Reklama

Zaufanie ponad wszystko

2019-02-06 11:52

Małgorzata Czekaj
Edycja małopolska 6/2019, str. I

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Podstawą dobrej modlitwy jest wiara w miłość Boga Ojca – mówił Metropolita Krakowski podczas styczniowych Dialogów

"Modlę się i nic. Czy Bóg śpi?” – to temat styczniowych „Dialogów” z abp. Markiem Jędraszewskim, które odbyły się w kościele św. Anny w Krakowie.

Osoby, którym zadano powyższe pytanie w sondzie ulicznej, mówiły o swym przekonaniu, że Bóg lepiej wie, co jest dla nas dobre, i kiedy dać nam to, o co prosimy. Arcybiskup, komentując w katechezie zaprezentowane wypowiedzi, dostrzegł w każdej z nich wiarę w osobowego Boga, który się o nas troszczy. – Jest to wiara prawdziwie chrześcijańska – powiedział Metropolita Krakowski. Wyjaśnił, że w XVIII wieku wielcy myśliciele oświecenia zakwestionowali chrześcijaństwo, tworząc koncepcję Boga-zegarmistrza, który stworzył mechanizmy zegara i puściwszy je w ruch, nie troszczy się więcej o los swego dzieła. – Podobnie zegar nie interesuje się swoim twórcą – tłumaczył abp Marek, jednocześnie dodając, że taka teoria Boga odrzuca relację ojca i dziecka, fundamentalną w chrześcijaństwie, a jej podstawą jest wiara w miłość Ojca, o której czytamy w Ewangelii św. Jana (3, 16).

W następnej części Arcybiskup odpowiadał na pytania nadesłane przez internet. Jedno z nich brzmiało: „Czy modlitwą możemy wpłynąć na Boga, aby zmienił zdanie?”. – Nie możemy nigdy wpłynąć na sposób patrzenia Pana Boga na nas jako kochającego Ojca, to fundamentalne przesłanie Pisma Świętego – odpowiedział Metropolita. Dodał, że w modlitwie chodzi o to, aby dojrzeć prawdziwą wolę Boga wobec nas i uznać ją za coś, co jest konieczne dla mnie i innych. Modlitwa ma nam w tym pomóc. Przypominając modlitwę Pana Jezusa w Ogrójcu, Arcybiskup powiedział, że nawet jeśli człowiek czuje się porzucony i samotny, nie zostaje nigdy sam. Pana Jezusa pocieszał anioł, gdy Jego uczniowie spali; mimo to Chrystus bardzo cierpiał. Na krzyżu, doświadczając całkowitego osamotnienia, powierzył swą udrękę Ojcu; to oznacza zaufanie ponad wszystko. Podobnym przykładem są ci, którzy przeżywszy piekło obozów koncentracyjnych, zawierzyli Bogu, nie odwrócili się od Niego, jak ci, którzy w obliczu zła holokaustu stwierdzili, że Boga nie ma.

Reklama

Z kolei na pytanie, czy częste odmawianie Różańca ma coś z ezoteryki, Metropolita odpowiedział: – Różaniec nie może być odmawiany mechanicznie, ponieważ jest rozważaniem życia Pana Jezusa z Maryją, wchodzeniem w tajemnicę Jego zbawczej obecności pośród nas. Pewna internautka pytała również o znaczenie modlitwy „Jezu, Ty się tym zajmij” i czy gdy nie otrzymujemy tego, o co prosimy, tzn. że się źle modlimy. Metropolita wskazał, że o. Dolindo, autor tej modlitwy, pokazuje nam drogę do bezpośredniego zwracania się do Chrystusa, a wskazówki dobrej modlitwy przekazał św. Jakub (4, 4-10) i należy ostrożnie podchodzić do oceny własnej modlitwy. Pytania do Arcybiskupa skierowali również uczestnicy „Dialogów” – o spowiedź świętą oraz granice wytrwałości w modlitwie.

Kolejne spotkanie odbędzie się 21 marca o godz. 20.15 w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Krakowie-Mistrzejowicach. Uczestnicy będą rozmawiać z Arcybiskupem na temat: „Gdy dziecko nie chce chodzić do kościoła”.

Tagi:
abp Marek Jędraszewski

Abp Jędraszewski: zmartwychwstanie Jezusa ukazuje program życia dla chrześcijan

2019-04-21 07:42

led / Kraków (KAI)

Kościół żyje chlubą swoich męczenników i świadków, na przekór światu i jego prawom - mówił abp Marek Jędraszewski w Wielką Sobotę podczas Wigilii Paschalnej, której przewodniczył w katedrze na Wawelu. Metropolita krakowski podkreślił, że śmierć i zmartwychwstanie Jezusa ukazuje określony program życia dla chrześcijan.

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

W homilii abp Marek Jędraszewski powiedział, że śmierć i zmartwychwstanie Jezusa ukazuje bardzo określony program życia dla chrześcijan: „umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie, a z tym wiąże się chrześcijańska nadzieja”.

Metropolita krakowski wyjaśniał, że dzieje Kościoła to dzieje ludzi, którzy złączyli się z Chrystusem, z Jego śmiercią i z Jego zmartwychwstaniem i „odtąd żyli już nowym życiem i odtąd stawali się znakiem sprzeciwu dla świata”.

Hierarcha zwracał uwagę na to, że na przestrzeni wieków chrześcijaństwo jawiło się jako coś z czym trzeba walczyć, konsekwencją tego były prześladowania tych, którzy uważali, że jedyną prawdę głosi chrześcijaństwo. Jak dodał, wielu ludzi przypieczętowało taką postawę męczeństwem.

Jego zdaniem, tego rodzaju zarzuty pojawiają się i dzisiaj, a chrześcijanie często oskarżani są o homofobię i o nienawiść do człowieka.

- Historia Rzymu pierwszych dziesięcioleci chrześcijaństwa to historia, która wielokrotnie powtarzała się i powtarza po dzień dzisiejszy. Historia Kościoła, który żyje chlubą swoich męczenników i świadków, na przekór światu i jego prawom. Na przekór temu, że wiele państw szczyci się tym, że są państwami prawa – powiedział arcybiskup.

- Zdajemy sobie sprawę, że otwierając się na dary Ducha Świętego i odnawiając w sobie te przyrzeczenia, które określiły w dniu chrztu świętego naszą chrześcijańską tożsamość, wyrażamy gotowość by świadczyć (…) własnym cierpieniem i życiem – wyjaśniał metropolita krakowski, dodając, że w tajemnicę chrztu, który włącza chrześcijan w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa, wpisana jest także ich gotowość na męczeństwo.

Uroczystość zakończyła procesja rezurekcyjna, która przeszła wokół katedry wawelskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uczniowie zostaną sklasyfikowani do egzaminu dojrzałości

2019-04-24 10:14

Gazeta Prawna

Międzyszkolny Komitet Strajkowy zdecydował, że strajkujące szkoły będą klasyfikować uczniów do egzaminu dojrzałości. Gdyby nie wszystkie placówki posłuchały, rząd chce zmienić przepisy – informuje dziś Dziennika Gazeta Prawna.

Fotolia.com

Ogólnopolski Międzyszkolny Komitet Strajkowy wezwał, by pomimo strajku szkoły klasyfikowały uczniów klas maturalnych. Aby podejść do egzaminu dojrzałości, powinni oni w piątek dostać świadectwa. Już wiadomo jednak, że nie we wszystkich miastach apel zadziała. Wyjście awaryjne szykuje rząd: zmieni przepisy tak, by o dopuszczeniu do matury decydowały nie rady pedagogiczne, ale dyrektorzy szkół (oni nie strajkują).

Sejm może przyjąć ustawę choćby jutro. Na piątek rząd zaplanował okrągły stół o sytuacji w szkolnictwie. Ale Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych już zapowiedziały, że nie wezmą w nim udziału. Wczoraj w ponad 20 miastach odbyły się nauczycielskie manifestacje.

Ogólnopolski Międzyszkolny Komitet Strajkowy podjął wczoraj decyzję o tym, by mimo strajku rady pedagogiczne klasyfikowały uczniów klas maturalnych, dając im szanse podejść do sprawdzianu dojrzałości. – Po raz kolejny polski rząd nie zdał egzaminu, zdaliśmy go my,nauczyciele – mówili przedstawiciele OMKS.

Jego decyzja może jednak nie rozwiązywać problemu. – Wiemy, że część szkół dopuści uczniów, ale są takie miasta jak Wrocław czy Olsztyn, które mówią wyraźnie „nie” – mówił wczoraj Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, podczas obrad prezydium związku.

Dlatego, jak się dowiedział DGP, rząd ma już gotowy projekt zmian w prawie. Mają one sprawić, że nie będzie kłopotu z kwalifikacją tegorocznych maturzystów do egzaminu. Możliwe, że zostaną uchwalone na jutrzejszym posiedzeniu Sejmu. Wszystko zależy od tego, czy rząd uzna, że część matur jest zagrożona.

– Mamy się poddać dyktatowi? Zagrożenie co prawda dotyczy kilku procent szkół, ale gdyby się to zmaterializowało, to jaka byłaby sytuacja tych dzieci, które do matury nie przystąpią. Dlatego musimy działać – mówi nam osoba z rządu.

Zmiana ma dotyczyć głównie prawa do kwalifikacji uczniów do matury. W tym celu należałoby zmienić ustawę o systemie oświaty oraz prawo oświatowe w zakresie kompetencji i uprawnień dyrektora i rad pedagogicznych. Zmiana polegałaby na przekazaniu w wyjątkowych sytuacjach dyrektorowi szkoły uprawnień do klasyfikacji czy dopuszczenia do matury. Obecnie to kompetencja rady pedagogicznej. Jej zebrania odbywają się zgodnie z ustalonym regulaminem i zachowaniem zasady podejmowania uchwał zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy jej członków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpowiedź Naczelnego Rabina Polski na oświadczenie Kościoła ws. Pruchnika

2019-04-24 18:45

BP KEP / Warszawa (KAI)

Dziękujemy Konferencji Biskupiej za ich jasną, jednoznaczną oraz błyskawiczną odpowiedź na antysemickie pobicie oraz spalenie podobizny Żyda w miejscowości Pruchnik – napisał Michael Schudrich, Naczelny Rabin Polski, do Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego oraz do Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka w odpowiedzi na oświadczenie bp. Rafała Markowskiego ws. Pruchnika.

pl.wikipedia.org
Michael Schudrich

Publikujemy pełną treść odpowiedzi:

Warszawa, 24 kwietnia 2019 r.

Dziękujemy Konferencji Biskupiej za ich jasną, jednoznaczną oraz błyskawiczną odpowiedź na antysemickie pobicie oraz spalenie podobizny Żyda w miejscowości Pruchnik.

Będziemy nadal ściśle współpracować z naszymi braćmi z Konferencji Biskupów w walce z nienawiścią, czy to na Sri Lance, czy w naszej ukochanej Polsce.

Michael Schudrich

Naczelny Rabin Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem