Filip urodził się we Florencji 21 lipca 1515 r. Wyróżniał się poczuciem humoru i talentem jednania ludzi. Po śmierci matki i starszego brata, Filip udał się do wuja, by wyręczyć go w zawodzie i odziedziczyć po nim fortunę. Miał wówczas 17 lat. Zrezygnował jednak z tak pomyślnej dla siebie okazji. Udał się do Rzymu, gdzie rozpoczął studia filozofii i teologii.
Apostoł Rzymu
Kiedy w 1544 r. znalazł się w katakumbach św. Sebastiana, w Zielone Święta wpadł w ekstatyczny zachwyt: poczuł, jak tajemnicza ręka wyciąga mu z boku dwa żebra, gdy jego serce, podobne do ognistej kuli, groziło rozsadzeniem piersi. Wkrótce Filip założył towarzystwo religijne pod nazwą „Bractwa Trójcy Świętej” do obsługi pielgrzymów i chorych. Był to rok 1548. Przez tę posługę zyskał sobie miano „Apostoła Rzymu”. W 1551 r. za namową spowiednika przyjął święcenia kapłańskie. Miał już wtedy 36 lat.
Oratorium
Zamieszkał w konwikcie św. Hieronima. Tu dojrzało wielkie jego dzieło – Oratorium. Filip zaczął gromadzić kapłanów, zakonników, mieszczan, kupców, artystów. Wspólna modlitwa, spotkania i rozmowy osobiste, spowiedź, czytanie duchowe, konferencje i dyskusje na tematy aktualne, rekolekcje – to program tych spotkań. Z czasem zebrała się pewna liczba uczniów zwanych potem oratorianami czy też filipinami. Do Oratorium spieszyła cała elita duchowa Rzymu.
Przeciwnicy
Wkrótce pojawili się przeciwnicy poczynań św. Filipa. Oskarżyli oni go o to, że sprzyja „nowinkom” niebezpiecznym dla wiary. Doszło do tego, że surowy papież Paweł IV zakazał mu na czas pewien działalności. Kuria Rzymska odebrała mu nawet prawo do spowiadania. Kolejni papieże darzyli go jednak zrozumieniem i odwołali zakaz. Filip był doradcą papieży, kierownikiem duchowym wielu dostojników. Był jednym z najbardziej wesołych świętych. Zmarł wyczerpany pracą 26 maja 1595 r. Jego beatyfikacja odbyła się 15 lat po jego śmierci, a kanonizacja 12 lat później w 1622 r.
Doczesne szczątki św. Katarzyny Labouré przechowywane w kaplicy Domu Macierzystego Sióstr Szarytek przy Rue du Bac w Paryżu
Kwestia „niezniszczalnych”, czyli świętych, których ciała nie uległy rozkładowi, powraca co jakiś czas do dyskusji, a ostatnio za sprawą zmarłego w 2006 r. Carla Acutisa, włoskiego nastolatka. Po otwarciu grobu chłopca wydawało się, że jego ciało nie podlega typowym procesom rozkładu.
Zdjęcia, na których Carlo, nazwany „influencerem Pana Boga”, który swoje krótkie życie ofiarował za Benedykta XVI, leży w grobie ubrany w ulubiony dres – zupełnie jakby spokojnie spał – obiegły dosłownie cały internet. Podczas kolejnej ekshumacji na cmentarzu w Asyżu 23 stycznia 2019 r. szczątki bł. Carla znaleziono jednak w normalnym stanie rozkładu typowym dla stanu zwłok, o czym poinformował abp Domenico Sorrentino, cytowany m.in. przez ekai.pl . Jak tłumaczył arcybiskup, doskonały stan doczesnych szczątków bł. Carla stwierdzony podczas pierwszej ekshumacji wynikał z faktu, że zwłoki poddano starannej konserwacji i konsolidacji, by je godnie wystawić, którą to praktykę stosuje się szczególnie w przypadku doczesnych szczątków błogosławionych i świętych.
W związku z pojawiającymi się nadużyciami muzycznymi zgłaszanymi do Diecezjalnej Komisji ds. Muzyki Kościelnej przypominamy kilka kwestii związanych z tą tematyką. Za wszystkie sprawy związane z muzyką w świątyni odpowiada proboszcz / administrator parafii z pomocą wikariuszy i organisty. W razie wątpliwości zawsze może zwrócić się do komisji - czytamy na stronie diecezji włocławskiej.
Szczególnej uwagi wymaga repertuar i sposób wykonywania muzyki podczas liturgii zawarcia sakramentu małżeństwa. Wartą polecenia praktyką jest informowanie narzeczonych o zasadach dotyczących muzyki kościelnej już podczas ustalania daty ślubu, by nie zostać postawionym w niekomfortowej sytuacji tuż przed uroczystością.
O tym, że, współczucie przekłada się na konkretne czyny, służenie bliźniemu jest miłowaniem Boga w praktyce oraz autentyczne poświęcenie się wszystkim cierpiącym, zwłaszcza chorym, starszym i uciśnionym, jest możliwe jeśli będziemy „rozpaleni Bożą miłością” pisze Papież w opublikowanym dziś Orędziu na XXXIV Światowy Dzień Chorego. Opieka nad chorymi jest „autentycznym działaniem kościelnym” - przypomina Leon XIV.
Papież w dokumencie proponuje rozważenie ewangelicznego obrazu miłosiernego Samarytanina, który jest „zawsze aktualny i nieodzowny, aby na nowo odkryć piękno miłości i społeczny wymiar współczucia oraz zwrócić uwagę na potrzebujących i na cierpiących, jakimi są chorzy”. Refleksja nad wybranym fragmentem z Pisma Św. (Łk 10, 25-37) została uczyniona poprzez zastosowanie klucza hermeneutycznego encykliki „Fratelli tutti”, papieża Franciszka. W dokumencie tym znajdujemy wskazanie: „współczucie i miłosierdzie wobec potrzebujących nie sprowadzają się jedynie do wysiłku indywidualnego, ale realizują się w relacji: z bratem w potrzebie, z tymi, którzy się nim opiekują, a – co najważniejsze – z Bogiem, który obdarza nas swoją miłością”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.