Reklama

I Nocna Pielgrzymka ze św. Filomeną

2019-04-16 18:56

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 16/2019, str. II

Anna Majowicz
Br. Pelegrini niósł relikwie Świętego Krzyża

W wigilię V Niedzieli Wielkiego Postu, z parafii pw. św. Filomeny w Gniechowicach do sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach wyruszyła I Nocna Pielgrzymka Wynagradzająca ze św. Filomeną

Maryja nieustannie prosi nas o modlitwę, o to, by pokutować, by uczcić jej Niepokalane Poczęcie. Ona prosi nas, byśmy wyciągnęli ciernie, które nosi w sercu. Ciernie, które my, niewdzięczni ludzie wbijamy. Pomyślałam, że trud pieszej pielgrzymki podejmowanej nocą będzie doskonałą okazją, aby dokonać aktu zadośćuczynienia – mówi Marta Miśta, inicjatorka I Nocnej Pielgrzymki ze św. Filomeną. – Podczas wizyty duszpasterskiej przedstawiłam swój pomysł proboszczowi parafii, ks. Jarosławowi Wawakowi, który przychylnie się do niego ustosunkował. Dzięki niemu i zaangażowaniu wielu osób udało się tę pielgrzymkę zorganizować – dodaje.

I to z jakim rozmachem! Mimo iż na pątniczy szlak zapisało się ok. 150 osób, to ostatecznie w drogę wyruszyło blisko 180 pielgrzymów. W czasie przemarszu opiekę duszpasterską nad nimi sprawował proboszcz parafii św. Filomeny, ks. Jarosław Wawak, oraz wspierający go kapłani: ks. Stanisław Kulig i br. Pelegrini, który niósł relikwie Świętego Krzyża. 25-kilometrowa trasa prowadziła przez Gniechowice, Pustków Żurawski, Ręków, Nasławice, Księginice Małe i Sulistrowiczki. Wspólnemu wędrowaniu towarzyszył śpiew, modlitwa i rozważania, m.in. Droga Krzyżowa, Różaniec, Koronka do Miłosierdzia Bożego. Pielgrzymi do sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady dotarli ok. godz. 2.30 w nocy.

Reklama

Wiemy już, że I Nocna Pielgrzymka ze św. Filomeną nie będzie ostatnią. – Mamy w planach kolejną, tym razem do sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego w Sośnicy – mówi ks. Jarosław Wawak. Pielgrzymowanie ze św. Filomeną pięknie wpisało się w okres przygotowań parafian do uroczystości 10 sierpnia br. Tego dnia abp Józef Kupny ogłosi dekret ustanawiający świątynię pierwszym w Polsce sanktuarium św. Filomeny.

– Serdecznie zapraszam na tę uroczystość oraz na planowany dzień później I Bieg Świętej Filomeny – zaprasza Proboszcz gniechowickiej wspólnoty.

Tagi:
pielgrzymka

Reklama

IV Archidiecezjalna Pielgrzymka Ludzi Pracy do Henrykowa

2019-05-20 00:18

Anna Majowicz

Już po raz 4. z inicjatywy krajowego duszpasterza ludzi pracy – arcybiskupa Józefa Kupnego, odbyła się Archidiecezjalna Pielgrzymka Ludzi Pracy do Henrykowa.

Anna Majowicz

19 maja na boisku sportowym przy Klasztorze Ojców Cystersów w Henrykowie spotkali się kapłani, duszpasterze świata pracy, przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, działacze Związku Zawodowego ,,Solidarność”, przedstawiciele Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej, pracodawcy i pracownicy - w sumie ok. 1500 osób.

Zobacz zdjęcia: IV Archidiecezjalna Pielgrzymka Świata Ludzi Pracy

Pielgrzymkę tradycyjnie zainaugurowała Msza św. polowa, której przewodniczył abp Józef Kupny. W homilii metropolita wrocławski nawiązał do słów Chrystusa: ,,Przykazanie nowe daje wam, abyście się wzajemnie miłowali”. Hierarcha mówił o tym, że miłość do Boga i bliźniego jest sprawą zasadniczą każdego chrześcijanina, a Pielgrzymka Ludzi Pracy doskonałą okazją, by przypomnieć, jak ważnym wymiarem jest miłość do bliźniego praktykowana w miejscu pracy. - Jako uczniowie Chrystusa mamy się miłować także w przestrzeni życia gospodarczego, w miejscu naszej pracy – zaznaczył abp Józef Kupny dopowiadając, że nauka społeczna Kościoła uważa, iż można utrzymywać stosunki prawdziwie ludzkie, relacje przyjaźni i solidarności, również w obrębie działalności ekonomicznych: ,,W encyklice ,,Mater et magistra” postuluje się, by przedsiębiorstwa stanowiły formę ludzkiej wspólnoty i aby jej duch przenikał dogłębnie zarówno stosunki między jednostkami, jak i różnorodne funkcje i stanowiska w przedsiębiorstwie. Według Jana XXIII, autora tej encykliki, konieczne jest, by podejmować wysiłki nie tylko z myślą o osiągnięciu dochodu, lecz by traktować swą pracę jako wypełnianie powierzonego sobie zadania, przez które służą również potrzebom innych”.

Metropolita wytłumaczył, że propozycja, by panujące w przedsiębiorstwie stosunki międzyludzkie kształtować na wzór ludzkiej wspólnoty, adresowana jest nie tylko do pracowników, ale także do przedsiębiorców i pracodawców. - Najcenniejszym majątkiem przedsiębiorstwa jest człowiek i dlatego nie może on być traktowany na równi z kapitałem. Na Dolnym Śląsku od lat, pracodawcy, przedsiębiorcy i pracobiorcy w atmosferze wzajemnego szacunku i w ciągłym dialogu szukają rozwiązań satysfakcjonujących obie strony. Jest to godne uznania i za to bardzo dziękuję – dodał abp Kupny. 

Pełna homilia:  https://www.niedziela.pl/artykul/42839/Najcenniejszym-majatkiem-przedsiebiorstwa

Na zakończenie Mszy św. krajowy duszpasterz ludzi pracy uhonorował Kazimierza Kimso i Jarosława Krauze z dolnośląskiej ,,Solidarności" okolicznościowymi numizmatami za wieloletnie zaangażowanie na rzecz Kościoła.

Po Eucharystii wierni mogli ucałować relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Dla pielgrzymów przygotowano także ciepły posiłek oraz liczne atrakcje, w tym koncert Czerwonych Gitar.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja #TylkoPowiedzWszystkim

2019-05-17 12:32

wpolityce.pl

Zróbmy wszystko, by problem pedofilii nie stał się narzędziem walki z Kościołem i dobrymi kapłanami. A tak się niestety dzieje. Dlatego właśnie musimy bronić swoich kapłanów i wziąć udział w akcji #tylkopowiedzwszystkim.

Jak zaznaczyła w Radiu Maryja medioznawca dr Hanna Karp, nie jest zbiegiem okoliczności, że film o przypadkach pedofili wśród księży upubliczniono właśnie teraz.

Uderza przede wszystkim silne tło polityczne, czas i moment, w którym ten film został wyemitowany. Od razu opozycja potraktowała ten film jako ostatnią deskę ratunku, jako punkt własnej kampanii politycznej. To w mediach bardzo silnie się zaznacza - podkreśliła.

Każde oskarżenie w stosunku do księdza to oskarżenie stwierdzające, czyli potwierdzające. Oskarżenie jest równoznaczne z wyrokiem. Nie baczy się na wyroki sądów, nawet jeśli potem dany ksiądz jest uniewinniony, stwierdza się, że był niewinny, oskarżenie było fałszywe, media tego nie prostują - mówił z kolei red. Sebastian Karczewski.

**Autor videobloga „Słucham Pana” Łukasz Czechyra wpadł na prosty pomysł, dlatego ma on szansę chwycić. Podkreśla, że trzeba publicznie mówić o licznych kapłanach, którzy wiernie wypełniają swoją posługę.

Kapłanów, którzy są wierni Chrystusowi, którzy są prawdziwie z powołania, niosą miłość, radość i pokój w swoich parafiach, którzy zmieniają życie swoich parafii i parafian – tych kapłanów jest więcej, więc mówmy o nich – akcja #tylkoPowiedzWszystkim - powiedział Łukasz Czechyra.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sąd Apelacyjny w Paryżu nakazuje wznowienie leczenia

2019-05-21 07:42

www.francetvinfo.fr/twitter/red

Paryski Sąd Apelacyjny zażądał wznowienia żywności i nawodnienia Vincenta Lamberta w poniedziałek, 20 maja, nakazując państwu egzekwowanie środków tymczasowych na wniosek Międzynarodowego Komitetu Praw Człowieka.

Francuscy lekarze 20 maja 2019 r. zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem