Reklama

Chwila w raju

Tłum wiernych zgromadzonych w kaplicy lotniska Okęcie powoli kierował się ku pozostawionym przed wejściem w nieładzie walizkom i plecakom. Pielgrzymi po zakończonej Eucharystii udawali się do stanowisk linii lotniczych, aby odprawić bagaż i rozpocząć długą podróż. Był poranek 14 stycznia. Za mniej więcej 24 godziny dotrą do celu – diecezji Chitré, aby uczestniczyć w Dniach w Diecezjach, poprzedzających główne wydarzenia Światowych Dni Młodzieży w Panamie

Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 18-19

[ TEMATY ]

reportaż

Panama

Archiwum Magdaleny Wolińskiej-Riedi

Parze Polaków, którzy wzięli ślub w Monagrillo, jako prezent podarowano sesję zdjęciową w tradycyjnych panamskich strojach. Sam wianek panny młodej ma wartość 14 tys. dolarów, a kapelusz pana młodego – 500 dolarów

Parze Polaków, którzy wzięli ślub w Monagrillo, jako prezent podarowano sesję zdjęciową
w tradycyjnych panamskich strojach. Sam wianek panny młodej ma wartość 14 tys. dolarów,
a kapelusz pana młodego – 500 dolarów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Panama nazywana jest przez swoich mieszkańców „Mostem Ameryk” i „Sercem wszechświata”. To pierwsze określenie odnosi się do niewielkiego przesmyku, który zajmuje ten kraj, a który jest łącznikiem między ogromnymi połaciami terenu Ameryk Północnej i Południowej. Drugie zaś wynika z historii naszej planety, bo jak z pełnym przekonaniem donoszą Panamczycy, to wtedy, gdy z wody wynurzył się ich kraj, zmieniły się prądy morskie, a tym samym klimat całej Ziemi.

Różnice pogodowe natomiast między Polską a Panamą były równie zaskakujące dla Polaków i dla Panamczyków. – Naprawdę u was teraz jest śnieg? Jak on wygląda? Jest miękki, twardy?  – pytali z niedowierzaniem. Jednym z marzeń ludzi mieszkających w kraju o tropikalnym klimacie, w którym średnia temperatura to +25°C, jest na własnej skórze poczuć biały puch.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polska ziemia w Ameryce

Reklama

Chłód w kraju naszych gospodarzy nie utrzymałby się długo, bo ich serca momentalnie stopiłyby każdy lód. W relacjach pielgrzymów przybyłych do Chitré powtarzają się zachwyty nad gościnnością miejscowej ludności. – Uderza wielka otwartość Panamczyków. Od powitania, przez otwarcie swoich domów, serwowane posiłki (w takich ilościach, że na pewno wróciłam z Panamy z małym nadbagażem), uśmiech i ciekawość poznania nas, Polaków, i naszych tradycji – opowiada Kasia, która na ŚDM udała się ze wspólnotą karmelitańską. – Jest to naród dumny ze swojej kultury, pełen wiary. Rodzina, która przyjęła mnie w Chitré, mieszka skromnie, ale gościnność jej członków może niejednokrotnie zawstydzić naszą polską. Od samego początku traktowali mnie jak swoją córkę – dodaje.

Dni w Diecezjach to okazja do poznania życia codziennego i tradycji lokalnej ludności. Obok tego, że śpiewaliśmy pieśni uwielbienia po hiszpańsku, mieliśmy okazję obejrzeć całą paletę panamskich tradycyjnych tańców – od najbardziej reprezentatywnego el punto, przez la espinę, mającą na celu przyciągnięcie uwagi kobiety, po baile diabolico, czyli ukazanie walki dobra ze złem, tańczone na Boże Ciało. Oprócz tego słuchaliśmy improwizacji w stylu torente, w którym śpiewak na bieżąco wymyśla tekst do podkładu gitarowego. W naszym przypadku wychwalał piękno ŚDM w Panamie.

Reklama

Polacy nie pozostali dłużni w promowaniu własnej kultury. – Ja poprowadziłam poloneza w domu gospodarzy, pokazałam też filmy z krakowiakiem oraz tańcem góralskim. Największe wrażenie zrobiły jednak energiczne pieśni lednickie – wspomina Kasia z grupy karmelitańskiej. Panamczyków zaskoczyły także nasze zwyczaje związane z wiarą: – Zdziwiło mnie, że nie jecie mięsa w piątki. My czynimy tak tylko w Wielkim Poście – przyznaje Oris, gospodyni przyjmująca pielgrzymów. Dużo radości sprawiała też nauka podstaw języka polskiego, niezwykle wymagającego dla Panamczyków. – Gdy mówicie między sobą, nie mamy pojęcia, o co chodzi! Słychać tylko jakieś „sz” i „cz” – śmieje się Dario de Gracia, mąż Oris. Dużym sukcesem było nauczenie gospodarzy słowa „smaczne”, odnoszącego się do przygotowanych dla nas dań. Mała Keyrin, u której w domu także mieszkali pielgrzymi, od tej chwili używa tego zwrotu przy rodzinnych posiłkach. – Byłam bardzo szczęśliwa, że przyjechał do nas papież Franciszek i nas błogosławił. Ze Światowych Dni Młodzieży zapamiętam przepiękny hymn – dodaje 6-latka, która z zainteresowaniem słuchała także polskiej wersji tej pieśni.

Wspomnienia z Chitré to przede wszystkim lawina dobra, którą zostali zasypani Polacy. – To najlepiej spędzony czas w moim życiu. Mnóstwo nowych przyjaciół, wspólnych zabaw, śpiewów – mówi Tomasz, inżynier mechaniki, który pielgrzymował z grupą z archidiecezji warszawskiej. – Poznaliśmy wspaniałą osobę, Anę, która codziennie spędzała z nami czas, chciała cieszyć się tym świętem. To dla mnie typowa przedstawicielka panamskiej społeczności: wesołe oczy, hart ducha i wspaniałe serce, które okazywała nam każdego dnia. Gdy wyjeżdżaliśmy z Chitré, niektórzy płakali – tak byliśmy zżyci.

Jednym z najbardziej wzruszających momentów była adoracja Najświętszego Sakramentu w kościele w Monagrillo. Chór śpiewający w dwóch językach i prawdziwa obecność Jezusa, którą nagradzano oklaskami, potęgowały przeżycia. Na wielu twarzach łzy wzruszenia pojawiły się także po pięknym geście ze strony polskich pielgrzymów, którzy przeprowadzili zrzutkę dla wolontariuszy z Chitré, bo nie stać ich było na wyjazd na główne obchody. – Niech pieniądze nigdy nie będą problemem dla spotkania z Bogiem!  – nawoływali polscy księża. Proboszcz tamtejszej parafii, żegnając nas, z mocą podkreślał, że ziemia Monagrillo to teraz także nasza ziemia.

Rzeczywistość nie istnieje

Reklama

W stolicy kraju można było doświadczyć Kościoła globalnego, którego każdy z nas jest częścią. – Kościół naprawdę jest powszechny. Chciałbym, by młodzi w Polsce wystrzegali się jakichkolwiek uprzedzeń w stosunku do innych nacji. Każdy człowiek to niesamowita historia i jako ludzie jesteśmy sobie bardzo bliscy – przekonuje Maciej, 24-letni student z Warszawy. – Nie bójcie się wyjść do świata i zanieść Jezusa tam, gdzie żyjecie. Po ŚDM jestem przekonany, że drzemie w nas ogromna siła. Trzeba tylko przestać się bać i żyć Ewangelią na 100 procent – dodaje.

Na ulicach Panama City nieustannie słyszeliśmy klaksony samochodów. Nie oznaczało to jednak, że zaburzaliśmy ruch uliczny – po prostu w taki sposób panamscy kierowcy wyrażali radość z widoku spacerujących z flagami pielgrzymów z całego świata. W Panamie można było odkryć inną radość od tej, którą znamy z naszych stron. – Na własne oczy mogłem zaobserwować, jak pięknie uwielbia się Boga w Ameryce Łacińskiej. Masa energii, śpiew i tańce do białego rana przy dźwiękach gitary czy bębnów to tutaj codzienność. Do tego dochodzą niewiarygodna otwartość i życzliwość ludzi gotowych dzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z wiarą i wysłuchać, co w tej kwestii do powiedzenia mamy my. W takich okolicznościach zdecydowanie łatwiej się otworzyć i pozwolić Duchowi Świętemu wlać radość, by potem przekazywać ją innym ludziom – tłumaczy Jan, student prawa z Warszawy.

Reklama

Święto młodych to okazja do zawarcia nie tylko nowych znajomości. My spotkaliśmy się z Justinem z RPA, którego poznaliśmy na ŚDM w Krakowie. Od jego znajomych usłyszeliśmy doniesienia, jakoby następne po Lizbonie dni młodych miały się odbyć w Durbanie w RPA, gdzie organizuje się na razie Mini-ŚDM dla Afryki. Bo każdy chciałby gościć ten festiwal miłości u siebie. Panamczycy z żalem żegnali się ze swoją rolą. – Dziękuję za bycie od teraz częścią Panamy i za przybycie do naszego malutkiego kraju na spotkanie z Ojcem Świętym – mówi wzruszony David, wolontariusz. Nathalie, także wolontariuszka, dodaje: – Wy, pielgrzymi, daliście mi mnóstwo miłości i radości, pogłębiłam swoją wiarę. To, co pozostanie po ŚDM, to pewność, że Chrystus jest w moim sercu, i że poznałam wiele osób, o których zawsze będę pamiętała.

Podczas tego święta rzeczywistość została jakby zachwiana. Nie ma barier, granic, języków. Jeden z dziennikarzy opowiadał, że spotkał chłopaka, który nie rozumiał hiszpańskiego, a mimo to twierdził: – Wystarczy, że spojrzę w twarz Papieża i już odczytuję ten spokój, który chce przekazać!

Zgodnie potwierdzają to inni. – Nie liczył się czas ani trud. Cieszyliśmy się tym wszystkim, jakbyśmy byli przez chwilę w raju – przekonuje Tomasz. I dodaje dla niezdecydowanych na kolejne edycje ŚDM: – Jeśli ktoś szuka Boga lub podważa Jego istnienie, to musi przeżyć COŚ TAKIEGO. Nie da się przejść obojętnie przez Światowe Dni Młodzieży!

2019-02-13 07:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Panamskie media chwalą a argentyńskie krytykują papieża

[ TEMATY ]

Argentyna

Panama

Franciszek w Panamie

Cristina Rodriguez/Flickr.com

Również w sobotę panamskie media wiele miejsca poświęcają kończących się w niedzielę Światowych Dniach Młodzieży. Szeroko relacjonowano i komentowano piątkową wizytę papieża Franciszka w Ośrodku Karnym dla Nieletnich „Las Garzas” w miasteczku Pecora.

"Po wysłuchaniu świadectw młodych z więzienia dla nieletnich w Las Garzas w Pacorze rano, papież wraz z młodzieżą podczas Drogi Krzyżowej modlił się za migrantów, o powołania, środowisko naturalne i prawa człowieka" - czytamy w panamskim dziennik "La Estrella" na pierwszej stronie. Zdaniem gazety "pieśniami i łzami tysiące pielgrzymów potwierdziło swoją wiarę podczas Światowych Dni Młodzieży w Panamie."
CZYTAJ DALEJ

Kard. Burke mocno: legalizacja „małżeństw” osób tej samej płci to herezja

2026-09-09 10:25

[ TEMATY ]

Kard. Raymond Burke

herezja

małżeństwa

legalizacja

jednopłciowe

Adobe Stock

Legalizacja „małżeństw” osób tej samej płci to „herezja” sprzeczna nie tylko z wiarą i Pismem Świętym, lecz także z rozumem - powiedział w popularnym w Stanach Zjednoczonych podcaście Shawn Ryan Show były prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej kard. Raymond leo Burke. Mówił też m.in. o Biblii, działaniu zła, cierpieniu, spowiedzi oraz współczesnych sporach dotyczących małżeństwa i płci.

Gospodarzem programu jest Shawn Ryan, były członek amerykańskich sił specjalnych Navy SEAL i były współpracownik CIA. Jego podcast ma miliony odbiorców, a wśród gości znajdowali się m.in. przedstawiciele wojska, służb specjalnych i polityki, w tym wiceprezydent USA J.D. Vance.
CZYTAJ DALEJ

Stulecie „Niedzieli”: Od diecezjalnego Tygodnika do dzieła, które jest wszędzie

W 1950 roku, gdy toczyło się śledztwo przeciwko redaktorowi naczelnemu "Niedzieli", naczelnik nie krył powodu aresztowania ks. Antoniego Marchewki. To „dlatego, że ksiądz jest naczelnym «Niedzieli», a «Niedziela» jest wszędzie”. Dziś te same słowa brzmią jak credo Tygodnika, który 18 września świętuje na Jasnej Górze 100 lat. W "Radiu Fiat" o tej drodze – od pierwszego numeru z 4 kwietnia 1926 roku, przez wojnę, cenzurę i milczenie aż do 1981 r., po portal i sześć milionów wejść na „Niezbędnik Katolika” – opowiedzieli prezes Instytutu Niedziela Mariusz Książek i ks. Paweł Rozpiątkowski.

Prowadzący zapytał, czy bez bulli Vixdum Poloniae Unitas Piusa XI nie byłoby drogi do „Niedzieli”. Ks. Paweł Rozpiątkowski potwierdził, że to jeden z fundamentów, ale dodał drugi: „pierwszym biskupem nowej diecezji częstochowskiej został ks. Teodor Kubina, społecznik, a jednocześnie człowiek, który czuł wagę prasy drukowanej, słowa drukowanego”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję