Reklama

Dzień Chorych w legnickim Samarytaninie

2019-02-20 11:35

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 8/2019, str. I-II

Ks. Piotr Nowosielski
Mszy św. przewodniczył bp Marek Mendyk, a wszystkich przybyłych na uroczystość powitał dyrektor diecezjalnej Caritas ks. Robert Serafin

Dzień 11 lutego, w którym przypada wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, obchodzony jest od 1992 r., jako Światowy Dzień Chorego. Tego dnia w parafiach, szpitalach, ośrodkach opieki odprawiane są Msze św. z udziałem chorych. Jednym z takich miejsc był Ośrodek Edukacyjno-Opiekuńczy „Samarytanin” w Legnicy, prowadzony przez Caritas Diecezjalną. Tu Mszy św. przewodniczył, udzielił sakramentu namaszczenia i spotkał się z chorymi legnicki biskup pomocniczy Marek Mendyk.

Niezwykły dar

Księdza biskupa, chorych, oraz osoby, które im posługują powitał w kaplicy Ośrodka ks. Robert Serafin, dyrektor diecezjalnej Caritas.

– Gromadzimy się dzisiaj, aby podkreślić święto Matki Bożej z Lourdes i przypadający dziś Światowy Dzień Chorych. Dziś na modlitwie chcemy podziękować Panu Bogu za ten niezwykły dar, którym dla Kościoła, dla świata, są osoby chore, dlatego, że mają one bliski udział w misji i życiu Jezusa Chrystusa – mówił ksiądz biskup. – On, z jednej strony pochylał się nad chorymi, cierpiącymi, a z drugiej strony sam doświadczył ogromu bólu, ukrzyżowania i męczeńskiej śmierci. Nie jest tajemnicą, że osoby chore mają szczególny udział w życiu Chrystusa cierpiącego. Jakkolwiek wydawałoby się, że jest to krzyż trudny do zniesienia, to jednocześnie Pan Bóg daje tym ludziom siłę i łaskę współcierpienia. Daje ją, kiedy swoje cierpienia ofiarują, złączą z Chrystusem cierpiącym, a także mogą też wyprosić wiele łask dla siebie i świata.

Reklama

Zaczęło się od Lourdes

W homilii bp Marek Mendyk stwierdził że: – Kościół nigdy nie przestanie odkrywać skarbca łask, które wyprosili swoim cierpieniem osoby chore. Dziś, kiedy modlimy się za was i innych chorych, chcemy przysporzyć ulgi w codziennym niesieniu krzyża cierpienia. Chcemy też podziękować za to, że ofiarowujecie swoje słabości za tych, których kochacie, ale także za tych, którzy słabo jeszcze kochają Pana Boga i bliźnich.

Mówiąc o okolicznościach ustanowienia Dnia Chorego przez papieża Jana Pawła II, ksiądz biskup przypomniał, że ideą tego dnia jest obchodzenie centralnych uroczystości w różnych częściach świata. Zaczęto oczywiście od Lourdes, ale warto przypomnieć, że 25 lat temu (1994 r.) takim centralnym miejscem modlitw była Jasna Góra.

W obecnym roku miejscem wybranym przez papieża Franciszka stała się Kalkuta w Indiach.

– Wspominamy Matkę Teresę z Kalkuty, która założyła zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości. Papież w tegorocznym okolicznościowym Orędziu podkreśla, że Matka Teresa pomaga nam zrozumieć, że jedynym kryterium działania człowieka musi być bezinteresowna miłość wobec wszystkich. Przykład Matki Teresy z Kalkuty ma prowadzić nas do poszerzania horyzontów nadziei, miłości i radości wobec tych, którzy potrzebują zrozumienia i życzliwości – mówił biskup Marek.

ŚDM w Panamie

Podzielił się także wspomnieniem ze swojego  udziału w ostatnich Światowych Dniach Młodzieży w Panamie. Wspomniał moment, kiedy wśród uczestników ŚDM przejeżdżał samochód z papieżem Franciszkiem. W pewnym miejscu z tłumu został podniesiony na rękach przez swoich przyjaciół młody człowiek w wózku inwalidzkim. Papież poprosił kierowcę o zatrzymanie auta i udzielił chłopcu błogosławieństwa.

– Jestem pewien, że w dzisiejszym dniu z nieba błogosławi nam wszystkim także św. Jan Paweł II. Dlatego podczas tej Mszy św. chciejmy Bożym błogosławieństwem objąć także wszystkie osoby, które pomagają chorym – mówił ksiądz biskup.

Bezcenna pomoc

Jedną z osób, która systematycznie od 10 lat odwiedza chorych w Ośrodku jest pani Halina. Pomaga w kaplicy, przy karmieniu chorych czy w prowadzeniu świetlicy. – Dla chorych jest to bardzo ważny dzień, bo Matka Boża z Lourdes, czczona jako Uzdrowienie Chorych, daje nam nadzieję na lepsze jutro.

Podkreślał to także ks. Robert Serafin: – Światowy Dzień Chorych, to szczególny czas dla naszych jednostek w Legnicy i w Jeleniej Górze. Przebywając z chorymi, widzimy ich cierpienia i choroby. Jest to szczególny dzień pamięci o nich i polecania ich Bogu, za przyczyną Matki Bożej. Jest to też dobra okazja, by dziękować Panu Bogu za takie miejsca i za wszystkich, którzy pracują tu jako personel medyczny czy jako wolontariusze.

Ośrodkami tego typu, które prowadzi Caritas diecezjalna, to: legnicki „Samarytanin” i Zakład Opiekuńczo Leczniczy o profilu rehabilitacyjnym w Jeleniej Górze. Ponadto pod egidą Caritas prowadzone są m.in.: Dom Księży Emerytów, Środowiskowy Dom Samopomocy i Zakłada Aktywności Zawodowej „Rosa” w Jeleniej Górze, Warsztaty Terapii Zajęciowej we Lwówku Śląskim i Legnicy, oraz Stacja Opieki w Legnicy.

Tagi:
Światowy Dzień Chorego

Wyraz miłości

2019-02-20 11:35

Ewa Jankowska
Edycja toruńska 8/2019, str. IV-V

Z racji 27. Światowego Dnia Chorego w wielu miejscowościach naszej diecezji odprawiono Eucharystie z sakramentem namaszczenia chorych. Uczestniczyli w nich ludzie chorzy, cierpiący, w podeszłym wieku oraz osoby, które sprawują nad nimi opiekę, wolontariusze i kapelani. Diecezjalne obchody Światowego Dnia Chorego odbyły się 11 lutego w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu

Ewa Jankowska
Sakrament chorych, podobnie jak sakrament Eucharystii, zapowiada nowe życie

Często myślimy, że jesteśmy samowystarczalni, pełni sił, niezależni. Jednak wszystko nabiera innych barw, kiedy pojawia się w naszym życiu doświadczenie choroby czy cierpienia. Rozpacz, niecierpliwość, brak nadziei, pytania, jak długo będziemy przykuci do łóżka, czy dane nam będzie przeżyć kolejny dzień, czy zdążymy wybaczyć bliskim, pojednać się z Bogiem. Doświadczenie to weryfikuje ludzkie możliwości, pokazuje, że nie jesteśmy zdani tylko na siebie, ale nasze życie jest w rękach Stwórcy.

Zależność

– Św. Jan Paweł II ustanowił Dzień Chorego we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, bo właśnie w tym miejscu na świecie, Maryja, objawiając się jako Niepokalane Poczęcie, jednoznacznie wskazała naszą zależność od Boga – podkreślił w homilii bp Józef Szamocki. Fakt zdania się na Boga i drugiego człowieka podkreślił papież Franciszek w orędziu na 27. Światowy Dzień Chorego. Ojciec Święty napisał: „Każdy człowiek jest biedny, potrzebujący i ubogi. Kiedy rodzimy się, aby żyć, potrzebujemy opieki naszych rodziców. Stąd w żadnej fazie i na żadnym etapie życia nikt z nas nie jest w stanie całkowicie uwolnić się od potrzeby i pomocy innych, nie jest też nigdy w stanie przezwyciężyć granicy bezsilności przed kimś lub przed czymś”.

Uzdrowienie

Jednym z celów Światowego Dnia Chorego, którego idea ustanowiona została przez św. Jana Pawła II w 1992 r., jest dowartościowanie cierpienia chorych w wymiarze cielesnym, ale przede wszystkim duchowym. Na kartach Pisma Świętego możemy znaleźć zdanie: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają” (Mt 9, 12). Jezus w swoim Słowie mówi nam, że każdy może przyjść do Niego ze swoimi słabościami, chorobami, obawami czy utrapieniem. Bóg chce uzdrowić nasze serca i rany naszych dusz. Cierpienie fizyczne i duchowe daje oczyszczenie, stajemy się bezbronni, przyparci do muru, nie mamy sił, poddajemy się i dopiero wtedy dajemy Bogu przestrzeń do działania i dokonywania cudów.

Wspólnota

Osoby chore, którym poświęcony był 11 lutego, spotkały się w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu. Jedni na wózkach inwalidzkich, inni o kulach, niewidomi, niesłyszący, cierpiący na różne choroby, wszyscy wspólnie uczestniczyli w Eucharystii, modląc się o uzdrowienie fizyczne i duchowe.

Podczas Mszy św. wiernym udzielono sakramentu namaszczenia chorych, a po litanii do Matki Bożej Nieustającej Pomocy odbyło się błogosławieństwo na sposób lourdzki. – Sakrament chorych, podobnie jak sakrament Eucharystii, po prostu zapowiada nowe życie – powiedział bp Józef Szamocki.

Obecność

Choroba nie jest tylko trudnością dla osób, które zmagają się z jakąś dolegliwością czy niepełnosprawnością. Dotyka również ich bliskich, osoby, które podejmują opiekę i pielęgnację nad nimi, trwają przy łóżkach w niepewności, nieraz zmęczeniu. Również te osoby potrzebują pokrzepienia płynącego z Serca Jezusa. Jemu mogą oddawać swoje trudy i razem z Nim nieść krzyż codzienności. Ważne, by uświadomić sobie, że Bóg ma dla każdego plan i wszystko w życiu przydarza się nam w jakimś celu. Bycie przy cierpiącej osobie w najtrudniejszych dla niej momentach to najpiękniejszy wyraz miłości.

Ks. kan. Andrzej Bartman, diecezjalny duszpasterz służby zdrowia, na zakończenie diecezjalnych obchodów Dnia Chorego poprosił zebranych, by każde swoje cierpienie ofiarowywali w ważnych intencjach. Cierpienie oddane Bogu pozwala odkryć sens sytuacji, które nas spotykają, wydaje owoc i umacnia w wierze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kambodża: młodzi zafascynowani rodzicami św. Teresy z Lisieux

2019-09-17 18:37

vaticannews.va / Phnom Penh (KAI)

Pomimo ogromnych różnic kulturowych i wielkiego dystansu czasowego małżeństwo świętych Zelii i Ludwika Martin przemówiło do katolików Kambodży z wielką mocą. Rodzice Teresy z Lisieux ukazują piękno i moc rodziny, która ma czas na Boga i stawia Go w centrum swego życia. Zwraca na to uwagę bp Olivier Schmitthaeusler, zwierzchnik Kościoła katolickiego w tym azjatyckim kraju. To właśnie z jego inicjatywy odbyła się tam peregrynacja relikwii małżeństwa Martin.

Karolina Mysłek

Francuski biskup misyjny podkreślił, że Kambodża potrzebuje dziś jasnych wzorców. Rodzina została tam bowiem dogłębnie rozbita przez krwawe rządy komunistycznej dyktatury.

- Rodziny poszukują dziś wzorców. Pamiętajmy, że społeczeństwo Kambodży jest dość młode, ponad 60 proc. mieszkańców to młodzi poniżej 20 roku życia. I oni szukają wzorców, ale nie mogą ich znaleźć u rodziców, którzy doświadczyli dyktatury, żyli w czasach ludobójstwa lub zaraz po nim, kiedy po prostu trzeba było przeżyć, odtworzyć na nowo rodzinę, powracając do wartości religijnych i kulturalnych. Robili, co się dało, z dnia na dzień. Dziś natomiast rodziny są nastawione na wpływy XXI w., kiedy matki muszą pracować, dzieci wychowują się u dziadków – mówi Radiu Watykańskiemu wikariusz apostolski Phnom Penh. – Rodzina Martin ukazuje nam natomiast inny model. Podczas tej peregrynacji staraliśmy się poznawać jej codzienne życie. Rodzina jak wiele innych, a przy tym niezwykła, bo znalazła swe szczęście i moc w miłości Boga. Postawili Boga w centrum swego życia, potrafili przyjąć każde życie, które dał im Pan, z Bogiem stawiali czoła różnym próbom. Myślę, że dla młodych katolików w Kambodży jest to silna zachęta, by założyć rodzinę katolicką, która żyje z Panem i Go kocha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

V. Messori: Kościół to nie firma, nie upadnie. Chrystus go nie opuści!

2019-09-18 17:03

vatcannews / Rzym (KAI)

„Wielu katolików jest zaniepokojonych, a nawet zrozpaczonych. Jako człowiek wierzący, chciałbym przypomnieć, że Kościół to nie firma, międzynarodowa korporacja czy państwo. A zatem nie może upaść” – powiedział Vittorio Messori. Czołowy katolicki apologeta, współtwórca książkowych wywiadów z kard. Ratzingerem, odniósł się do kryzysu we współczesnym Kościele.

Tama66/pixabay.com

Przyznał on, że powodów do zmartwień nie brakuje. Niepokój budzą na przykład niejasności związane z Synodem Biskupów o Amazonii. Szerzy się zamęt, ludzie są zdezorientowani. Messori przypomina jednak, że Kościół należy do Chrystusa, który kieruje nim z mądrością. „Myślę, że na koniec Ojciec zainterweniuje. Bóg przekracza nasze ograniczone możliwości postrzegania” – dodał włoski pisarz w wywiadzie dla portalu La Fede Quotidiana.

Niepokoi go natomiast narastający w Kościele konformizm. „Mówi się, że żyjemy w Kościele miłosierdzia, otwartego dialogu i szczerości, a zarazem wielu kardynałów i biskupów boi się podzielić swymi obawami”. Messori wspomina, że kiedy on sam postanowił się kiedyś podzielić swymi wątpliwościami na łamach dziennika Corriere della Sera, spotkały go za to obelgi i ostry atak ze strony niektórych katolickich mediów. Powstał nawet komitet, który domagał się, aby ten mediolański dziennik zerwał z nim współpracę. „Jestem zatem zaniepokojony, ale nie zrozpaczony. Chrystus nie opuści swego Kościoła” – dodaje na zakończenie włoski pisarz i apologeta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem