Reklama

Górnicze święto w Lubinie

2018-12-12 07:49

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 50/2018, str. I

Ks. Piotr Nowosielski

Od lat dzień św. Barbary jest w diecezji legnickiej świętem pracujących na jej terenie górników i skalników. W Lubinie, siedzibie Kombinatu Górniczo-Hutniczego Miedzi (KGHM), uroczystej Mszy św. w intencji górników i ich rodzin przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski

We Mszy św. koncelebrowanej uczestniczyli także: biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński, legnicki biskup senior Stefan Cichy, księża proboszczowie parafii leżących w obrębie Kombinatu oraz księża reprezentujący różne instytucje diecezjalne.

Uczestnikami Mszy św. byli górnicy i pracownicy Kombinatu wraz ze swoimi rodzinami, przedstawiciele władz samorządowych, Zarząd KGHM Polska Miedź S.A. oraz dyrektorzy kopalń i spółek. Liturgię ubogacili oprawą muzyczną chór męski i orkiestra Zakładów Górniczych Rudna oraz asysta górnicza.

– Pragniemy pochylić dziś czoło przed waszym trudem i odwagą, a równocześnie szczerą modlitwą chcemy wypraszać dla was potrzebne łaski, by Bóg błogosławił wasz trud, a św. Barbara czuwała i miała was w opiece – witał wszystkich przybyłych ks. prał Wiesław Migdał, proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego, w której tradycyjnie odprawiana jest barbórkowa Eucharystia.

Reklama

Natomiast w imieniu Zarządu Kombinatu, o odprawienie Mszy św. w intencji górników, ich rodzin, a także tych, którzy „odeszli na wieczną szychtę” poprosił prezes Zarządu Marcin Chludziński.

Chodzi o coś więcej niż praca

Homilię wygłosił biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Nawiązał w niej do czytań mszalnych oraz do postaci patronki górniczego święta. – Tradycyjnie w święto św. Barbary modlimy się z górnikami i za górników, za ich rodziny, za całą związaną z górnictwem społeczność. Ta praca narażona jest jak wiadomo na szczególne niebezpieczeństwa. Jest jednak bardzo potrzebna do wytwarzania tego, co służy naszemu życiu. Ale to nie wszystko. Chodzi o coś więcej. Chodzi o to, by podczas tej pracy tworzyła się wspólnota ludzi żyjących duchem Jezusa Chrystusa i prosimy św. Barbarę, aby jej wstawiennictwo pomagało nam tym być. Chodzi o odkrywanie tego, co zakryte, żeby moc Ducha Bożego przemieniała nas, nasz sposób patrzenia, żebyśmy nie byli osadzeni tylko w tym, co czynimy my, ale co Bóg dla nas czyni, jak nas przemienia – mówił biskup legnicki i dodał: – Dziś modlimy się o to, byśmy wychodzili stąd z duchem Jezusa Chrystusa, w oparciu o Niego. Byśmy odkrywali to, co normalnie jest zakryte przed człowiekiem. Obyśmy, dzięki wstawiennictwu św. Barbary, najwięcej z tej tajemnicy mogli w sobie przeżywać, pozwalać, by otwierała się perspektywa przyjścia Pana, który gdy przyjdzie, gdy Go przyjmiemy, daje pokój.

Tradycja i współczesność

Warto przy tej okazji przypomnieć, że tradycje górnicze na terenie naszej diecezji sięgają czasów książąt piastowskich: Bolesława Wysokiego i jego syna Henryka Brodatego, który np. w 1211 r. nadał Złotoryi prawa miejskie i przywilej miasta górniczego. Natomiast w XIII wieku w Leszczynie, w Wilkowie, Prusicach, Kondratowie czy Sichowie po raz pierwszy zaczęto schodzić pod ziemię, aby kopać margle miedzionośne.

W latach 40. ubiegłego stulecia ruszyły pierwsze kopalnie miedzi: ZG Lena, ZG Nowy Kościół czy ZG Konrad. To właśnie pracujący w nich górnicy w latach 60. i 70. XX wieku jako pierwsi zasilili kadrowo powstające właśnie nowe Zagłębie Miedziowe, które budowało ZG Lubin i ZG Polkowice. Stało się to po potwierdzeniu w 1957 r., że w przywiezionych przez geologa Jana Wyżykowskiego do Państwowego Instytutu Geologicznego czterech rdzeniach zawarta jest ruda miedzi. Rdzenie wydobyto podczas wierceń poszukiwawczych w okolicach Sieroszowic. Oficjalna nazwa Kombinatu Górniczo-Hutniczego Miedzi pojawiła się 1 maja 1961 r.

Górnicy miedzi, podobnie jak górnicy węgla, mają swoje barbórkowe zwyczaje. Należą do nich m.in.: karczmy piwne, babski comber, skok przez skórę, pochód lisa majora, czy też pobudki górnicze grane o 6.00 rano w miejscach zamieszkania kierownictwa.

Tego samego dnia w godzinach południowych przedstawiciele kierownictwa, oddziałów i spółek KGHM oraz instytucji noszących imię inż. Jana Wyżykowskiego, odkrywcy miedzi w Lubinie, złożyli kwiaty pod jego pomnikiem.

Fotorelacja z uroczystości na stronie: www.niedziela.diecezja.legnica.pl

Tagi:
św. Barbara

Św. Barbara w Saturnie

2018-12-12 07:49

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 50/2018, str. IV

W czeladzkim Muzeum Saturn możemy zobaczyć ciekawą ekspozycję poświęconą patronce dobrej śmierci i ciężkiej pracy, hutników, marynarzy, rybaków, żołnierzy czy nawet kapeluszników. O jej wstawiennictwo proszą górnicy podczas każdego zjazdu w głąb ziemi. Na jej cześć stawiane są podziemne kapliczki. W ikonografii przedstawiana w długiej tunice, koronie, w dłoni dzierży miecz i kielich – to oczywiście św. Barbara

Piotr Lorenc
Dobrawa Skonieczna-Gawlik i ks. Tomasz Zmarzły w jednej z sal ekspozycyjnych

Wystawa rzeźbiarskich dzieł sztuki przedstawiających rozmaite wizerunki patronki górników pochodzi ze zbiorów Muzeum Saturn w Czeladzi, Muzeum Śląskiego w Katowicach, Muzeum Historii Katowic, Muzeum Miejskiego im. Maksymiliana Chroboka w Rudzie Śląskiej, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Muzeum Pałacu Schoena w Sosnowcu, Łódzkiego Domu Kultury oraz zbiorów prywatnych. – I choć jej atrybuty są niezmienne, każdy wizerunek jest odmienny. Oblicza św. Barbary są odlewane, rzeźbione w drewnie czy węglu, malowane lub zupełnie surowe – wszystkie wykonane z prawdziwym kunsztem i szacunkiem do świętej. Na naszej wystawie staraliśmy się ukazać szeroki przekrój technik i wyobrażeń o świętej – powiedziała Dobrawa Skonieczna-Gawlik, autorka scenariusza i aranżacji ekspozycji. Wystawę można oglądać do 6 stycznia 2019 r.

Ale to nie wszystko co przygotowali pracownicy Muzeum Saturn. Dwa lata temu dyrektor placówki Iwona Szaleniec zorganizowała „Barbórkę na Saturnie”. I w tym roku tradycyjne święto górników, obchodzone 4 grudnia, stało się w muzeum ukłonem w stronę ciężkiej pracy górniczej i Muzeum Saturn już po raz drugi zorganizowało w swoich murach „Barbórkę”. Z tej okazji ks. Tomasz Zmarzły – historyk sztuki, diecezjalny konserwator zabytków wygłosił okolicznościowy wykład pt. „Święta Barbara, jakiej nie znamy”, uchylając rąbka tajemnicy o patronce dobrej śmierci i ciężkiej pracy.

– Z wielką przyjemnością pochylę się z państwem nad dramatycznymi losami tej wielkiej świętej – rozpoczął swoją opowieść ks. Tomasz. – Skoro przyszliśmy posłuchać o św. Barbarze, jakiej nie znamy, to warto zapytać, ile o św. Barbarze wiemy? Jakie atrybuty są z nią związane? Kim była ta czczona w wielu miejscach, szczególnie na Śląsku i Zagłębiu, postać? Jej imię jest pochodzenia greckiego. Wywodzi się od przymiotnika „barbaros” – „każdy, kto nie jest Grekiem, barbarzyńca” – od jego łacińskiego odpowiednika w rodzaju żeńskim „barbara”, co oznacza „barbarzynkę”, czyli po prostu cudzoziemkę. Jeden z przekazów mówi, że była ona córką bogatego kupca Dioskura, żyła na przełomie III i IV wieku w Nikomedii nad Morzem Marmara. Nie wiemy dokładnie ani kiedy, ani w jakich okolicznościach poniosła śmierć. Przypuszcza się, że stało się to w 305 lub 306 r., kiedy nasilenie prześladowań było najkrwawsze. Była jedynaczką, na której narodziny rodzice bardzo czekali. Odznaczała się wielkimi zdolnościami i niespotykaną urodą. Jej ojciec Dioskur z Heliopolis był poganinem pełniącym w swym mieście wysoki urząd, do którego był bardzo przywiązany. Pragnął uchronić córkę nie tylko przed zgubnym wpływem zepsutej młodzieży, ale także przed chrześcijaństwem, dlatego wysłał ją na naukę do Nikomedii – przypomniał prelegent. Zaznaczył, że do Barbary przychodzili najróżniejsi nauczyciele, aby przekazać jej swoją wiedzę. – Był wśród nich chrześcijanin – Orygenes z Aleksandrii, który zapoznał dziewczynę ze swoją religią. Prowadziła z nim stałą korespondencję i pod jego wpływem przyjęła chrzest oraz złożyła ślub czystości dla Jezusa.

Niestety, św. Barbara nie zdołała ukryć swej wiary. Ojciec dowiedział się o wszystkim, gdy córka odrzucała kolejnych kandydatów do ręki. Pragnąc wydać ją za mąż i złamać opór dziewczyny, zbudował wieżę, w której ją uwięził. Sądził, że w ten sposób wybije jej z głowy wiarę w Chrystusa – tłumaczył zawiłe losy świętej ks. Zmarzły. Podkreślił jej zdecydowaną postawę i dojrzałość w wierze, mimo młodego wieku. – Jej zdecydowana postawa wywołała u ojca wielki gniew. Przez pewien czas Barbara była głodzona i straszona, żeby wyrzec się wiary. Kiedy to nie poskutkowało, ojciec zaprowadził ją do sędziego i oskarżył. Sędzia rozkazał najpierw Barbarę ubiczować, jednak chłosta nie przyniosła żadnego skutku. W nocy miał ją odwiedzić anioł, zaleczyć rany i udzielić Komunii św. Potem sędzia kazał Barbarę bić maczugami i przypalać pochodniami. Wreszcie zrozumiał, że torturami niczego nie osiągnie. Wydał więc wyrok, by ściąć Barbarę mieczem. Wykonawcą tego wyroku miał być ojciec Barbary. Podobno po wykonaniu wyroku, ledwie Dioskur odłożył miecz, zginął rażony piorunem. Hagiografowie i badacze starożytności chrześcijańskiej nie pozostawiają złudzeń co do historycznej wartości tej opowieści. Nie mają jednak pewności co do czasu życia i miejsca pochodzenia świętej – tyle o jej dramatycznym życiu powiedział ks. Tomasz.

Przypomniał też, że św. Barbara jest zaliczana do Czternastu Świętych Wspomożycieli – czyli szczególnych patronów, którzy czuwają nad chrześcijanami proszącymi ich o pomoc, jak również traktowana jako orędowniczka w czasie burzy i pożarów. Historyk sztuki nie zapomniał przybliżyć św. Barbary od strony artystycznej. W ikonografii św. Barbara przedstawiana jest w długiej, pofałdowanej tunice i w płaszczu, z koroną na głowie, niekiedy w czepku. W ręku trzyma kielich i Hostię – według legendy tuż przed śmiercią anioł przyniósł jej Komunię św. Czasami ukazywana jest z wieżą, w której była więziona oraz z mieczem, od którego zginęła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słowo Biskupa Świdnickiego w związku z tragiczną śmiercią śp. Kristiny

2019-06-16 15:44

Bp Ignacy Dec

Drodzy diecezjanie,
wszyscy jesteśmy poruszeni i wstrząśnięci tragiczną śmiercią śp. Kristiny należącej do parafii Matki Bożej Królowej Polski w Mrowinach. Jako wspólnota diecezjalna przekazujemy wyrazy współczucia pogrążonej w bólu najbliższej rodzinie. Zapewniam o swojej modlitwie w intencji śp. Kristiny i Jej bliskich.

Ks. Sławomir Marek

Bardzo proszę, by we wszystkich kościołach diecezji w najbliższą niedzielę w ramach modlitwy wiernych włączyć intencję za śp. Kristinę i Jej rodzinę.

Niech Bóg, Źródło życia i nadziei udzieli pogrążonym w żałobie siły i pociechy w tym trudnym czasie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Szustak doszedł do Papieża Franciszka

2019-06-18 22:42

Langusta na Palmie

Na profilu langusta na palmie pojawię się wpis potwierdzający, ze o. Szustak,  jak obiecał, dotarł do Watykanu i spotkał się z Papieżem. "Więc tak. Jakimś cudem doszedłem do Rzymu:) Na pełnej petardzie wbiłem do Watykanu i mówię im tam, że się muszę widzieć z Franciszkiem. Dorwałem go na kilka minut przed śniadaniem, kard. Konrad mnie poratował i mówi Franciszkowi, że jest tu taki zwariowany dominikanin, który musi go zobaczyć. Papież uśmiechnął się i powiedział (true story, nie ściemniam): skoro zwariowany to na pewno z Polski! Więc ja mówię: Ojcze! Tyle tu lazłem, to mnie pobłogosław. Położył mi rękę na głowie jak tato, pobłogosławił i pokornie poprosił: zanieś też grzechy papieża do Bożego Grobu. No to nie mam wyjścia, trzeba iść dalej. Spłakałem się jak dziecko. Połowa za mną, połowa przede mną. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Do sierpnia, bączki drogie. o. adam. +"

Langusta na Palmie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem