Reklama

Akcja DOM

Tygodnik Katolicki „Niedziela”, Fundacja NIEDZIELA. Instytut Mediów, Rycerze Kolumba, Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Młodzieżowa Agencja Informacyjna MAIKA organizują zbiórkę środków na budowę mieszkań w Dolinie Niniwy w północnym Iraku dla chrześcijan, którzy stracili dorobek całego życia na skutek walk z tzw. Państwem Islamskim. Większość ich domów została zniszczona, a świątynie zostały splądrowane.

I Ty możesz się włączyć w budowę domów w Dolinie Niniwy, m.in. w dwóch miastach: BARTELLA i BASZIKA, gdzie setki chrześcijańskich rodzin czekają na Twoją pomoc. Tam od II wieku żyją nasi bracia chrześcijanie. Tam też jest nasz Pan – Jezus Chrystus. Jak powiedział kard. Pietro Parolin, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, który gościł niedawno w Iraku, „na tej ziemi rozpoczęła się historia zbawienia, która dzisiaj realizuje się przez chrześcijan tutaj żyjących”.

Kard. Parolin podkreślił, iż „rzeczą godną pochwały jest powrót wielu osób i rodzin oraz odbudowa domów w Dolinie Niniwy”. Zwrócił również uwagę na to, by wraz z odbudową materialną „zrekonstruować zaufanie” oraz „posklejać tkankę społeczną zniszczoną przez zdrady, żal i nienawiść”. To jest „powołanie chrześcijan w Iraku i na tym polega ich misja. Chodzi bowiem o wierność korzeniom oraz o budowę lepszej przyszłości dla dzieci”.

Reklama

Aby tak się stało, potrzeba również Twojej pomocy. Dlatego możesz się włączyć w Akcję DOM i przekazać na ten cel stosowne środki.

Do AKCJI DOM zapraszamy również przedsiębiorców, organizacje pozarządowe i ruchy religijne.

Ofiary można wpłacać na konto:
Fundacja NIEDZIELA. Instytut Mediów
Tytuł przelewu: Akcja DOM
Numer konta PLN: 65 1140 2004 0000 3602 7608 3791
Numer konta USD: PL 68 1140 2004 0000 3212 0438 5670
Numer konta EUR: PL 13 1140 2004 0000 3612 0438 5688
Swift BREXPLPWMBK

2019-02-06 11:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niestrudzony pasterz narodu

2020-05-28 04:40

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Prymas Tysiąclecia

39. rocznica śmierci

reprodukcja Łukasz Krzysztofka

Modlitwa przy trumnie kard. Stefana Wyszyńskiego. W prawym górnym rogu, przy sztandarze "Solidarności" bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

"Wszystkie nadzieje to Matka Najświętsza, i jeżeli jaki program, to Ona". Te słowa swojego testamentu maryjnego wypowiedział na łożu śmierci kard. Stefan Wyszyński. 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego odszedł do Domu Ojca.

W tym czasie w rezydencji Arcybiskupów Warszawskich trwała nieustanna modlitwa najbliższych współpracowników umierającego Prymasa. Lekarze cały czas czuwali. Nad ranem pogłębiły się zaburzenia pracy serca. Podawane leki nie przynosiły poprawy. Oddech stawał się coraz słabszy. Czuwający całą noc kardiolog stwierdził nadchodzącą agonię. Przy łożu zebrali się lekarze i domownicy. Ks. Bronisław Piasecki, kapelan Prymasa, prowadził modlitwy za konających. Kard. Wyszyński trzymał w dłoni zapaloną gromnicę, znak zmartwychwstania i życia. Leżał na prawym boku z przechyloną głową.

O godz. 4.40 nastąpiło zatrzymanie oddechu. Ustała praca serca. Lekarze stwierdzili zgon. Zebrani wokół odmawiali różaniec – tajemnice dźwigania krzyża, śmierci, zmartwychwstania i wniebowstąpienia. „Tej ostatniej chwili – jak zanotował ks. Piasecki – towarzyszy cisza i spokój. Jest to śmierć niezwykle spokojna, bez dostrzegalnych oznak konania”.

W kaplicy Domu Arcybiskupów ks. prał. Jerzy Dąbrowski celebrował o godz. 5.00 pierwszą Mszę św. żałobną za zmarłego Prymasa. Po niej ciało Kardynała zostało ubrane w purpurową sutannę, szaty liturgiczne, fioletowy ornat. Na piersi krzyż biskupi z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na palcu pierścień, dłonie oplecione różańcem, z którym za życia nigdy się nie rozstawał. W momencie przenoszenia ciała do trumny ubierający dostrzegli na twarzy Prymasa pojawiający się uśmiech.

Zgodnie z wolą kard. Wyszyńskiego, jego trumna została zamknięta i przeniesiona do sali audiencjonalnej na parterze domu arcybiskupiego. Obok trumny postawiono obraz Matki Bożej Częstochowskiej, która towarzyszyła mu każdego dnia.

Wydano komunikat lekarski o śmierci Prymasa. Gdy wiadomość podały rozgłośnie radiowe, do Domu Arcybiskupów zaczęły przychodzić tysiące mieszkańców stolicy, aby oddać hołd swojemu biskupowi.

Telegram na ręce kard. Franciszka Macharskiego przesłał z polikliniki Gemelli w Rzymie Ojciec św. Jan Paweł II. „Na wiadomość o śmierci umiłowanego brata w biskupstwie, wielkiego syna Kościoła i naszego narodu, księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego, arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego i warszawskiego, Prymasa Polski, łączę się w bólu i modlitwie z całym Kościołem w Ojczyźnie i wszystkimi moimi rodakami. Przeżywając tajemnicę Wniebowstąpienia Pańskiego, proszę Najlepszego Ojca o wieczną nagrodę dla niestrudzonego pasterza i nieustraszonego świadka Ewangelii Chrystusowej. Ufam, że Pani Jasnogórska, Matka Kościoła, której tak bezgranicznie zawierzył, okaże Mu swojego Syna. Wsparty nadzieją chwalebnego zmartwychwstania, krzepię zbolałe serca wszystkich drogich braci i sióstr moim apostolskim błogosławieństwem” – napisał ranny po zamachu Jan Paweł II.

Wieczorem do Domu Arcybiskupów Warszawskich przybył kard. Franciszek Macharski, który przewodniczył obrzędom pogrzebowym przy trumnie zmarłego. Wśród gości był też m.in. brat Roger z ekumenicznej wspólnoty w Taize. Z ul. Miodowej kondukt pogrzebowy wyruszył do kościoła seminaryjnego przy Krakowskim Przedmieściu.

Rozpoczęła się wielka, narodowa żałoba. Już pierwszego dnia wpłynęło ponad 1600 listów kondolencyjnych z całego świata. Osób chcących pożegnać się z Prymasem były już nie tysiące, ale dziesiątki tysięcy. Do kościoła seminaryjnego ustawiały się długie kolejki. A pogrzeb, który odbył się 31 maja na ówczesnym pl. Zwycięstwa stał się wielką manifestacją religijno-patriotyczną. Zgromadził ok. pół miliona osób, które przybyły, aby oddać cześć swojemu Prymasowi i niekoronowanemu królowi Polski.

CZYTAJ DALEJ

Maryja patrząca na mnie - wizerunek Matki Bożej Karmiącej

2020-05-28 08:54

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Marcin Błaszczyk

Motyw Madonny Karmiącej jest znany w sztuce od czasów średniowiecza. Łacińska nazwa tego typu przedstawień to „Maria Lactans”. W internecie znajdziemy dziesiątki pięknych i oryginalnych przedstawień Matki Bożej Karmiącej, zarówno w sztuce wschodniej jak i zachodniej.

Co ciekawe do najoryginalniejszych należą te z końca średniowiecza, gdzie pokazanie karmiącej Matki Bożej z odsłoniętą piersią było normalne i naturalne. Nasze polskie ludowe wyobrażenia Madonny Karmiącej oparte są najprawdopodobniej na dewocyjnym miedziorycie Pfeffela z pierwszej poł. XVIII w. O ile nieliczni bieglejsi mistrzowie cechowi powielali ten temat poprawnie, o tyle twórcy mniej zdolni nie radzili sobie ze stosunkowo trudnym układem kompozycyjnym.

Z tej przyczyny mały Jezus przedstawiany jest bez ruchu, spokojny, zwrócony twarzą w kierunku widza. Dzieciątko jest tu owinięte w pieluszki, przypominające kokon tak jak to robiono na Podbeskidziu ponad 100 lat temu. Prezentowany obraz malowany prostymi środkami artystycznymi ma wyraźny ludowy charakter i z pewnością skierowany był do wiejskiego nabywcy. Pamiętajmy, że na polskiej wsi ścierały się różne wyobrażenia Matki Bożej, nie będące ze sobą w sprzeczności. Matka Boska w ludowym folklorze to zarówno królowa nieba i ziemi, Matka wszystkich ludzi ale i zwyczajna kobieta, czuła matka a nawet przezorna gospodyni. W znanych legendach, pieśniach i pastorałkach ludowych Matka Boża zajmuje się uprawą lnu, tkaniem, pielęgnuje kwiaty, gotuje, kąpie Dzieciątko, uczestniczy w żniwach i dożynkach a nawet uciekając przed Herodem spotyka w górach zbójników. We wszystkich tych przekazach Maryja jest przedstawiana jako osoba najbliższa boskości, posiadająca wszelkie jej cechy, a równocześnie bardzo ludzka, zwyczajna. Tak właśnie pragnęli Ją widzieć twórcy folklorystycznych przekazów, jako istotę z nieba bliską człowiekowi, łaskawą i dobrą. Matka Boża to również opiekunka domostw. W każdym domu powinien był znaleźć się obraz Matki Bożej Karmiącej, bo Ona chroniła od głodu.

Mówiono, że mieszkańcom domu, w którym jest czczony obraz Matki Bożej Karmiącej nigdy nie zabraknie chleba. Z tego powodu bardzo często nowożeńcom darowano taki właśnie obraz. Warto więc spróbować spojrzeć na te nieporadne malarsko obrazy, oczami naszych pradziadów z XIX w. a wtedy odsłonią one całe bogactwo naszej kultury, z której przecież wyrośliśmy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję