Reklama

Niedziela Sosnowiecka

W trosce o piękno

2019-02-20 11:35

Niedziela sosnowiecka 8/2019, str. I

[ TEMATY ]

zabytki

TZ

Odnowiona Brama Biskupia w Siewierzu

Kilka lat temu biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak wydał „Instrukcję dotyczącą obiektów zabytkowych i budownictwa kościelnego diecezji sosnowieckiej”, w której czytamy, że sztuka sakralna, dążąca do wyrażenia nieskończonego piękna Boga, przejawia się w dawnych i współczesnych dziełach będących dowodem chrześcijańskiej historii oraz świadectwem obecnego kultu Boga dla przyszłych pokoleń.

Wytyczne pasterza diecezji sosnowieckiej nakładają na zarządców obiektów zabytkowych i budynków kościelnych obowiązek utrzymania tych budynków w odpowiednim stanie technicznym i użytkowym, a także zabezpieczenia ich przed kradzieżą i wandalizmem. Dotyczy to m.in. systematycznej kontroli zabezpieczeń przed włamaniem i kradzieżą (drzwi, zamki, alarmy), stanu instalacji elektrycznej, odgromowej, grzewczej, gazowej oraz zabezpieczenia przeciwpożarowego. Zgodnie z zaleceniami Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 1284) zarządcy dobrami kościelnymi winni zatroszczyć się o ubezpieczenie kościołów i ich wyposażenia oraz innych budynków kościelnych, które tego wymagają. Ubezpieczenie powinno dotyczyć szkód, które mogą być skutkiem kradzieży, pożaru czy innych klęsk żywiołowych. Powinno ono również obejmować odpowiedzialność cywilną od wszystkich negatywnych zdarzeń losowych na terenie kościelnym.

Zarządzający obiektami sakralnymi czy kościelnymi nie mogą bez zezwolenia niczego sprzedawać, darować czy zamieniać. Wszelkie inwestycje budowlane, remontowe oraz konserwatorskie wymagają zgody biskupa diecezjalnego. Należy więc zgłaszać wszystkie sprawy związane z budową, konserwacją, odnawianiem oraz zmianami dokonywanymi w tych obiektach. Tam, gdzie dotyczy to obiektów zabytkowych, należy także uzyskać zgodę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wszelkie zaś inwestycje przy nowych czy też już istniejących obiektach, o charakterze budowlanym, remontowym czy konserwatorskim, muszą być dokonywane przez osoby fachowo przygotowane do tego zadania, w zgodności z przepisami prawa kościelnego i państwowego oraz normami sztuki.

Reklama

Na terenie diecezji sosnowieckiej znajduje się wiele obiektów wpisanych do rejestru zabytków województwa śląskiego i małopolskiego. Niektóre wpisane są w ewidencję gminną. W ubiegłym roku księża proboszczowie podjęli się trudu renowacji podległych swemu administrowaniu obiektów. Prowadzone prace są widoczne w bazylice katedralnej w Sosnowcu, w bazylice Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej, Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dąbrowie Górniczej-Strzemieszycach, św. Andrzeja w Olkuszu, w sanktuarium Najświętszego Zbawiciela w Przegini, św. Antoniego w Dąbrowie Górniczej-Gołonogu, św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi, w kościołach parafialnych w: Pilicy, Gieble, Będzinie-Grodźcu, Dąbrowie Górniczej-Trzebiesławicach, Bobrownikach, Wolbromiu, Jangrocie, Szreniawie, Chechle oraz Będzinie.

Prace w niektórych wypadkach były dotowane przez urzędy państwowe, ale także z ofiar wiernych. To dzięki ich trosce mogą być chlubą Kościoła, diecezji sosnowieckiej i poszczególnych wspólnot parafialnych. Wszystkie te działania prowadzą przez troskę o piękno do większej chwały Boga. Niech Bóg za każdy przejaw troski i dobra będzie uwielbiony!

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Królowie w opactwie w Witowie

2020-01-08 08:09

Niedziela łódzka 2/2020, str. V

[ TEMATY ]

opactwo

zabytki

Witów

norbertanie

Archiwum ks. Krzysztofa Nalepy

Dawne opactow norbertanów

Autor pięknego opracowania o kościele i norbertanach witowskich Kazimierz Głowacki tak m.in. napisał: „Ten zapomniany dziś zabytek, kiedyś cieszył się szeroką sławą w Rzeczypospolitej, stając się obiektem podziwu licznie odwiedzającej go szlachty, możnowładców i królów”.

Po kasacie klasztoru w 1819 r. jak i wcześniejszych zawirowaniach zaginęło archiwum, które ukazałoby prawdziwą i dokładniejszą historię miejsca. Dlatego istnieje wiele tajemnic, hipotez i domysłów. Chciałbym, aby jeszcze w kontekście jubileuszu chrześcijaństwa w Polsce zatrzymać się w tym miejscu i zobaczyć, którzy królowie je nawiedzali. Gdyby istniały kroniki i archiwum, wykaz ten byłby z pewnością imponujący. Wypada tu nadmienić, że Witów leży blisko Piotrkowa, gdzie odbywały się trybunały i synody.

Zjeżdżali tam królowie, biskupi, a także zapraszano opatów witowskich. Przy okazji takich wizyt opaci z Witowa zabiegali u królów o przywileje dla swego opactwa i nadania. Związane one były z doczesnymi korzyściami, niemniej rosła i przez nie rola Witowa.

Niejeden władca też był zapraszany do rezydencji opackiej w ramach podziękowań, lub aby zacieśnić więzy. Wielokrotnie gościem Witowa był król Zygmunt III Waza, który przyjaźnił się z opatem witowskim Ottonem Schenkingiem. Król podczas pobytów w Piotrkowie odwiedzał nie tylko pobliski Sulejów (gdzie opatem cystersów był również biskup Otto Schenking), ale i Witów.

Tradycja utrzymuje, że atmosfera klasztoru norbertańskiego szczególnie odpowiadała władcy. Tu znajdował on wielokrotnie miejsce do medytacji religijnych i rekolekcji wielkopostnych.

Dlatego nie z przypadku na dawnych zapleckach stalli umieszczono obraz (1622 r.) przedstawiający króla Zygmunta III Wazę, jak z dworem adoruje krzyż Pański w świątyni witowskiej. Przy okazji trzeba powiedzieć, że Otto Schenking był biskupem wendeńskim i prowadził w północnych rubieżach Rzeczypospolitej walkę z protestantyzmem. Za swe zasługi otrzymał od króla dwa opactwa – pewnie dla podratowania budżetu – cystersów w Sulejowie i norbertanów w Witowie w 1613 r. Był opatem komendatoryjnym, niezwiązanym z zakonami. Ale czerpał z tego tytułu zyski i prestiż. Rzadko odwiedzał swe rezydencje opackie. W 1625 r. po zajęciu Inflant przez Szwedów opuścił na stałe swą stolicę biskupią Wenden i osiadł w „swej siedzibie opackiej” w Sulejowie, gdzie dokończył żywota w 1637 r. Pochowano go w kościele cystersów w Sulejowie.

Są wzmianki, nie do końca potwierdzone, że opactwo w Witowie odwiedziła królowa Bona. Ale na ten temat brak szczegółów. Bywała w Piotrkowie, więc może trafiła i do Witowa.

Na koniec odnotować należy niechlubną postać króla szwedzkiego Karola Gustawa. Ten po opanowaniu w kwietniu 1657 r. Piotrkowa w obawie przed szerzącą się w mieście epidemią za miejsce swego krótkiego pobytu obrał klasztor witowski. Dokonał spustoszeń budynków klasztornych i kościoła, złupił skarbiec zakonny i spalił kościółek cmentarny.

Najazd na opactwo nie pociągnął większych strat w ludziach, choć podczas tego zamieszania zginął jeden norbertanin br. Stanisław Horodyski.

CZYTAJ DALEJ

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

2020-01-22 07:41

[ TEMATY ]

apel

Franciszek

Grzegorz Gałązka

„Dosyć obrażania papieża Franciszka ze strony katolików” – zaapelował w swoim wpisie internetowym ks. dr Przemysław Sawa, ewangelizator i przełożony Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej. Misjonarz miłosierdzia wezwał jednocześnie krytyków Ojca Świętego, „aby się nawrócili i przestali czynić zamęt”.

Jak zaznaczył w swoim facebookowym tekście wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, papież Franciszek jest człowiekiem Jezusa, modlitwy, Bożego Słowa i rozeznawania.

„Nie boi się stawiać trudnych spraw. Widzę w nim ewangelizatora, który szuka sposobu, aby zanieść Ewangelię współczesnemu człowiekowi. Widzę pasterza, który chce, aby wielu ludzi wróciło do sakramentów, do Pana, do Kościoła. Ojciec Święty Franciszek - skromny, naturalny, odważny” – zauważył duszpasterz i wskazał, że papież ten jest dla niego „wzorem człowieka kochającego Jezusa, bliźniego i Kościół”.

Wykładowca akademicki podkreślił, że nauczanie Franciszka wyrasta z niezgody na „ziemską wielkość Kościoła, butę wierzących, konserwowanie przestarzałych form, które już dziś życia nie dają”. „Jest natomiast zgoda na Jezusa, Ewangelię i prawdziwą miłość. Nie ma to nic wspólnego z liberalizmem, ale jest naśladowaniem gestu Chrystusa.

Nie rozumieją tego w Kościele ci, którzy widzą Ewangelię tylko przez pryzmat Tradycji i przeszłości. Oczywiście, Tradycja Kościoła jest ważna, ale tradycje, dotychczasowe rozwiązania, a nawet poglądy, niejednokrotnie także w zakresie teologii, mogą się zmieniać, a często muszą się zmieniać” – stwierdził kapłan diecezji bielsko-żywieckiej.

W opinii rekolekcjonisty, papież denerwuje tych, którzy marzą o wielkości Kościoła, żyją resentymentem przeszłości i iluzją. „Oni nie czytali Biblii, wiarę znali tylko z kazań, a mszy słuchali, choć nie rozumieli, zamiast uczestniczyć aktywnie, jak to było w starożytności i do czego na szczęście wrócił Sobór Watykański II oraz reforma liturgiczna za św. Pawła VI” – dodał i zwrócił uwagę, że drogą do odrodzenia wiary nie jest powrót do „starego Kościoła”, ale „przyjęcie Jezusa jako Pana, codzienne karmienie się Słowem Bożym, radość z celebracji Eucharystii, która nie tylko jest ofiarą, ale także ucztą, radość z ewangelizowania, doświadczenie żywej wspólnoty chrześcijan oraz wychodzenie na peryferie”.

„To jest Ewangelia. I tylko taki Kościół, widzący Piotra w biskupie Rzymu i apostoła w biskupie diecezjalnym może dać świadectwo tego, że Jezus żyje i warto z Nim być. Przy jednoczesnym otwarciu na współpracę z chrześcijanami niekatolikami, którzy też żyją z Jezusem” – wezwał, podając przykłady osób dopatrujących się zamętu w Kościele, oskarżających papieża o herezję.Ks. Sawa zachęcił do podjęcia modlitwy do Ducha Świętego za papieża oraz ofiarowania za Franciszka jednego wyrzeczenia w tygodniu.

„Dosyć obrażania papieża ze strony katolików. Wzywam tych wszystkich występujących przeciwko papieżowi, aby się nawrócili i przestali czynić zamęt” – powtórzył. Zarazem zaprosił, także chrześcijan z innych denominacji, do dania „wspólnego świadectwa miłości do Jezusa i Kościoła”.„A czytając różne teksty i oglądając nagrania, w których znieważa się Ojca Świętego oraz dokonuje się apoteozy przeszłości, dawajmy jasne świadectwo naszego przywiązania do Ewangelii, Kościoła i Franciszka. Tego Kościół potrzebuje” – zakończył ewangelizator.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo do dziennikarzy: Nie można sprywatyzować prawdy

2020-01-25 10:16

[ TEMATY ]

Jasna Góra

dziennikarze

Maciej Orman

– Wiara przemienia się w misję, która daje do zrozumienia, że nie można sprywatyzować prawdy – powiedział 25 stycznia w święto Nawrócenia św. Pawła, w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze podczas Mszy św. w intencji dziennikarzy abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

W homilii podkreślił bezsprzeczny prymat Bożego działania w życiu Szawła z Tarsu i zauważył, że w jego spotkaniu z Jezusem pod Damaszkiem można wyróżnić trzy zasadnicze momenty. – Dialog, do którego dochodzi między Zmartwychwstałym Panem a Szawłem wykształconym w Prawie ojczystym i gorliwie służącym Bogu Jedynemu; nadzwyczajne nawrócenie, które sprowadza się do prostego pytania: „Co mam czynić, Panie?”. Po uzdrowieniu przez Ananiasza ze ślepoty usłyszał: „Bóg naszych ojców wybrał cię, abyś poznał Jego wolę i ujrzał sprawiedliwego Jezusa, i Jego własny głos usłyszał. Ochrzcij się i obmyj z twoich grzechów, wzywając Jego imienia”; wreszcie otrzymanie misji wobec wszystkich ludzi, aby świadczył o sprawach, które sam widział, słyszał i których dotykał.

Zobacz zdjęcia: Msza św. na Jasnej Górze w intencji dziennikarzy

– Bycie misjonarzem apostołem stało się dla Pawła jedynym sposobem na życie, dlatego jego droga wiary stała się wzorem dla naszej drogi – kontynuował abp Depo. – Wiara bowiem nie jest aktem uwierzenia w jakąś formułę wiedzy czy system. Wierzy się Osobie, która jako jedyna jest godna tego, aby Jej uwierzyć. Spotykając Jezusa bardzo osobiście, trzeba, jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego, przylgnąć do Niego umysłem, wolą, sercem, ciałem i duszą, aby przyjąć Jego słowa, uwierzyć w nie i spełnić je życiem.

Metropolita częstochowski powiedział, że „wiara chrześcijańska związana jest z posłuszeństwem Bogu, który się objawia”. – Nie oznacza to dla nas rezygnacji z własnej wolności ani należnych praw. Trzeba to zaznaczyć zwłaszcza w czasach naszej konfrontacji z wirusami wiary, proponującymi wiarę w Chrystusa, ale poza Kościołem czy wbrew niemu. Posłuszeństwo wiary jest darem Ducha Świętego, o który trzeba nieustannie prosić, aby zrozumieć nieskończoną wręcz odległość między Bogiem a człowiekiem, którą pokonuje Chrystus ze swoją miłosierną miłością.

Abp Depo zwrócił się również do dziennikarzy ze szczególnym przesłaniem. – Wiara przemienia się w misję, która daje do zrozumienia, że nie można sprywatyzować prawdy. Nie można posiąść dobra i łaski. One są ze swej natury darem i to darem dla wspólnego dobra, bo łaska to Bóg udzielający się człowiekowi – zaznaczył.

Homileta dodał, że fakt otrzymania daru powołania i zbawienia w Chrystusie mobilizuje nas do tego, „aby stać się darem dla drugich”. – Potwierdzamy dzisiaj w tej wspólnocie dar naszych powołań i zawierzenia Chrystusowi, aby wypełnić Jego nakaz misyjny. Nie jest to tylko jakiś impuls emocji czy nawet uczucie, ale codzienna decyzja rozumu i woli wspomagane łaską Boga. Dopiero wtedy można iść do ludzi i stać się świadkiem.

Na zakończenie abp Depo przytoczył słowa wiersza ks. Janusza Pasierba, dedykowanego neoprezbiterowi, ale oddającego również charakter misji dziennikarza: „Jesteś potrzebny,/ żeby wciągnąć Boga w jeszcze jedną/ beznadziejną sprawę./ Potrzeba twojej udręki,/ żeby Jezus nad kimś zapłakał./ Potrzeba niedołęstwa,/ by uruchomić Moc./ Potrzeba twojej głupiej miłości,/ żeby zapłonął Ogień”.

W rozmowie z „Niedzielą” abp Depo wskazał na niezbędność światła Ducha Świętego dla dziennikarzy do „autentycznego przekazu i świadectwa prawdzie”. Podkreślił, że nie mogą być oni celebrytami koncentrującymi się bardziej na sobie niż na przekazywaniu prawdy. – Władza w Ewangelii to służba, a my jesteśmy nieużytecznymi sługami w przekazie prawdy. Nie możemy poczuć się jej właścicielami. Bóg objawia się nam jako najwyższa i jedyna Prawda – powiedział metropolita częstochowski.

Dodał, że w katolickich mediach „nie chodzi tylko o służbę słowu, ale też autentyczność świadectwa”. – Może być ono sprawdzalne, kiedy media zachęcają np. do dzieł miłosierdzia, chociażby przez wolontariat w formie obecności przy ludziach chorych. Bez tego bylibyśmy tyko „oczytanymi analfabetami wiary”, jak pisał ks. Jan Twardowski – podsumował abp Depo.

Mszę św. koncelebrowali m.in. ks. Mariusz Trojanowski – sekretarz abp. Wacława Depo, ks. Mariusz Bakalarz – rzecznik archidiecezji częstochowskiej, ks. Mariusz Frukacz – redaktor Tygodnika Katolickiego „Niedziela” i kierownik Referatu Środków Społecznego Przekazu Kurii Metropolitalnej w Częstochowie oraz ks. Piotr Zaborski – dyrektor Radia Fiat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję