Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Panama w Biłgoraju

W łączności z młodymi ludźmi przebywającymi w Panamie na 34. Światowych Dniach Młodzieży, w parafii Chrystusa Króla w Biłgoraju zorganizowano 27 stycznia modlitewne spotkanie dla młodych z rejonu biłgorajskiego

Niedziela zamojsko-lubaczowska 6/2019, str. IV

[ TEMATY ]

ŚDM w Panamie

Joanna Ferens

Zawiązanie wspólnoty

O wartości i znaczeniu Światowych Dni Młodzieży dla młodych ludzi mówił organizator rejonowego spotkania w Biłgoraju, ks. Maciej Lewandowski. – Na naszym spotkaniu gromadzimy się i w łączności z Papieżem, i młodzieżą przebywającą w Panamie. Również modlimy się, jest tu także muzyka, śpiew i uwielbienie Pana Boga. ŚDM przede wszystkim są wielką manifestacją wiary dla młodych ludzi, okazją do spotkania się i posłuchania czegoś bardzo wartościowego, bo oprócz tego, że jest Msza św. i nabożeństwa, to są również koncerty, konferencje. Ponadto uważam, że ŚDM są również po to, aby pokazać w różnych miejscach świata, że młodzież jest, a jej wiara jest mocna i żywa, tym bardziej, że często te Dni odbywają się w krajach, gdzie wiara niekoniecznie taka jest, a ludzie borykają się ze swoimi problemami i wiara schodzi na drugi plan – wskazał.

Potrzeba wspólnoty

Ks. Maciej dodał, iż młodzi ludzie potrzebują wspólnoty, gdyż w dzisiejszym świecie bardzo często są oni zamknięci w samotnym świecie wirtualnym. – Myślę, że młodzież dziś szczególnie potrzebuje wspólnoty, aby poczuć, że obok nich jest ktoś, kto podobnie myśli i czuje, kto w podobny sposób wyraża swoją wiarę, modlitwę i radość. Dzięki temu czują się potrzebni i zauważeni, a to właśnie daje im bycie we wspólnocie. Dlatego chcieliśmy dać tym młodym ludziom okazję do spotkania i wspólnej modlitwy, a także pokazać im, że są taką samą młodzieżą, która w tym momencie znajduje się w Panamie wraz z papieżem Franciszkiem – podkreślił.

Spotkanie otworzyło zawiązanie wspólnoty, podczas którego młodzież uwielbiała Pana Boga, modląc się poprzez śpiew i wspólną radość. Następnie wszyscy zebrani wysłuchali homilii papieża Franciszka wygłoszonej w Panama City na Mszy Posłania na zakończenie 34. ŚDM. Ojciec Święty mówił, że młodzi ludzie są „Bożym teraz”.

Reklama

Obecność Pasterza

Ostatnim punktem spotkania była Eucharystia, którą w intencji owoców ŚDM w Panamie sprawował Pasterz naszej diecezji bp Marian Rojek. Księdza Biskupa oraz wszystkich zebranych w świątyni witał proboszcz parafii Chrystusa Króla, ks. Józef Michalik.

W homilii bp Marian Rojek zwrócił szczególną uwagę na miłość i jej ogromną wartość na kształtowanie młodego człowieka. – Tylko wtedy, gdy to słowo złączone jest z czynem wyraża to, co z mej strony winno odnosić się do drugiej osoby, która dla mojego życia jest kimś wyjątkowym i pełni w nim szczególną rolę, ktoś, na kim mi w moim sercu najbardziej zależy, dla kogo pragnę jedynie samego dobra. Kiedy słowa „miłuję cię” wypowiada zbyt wielu ludzi i przychodzą mi one na usta bez większego wysiłku i zaangażowania, to niewątpliwie tracą one wtedy coś z istotnego swego znaczenia i swej wyjątkowości. Ale gdy chodzi o ludzi, którzy rzeczywiście są dla nas drodzy, mają w moim życiu wielkie znaczenie, z którymi czuję się bardzo blisko związany to jednak jestem przekonany, że wówczas powinno się zawsze i spokojnie to oświadczenie „Kocham Cię” często powtarzać – mówił Pasterz diecezji.

Świadectwa uczestników

Spotkanie było doskonałą okazją do zjednoczenia młodych ludzi, którzy z różnych przyczyn nie udali się do Panamy. Dzięki temu mogli choć w niewielki sposób poczuć się jak na Światowych Dniach Młodzieży we wspólnocie młodych.

Jedna z uczestniczek, Katarzyna Buczek z parafii św. Marii Magdaleny w Biłgoraju tłumaczyła, czym dla niej jest to spotkanie młodych w Biłgoraju. – Bardzo się cieszę, że takie spotkanie zostało u nas zorganizowane, bo dzięki temu mogę być razem z młodymi ludźmi praktycznie z całego świata, szczególnie poprzez transmisję homilii Ojca Świętego. Wiadomo, że wyjazd do Panamy wiąże się z bardzo dużymi kosztami, dlatego niestety, ale ani ja, ani moi znajomi nie mogliśmy wziąć w nich udziału. Tym bardziej bardzo dziękuję organizatorom, że mogliśmy się spotkać tutaj, w Biłgoraju i razem się modlić, śpiewać na chwałę Bożą i uwielbiać Pana Boga – mówiła.

Z kolei Marianna Gołębiowska przyznała, iż spotkanie w Biłgoraju to dla niej bardzo cenne doświadczenie. – Bardzo się cieszę i dziękuję wszystkim organizatorom. Dzięki temu młodzi ludzie mogą tutaj przyjść i wspólnie pomodlić się, posłuchać papieża Franciszka. Dla mnie to spotkanie jest bardzo ważne, ponieważ nie mogłam być w Panamie, a jednak Światowe Dni Młodzieży to jest cudowne wydarzenie i dzięki temu wydarzeniu mogę się spotkać z młodzieżą z naszych okolic, zdobywać nowe doświadczenia, podzielić się wrażeniami, a przede wszystkim pogłębiać swoją relację z Panem Bogiem, co jest zdecydowanie najważniejsze – wskazała.

Swoimi refleksjami podzielił się również Piotr Łaba z parafii Chrystusa Króla. – Trzy lata temu byłem na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie i bardzo mi się podobało. W tym roku nie udało mi się pojechać do Panamy, ale stwierdziłem, że z przyjemnością przyjdę tutaj do naszej parafii, gdzie zostało zorganizowane spotkanie w ramach ŚDM. Myślę, że młodzi potrzebują takiego spotkania, często biorą aktywny udział w różnych zajęciach, ale też ciągle żywy kontakt z Bogiem jest niezwykle ważny w życiu każdego, szczególnie młodego człowieka. Jestem zadowolony, że tu jestem i mogę wraz z moimi znajomymi przeżyć spotkanie z Bogiem – podkreślił.

W spotkaniu wzięli również udział opiekunowie młodzieży, kapłani i dorośli, wciąż młodzi duchem. Wśród nich była Barbara Maksymiec, która podkreślała, że dzisiejsza młodzież, wbrew powszechnej opinii jest wspaniała i pełna wiary. – Warto młodym ludziom organizować takie spotkania, ponieważ jest to dla nich wspaniały czas, gdzie mogą poczuć wspólnotę, jedność, razem się modlić, uwielbiać Pana Boga, a nie tylko siedzieć w domu przy komputerze. Patrząc na tych wszystkich młodych ludzi jestem pełna podziwu i jestem przekonana, że wyrosną na wspaniałych, mądrych i porządnych Polaków, którzy będą wzorem do naśladowania dla kolejnych pokoleń – wskazała.

Spotkanie zakończyło się odśpiewaniem hymnu tegorocznych ŚDM w Panamie. Papież Franciszek na zakończenie Mszy św. Posłania, kończącej 34. Światowe Dni Młodzieży w Panamie ogłosił, iż miejscem Światowych Dni Młodzieży w 2022 r. będzie Lizbona, stolica Portugalii. Ojciec Święty zachęcił również młodych, by żyli wiarą i dzielili się nią.

2019-02-06 11:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Panama: gospodarze świętują 1 rocznicę ŚDM i podsumowują organizację spotkania młodych

2020-01-31 14:31

[ TEMATY ]

Panama

ŚDM

ŚDM w Panamie

Miguel Sinclair/Flickr.com

W Panamie rozpoczynają się uroczystości 1. rocznicy ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży, obchodzone pod hasłem “Celebremos 2020”. Obchody stały się też okazją do podsumowań, zarówno duszpasterskich, jak i ekonomicznych, ubiegłorocznego wydarzenia.

Jak podkreślił arcybiskup Panamy José Ulloa Mendieta w wywiadzie udzielonym Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, rok po Światowych Dniach Młodzieży można już mówić o owocach tego spotkania. Jako pierwszy z nich wskazał zwrócenie uwagi społeczeństwa i Kościoła w Panamie na opinie młodych ludzi.

- Po ubiegłorocznych ŚDM, wszystkie duszpasterstwa młodzieży rozpoczęły odnowę. Skupia się ona na słuchaniu tego, o co prosi młodzież. Na poziomie parafialnym powstały grupy ekologiczne zajmujące się troską o ochronę Stworzenia.

Ponadto, pojawił się też ruch młodych ludzi zainteresowanych zgłębianiem nauki społecznej Kościoła. Pytają też, czy możemy im zaoferować narzędzia do stawania sie liderami, nie tylko w Kościele ale i w społeczeństwie - wylicza hierarcha.

Abp Ulloa dodał też, że poza owocami duszpasterskimi, ubiegłoroczne spotkanie umocniło mieszkańców Panamy i ich tożsamość. Przyczyniły się do tego zwłaszcza słowa papieża Franciszka, który nazwał Panamczyków "narodem szlachetnym", a także promocja, jaką zyskał kraj, dzięki ugoszczeniu młodych pielgrzymów oraz dziennikarzy z całego świata. Zaznaczył też, że na projekt organizacji ŚDM Panama 2019 został wyróżniony prestiżową nagrodą przyznawaną przez grupę PMI Asearse Management. W historii kraju tę nagrodę uzyskały dotąd tylko 2 projekty: rozbudowa Kanału Panamskiego i budowa trzeciej przeprawy przez tenże kanał: mostu Puente America, otartego 2 sierpnia ubiegłego roku.

Jubileusz ŚDM był też okazją do szczegółowego podsumowania całego wydarzenia. Jak wyjaśnił podczas konferencji prasowej sekretarz wykonawczy komitetu organizacyjnego Victor Chang, koszty, jakie z tytułu organizacji wydarzenia poniósł Kościół w Panamie, wyniosły ok. 20,7 mln dolarów. Ponad 70 proc. zostało pokryte z wpłat zarejestrowanych uczestników, a reszta - z wkładu sponsorów i dobroczyńców.

W trakcie trzydniowych obchodów "Celebremos 2020", które odbędą się na wybrzeżu Cinta Costera, gdzie rok temu odbywała się część spotkań papieża Franciszka z młodzieżą, nie zabraknie wspólnej modlitwy, zajęć sportowych i spotkań powołaniowych. W obchodach biorą udział m.in. organizatorzy kolejnych ŚDM Lizbona 2020, a także dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM ks. Emil Parafiniuk. To właśnie z Polski przyjechała do Panamy najliczniejsza europejska grupa pielgrzymów.

Zakończenie obchodów będzie zarazem rozpoczęciem młodzieżowo-powołaniowego triennale, powołanego z inicjatywy młodych ludzi.

W ubiegłorocznych 34. ŚDM Panama 2019 wzięło udział ponad 700 tys. uczestników. Odbywały się one pod hasłem „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38).

CZYTAJ DALEJ

Posty nakazane zachowywać

Niedziela warszawska 46/2003

Iwona Sztajner

Przykazania kościelne są zaproszeniem do współodpowiedzialności za Kościół
Zachęcają do przemyśleń, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy z przekonania

Rozmowa z ks. Krzysztofem Koskiem, doktorem prawa kanonicznego, rzecznikiem archidiecezji warszawskiej

Milena Kindziuk: - Ostatnio media obwieściły, że Kościół zniósł post w bożonarodzeniową Wigilię. Czy rzeczywiście?

Ks. dr Krzysztof Kosek: - Przez to wprowadziły one sporo zamieszania, szczególnie u osób niezbyt dokładnie zorientowanych w tej kwestii. Przecież post w Wigilię należy jedynie do tradycji polskiej. Nigdy nie był nakazany w całym Kościele. I nadal zaproszeni jesteśmy, aby tej tradycji przestrzegać. Na marginesie dodam, że statuty zakończonego niedawno IV Synodu naszej archidiecezji stwierdzają, że w Wigilię Bożego Narodzenia należy zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

- Ale list biskupów na temat nowej wersji przykazań kościelnych, który ma być czytany w Adwencie w kościołach, nie mówi, by zachowywać tradycję i nie spożywać pokarmów mięsnych w Wigilię.

- Bo to jest oczywiste. Wigilia z języka łacińskiego oznacza „czuwanie, oczekiwanie”. Pan Jezus często zapraszał swoich uczniów do zajęcia takiej właśnie postawy, ponieważ nie znają dnia ani godziny Jego przyjścia. Post religijny jest bowiem wyrazem panowania ducha nad ciałem, oczekiwania, pragnienia spotkania z Chrystusem, jedności z Nim. Przez to pomaga on przygotować się do danej uroczystości, głębiej ją przeżywać. Podobnie zresztą jest z postem w Wielką Sobotę. W niektórych domach spożywa się mięso już po poświęceniu pokarmów, w innych dopiero po Wigilii Paschalnej w Wielką Noc. Też jest to kwestia tradycji. Myślę jednak, że warto tu uświadomić sobie, czym jest post, jakie prawdy pomaga przeżywać. Każdemu, kto zastanowi się, jakie chwile z życia Jezusa przeżywamy w Wielką Sobotę, na pewno łatwiej będzie zachować wstrzemięźliwość w spożywaniu pokarmów.

- Jedno z przykazań w nowej wersji mówi, że należy zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od zabaw. Jakie są okresy „nakazane” w ciągu roku?

- Chodzi o piątki całego roku i o czas Wielkiego Postu. Wiele kontrowersji budzi czas Adwentu - nie ma on charakteru pokutnego - jest czasem radosnego oczekiwania. Ale oczekiwania, które ma być wypełnione prostowaniem ścieżek życia, przygotowaniem miejsca dla Pana w sercu - by mógł się tam narodzić. A ten proces nawrócenia wymaga ciszy, refleksji, skupienia. Już po Bożym Narodzeniu rozpoczyna się czas szczególnych zabaw - karnawał.

- Grzechem jest więc spożywanie mięsa w piątki?

- Tak, pod warunkiem, że czyni się to z wyboru. Jeśli ktoś stołuje się poza domem i w stołówce nie ma wyboru menu, może skorzystać z dyspensy od zachowania wstrzemięźliwości. Zaproszony jest do odmówienia modlitwy w intencji Ojca Świętego, złożenia jałmużny postnej.
Generalnie, powstrzymanie się od pokarmów mięsnych w piątki obowiązuje katolików, którzy ukończyli 14. rok życia. Ścisły post w Środę Popielcową i Wielki Piątek, czyli jeden posiłek do syta w ciągu dnia, obowiązuje katolików pomiędzy 18. a 60. rokiem życia.

- Można jednak nie jeść mięsa, ale w to miejsce kupić sobie inne przysmaki. Jaki sens ma wtedy taki post?

- Ważne jest właściwe rozumienie terminu: post. Nie chodzi tylko o to, aby nie jeść potraw mięsnych. Potrawy mięsne z reguły są droższe, dlatego odmawiając ich sobie jesteśmy zachęcani, aby zaoszczędzone środki przeznaczyć na potrzeby ludzi najuboższych. W wielu kościołach można spotkać puszki z napisem „Jałmużna postna”. Jeżeli na przykład ktoś jest wegetarianinem i normalnie nie je mięsa, jest zaproszony do tego, by w inny sposób narzucić sobie wstrzemięźliwość w jedzeniu i okazać swą łączność z Chrystusem, bo piątek to przecież dzień Jego męki i śmierci.

- Biskupi sugerują, że we wszystkie piątki w ciągu całego roku należy uszanować charakter pokuty, dlatego katolicy nie powinni w tym dniu uczestniczyć w zabawach. Znaczy, że nie powinno się iść na przykład na dyskotekę w piątek?

- Zdecydowanie nie powinno! Jeżeli piątek jest dniem solidarności z Chrystusem cierpiącym dla mojego zbawienia, to oczywiste jest, że nie mogę się w tym dniu bawić. Podobnie, jeśli obchodzę rocznicę śmierci bliskiej mi osoby, nie będę w tym dniu urządzał balu ani brał udziału w zabawie, to po prostu nie wypada.

- Nowością jest piąte przykazanie kościelne, zobowiązujące wiernych do troski o materialne potrzeby wspólnoty Kościoła. Nie występowało ono w poprzednich sformułowaniach. Co to znaczy w praktyce?

- Jest to odwołanie do coraz szerszego udziału wiernych świeckich w życiu Kościoła. Minęły czasy, kiedy Kościół posiadał wielkie dobra i w szerszym stopniu był mecenasem sztuki i kultury. Minęły czasy kolatorów, którzy troszczyli się o potrzeby materialne Kościoła. Z pewnym wzruszeniem można czytać opisy pierwszych Eucharystii, gdy wierni przynosili na nie dary. Po zakończeniu zanoszono chorym Komunię św., starano się także o zaspokojenie ich potrzeb materialnych.
Dziś wierni świeccy zaproszeni są do troski o potrzeby materialne Kościoła - by miał środki na sprawowanie kultu, prowadzenie działalności apostolskiej czy charytatywnej. Przecież tak prozaiczne sprawy jak oświetlenie świątyni, ogrzanie, utrzymanie w czystości czy wynagrodzenie świeckich pracowników wymaga pewnych środków. Pomijam tu sprawy związane z inwestycjami, konserwacją dzieł sztuki. W wielu parafiach działają już także - obok rad duszpasterskich - rady ekonomiczne; świeccy w bardzo konkretny sposób wspomagają swych duszpasterzy w sprawach związanych z zabezpieczeniem materialnych potrzeb parafii.
Przykazanie to mobilizuje do refleksji nad rozumieniem własności prywatnej - za pomocą dobrego użytku z pieniądza mamy zapewnić sobie wieczne szczęście. Pan Jezus mówił o niebezpieczeństwie bogactw, a Łazarz został odrzucony nie z powodu swego bogactwa, ale dlatego, że nie dostrzegał ludzi będących w potrzebie. Bardzo popularne jest obecnie słowo „sponsor” - wiele działań Kościoła nie byłoby możliwych, gdyby właśnie nie zaangażowanie materialne określonych osób, które bardzo konkretnie wypełniają normę V przykazania kościelnego.

- A po co w ogóle są przykazania kościelne, skoro jest 10 przykazań Bożych?

- Przykazania kościelne są próbą interpretacji, uszczegółowienia, przybliżenia powinności, które spoczywają na każdym wierzącym. Kościół posiada własne, przyrodzone prawo stanowienia prawa, na przykład kanonicznego, liturgicznego. Całe nauczanie Kościoła jest głoszeniem Dobrej Nowiny objawionej w Jezusie Chrystusie. W tym świetle należy odczytywać przykazania kościelne. Są one służbą temu najważniejszemu przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

- Mogłoby ich więc na dobrą sprawę nie być?

- Oczywiście, mógłby istnieć sam Dekalog, bo on jest najważniejszy. Ale przykazania kościelne wyjaśniają pewne normy. Ważne jest, by pamiętać, że Kościół nie ma władzy nad Dekalogiem, bo pochodzi on od samego Boga. Stąd Dekalog jest niezmienny. Natomiast prawo kościelne ma charakter dynamiczny, podlega zmianom, stąd zmiana przykazań kościelnych. Najwyższym prawem w Kościele jest zbawienie dusz i temu celowi służą także zmiany w przykazaniach kościelnych.

- Czy nieprzestrzeganie przykazań kościelnych zatem jest grzechem?

- Jeżeli przykazanie kościelne mówi, żeby uczestniczyć we Mszy św. w niedziele i święta, to dotyka normy ustanowionej przez przykazania Boże. A ich nieprzestrzeganie zawsze pozostaje grzechem.

- A jeżeli nie dotyka Dekalogu?

- To jest radą, ma służyć dobru duchowemu człowieka a odrzucenie tych rad jest przynajmniej grzechem zaniedbania dobra, które mogłem uczynić.

- Czyli nie trzeba się z tego spowiadać...

- Dla przykładu: pierwsze i drugie przykazanie wyrażają minimalne oczekiwania Kościoła wobec człowieka wierzącego. Weźmy na przykład drugie przykazanie kościelne: „Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty”. Czym jest sakrament pokuty? Na spowiedzi mamy obowiązek wyznania grzechów ciężkich. Codziennie jednak doświadczamy ludzkich słabości, które są przyczyną grzechów określanych mianem powszednich. Zbyt długi odstęp między korzystaniem z sakramentu pokuty może prowadzić do pewnego zobojętnienia, znieczulenia sumienia na grzech, a więc do rozluźnienia relacji z Chrystusem. Kwestia częstotliwości w korzystaniu ze spowiedzi to sprawa osobistej wrażliwości, dobrze uformowanego sumienia. Życie przynosi tyle sytuacji, które chcemy przeżyć w sposób szczególny: święta, rocznice ślubu, śmierci, imieniny i urodziny własne czy bliskich - wszystkie one są także okazją do spotkania z Chrystusem w sakramencie pokuty.

- Podobnie w odniesieniu do sakramentu Eucharystii?

- Trudno chyba nazwać człowiekiem gorliwym w wierze kogoś, kto do Komunii Świętej przystąpi - jak wymaga tego Kościół w III przykazaniu - raz w roku w okresie wielkanocnym. Jest to minimum związku z Chrystusem, który ofiaruje się za nas w każdej Eucharystii i zaprasza nas na swoją ucztę.

- A dlaczego w przykazaniu zostały rozdzielone spowiedź od pokuty?

- Myślę, że chodzi o uzmysłowienie roli sakramentu pokuty i Eucharystii. Ludzie często spowiadają się: „Ostatni raz byłem u spowiedzi i Komunii św. wtedy i wtedy”. Panuje taki pogląd, że do Komunii przystępujemy tylko raz po spowiedzi. A jest to błędem.

- Jak długo zatem można przyjmować Komunię po ostatniej spowiedzi, jeżeli nie ma się grzechu ciężkiego?

- Nie ma tu wyznaczonej granicy. Każdy ocenia to według własnego sumienia.
Uczestnicząc w każdej Mszy św. słyszymy słowa: „Bierzcie i jedzcie”. Jesteśmy zatem zaproszeni, aby w sposób pełny brać udział w każdej Mszy. A pełny udział w niej polega także na przyjęciu Komunii. Oczywiście, był czas w historii Kościoła, gdy do Komunii przystępowano raz na kilka lat, i czynili tak nawet ludzie święci. Na fali posoborowej odnowy Kościoła jesteśmy zaproszeni do pełniejszego uczestniczenia i przeżywania Eucharystii. A że często nie czujemy się godni przyjmować Komunii? Pamiętajmy, że Msza św. rozpoczyna się aktem skruchy, pokuty. Stajemy przed Chrystusem w prawdzie o naszej słabości. Podobnie przed Komunią wyrażamy swoją niegodność słowami setnika: „Panie, nie jestem godzien...”. Św. Franciszek Salezy mówił, że potrzebują Komunii chorzy, aby wyzdrowieć, i silni, aby nie upaść. Bardzo głębokie wskazania na temat przystępowania do Komunii św. możemy znaleźć w Naśladowaniu Chrystusa Tomasza á Kempis. Jest to zresztą temat na osobną rozmowę.

- Pozostało jeszcze pierwsze przykazanie kościelne. W drugiej części mówi ono o powstrzymaniu się od prac niekoniecznych. Katechizm wyjaśnia: Są to „prace i zajęcia, które utrudniają oddawanie czci Bogu, przeżywanie radości właściwej dniowi Pańskiemu oraz korzystanie z należnego odpoczynku duchowego i fizycznego”. Co to znaczy w praktyce?

- W chrześcijaństwie niedziela jest „małą Wielkanocą”, pierwszym dniem tygodnia, w którym Kościół w szczególny sposób celebruje tajemnicę zmartwychwstania Chrystusa. Jest niedziela i Msza św. zadatkiem, antycypacją odpoczynku zbawionych w niebie, obrazem uczty, na którą Chrystus zaprasza w niebie. Dlatego Kościół przypomina, by powstrzymać się w tym dniu od prac niekoniecznych - od tego wszystkiego, co przeszkadza w pełnym bliskości obcowaniu z Bogiem. A więc takich, które z powodzeniem można wykonać przez sześć pozostałych dni. Mam na myśli: pranie, sprzątanie, robienie zakupów itp. Wydaje mi się, że w kontekście tego przykazania trzeba nam przeprowadzić namysł nad zdolnością świętowania - czy nie sprowadza się ono tylko do oglądania telewizji, mocno zakrapianego alkoholem biesiadowania przy stole, bez głębszej refleksji nad treścią przeżywanego święta. Czy chrześcijańskie świętowanie nie zakłada spotkania rodziny (na które w tygodniu nie zawsze jest czas), wspólnego posiłku, rozmowy - a nie wymiany informacji, jak dzieje się w codziennym zabieganiu - dzielenia się swoimi radościami i trudnościami, a wszystko to w atmosferze nadziei, jaką przynosi spotkanie z Bogiem przeżyte na modlitwie czy Eucharystii.

- Jesteśmy zwolnieni z obowiązku udziału w świętach, które są w Polsce dniami pracy: Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła. Nie jest to pójście na łatwiznę?

- Jest to wzięcie pod uwagę rzeczywistości. Zniesienie obowiązku udziału we Mszy św. w te święta jest realizacją uprawnień, które kodeks prawa kanonicznego przyznaje Konferencji Episkopatu. Ona, za zgodą Stolicy Apostolskiej, może znieść obowiązek udziału we Mszy św. w niektóre święta lub przenieść je na niedzielę. Mimo tego w dalszym ciągu katolicy zaproszeni są do udziału we Mszy św. w te dni. Np. wiele grup dziewczęcych szczególnie czci Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia - one z pewnością będą tego dnia uczestniczyły we Mszy św.

- List pasterski o nowych przykazaniach mówi też o tzw. „świętach nakazanych”. Jakie to święta?

- Przesłanie biskupów ma ułatwić wiernym rozstrzyganie dylematów związanych z wymogiem uczestnictwa w liturgii w dni świąteczne, które nie są wolne od pracy. Biskupi poprosili Stolicę Apostolską o zgodę na przeniesienie uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego z czwartku na siódmą niedzielę wielkanocną. Świętem nakazanym pozostaje uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) i w tym wypadku biskupi wyrażają nadzieję, że „nadejdzie taki czas, kiedy to ważne święto stanie się dniem wolnym od pracy”. Nie ma natomiast obowiązku udziału we Mszy św. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła - choć biskupi zachęcają, by zgodnie z tradycją uczestniczyć w liturgii w tych dniach.

- Przykazania kościelne wyrażają więc istotne treści dla wierzących.

- W sumie są one zaproszeniem do pogłębienia osobistej relacji z Bogiem, do wyrażenia jej w życiu codziennym, do podjęcia odpowiedzialności za dzieła prowadzone przez Kościół, ale zachęcają też do przemyślenia, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy jest owocem osobistego wyboru, pochodzi z przekonania, doświadczenia w życiu miłości Bożej.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: wkrótce książka o wynikach badań nt. objawień w Medjugorju

2020-02-22 11:52

[ TEMATY ]

abp Henryk Hoser

Maryja

badania

Medjugorie

komisja

papież Franciszek

objawienia

www.voxdomini.com.pl

Matka Boża z Medjugorie

Nakładem Wydawnictwa św. Pawła ukaże się wkrótce we Włoszech książka „Dossier Medjugorje”. Opisuje ona wyniki działalności powołanej przez Benedykta XVI w 2010 komisji pod przewodnictwem kard. Camillo Ruiniego dla zbadania domniemanych objawień maryjnych w małej wiosce w Bośni i Hercegowinie. Zespół ten działał od 17 marca 2010 do 17 stycznia 2014, po czym wręczył owoce swych prac Franciszkowi i Kongregacji Nauki Wiary i od tamtego czasu sprawa była utajniona.

Książka jest pierwszym całościowym ujawnieniem wyników prac komisji, i to właściwie bezprawnym, gdyż formalnie nie było żadnego formalnego zniesienia zakazu publikacji. Wstęp i komentarze napisał dziennikarz włoskiego tygodnika katolickiego „Famiglia cristiana” – Saverio Gaeta, znany w tamtejszych środowiskach kościelnych jako znawca objawień maryjnych i autor licznych prac z tej dziedziny.

Opierając się na ustaleniach prawie 4-letniej działalności wspomnianej komisja pisze on, że w Medjugorju Matka Boża rzeczywiście się ukazywała, co zespół Ruiniego potwierdził niemal jednomyślnie. Jednocześnie za prawdziwe uznano siedem pierwszych objawień od 24 czerwca do 3 lipca 1981, których doświadczyło sześcioro widzących.

Omawiając rychłe już ukazanie się tej pozycji komentator portalu www.ilfattoquotidiano.it Francesco A. Grana zadaje kilka pytań, wymagających odpowiedzi, dodając, iż jest to wymóg moralny wobec „wiernego świętego ludu Bożego”. A więc: 1) Dlaczego powstała ta książka, która ogłasza prywatny dokument papieża Franciszka? 2) Kto i jak przekazał autorowi i wydawcy dokument trzymany w biurku papieskim? 3) Dlaczego nie zareagował ani Watykan, ani kard. Ruini? 4) Dlaczego raport Komisji stał się towarem handlowym (książka ma na okładce cenę 12 euro)? 5) Jakie mogą być autorytatywne wyjaśnienia tej „rewelacji” wydawniczej?

Portal dołącza też obszerną wypowiedź Franciszka na temat Medjugorja na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Fatimy do Rzymu 13 maja 2017.

Była to odpowiedź na pytanie o objawienia w tej wiosce, zadane przez włoskiego dziennikarza Mimmo Muolo. Ojciec Święty przypomniał wtedy m.in. o powołaniu i działalności Komisji pod kierunkiem kard. Ruiniego, który przedstawił mu wyniki jej prac. Podkreślił, że raport, który otrzymał, był „bardzo, bardzo dobry”, ale pewne wątpliwości miała Kongregacja Nauki Wiary. On sam zwrócił uwagę, że o ile pierwsze objawienia nie budzą zastrzeżeń, o tyle następne wymagają dalszych pogłębionych badań.

Papież zaznaczył, że woli postrzegać Maryję jako „naszą Matkę”, a nie jak szefową urzędu pocztowego, wysyłającą swe orędzia codziennie o określonej porze, podkreślając: „To nie jest Matka Jezusa”. Dodał, że „te domniemane objawienia nie mają takiej wartości”, wskazując przy tym, że jest to jego osobisty pogląd.

Zwrócił też uwagę, że „prawdziwym i właściwym jądrem raportu Ruiniego jest czynnik duchowy i duszpasterski: ludzie, którzy tam przybywają, nawracają się, spotykają Boga, zmieniają życie”.

Ojciec Święty zauważył, że „nie jest to różdżka czarodziejska i nie można odrzucać tego faktu duchowo-duszpasterskiego”, dodając, że „aby zobaczyć te sprawy ze wszystkimi szczegółami, wraz z odpowiedziami, jakie przesłali mi teologowie, został mianowany ten biskup – dzielny, bo ma doświadczenie – aby dostrzec tę część duszpasterską, jaka jest”.

Chodziło o powołanie w 2017 abp. Henryka Hosera na specjalnego wysłannika papieskiego do Medjugorja z misją zajmowania się wyłącznie duszpasterską stroną tego zjawiska. Od lipca 2018 urzęduje on na stałe w tym miejscu, nadzorując z mandatu papieskiego i w imieniu Stolicy Apostolskiej całą działalność duszpasterską, prowadzoną tam przez franciszkanów. Do tego wyjątkowego miejsca pielgrzymkowego przybywa co roku ok. 3 milionów pielgrzymów z całego świata. 12 maja 2019 Watykan cofnął formalny zakaz organizowania pielgrzymek do Medjugoria. Najliczniejsze grupy pątników przybywają z Polski i z Włoch. A ponadto z ponad 80 krajów wszystkich kontynentów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję