Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Kolędowanie z Janem Pawłem II

W kościele św. Jana Pawła II w Biłgoraju po raz pierwszy odbyło się „Kolędowanie z Janem Pawłem II”. Poprzedziła je Eucharystia sprawowana przez biskupa pomocniczego diecezji Mariusza Leszczyńskiego

Niedziela zamojsko-lubaczowska 5/2019, str. II

[ TEMATY ]

kolędowanie

Joanna Ferens

Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Majdanu Sieniawskiego Zdjęcia:

Wikariusz parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju, ks. Krystian Bordzań tłumaczył, jakie założenia ma cykl „Kolędowania z Janem Pawłem II”. – Celem kolędowania z Janem Pawłem II jest przede wszystkim pielęgnowanie tradycji kolędowych i pastoralnych, krzewienie tradycji wspólnego kolędowania w rodzinach i parafiach – wskazał.

Podczas pierwszego koncertu zaprezentowała się Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP z Majdanu Sieniawskiego, o której mówi kapelmistrz Michał Rydzik. – Nasza orkiestra działa na co dzień przy Ochotniczej Straży Pożarnej. Została założona w 2012 r. i składa się w głównej mierze z muzyków amatorów, gdyż tylko kilkoro z nich uczęszcza do szkoły muzycznej. W orkiestrze grają dzieci i młodzież z całej gminy Adamówka. Dziś zagraliśmy koncert kolęd w nawiązaniu do osoby i nauczania św. Jana Pawła II – podkreślił.

Kolędowa tradycja

– Pamiętam, że w moim rodzinnym domu kolędy były bardzo żywo śpiewane, a ponadto kolędowaliśmy po domach, chodziliśmy po całej miejscowości z kolędowaniem. Dziś niestety jest to coraz rzadziej spotykana tradycja. Dlatego zachęcam do śpiewania kolęd wszystkich, gdyż to od każdego z nas zależy, czy ta tradycja przetrwa kolejne pokolenia. Niezwykle ważne jest, aby rodzice uczyli swoje dzieci słów polskich kolęd, ponieważ te kolędy w takim zewnętrznym wyrazie proste i sentymentalne, tak naprawdę głęboko wyrażają tajemnicę naszej wiary – wskazał w rozmowie bp Mariusz Leszczyński. – Jan Paweł II przenosił do Watykanu polskie tradycje. Lubił śpiewać nie tylko kolędy tradycyjne, ale był także rozmiłowany w pastorałkach i w kolędach szczególnie umiłowanych przez górali – przypomniał.

Reklama

Z myślą o potrzebujących

W ramach drugiego koncertu, 20 stycznia, odbyły się: bożonarodzeniowe przedstawienie pt. „Tęsknota miłości” w wykonaniu dzieci z Papieskiego Dzieła Misyjnego, koncert laureatów szkolnego konkursu kolęd i pastorałek w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 w Biłgoraju, a także charytatywny koncert kolęd „Siła Zjednoczonych Serc” dla Igi Pawelec z Soli k. Biłgoraja. O powstawaniu płyty-cegiełki dla małej Igi mówił jeden z jej twórców, Tomasz Oszust z Frampola. – Koncert „Siła Zjednoczonych Serc” jest inicjatywą i przedsięwzięciem młodych ludzi z Biłgoraja, Zamościa, ale także Szczecina i Poznania. To pomoc dla zmagającej się z chorobą dwu i pół letniej Igi Pawelec. Postanowiliśmy wykorzystać nasze talenty, by pomóc dziewczynce. W projekt zaangażowało się ponad 20 osób. Nagraliśmy płytę, na której znajduje się 19 kolęd i pastorałek, tych znanych, ale i tych zapomnianych z XVIII czy XIX wieku. Staraliśmy się, by aranżacje były wynikiem naszych muzycznych poszukiwań i odbiegały od tego, co słyszymy w radiu, ale jednocześnie aby utwory zachowały swój charakter – wskazał.

– Nasza córeczka przyszła na świat z wadami mózgu, które nie pozwalają jej się rozwijać. Jedyną nadzieją jest kosztowne leczenie i rehabilitacja w klinikach w Niemczech. Cały czas zbieramy środki, by opłacić koszty z tym związane. Dwa miesiące temu Iga miała operację biodra, w tej chwili potrzebna jest rehabilitacja nogi i pionizowanie. Jest szansa, że te wszystkie zabiegi pozwolą jej chodzić – wyjaśniała mama dziewczynki, Barbara Pawelec.

W koncercie charytatywnym wystąpili: Edyta Kruszyńska, Małgorzata Łeska, Beata Stokłosa, Kornelia Rudy, Anna Łeska, Julia Łeska, Diana Biszczanik, Justyna Branewska, Barbara Arabska, Joanna Antonik, Filip Bednarz, Patrycja Batycka, Tomasz Oszust, Monika Nizioł, Kornelia Rudy, Dominika Polak i Beata Tomczuk. W trzecim koncercie, 27 stycznia, wystąpił zespół Wójtowianie z Krasnobrodu. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja „Gaudium et Spes”, we współpracy z parafią pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju. Patronat medialny nad wydarzeniem objęła zamojsko-lubaczowska edycja „Niedzieli”.

2019-01-30 11:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Braterstwo muzyki i krwi

W kościele św. Stanisława, biskupa i męczennika, w Andrychowie, 23 stycznia, kolędowała rodzina Pospieszalskich.

Muzycy zagrali materiał bożonarodzeniowy, który był m.in. emitowany na antenie polskiej telewizji. Ich występ wsparł swym śpiewem Zespół Pieśni i Tańca Andrychów. W rolę konferansjera wcielił się nestor rodu, Jan Pospieszalski, znany z programu „Warto rozmawiać”, a w latach 1976-1980 z występów w „Czerwonych gitarach”.

Lider zespołu, który w wielu wywiadach podkreślał, że jako dziecko mieszkał przy plebanii, podczas koncertu dziękował swoim rodzicom za ich otwartość na życie. Przypomniał, że dzięki nim może mówić, że ma ośmioro rodzeństwa. Na koncercie oprócz najbardziej znanych członków familii – Jana, Mateusza i Marcina – można było usłyszeć charakterystyczny głos Lidii, której solowa płyta „Inaije” ukazała się w 2007 r., oraz 4,5-letniego saksofonistę Józia. W sumie trzy pokolenia Pospieszalskich grały i śpiewały dla Andrychowa.

CZYTAJ DALEJ

Chirurg plastyczny zbadał Całun Turyński

2020-02-17 16:53

[ TEMATY ]

całun turyński

Ireneusz Kajdana

Dla wielu podróż do Turynu i zobaczenie Całunu Turyńskiego jest spełnieniem marzeń

Całun Turyński jest jednym z najczęściej badanych przedmiotów na świecie. Analizowano go m.in. pod kątem hematologicznym, chemicznym i biologicznym. Nigdy wcześniej jednak nie robił tego chirurg plastyczny.

Pierwszym jest prof. Bernardo Hontanilla z Kliniki Uniwersyteckiej Nawarry. Wyniki swoich badań opublikował w czasopiśmie „Scientia et Fides”, które ukazuje się również w Polsce, nakładem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

„Wszystkie dotychczasowe badania stwierdzają, że pozycja człowieka z całunu jest typowa dla ciała po śmierci. Tymczasem chodzi o zwykły ruch osoby, która próbuje wstać” – uważa lekarz. Na całunie „widać odciśnięty wizerunek żywego człowieka” – zapewnia Bernardo Hontanilla. „Jest czymś racjonalnym myślenie, że jeśli całun okrywał ciało Jezusa, to chciałby On pokazać na tym samym przedmiocie nie tylko oznaki śmierci, ale także zmartwychwstania” – dodaje.

„Pozycja ciała na całunie nie jest spowodowana tym, że chce ono wrócić do pozycji, jaką miało na krzyżu, (w tym wypadku ramiona powinny przemieścić się na zewnątrz przypominając postawę ukrzyżowanego). Pozycja ciała pokazuje ten pierwszy i początkowy gest podnoszenia się” – pisze chirurg. Świadomy, że wyniki jego badań mogą wywołać polemikę Bernardo Hontanilla stwierdza: „mam dowody naukowe na potwierdzenie swoich tez”.

„Jeśli te wszystkie ślady, które znajdują się na całunie, połączymy z tym, co opisują Ewangelie, to zauważymy, że wszystko się zgadza w zupełności, nie tylko w śmierci, ale także w zmartwychwstaniu. Zarównie statyczne oznaki śmierci jak też dynamiczne oznaki życia znajdują się na tym samym przedmiocie. Jeśli wizerunek na całunie jest wizerunkiem Jezusa, to wówczas chrześcijanie mają dowód Jego śmierci i zmartwychwstania” – mówi Bernardo Hontanilla.

CZYTAJ DALEJ

Wspólnota Sant’Egidio razem z Chińczykami modliła się w intencji ofiar koronawirusa

2020-02-19 11:55

[ TEMATY ]

modlitwa

chorzy

Chińczycy

koronawirus

Anna Matlak

Sant'Egidio, Modlitwa za chorych na koronawirusa w Chinach

Podczas modlitwy za chorych w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Warszawie członkowie Wspólnoty Sant’Egidio modlili się za ofiary koronawirusa, osoby zarażone oraz wszystkich, którzy żyją w lęku o własne życie. Nabożeństwo, które miało miejsce 18 lutego br., było też wyrazem solidarności z mieszkającymi w Polsce Chińczykami. W modlitwie wzięli udział przedstawiciele Stowarzyszenia Sinicum im. Michała Boyma SJ, duszpasterstwa Chińczyków w Warszawie oraz Werbistowskiego Centrum Migranta Fu Shenfu.

Z powodu koronawirusa zmarło w Chinach już ponad 1800 osób. Choruje ponad 72 tys. ludzi. W wielu miastach obowiązuje zakaz zgromadzeń, zamknięte są szkoły, urzędy, sklepy i wiele miejsc pracy. Ludzie nie wychodzą z domu, panuje poważny problem z dostępem do żywności, stoi gospodarka, brakuje miejsc w szpitalach.

Jednocześnie w wielu krajach strach przed wirusem 2019-nCoV, nawet jeśli mało racjonalny, prowadzi do dyskryminacji i aktów przemocy wobec mniejszości chińskiej. Obraźliwych wyzwisk i gestów doświadczyli także chińscy studenci uczący się od lat na Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku. Incydent miał miejsce na terenie uczelni.

– Odseparowanie się od tych, którzy są chorzy, wydawałoby się czasem wyjściem racjonalnym. Nieracjonalna jest jednak wiara w to, że jesteśmy i będziemy zawsze zdrowi i odporni na zło. Jako uczniowie Jezusa jesteśmy dziećmi słów: „Nie lękajcie się” (…). On uczy nas, że wobec misterium zła, jedyną odpowiedzią nie jest ucieczka, lecz bycie obok – usłyszeliśmy w rozważaniu po Ewangelii.

O zdrowie dla chorych i mądrość dla walczących z koronawirusem oraz gościnność i życzliwość dla mniejszości chińskiej, żyjącej w Polsce proszono w modlitwie wiernych, którą odczytał ks. Xiaowang Shi. Razem z s. Janą Zhang zaśpiewali też pieśń na zakończenie nabożeństwa.

Comiesięczna modlitwa za chorych w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus odbywa się w każdy trzeci wtorek miesiąca o godz. 19. Wspólnota Sant’Egidio, która odwiedza osoby starsze i wspiera bezdomnych, często spotyka ludzi cierpiących z powodu fizycznych dolegliwości i pragnie pamiętać o nich w modlitwie. Zaprasza do niej też wszystkich mieszkańców Warszawy, którzy chcą się modlić za swoich chorych bliskich.

***

Wspólnota Sant’Egidio skupia się na budowaniu mostów przyjaźni z najbardziej marginalizowanymi i wykluczonymi członkami społeczeństwa – bezdomnymi, osobami starszymi, dziećmi ulicy, więźniami czy uchodźcami, inspiracje i siły czerpiąc z regularnej modlitwy i lektury Słowa Bożego. Troszczy się o sprawy pokoju, ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego. Wspólnota powstała w 1968 r. w Rzymie z inicjatywy grupy licealistów z Andreą Riccardim na czele. Dziś należy do niej ponad 65 tys. osób w 73 krajach świata. W Warszawie obecna jest od 2008 roku. Regularnie spotyka się z osobami bezdomnymi podczas „kolacji na ulicy” oraz odwiedzin miejsc, w których żyją na peryferiach miasta. Prowadzi również Szafę Przyjaciół – magazyn z darmowymi ubraniami dla potrzebujących. Co tydzień odwiedza również osoby starsze, mieszkające w jednym z największych stołecznych DPS-ów.

Więcej informacji:

santegidio.org

https://www.facebook.com/santegidio.warszawa/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję