Reklama

Polacy ochraniali Żydów przed Żydami

2019-02-27 10:36

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2019, str. 18

Artur Stelmasiak /Niedziela
W Hotelu Polskim w Warszawie dwaj żydowscy kolaboranci gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin sprzedawali swoich rodaków za pieniądze

Ostatni spór między Polską a Izraelem pokazuje, że historia jest ważna nawet w bieżącej polityce. Warto więc o niej przypomnieć, by ukazać, że sprawa nie jest czarno-biała

Szef izraelskiego MSZ Israel Katz przywołał słowa wypowiedziane w 1989 r. przez ówczesnego premiera Icchaka Shamira. Polski antysemityzm „wyssany z mlekiem matki” miał być uprawniony, bo jak twierdził Shamir, jego ojca zabili Polacy.

Do sprawy odniósł się Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich. „Te słowa były niesprawiedliwe już wtedy, gdy zostały wypowiedziane pierwszy raz, w 1989 r., w czasie gdy stosunki polsko-izraelskie dopiero zaczęto odbudowywać po długiej nocy komunizmu” – czytamy w oświadczeniu ZGWŻ.

Problem z historią

Problem w tym, że można podważyć nie tylko antypolską wymowę słów nieżyjącego już premiera Izraela, ale też ich historyczną prawdziwość. Nie wiadomo, jak zginął ojciec Icchaka Shamira, czyli Szlomo Jeziernicki, i przez kogo został zabity. Według przekazów izraelskich, uciekał samotnie z transportu w okolice Różany (obecnie Białoruś) i trudno przypuszczać, by jego oprawcy sami na siebie donieśli. Nie wiadomo, czy byli to Polacy, Niemcy czy Białorusini, komuniści czy naziści. Przypomnijmy, że polskie rodziny z tych terenów po 17 września 1939 r. najczęściej kończyły na Syberii, a ojcowie – często w Katyniu.

Reklama

Pewne jest jednak, według żydowskich źródeł, że po wkroczeniu Niemców ojciec Icchaka Shamira został powołany do Judenrat, czyli był odpowiedzialny za wskazywanie i łapanie Żydów.

Przypomnijmy w tym miejscu inną historię, która jest znacznie lepiej udokumentowana. Chodzi o słynną aferę Hotelu Polskiego przy ul. Długiej 29 w Warszawie. Podczas II wojny światowej wydarzyła się tu straszna i bolesna dla narodu żydowskiego historia, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Żydzi sprzedawali swoich rodaków

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. W sprawę podrabiania dokumentów i w ten sposób ratowania Żydów zaangażowani byli Polacy ze Szwajcarii.

Jednak część paszportów przesłanych na przełomie 1942 i 1943 r. nie trafiła do ich właścicieli, ale do rąk Skosowskiego i Żurawina. Ci dwaj żydowscy agenci gestapo sprzedawali je potem za wielkie pieniądze ukrywającym się Żydom. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim. Oczywiście, wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszyscy przebywający tam Żydzi zostali rozstrzelani. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego, spośród ponad 2,5 tys. Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. „Lolkiem” i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 r. przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK.

Ważna i potrzebna lekcja

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. „W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu (afera Hotelu Polskiego) szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa – kpt. Bolesław Kozubowski uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady” – czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. Janusz, który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego w Warszawie jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często kręcą się tam wycieczki z Izraela. Dlaczego nie ma ich tak często przed Hotelem Polskim?

Tagi:
Żydzi

Papież potępił zamach na synagogę w Niemczech

2019-10-10 18:34

vaticannews.va / Halle (KAI)

Świat jest w szoku po wczorajszym zamachu na synagogę w Halle. W ojczyźnie Holokaustu znów miała się polać żydowska krew. Zamach potępił papież Franciszek. Już wczoraj na popołudniowej sesji synodu modlił się za dwie ofiary zastrzelone przed synagogą. Ubolewanie i solidarność z Żydami wyrażają przedstawiciele Kościoła w Niemczech.

AFP / Vatican News
Zamach na synagogę w Niemczech

Ofiar zamachu miało być dużo więcej. Neonazistowskiemu terroryście nie udało się wejść do synagogi, w której z okazji święta Jom Kippur zgromadziło się ok. stu osób. „Jesteśmy solidarni z naszymi żydowskimi współobywatelami” – powiedział przebywający w Watykanie na synodzie kard. Reinhard Marx. Zauważył on, że sprawca celowo wybrał synagogę, aby przelać krew Żydów w ich największe święto. „W naszym społeczeństwie nie ma miejsca na antysemityzm” – dodał przewodniczący Episkopatu Niemiec.

O zachowanie jedności niemieckiego społeczeństwa zaapelował natomiast arcybiskup Berlina. „Nie pozwolimy, aby jakakolwiek nienawiść, a w szczególności nienawiść do judaizmu, osiągnęła swój cel, jakim jest podział naszego społeczeństwa” – oświadczył abp Heiner Koch.

Wczorajszy zamach to kolejna odsłona odradzającego się w Niemczech nazizmu. Według oficjalnych danych w 2018 r. odnotowano 13 tys. przestępstw o podłożu neonazistowskim, z czego 1,8 tys. o charakterze jednoznacznie antysemickim. Świadectwem narastającego w Niemczech zagrożenia było też oświadczenie Felixa Kleina, pełnomocnika rządu ds. walki z antysemityzmem, który w maju przestrzegł niemieckich Żydów przed noszeniem jarmułki w miejscach publicznych. Szacuje się, że do ugrupowań neonazistowskich należy dziś 24 tys. Niemców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brazylia: największa na świecie procesja maryjna

2019-10-20 12:59

Zdzisław Malczewski TCHr/vaticannews / Belém (KAI)

W brazylijskim Belém (stolicy stanu Pará) odbyła się największa w świecie katolickim procesja ku czci Matki Bożej z Nazaretu, popularnie nazywanej Królową Amazonii. 4-kilometrową trasę przeszły ponad 2 mln pielgrzymów przybyłych także z innych regionów tego kraju. Procesje te odbywają się każdego roku nieprzerwanie od 227 lat.

wikipedia.org

Bezpośrednio po porannej Mszy sprawowanej przed katedrą o godz. 5:30 przez abp. Giovanniego D’ Aniello wyruszyła ulicami miasta procesja z figurą Matki Bożej z Nazaretu do maryjnej bazyliki sanktuarium. W uroczystościach brali udział także biskupi z okolicznych diecezji, którzy nie biorą udziału w synodzie o Amazonii w Rzymie. Tegoroczny temat święta brzmiał „Maryja, Matka Kościoła”.

Procesja, która z każdym rokiem przyciąga tłumy czcicieli Pani z Nazaretu, pomimo wysokiej temperatury, przebiegała w klimacie modlitwy, śpiewu i czci do Matki naszego Zbawiciela. Uczciwie szkół publicznych i prywatnych ciągnęli 13 wozów, do których pielgrzymi składali swoje wota dziękczynne za otrzymane łaski: świece, wykonane z wosku części ciała ludzkiego. Dla Europejczyka trudno jest zrozumieć ludową pobożność ludu brazylijskiego. W sposób szczególny ich przyrzeczenia składane Panu Bogu, czy Matce Najświętszej. Dla przykładu 24-letnia Brenda Carine Rodrigues, po ukończeniu studiów prawniczych, złożyła przyrzeczenie Matce Bożej, że jeżeli zdoła zdać aplikację do Brazylijskiej Izby Adwokackiej (OAB), to przez cały czas trwania procesji będzie niosła na głowie grubą książkę prawniczą. „Kiedy zawierzamy, to osiągamy. To jest przejaw mojej wiary. Prosiłam Matkę Bożą, aby ukończyć studia prawnicze i zdać trudny egzamin z aplikacji i moje pragnienie się urzeczywistniło” – mówiła wspomniana młoda adwokatka. Wiele osób przeszło całą procesję na kolanach. Do tronu figurki Matki Bożej z Nazaretu przywiązany był sznur 400 m długości. Pielgrzymi starali się chociaż przez chwilę móc go dotknąć w celu uproszenia łaski, czy też wyrażenia podziękowania za otrzymany dar. Przed sanktuarium uczniowie szkół publicznych i prywatnych stali z flagami wszystkich 26 stanów brazylijskich oraz Dystryktu Federalnego.

Ukoronowaniem maryjnej pięciogodzinnej procesji była Msza sprawowana przed sanktuarium, której przewodniczył bp Gilberto Pastana z diecezji Creato w stanie Ceará. „Zostaliśmy przyprowadzeni przez Maryje i jej Syna aż dotąd. Błogosławiony jest każdy kto szedł w procesji modląc się przez pośrednictwo Maryi i wypraszając u Niej łaskę odpowiedzialności i współpracy, aby stawać się każdego dnia coraz lepszym, będąc prowadzonym przez wartości ewangeliczne, takie jak pokój, braterstwo, dzielenie się i miłość. Niech Maryja wzmacnia w każdym z nas to pragnienie dotarcia do celu” – podkreślił bp Pastana.

Uroczystości ku czci Królowej Amazonii będą trwały aż do 28 października. Każdego dnia odbywać się będą procesje młodzieży, dzieci, rowerzystów, biegaczy i innych grup wiernych. Hasło tegorocznego święta „Maryja, Matką Kościoła” nawiązuje do Jubileuszu 300-lecia istnienia diecezji Belém, jak też do trwającego Synodu Biskupów dla Amazonii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krosno Odrzańskie: Ponad 750 osób przeżywało rekolekcje z o. Jamesem Manjackalem

2019-10-21 09:03

Kras.

W dniach od 18 do 20 października w Krośnie Odrzańskim już po raz czwarty odbyły się rekolekcje z o. Jamesem Manjackalem. Hasłem rekolekcji były słowa "Wypłyń na głębie", pochodzące z Ewangelii św. Łukasza. Z uczestnikami rekolekcji spotkał się bp Tadeusz Lityński.

fb
Zobacz zdjęcia: Rekolekcje z o. Jamesem Manjackalem w Krośnie Odrzańskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem