Reklama

Na skrzydłach wiary

2019-03-13 10:57

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 11/2019, str. II

Archiwum
Najważniejsi bohaterowie korowodu świętych - relikwie świętych i błogosławionych

Wszyscy znamy piosenkę religijną: „Taki duży, taki mały może świętym być”. To tylko pozornie naiwne słowa dziecięcej piosenki, bo tkwi w nich głęboka myśl teologiczna. Otóż wszyscy jesteśmy wyposażeni w możliwości, aby być świętymi. Ale co z tym zrobimy – to już inna sprawa.

Co to znaczy być świętym? Czy jest jakaś definicja świętości? Otóż być świętym to znaczy żyć zgodnie z planem Bożym. Realizować zadane przez Boga człowiekowi człowieczeństwo w najwyższej klasie i skali. Do tego dochodzi łaska Boża – bez niej nie możemy nic. Człowiek, który żyje w łasce, którą daje Pan Bóg i rozwija wszystkie swoje możliwości życiowe, zajdzie daleko. A więc – łaska i piękne człowieczeństwo – to wszystko składa się na świętość.

Myślimy sobie często: gdzie mi tam do świętości. Tak trudno prawa i przykazania Boże wypełniać w naszym codziennym życiu, pełnym kłopotów i najróżniejszych walk. Zawsze bowiem widzimy tych, którzy są wyniesieni na ołtarze przedstawionych jako wzory cnót wszelkich. Żadnemu z nich jednak także świętość nie przyszła łatwo, a nierzadko kosztowała życie.

Reklama

Święci do niedawna kojarzyli się nam z postaciami z dość odległej historii, którzy czasem trudno przystają do naszej rzeczywistości. Często mówimy: św. Józef – wzór współczesnego ojca; św. Franciszek – słynny Biedaczyna z Asyżu – uczy umiłowania otaczającej nas przyrody stworzonej przez Boga; do św. Antoniego modlimy się w przypadku zguby. Ale jesteśmy teraz świadkami ogłaszania świętymi ludzi, których znamy, o których niedawno jeszcze czytaliśmy w prasie, których świadkowie życia jeszcze żyją, np. św. Joanna Beretta Molla – żona, matka, lekarka – żyją jeszcze jej dzieci, wnuki; bł. ks. Jerzy Popiełuszko i nasz papież św. Jan Paweł II; czy kandydaci na ołtarze, jak np. kard. Stefan Wyszyński. Jan Paweł II wiedział, że w Kościele potrzebni są święci jako świadkowie Boga, nadprzyrodzoności, świadkowie Ewangelii. I niezależnie od tego, czy żyli niedawno, czy bardzo dawno temu, są dla nas wzorami świętości.

Osobną grupę stanowią męczennicy. To słowo trochę nas przeraża. Albowiem sama śmierć nie jest jeszcze dowodem uznania osoby za świętą, męczeństwo nie jest warunkiem świętości. Musi to być wyraźne męczeństwo za wiarę. Taka świętość wymaga wyjątkowego heroizmu i wyjątkowej, bardzo silnej wiary. Przypomnijmy sobie choćby życie ks. Jerzego Popiełuszki. Inną postacią, której życie splatało się mocno z losami naszej ojczyzny, jest św. Zygmunt Szczęsny Feliński, arcybiskup Warszawy (1882-1895). Niekiedy jest trudno udowodnić, że ktoś ginie za wiarę, a nie z innych racji, np. politycznych, jak oceniano m.in. śmierć ks. Popiełuszki. W tym wypadku trzeba dostrzec, że ten człowiek prawdziwie żył wiarą i ją głosił, i że to jego żarliwa wiara stała na przeszkodzie oprawcom. Argumentem jest tu obrona wiary i jej zasad, obrona Ewangelii.

Wiara jest czymś niezwykle ważnym, zwłaszcza dla ludzi ideowych, którzy chcą coś dobrego zrobić, jest ona motorem ich życia. Dlatego święci to ludzie, którzy wykorzystują ją do bardzo wysokich lotów.

Tagi:
świętość

Papież: nie bójmy się świętości, ponieważ jest ona drogą radości

2018-12-21 16:54

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Papież Franciszek spotkał się z pracownikami Stolicy Apostolskiej i Watykanu. Podkreślił, że Boże Narodzenie jest radosnym świętem. Przywołał słowa pisarza francuskiego Léona Bloy'a, że „Jedynym powodem do smutku, [...] jest nie być świętem. To znaczy, że radość przynależy świętym. Także radość Bożego Narodzenia”.

Vatican Media

Papież wskazał, że w grocie betlejemskiej szczęśliwymi są Maryja i Józef. Patrzą na Dzieciątko Jezus i są pełni radości, ponieważ po tak wielu niepokojach mogą przyjąć ten Boży dar, z wielką wiarą i miłością.

Pełni radości – zauważył Franciszek - są również pasterze. Oni odpowiedzieli na słowa aniołów. Pobiegli natychmiast do groty i rozpoznali znak Dziecięcia leżącego w żłobie. W naszych żłóbkach pojawia się często postać młodego pasterza, który potrafi się zadziwić wielkimi dziełami Boga, Jego niespodziankami, tym nowym darem, którym zawsze pozostaje Jezus. Ale w niektórych żłóbkach, tych większych pojawia się więcej osób, są przedstawiciele różnych zawodów: szewc, woziwoda, kowal, piekarz. Wszyscy są szczęśliwi i pełni radości z Bożego Narodzenia. Ich praca zostaje uświęcona obecnością Jezusa. Papież zachęcił, aby pomyśleć o swojej pracy, która oczywiście wiąże się z trudem, i to jest normalne. Ale jeśli pomyślimy przez chwilę o świętości Jezusa, to rzeczy niewielkie i proste: uśmiech, uwaga, grzeczność, gest przeprosin sprawiają, że atmosfera w pracy staje się bardziej znośna.

Następnie Franciszek zauważył, że w miejscach pracy istnieje „świętość po sąsiedzku”. Przyznał, że poznał takich także w Watykanie. Są to osoby, które nie robią wokół siebie dużo hałasu: nie błyszczą, są prości, skromni, ale czynią wiele dobra przez swoją pracę oraz w relacjach z innymi. To są radosne osoby. Skąd przychodzi ta radość? – pytał Ojciec Święty. Zawsze od Niego, od Jezusa, Emmanuela, Boga-z-nami. On jest źródłem naszej radości: osobistej, w rodzinie oraz w pracy.

Kończąc papież złożył życzenia pracownikom Stolicy Apostolskiej i Watykanu, aby byli świętymi, bo świętość jest drogą radości i przynosi szczęście.

„Bądźcie święci, aby być szczęśliwymi. Ale nie świętymi z obrazka! Z całym szacunkiem. Świętymi z krwi i kości, ze swoim charakterem, ze swoimi słabościami, również ze swoimi grzechami, ale takimi gotowymi do «zarażenia się» obecnością Jezusa pośród nas, gotowymi, aby pobiec do Niego, jak pasterze, aby zobaczyć to wydarzenie, ten niezwykły znak, który dał nam Bóg - mówił papież. - «Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego ludu» (Łk 2, 10). Czy pójdziemy zobaczyć? Czy pociągną nas inne rzeczy?”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komisja Episkopatu przypomina: Szkoła nie jest miejscem na propagowanie środowisk LGBT

2019-10-22 13:27

BP KEP / Warszawa (KAI)

„Po raz kolejny przypominamy, że sprawy kształcenia i wychowania powinny być jak najbardziej odległe od koniunktur politycznych i ideologicznych. Szkoła nie jest i nie może być miejscem na jakiekolwiek propagowanie środowisk LGBTQ - informowała Komisja Wychowania Katolickiego w 2018 r. odnosząc się do zapowiedzi „tęczowego piątku”. „Komunikat ten pozostaje stale aktualny” - przypomniała 22 października Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

CarlosAlberto/fotolia.com

Na 25 października 2019 r. zaplanowano w szkołach tzw. „tęczowy piątek”, w związku z tym przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Episkopatu bp Marek Mendyk informuje: „+tęczowe piątki+ w żaden sposób nie pokrywają się z zatwierdzonym przez MEN programem nauczania ogólnego. Rodzice i szkoła nie mogą pozostać bierni wobec tego problemu”.

Bp Marek Mendyk podkreśla też, że komunikat Komisji Wychowania Katolickiego KEP jest stale aktualny. Czytamy w nim: „Rodzice mają prawo do decydowania o tym, jakie treści wychowawcze są przekazywane ich dzieciom w szkole”. Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Episkopatu dodał też: „Po raz kolejny przypominamy, że sprawy kształcenia i wychowania powinny być jak najbardziej odległe od koniunktur politycznych i ideologicznych. Szkoła nie jest i nie może być miejscem na jakiekolwiek propagowanie środowisk LGBTQ”.

Bp Mendyk w oświadczeniu z 2018 r. podkreślił także, że "wszelkiego typu programy odnoszące się do wychowania bezwzględnie muszą być ustalane wspólnie z rodzicami i nauczycielami". Zaznaczył: "Rodzice mają prawo decydować, kto wchodzi na teren szkoły, z jakim programem wychowawczym. Należy dodać, że tzw. edukatorzy (w przeważającej części) nie posiadają wykształcenia pedagogicznego. Szkoła musi przestrzegać prawa!".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Ks. Andrzej Ziombra o Cudzie Eucharystycznym w Legnicy

2019-10-23 00:22

Kamil Krasowski

Ks. Andrzej Ziombra, proboszcz parafii pw. św. Jacka w Legnicy 22 października wygłosił prelekcję nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy. Spotkanie odbyło się z inicjatywy Klubu Inteligencji Katolickiej w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze.

Karolina Krasowska
Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię oraz swoje refleksje nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy

Spotkanie z kustoszem sanktuarium św. Jacka w Legnicy, gdzie przed 6 laty wydarzył się cud eucharystyczny, poprzedziły Różaniec i Msza św. Po nich odbyła się prelekcja ks. Andrzeja wzbogacona projekcją zdjęć nt. cudu, do którego doszło nad Kaczawą. - Cud miał swój początek 25 grudnia 2013. Ponieważ niechcący wypadła Hostia księdzu wikariuszowi, później po badaniach okazało się, że naukowcy znaleźli w niej fragmenty mięśnia sercowego oraz rodzaj tkanek przez DNA podobny do ludzkiego, co było wielkim odkryciem - mówił proboszcz z Legnicy. - Ksiądz biskup zawiózł te informacje do Stolicy Apostolskiej, a Watykan wydał pozytywną aprobatę dla tego wydarzenia, dlatego nasz biskup Zbigniew Kiernikowski 10 kwietnia 2016 roku wydał komunikat "o wydarzeniu eucharystycznym o znamionach cudu", do którego doszło w kościele św. Jacka w Legnicy. Od tego czasu rozpoczęła się nowa era w naszej parafii, która odtąd funkcjonuje również jako miejsce pielgrzymek. Jeździmy nie tylko po Polsce, ale także po Europie. Zapraszają nas na różne konferencje, odczyty, bo chcą się dowiedzieć, co wydarzyło się w naszym kościele. Przede wszystkim mamy jednak teraz takie poczucie misji, żeby mówić o tym, co się stało, bo widzimy w tym wyraźny znak. Pan Bóg wzywa nas do tego, żebyśmy zainteresowali się Eucharystią  oraz żebyśmy odkryli jej tajemnicę i piękno.

Zobacz zdjęcia: Prelekcja nt. Cudu Eucharystycznego w Legnicy.

Spotkanie w kościele Najświętszego Zbawiciela składało się z dwóch części. Ks. Andrzej Ziombra przedstawił faktografię, a następnie podzielił się swoimi refleksjami dotyczącymi Cudu Eucharystycznego i tego co on oznacza dla każdego z nas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem