują swoich nauczycieli i jakie są ich koleżeńskie relacje. Chodzi tu o solidarność między nauczycielami, wzajemny szacunek. Ale też, jak rodzice wyrażają się o nauczycielach. Jak my, dorośli, mówimy o sobie, bo słowa uczą, ale przykład dawany życiem, konkretną postawą wobec innych ludzi, dzieci i młodych najbardziej pociąga.

Tagi:
duszpasterstwo nauczyciel

Ks. Rezende: dobra inkulturacja zrodzi powołania

2019-10-17 17:22

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Dobrze prowadzona inkulturacja i docenienie miejscowych tradycji jest jednym z warunków budzenia powołań wśród ludności tubylczej - wskazuje ks. Justino Sarmento Rezende, który na synodzie jest jedynym kapłanem wywodzącym się z ludności tubylczej Amazonii.

Vatican News
Ks. Rezende

Na synodalne spotkanie został zaproszony jako ekspert ds. duchowości Indian i duszpasterstwa inkulturowanego. Będąc ekspertem nie zabierał głosu w czasie kongregacji generalnych, ale obecnie aktywnie włącza się w prace grupy roboczej i opracowanie przygotowywanej przez nią relacji, która posłuży do wypracowania dokumentu końcowego.

Jego powołanie zrodziło się, gdy widział misjonarzy głoszących Ewangelię jego dziadkom. Robili to po portugalsku, korzystając z pomocy tłumacza. Będąc wówczas jeszcze dzieckiem, zrozumiał, że on mógłby to robić w rodzimym języku. Ten kapłan z 25-letnim stażem wyznaje, że droga do święceń nie była łatwa, ponieważ w Kościele nie było wówczas wystarczającego przekonania, że „zewangelizowani tubylcy” sami mogą ewangelizować. „Byli katechiści, ale na konieczny krok do przodu, jakim byli rodzimi kapłani, trzeba nam było trochę poczekać. Gdy pierwszy raz powiedziałem naszemu misjonarzowi, że chciałbym wraz z kolegami zostać księdzem usłyszałem, żebyśmy lepiej poszli dalej grać w piłkę” – wyznaje.

Wskazuje, że już w czasie formacji seminaryjnej razem ze swoimi profesorami zaczął bardziej zgłębiać i poznawać kulturę tubylczą, starając się wypracować nowy sposób ewangelizowania ludów Amazonii, dążąc do tego, by inkulturacja stała się faktem w katechezie i liturgii. „Ewangelia nie jest czymś obcym i kiedy spotyka ludy tubylcze staje się częścią ich życia, przemienia je. Także my Indianie możemy prawdziwie żyć przesłaniem Ewangelii” – podkreśla uczestniczący w synodzie ks. Rezende.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Buttet: dlaczego katolicy nie wierzą w obecność Jezusa w Eucharystii?

2019-10-15 20:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kościół musi powrócić do Eucharystii. Gdyby to zrobił, gdyby adoracja Najświętszego Sakramentu rzeczywiście stała się, jak chciał Jan Paweł II, sercem i życiem Kościoła, to spełniłoby się proroctwo świętego papieża co do przyszłości Kościoła, nie byłoby rzeczy niemożliwych – uważa o. Nicolas Buttet, założyciel Wspólnoty Eucharistein – Eucharystia.

Weronika Grishel

Ten szwajcarski mnich właśnie dzięki spotkaniu z Eucharystią przeżył przed laty głębokie nawrócenie. Pod jego wpływem najpierw przez pięć lat żył jako pustelnik w małej grocie. Z czasem, kiedy zaczęło się wokół niego gromadzić grono młodych ludzi, założył wspólnotę, w której centrum znajduje się właśnie kult Najświętszego Sakramentu. Jej trzon stanowi 30 osób konsekrowanych.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, o. Buttet odniósł się szokujących danych, które dwa miesiące temu wstrząsnęły Kościołem w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jedna trzecia tamtejszych katolików nie wierzy w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

- Myślę, że to nie jest w pierwszym rzędzie kwestia niewiedzy, lecz doświadczenia. Można bardzo dobrze poznać w sposób spekulatywny teologię Eucharystii i wszystko, co na przykład napisał na ten temat Tomasz z Akwinu. Ale ostatecznie tylko święci mogą nas nauczyć, czym jest Eucharystia – mówi Radiu Watykańskiemu o. Buttet. – To dlatego na zakończenie encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, Jan Paweł II zachęca, byśmy uczyli się od świętych, którzy pokazują nam, czym jest prawdziwa pobożność eucharystyczna. I tego dziś brakuje. Bo potrzeba „zasmakować” w Eucharystii. A zamiłowanie do Eucharystii zaszczepiają w nas, ci którzy nią naprawdę żyją. Kiedy widzimy Teresę z Kalkuty przed Najświętszym Sakramentem, kiedy widzimy, jak Jan Paweł II sprawuje Eucharystię, to nagle rozumiemy, że dzieje się coś ważnego, i sami zaczynamy tego pragnąć.

O. Buttet podkreśla, że nie należy się bać, że przesadzimy z kultem Najświętszego Sakramentu, że stanie się on na przykład ważniejszy niż lektura Pisma Świętego. Jak uczy Sobór Watykański II, Eucharystia jest rzeczywiście źródłem i szczytem.

- Choć Biblia jest przesłaniem Boga, Jego słowem, to jednak nie jest Bogiem. Eucharystia natomiast, to Bóg we własnej osobie. Czym innym jest słyszeć słowo, a czym innym jest spotkać osobę. Czym innym jest słuchać kogoś w radiu, a czym innym spotkać się z nim twarzą w twarz. Pewien młody podsunął mi kiedyś piękny obraz. Wyobraźcie sobie, mówił, dwoje narzeczonych, którzy rozmawiają ze sobą przez telefon. To oczywiście coś wspaniałego. Ich głos jest w stanie przekazać całą głębię uczucia, wzajemną czułość. Ale kiedy się spotykają, kiedy się obejmują, to jest to jeszcze coś innego. Tak też można zrozumieć różnicę między Słowem Bożym i Eucharystią. Eucharystia, to spotkanie dwóch ciał, dwóch serc, rzeczywiste, z Bogiem żywym - zaznaczył założyciel Wspólnoty Eucharistein.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polak strzelił gola głową... z połowy boiska.

2019-10-17 18:41

wPolityce.pl

Byli już tacy piłkarze, który strzelali gole z połowy boiska. Ale nigdy się nie zdarzyło, by głową. Kto tego dokonał? Oczywiście Polak!

youtube Basford United FC
Stefan Galiński

Polski obrońca angielskiego Basford United FC, Stefan Galiński stał się gwiazdą internetu. W spotkaniu przeciwko FC United of Manchester (3:1) strzelił głową gola z połowy boiska.

Obejrzyj film: Gol Roku

Stef, jak nazywają go na Wyspach Brytyjskich, zdobył bramkę w 62. minucie meczu Northern Premier League Premier Division (ósmy poziom). Defensor mocno uderzył piłkę głową, która przelobowała niepewnie interweniującego bramkarza drużyny przeciwnej i wpadła do bramki. Kandydat do gola roku!

25-latek od wielu lat występuje na angielskich boiskach. Grał między innymi w juniorskich ekipach Derby County czy Stoke City.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem