Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Nadanie stopnia patriotycznego

To było bardzo istotne wydarzenie dotyczące Rycerzy Kolumba. 9 marca br. w Krakowie-Łagiewnikach odbyła się uroczysta ceremonia nadania stopnia patriotycznego Rycerzy Kolumba.

Jak poinformował Piotr Kiełtyka – Delegat Rejonowy Rejonu 20 Rycerzy Kolumba z Sosnowca ceremonię poprzedziła Msza św. sprawowana w kaplicy przy klasztorze Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Liturgii przewodniczył „Brat w Rycerstwie” biskup diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak. Uroczystość uświetnił Korpus Reprezentacyjny Rycerzy Kolumba pod przewodnictwem Marszałka Stopnia Patriotycznego Brata Ryszarda Nosowicza. Po Eucharystii odbyła się uroczystość nadania stopnia patriotycznego bp. Grzegorzowi Kaszakowi oraz Braciom Rycerzom z Jurysdykcji Polskiej.

Reklama

Inicjację stopnia patriotycznego poprowadził Mistrz Stopnia Patriotycznego Delegat Stanowy w Polsce Brat Tomasz Wawrzkowicz. Podniosły charakter uroczystości podkreślili obecni na tym wyjątkowym spotkaniu: kard. Stanisław Dziwisz, byli Delegaci Stanowi w Polsce – Krzysztof Orzechowski oraz Andrzej Anasiak a także funkcjonariusze Rady Stanowej. Na znak przynależności do stopnia patriotycznego Rycerze Kolumba otrzymali pendent i okolicznościową odznakę. Pendent to rodzaj pasa zakładanego przez ramię i pierś, równoważącego obciążenie bronią boczną, zwykle białą. – Nadanie stopnia patriotycznego to święto dla całego Zakonu Rycerzy Kolumba oraz Rady Sosnowieckiej nr 15249 im. św. Rafała Kalinowskiego, której Pasterzem Rycerzem jest biskup diecezji sosnowieckiej dr Grzegorz Kaszak. Tym bardziej jesteśmy z tego dumni i zmobilizowani do dalszej pracy na rzecz Kościoła, Ojczyzny i regionu – powiedział Piotr Kiełtyka.

Po raz pierwszy stopień patriotyczny został zainaugurowany w 1900 r. w Stanach Zjednoczonych, następnie w 1907 r. w Kanadzie, 1918 r. w Meksyku, 1949 r. na Filipinach. W Polsce stopień po raz pierwszy został nadany w 2011 r.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skarb rycerzy

2019-11-19 12:18

Niedziela kielecka 47/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

Rycerze Kolumba

Archiwum parafii

Rada Rycerzy Kolumba

– Skoro przy zamku działają grupy rekonstrukcyjne średniowiecznych rycerzy, to pomyślałem, że w naszej chęcińskiej parafii również powinni być rycerze, ale tacy prawdziwi – Rycerze Kolumba – mówi ks. proboszcz Jan Kukowski. Dziś w parafii jest 35 mężczyzn, którzy są rycerzami Jezusa Chrystusa i naszą dumą

Ksiądz Jan mówi, że tak, jak dawnej rycerze bronili skarbu państwowego i ojczyzny, tak dzisiaj zadaniem Rycerzy Kolumba jest strzec skarbu wiary, wartości chrześcijańskich, strzec rodzin, udzielać pomocy potrzebującym i pomagać kapłanom. – Nasi Rycerze wypełniają te wszystkie zadania i to z nawiązką – dodaje. W sobotę 23 listopada we wspomnienie św. Klemensa I, papieża i męczennika, nasza wspólnota przeżywała wyjątkową uroczystość – poświęcenie sztandaru Rycerzy Kolumba. Jesteśmy dumni z tego wydarzenia, ponieważ ono umacnia całą naszą wspólnotę parafialną – podkreśla.

Zostań rycerzem

Zaczęło się pięć lat temu. Ks. proboszcz zaprosił do parafii delegata rejonowego Rycerzy Kolumba Dariusza Wolniaka, który po niedzielnych Mszach świętych przybliżał parafianom ideę największej na świecie, świeckiej organizacji o charakterze charytatywnym – Rycerzy Kolumba. Po jego prelekcjach zgłosiło się 10 mężczyzn, którzy zostali rycerzami. Było to 5 kwietnia 2014 r. Liczba rycerzy szybko rosła, by w krótkim czasie osiągnąć stan 35 osób.

– 21 marca 2015 r. w naszym kościele odbył się dzień skupienia Rycerzy Kolumba z naszej diecezji, pod patronatem Rady Rycerzy z Suchedniowa. Konferencję wygłosili: ks. Dariusz Gącik, wikariusz generalny kieleckiej Kurii oraz ks. Jan Kukowski, nasz proboszcz – mówi Daniel Florkiewicz, Wielki Rycerz Rady, a Eucharystii przewodniczył ks. Leszek Dziwosz z Włoszczowy. W tym modlitewnym dniu uczestniczyło 50 Rycerzy Kolumba, wśród których byli rycerze z Domaszowic i Suchedniowa, a także kilkunastu kandydatów z terenu naszej parafii – dodaje. Kandydaci zgłaszali się do księdza proboszcza, który przy każdej okazji zachęcał mężczyzn do wstępowania w szeregi wspólnoty.

Pod sztandarem św. Barłtomieja

16 czerwca 2018 r. zapisał się w kronikach parafialnych na zawsze. Podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej w kościele św. Bartłomieja przez bp. Jana Piotrowskiego zainstalowana została Rada Rycerzy Kolumba nr 16883. W uroczystości brali udział między innymi: delegat krajowy Rycerzy Kolumba Dariusz Wolniak, delegacja rycerzy z Suchedniowa i Domaszowic wraz ze swoim kapelanem ks. proboszczem Dariuszem Sieradzym. Rada liczy 35 mężczyzn.

Rycerze przyjęli sztandar. – Długo czekaliśmy na ten sztandar. Rada nosi imię św. Bartłomieja Apostoła jak nasza parafia, stąd na sztandarze widnieje również jego wizerunek. Uroczystość zbiegła się z 10. rocznicą powstania w naszej parafii Apostolatu „Margaretka”, której celem jest modlitwa za kapłanów – mówi ks. proboszcz. Dlatego była to także okazja do dziękczynienia Bogu za osoby, które pamiętają w modlitwie o księżach.

Blisko potrzebujących, blisko parafii

Bycie Rycerzem Kolumba jest poważnym wyzwaniem. To nie tylko asystowanie podczas kościelnych czy państwowych uroczystości, to również, a może przede wszystkim ciągła formacja. Systematycznie organizowane są spotkania, podczas których rycerze słuchają prelekcji księdza kapelana dotyczących między innymi uczynków miłosierdzia, co do duszy i ciała. – Obecnie rozważamy Dekalog, zawsze dyskutujemy o bieżących problemach Kościoła i parafii. Planujemy konkretne prace. Te spotkania nas zbliżają, są okazją do wymiany poglądów i zachętą do kolejnych dzieł, które później są realizowane w naszej parafii – mówi ks. Jan, wymieniając wiele inicjatyw, które w ostatnim czasie zostało zrealizowanych dzięki pomocy Rycerzy Kolumba. Nieoceniona była pomoc Rycerzy Kolumba przy budowie przykościelnego parkingu. Porządkowali również cmentarz i otoczenie kościoła. Wspólnota otacza stałą troską potrzebujących. Na Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc przygotowują dla ubogich paczki żywnościowe. Opiekują się 40 rodzinami z terenu parafii.

– W każdą niedzielę, podczas każdej Mszy św. rycerze posługują przy liturgii Słowa, zbierają tacę, biorą udział we wszystkich ważnych uroczystościach parafialnych i patriotycznych. Zawsze są obecni podczas Nabożeństw Fatimskich, odpustu parafialnego, Bożego Ciała, Marszu Życia, w Wielkanoc adorują Jezusa Eucharystycznego przy symbolicznym grobie. Biorą udział w dniach skupienia, pielgrzymkach Rodzin Rycerskich na Jasną Górę. Ich pomoc była nieoceniona w czasie Światowych Dni Młodzieży, kiedy nasza parafia gościła przeszło pół setki młodzieży z Holandii – mówi ks. proboszcz. – Dziękuję wszystkim Rycerzom Kolumba za ofiarną pracę na rzecz naszej parafii i potrzebujących. Mam nadzieję, że ich przykład pociągnie innych i zwiększą się szeregi Rycerzy – zachęca ks. Jan Kukowski.

* * *

Daniel Florkiewicz, Wielki Rycerz Rady
Pierwszy odpowiedziałem na zachętę delegata rejonowego Rycerzy Kolumba i apel ks. proboszcza. Zawsze byłem blisko Kościoła, teraz mam więcej wolnego czasu, więc postanowiłem, że poświęcę go właśnie Kościołowi i potrzebującym. Jest wiele osób, które myślą podobnie jak ja, potrzebny jest jednak impuls i zachęta. Na apele ks. proboszcza odpowiedziało w naszej parafii 35 mężczyzn. Jesteśmy przyjaciółmi, lubimy pracować na rzecz Kościoła. W naszej parafii jesteśmy odpowiedzialni na przykład za organizację peregrynacji relikwii świętych i błogosławionych, lub obrazów. Rycerze Kolumba przeprowadzili 24 sierpnia 2016 r. peregrynację obrazu Świętej Rodziny. W czasie odpustu parafialnego sumę odprawił i homilię wygłosił bp Jan Piotrowski. Niedawno, bo od 7 do 27 września 2019 r. odbyła się peregrynacja ikony Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan. Punktem centralnym była modlitwa „Polska pod Krzyżem” i w tym czasie zebraliśmy 1300 zł na cel – pomoc prześladowanym wyznawcom Chrystusa.

* * *

Stanisław Chmiel, Kronikarz
Jestem najstarszy wśród Rycerzy Kolumba w naszej parafii, właśnie skończyłem 80 lat. Tutaj znalazłem swoje miejsce. Dla mnie legitymacja Rycerza Kolumba jest najważniejszym dokumentem, który otrzymałem w życiu. O tym, jak dobrze wspólnie działamy, świadczy nagroda dla „najwybitniejszej Rady w Polsce”, którą otrzymaliśmy za swoją działalność. Prowadzę kronikę naszych działań, których jest wiele. Jestem dumny z tego, że wyremontowaliśmy na przykład starą kapliczkę upamiętniającą pielgrzymkę lubelską, która od lat przechodzi przez Chęciny. Pielgrzymów przyjmujemy „od zawsze”, jest to dla nas radość, że możemy ich gościć i karmić. Te wszystkie działania prowadzone przez nas i księdza proboszcza są doceniane nie tylko przez Radę Rycerzy Kolumba, ale także przez władze wojewódzkie. Nasz kapelan ks. Jan Kukowski 5 września br. za działalność charytatywną otrzymał od wojewody kieleckiego nagrodę „Czyste Serce”, otrzymał także od marszałka województwa nominację do nagrody „Świętokrzyski Anioł Dobroci”.

CZYTAJ DALEJ

Porzucił islam dla Jezusa

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 14-15

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

chrzest

katolicy

islam

muzułmanie

katolicyzm

chrześcijanie

Archiwum Massima Mourada Ayariego

Zawsze miałem w sobie pragnienie nawrócenia – mówi Massimo

O powodach, które sprawiają, że muzułmanin wybiera chrześcijaństwo, z nawróconym na katolicyzm Massimem M. Ayarim rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: – Był Pan muzułmaninem, choć niepraktykującym. W 2018 r. został Pan ochrzczony i stał się katolikiem. Skąd ten wybór?

Massimo Mourad Ayari: – Prawdę mówiąc, to było coś, o czym marzyłem od dziecka. Mój ojciec był osobą umiarkowaną. Miałem wielkie szczęście, że dorastałem w dość świeckim otoczeniu, gdzie nikt nie zmuszał mnie do chodzenia do meczetu. Kiedy jeszcze mieszkałem w Tunisie, tata prowadzał mnie natomiast do zakonnic na letnie korepetycje. Uczęszczanie do klasztoru sprawiło, że darzyłem szacunkiem te chrześcijańskie kobiety, a fakt, że spędziłem dzieciństwo z chrześcijańskimi i żydowskimi rówieśnikami, poszerzył moje horyzonty.

- Co Pana nie przekonywało w islamie?

- Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem, czytanie Koranu budziło we mnie niepokój i strach. Za każde wykroczenie przeciwko wierze grozi kara.

- Zaczął Pan więc zrywać z islamem. Na długo przed wyjazdem do Włoch?

- Około 20. roku życia zdałem sobie sprawę, że ten świat i ta kultura nie należą już do mnie. Opuściłem Tunezję i wyjechałem do Rzymu – tu znalazłem pracę w sektorze bezpieczeństwa, uzyskałem włoskie obywatelstwo i ostatecznie zdecydowałem się przejść na chrześcijaństwo. To było moje wyzwolenie i spełnienie mojego przeznaczenia, ponieważ wierzę, że zawsze miałem w sobie pragnienie nawrócenia.

- Urodził się Pan w kraju islamskim, jest synem muzułmanów, a dziś, już jako katolik, wstąpił Pan do włoskiej Partii Antyislamizacyjnej (Partito Anti Islamizzazione – Pai). Jak to możliwe?

– Przez długi czas rozmawiałem z moimi przyjaciółmi o brutalności tzw. żołnierzy Allaha, ale także o braku wdzięczności muzułmanów w stosunku do włoskiego państwa, które zaoferowało im wszystko: gościnność, możliwość godnego życia i swobody myślenia. Pomimo tego tylu muzułmanów pogardza kulturą włoską i zachodnią. Gorzej – próbuje ją zniszczyć. Aby zatem wyrazić mój sprzeciw wobec tego zjawiska, wstąpiłem do PAI.

- Ciągle słyszymy jednak deklaracje, że islam jest religią pokoju i że większość muzułmanów jest umiarkowana...

- Islam rodzi się z dżihadem, a dżihad rodzi się z islamem – jest to religia narzucona bronią. Jeśli jesteś muzułmaninem wśród innych muzułmanów, to tak – jest to religia pokoju, ale w stosunku do niemuzułmanów islam nie jest religią pokoju. Jeśli jesteś prawdziwym muzułmaninem, nie możesz być umiarkowany. Chociaż są też umiarkowani ludzie, którzy wyznają religię islamską w sposób nieortodoksyjny.

W stosunku do niemuzułmanów islam nie jest religią pokoju. Jeśli jesteś prawdziwym muzułmaninem, nie możesz być umiarkowany

- Czy w Europie istnieje realne ryzyko islamizacji?

– Problem polega na tym, że w tej chwili ryzyko islamizacji nie jest dostrzegane. Ale za każdym razem, gdy na włoskiej ulicy widzę kobietę z welonem, czuję, że ona zdradza nie tylko siebie jako kobietę, ale także kraj, który ją przyjął. Należy uniknąć tego, co ma miejsce we Francji: stworzenia całych dzielnic – gett muzułmańskich, w których obowiązuje prawo szariatu. Jeśli w takiej dzielnicy podczas ramadanu odważysz się zjeść kanapkę, wyrwą ci ją siłą z rąk. Gdy do takiej sytuacji dojdzie również w innych krajach europejskich, będzie to początek końca.

- W niektórych krajach islamskich muzułmanie, którzy wyrzekają się swojej wiary, są oskarżani o apostazję i ryzykują więzieniem lub karą śmierci. Czy kiedykolwiek czuł się Pan zagrożony po nawróceniu na katolicyzm?

– Na szczęście już dawno zerwałem więzi ze środowiskiem islamskim i teraz czuję się całkowicie wolny, nawet od strachu. To jest piękno chrześcijaństwa, które jest prawdziwą gwarancją laickości Europy. Jako chrześcijanin mam również możliwość przeżywać prywatnie moją wiarę, pielęgnować osobistą relację z Bogiem, bez zobowiązań i obawy przed sankcjami ze strony wspólnoty. Tego jednak nie można powiedzieć o islamie, który sam w sobie jest nie do pogodzenia z wolnością jednostki i demokracją.

David Garrison, profesor na Uniwersytecie Chicagowskim i autor książki A Wind in the House of Islam, szacuje, że na świecie może żyć od 2 do 7 mln byłych muzułmanów nawróconych na chrześcijaństwo. Według tego amerykańskiego islamoznawcy, „przeżywamy największe w całej historii zjawisko nawracania się muzułmanów na Jezusa Chrystusa”. „Niezwykle interesujące są nie tylko wielkość tych zjawisk (...), ale też fakt, że nie ograniczają się one do jednego miejsca na świecie, zauważamy je wszędzie – od Afryki Zachodniej po Indonezję. Bez względu na liczbę wydaje się niezaprzeczalne, że mamy tu do czynienia z ruchem strukturalnym dotykającym wszystkie kontynenty, który przybierze jeszcze większy wymiar w przyszłości” – twierdzi Garrison.

CZYTAJ DALEJ

Rzeszów: uroczystości ku czci św. Józefa Sebastiana Pelczara, głównego patrona diecezji

2020-01-19 11:01

[ TEMATY ]

Rzeszów

Bp Józef Sebastian Pelczar – portret

Bp Józef Sebastian Pelczar – portret z kolegiaty w Jarosławiu

W katedrze Rzeszowie sprawowano wczoraj Mszę św. z okazji uroczystości św. Józefa Sebastiana Pelczara, głównego patrona diecezji rzeszowskiej. „Biskup Pelczar zostawił nam bogate dziedzictwo służby Bogu i ludziom, zaangażowania duszpasterskiego i społecznego” – mówił bp Jan Wątroba w wigilię diecezjalnej uroczystości.

We wprowadzeniu bp Wątroba zwrócił uwagę na dziedzictwo, które zostawił św. J. S. Pelczar. „Jako przedstawiciele wspólnoty Kościoła rzeszowskiego chcemy dzisiaj podziękować za nieustanną opiekę św. Józefa Sebastiana nad młodym Kościołem rzeszowskim, a nade wszystko za dziedzictwo, które nam zostawił. To bardzo bogate dziedzictwo służby Bogu i ludziom, zaangażowania duszpasterskiego i społecznego. Dziękujemy również za pokolenia kapłanów i sióstr zakonnych wychowanych na duchowości św. Józefa Sebastiana” – mówił hierarcha.

Homilię wygłosił ks. Ireneusz Folcik, emerytowany proboszcz parafii św. Józefa w Rzeszowie i wykładowca homiletyki w WSD w Rzeszowie. W pierwszej części kaznodzieja nawiązał do rozpoczętego 18 stycznia Tygodnia Modlitwa o Jedność Chrześcijan.

„Kolejny raz ze smutkiem zauważamy, że świat jest rozdarty, wciąż trwają wojny, część ludzi opływa we wszystko, a część umiera z głodu. Ze smutkiem zauważamy, że rozdarte są różne państwa, siły polityczne, które walczą ze sobą nie licząc się z mieszkańcami danego kraju. Rozdarty jest Kościół” – mówił duchowny.

W dalszej części ks. Folcik skoncentrował się na postaci św. J. S. Pelczara, jego wciąż aktualnym nauczaniu. „Biskup dawał trudne wskazówki. Zachęcał, aby strzec się niezgody i zaciekłości w walkach stronnictw o władzę i znaczenie. Przestrzegał przed anarchią w życiu prywatnym i publicznym. Strzeżmy się lenistwa, apatii, zniechęcenia. Strzeżmy się zbytku, sknerstwa dla dobrych celów i marnotrawstwa publicznego grosza. (…) To ważne wskazówki także dzisiaj, gdy patrzymy na kompromitujące zachowania niektórych polityków; gdy u nas kłótnia, niezgoda i rozbicie” – przekonywał duchowny.

Ważną częścią dziedzictwa bp. Pelczara jest etos pracy i służby. „Święty Józef Sebastian, zarówno swoim życiem jak i przez słowa i pisma, stawia przed nami Chrystusowe wezwanie do wierności nauce wiary i moralności, uczy przywiązania do Stolicy Apostolskiej, zdrowego patriotyzmu, żarliwej pobożności i wielkiej pracowitości, której świadectwem jest m.in. jego ogromna spuścizna literacka. Swoją rolę w tym względzie streścił bardzo zwięźle: Boski Mistrz będzie was uczył, a ja, jako odźwierny, będę mu tylko otwierał drzwi. Był człowiekiem pracy i służby” – podkreślił kaznodzieja.

Ksiądz Folcik zwrócił również uwagę, że Pelczar, z jednej strony zachęcając do pracowitości i wysiłku opartego na współpracy z Bożą łaską, był skoncentrowany na eschatologii.

„Biskup Pelczar głęboko przeżywał prawdy eschatologiczne i często wskazywał wiernym na cel życia w niebie. Uczył, że człowiek przeznaczony jest do wieczności. Wołał: Tęsknij za niebem! Pamiętaj, że na ziemi nie masz stałego mieszkania, powinieneś żyć jak pielgrzym, wygnaniec. Bierz z ziemi tylko to, co konieczne” – mówił homileta.

Św. Józef Sebastian Pelczar urodził się 17 stycznia 1842 r. w Korczynie. Uczył się m.in. w gimnazjum w Rzeszowie. W 1864 r. przyjął święcenia kapłańskie w Przemyślu. Po studiach w Kolegium Rzymskim i Instytucie św. Apolinarego był wykładowcą teologii pastoralnej i prawa kanonicznego w seminarium przemyskim. Od 1877 r., przez ponad 20 lat, mieszkał w Krakowie. Był wykładowcą, dziekanem Wydziału Teologicznego i rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1894 r. założył Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. W 1899 r. został biskupem pomocniczym, a rok później ordynariuszem diecezji przemyskiej. Zmarł 28 marca 1924 r. w Przemyślu. Został beatyfikowany w 1991 r. w Rzeszowie, a kanonizowany w 2003 r. w Rzymie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję