Reklama

Niedziela Legnicka

Uroczystości ku czci św. Wojciecha

Niedziela legnicka 19/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Wojciech

Monika Łukaszów

Mszy św. przewodniczył biskup senior Stefan Cichy

W bieżącym roku, zgodnie z kalendarzem liturgicznym, wspominaliśmy św. Wojciecha, jednego z patronów Polski, 30 kwietnia.

Centralne uroczystości ku czci tego wielkiego świętego odbywają się co roku w Gnieźnie, ale mają miejsce również w wielu parafiach naszego kraju, którym ten święty patronuje.

W diecezji legnickiej św. Wojciech patronuje kilku kościołom m.in.: w Jeleniej Górze, Legnicy, Lubinie czy Kawicach. Wśród nich jest także legnicka parafia na os. Kopernika. To wyjątkowa parafia – mówią o niej „papieska”. Erygowana w 1997 r. świątynia jest bowiem pamiątką pobytu Jana Pawła II w Legnicy (2 czerwca 1997 r.). W jej wnętrzu znajduje się wiele cennych pamiątek z tamtego dnia, m.in.: tron papieski oraz ołtarz, przy którym Jana Paweł II sprawował Mszę św. I właśnie wspólnota tej parafii, w przeddzień głównych uroczystości ku czci św. Wojciecha, uhonorowała swojego patrona podczas dorocznego odpustu. Eucharystii przewodniczył bp senior Stefan Cichy, natomiast homilię wygłosił ks. Mariusz Habiniak, proboszcz z Koskowic.

Reklama

– Kościół żyje dla Słowa Bożego i ze słuchania Słowa Bożego. Innymi słowy żyje dla nadmiaru miłości Bożej i z nadmiaru miłości Bożej. Wy szczególnie żyjecie pod opieką św. Wojciecha, który był męczennikiem. Trzeba podkreślić, że śmierć św. Wojciecha miała miejsce podczas głoszenia Słowa Bożego – powiedział kaznodzieja i dodał: – Obecnemu wśród nas księdzu biskupowi i waszemu proboszczowi życzymy, by obfitość Bożego Słowa zawsze wypełniała ich umysły i serca. By głosząc Boże Słowo wpierw kierowali je do siebie, do swojego umysłu i serca. By Boże Słowo rozgrzewało ich, i by oni promieniowali na wiernych. I wam wszystkim życzę byście promieniowali miłością Boga. By wszystkie dary i owoce Ducha Świętego, były zawsze waszym udziałem. By owoce od miłości, radości przez pokój, opanowanie i cierpliwość, zawsze były waszym udziałem. Niech św. Wojciech, biskup męczennik wyprasza wam wszystkim obfitość darów i łask – życzył kaznodzieja.

W uroczystości wzięli udział księża z dekanatu Legnica Wschód, licznie zgromadzeni wierni oraz zaproszeni goście. Wśród nich, przedstawiciele legnickiej Policji, która przez osobę miejscowego proboszcza ks. Józefa Borowskiego, kapelana legnickiej Policji, od lat związana jest z tą parafią.

W związku z tym, że obecny rok jest rokiem 80. urodzin bp Cichego, również i wierni miejscowej parafii nie zapomnieli o Jubilacie. Przedstawiciele parafii, a także Policji, złożyli urodzinowe życzenia dostojnemu Jubilatowi. Przy okazji wspomniano o bardzo szybkim odzyskaniu przez Policję w 2007 r. skradzionych księdzu biskupowi pastorale i mitrze. Akcja Policji trwała wtedy tylko 20 godzin.

Reklama

Na zakończenie ks. proboszcz Józef Borowski podziękował uczestnikom uroczystości oraz życzył obfitości łask Bożych wyproszonych za pośrednictwem św. Wojciecha, u Jezusa Miłosiernego. Liturgię zakończyło błogosławieństwo relikwiami św. Wojciecha.

2019-05-08 08:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski: to nie jest czas na egoizmy i podziały

[ TEMATY ]

św. Wojciech

abp Wojciech Polak

youtube.com

„To nie jest czas na egoizmy i podziały. Tylko logika pokornej miłości ma moc nas ocalić i podnieść w świecie zagrożenia i kruchości” – mówił abp Wojciech Polak podczas niedzielnych uroczystości odpustowych ku czci św. Wojciecha w Gnieźnie. W tym roku po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat odbyły się one bez udziału biskupów i pielgrzymów oraz bez tradycyjnej procesji ulicami miasta.

W homilii Mszy św. sprawowanej w katedrze gnieźnieńskiej (a nie jak zawsze na placu u stóp bazyliki) metropolita gnieźnieński wielokrotnie przywoływał słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, który o św. Wojciechu mówił, iż jest on najstarszym mieszkańcem tej świątyni i od tysiąca z górą lat „swym wzorem i przykładem pobudza i krzepi biskupów i kapłanów tej ziemi oraz cały lud Boży”.

„Do kogóż mielibyśmy pójść po pomoc, jak nie do niego?” – przyznał abp Polak, nawiązując dalej do przywoływanej wielokrotnie w odniesieniu do patrona Polski ewangelicznej opowieści o ziarnie, które, aby wydać owoc, musi wpierw obumrzeć.

„To właśnie siła ziarna, moc miłości, która się uniża, i która naprawdę odnawia świat, to ona przynosi owoce także dziś w bruzdach naszej historii” – mówił Prymas.

„To ona przyniosła owoce w bruzdach dziesiątego wieku, kiedy św. Wojciech przeszyty włóczniami obumarł jak ziarno pszenicy”.

„To ona i tylko ona ma moc zwyciężać również dziś w naszym życiu” – podkreślił abp Polak dodając, że nie ma innej drogi, by pokonać zło i dać światu nadzieję.

„I choć wielu, nawet teraz, w tym trudnym czasie, wciąż jeszcze skłonnych jest z jakimś uporem powtarzać, że to jest logika przegrywająca, bo przecież kto kocha, traci władzę, kto pragnie dobra drugich, kto rezygnuje z własnych ambicji i interesów, z forsowania na siłę swoich własnych planów i pomysłów, kto się poświęca, ten jest wykorzystywany, to jednak tylko logika ziarna, które obumiera, logika pokornej miłości, jest drogą Boga, i tylko ta logika wydaje owoc” – przekonywał Prymas Polski.

Metropolita gnieźnieński powtórzył też za papieżem Franciszkiem, że ten, kto jest żarłoczny, kto pragnie mieć wiele rzeczy, kto chełpi się sobą i żyje tylko dla własnych interesów, ten wszystko utraci. Kto zaś służy innym, jest dyspozycyjny, ten wygrywa, bo zbawia siebie i innych.

„Potrzeba nam takiego sposobu myślenia i życia” – przyznał abp Polak powtarzając raz jeszcze, że tylko logika pokornej miłości ma moc nas ocalić i ponieść w świecie zagrożenia i kruchości, bo tylko ona – jak tłumaczył dalej za papieżem Franciszkiem – uczy nas, że istniejemy jako naczynia połączone, że jesteśmy za siebie wzajemnie odpowiedzialni i to, co czynimy powinno uwzględniać także dobro i prawo do życia drugiej osoby.

„To nie jest czas na obojętność, na egoizmy, na podziały czy na zapominanie” – mówił za papieżem Franciszkiem Prymas.

„Tak. To nie jest czas na egoizmy i podziały” – powtórzył z naciskiem, wskazując na koniec, że właśnie dziś jest najwyższy czas, aby odkryć, że żyć na sposób godny Ewangelii „to nieść zalęknionemu światu pokój i nadzieję, odwagę i miłość, wiarę i pokorną ufność”.

Podczas Mszy św. która transmitowana była w TVP Polonia oraz na stronach www.prymaspolski.pl i www.archideicezja.pl modlono się szczególnie o ustanie pandemii, za wszystkich chorych i tych, którzy im służą, a także o tak potrzebny w naszej Ojczyźnie deszcz. Wspólnie z Prymasem Polski Eucharystię sprawowali: abp senior Józef Kowalczyk oraz kanonicy Kapituły Prymasowskiej.

Tegoroczne uroczystości odpustowe w Gnieźnie ograniczone zostały z powodu pandemii do Mszy św. sprawowanej w niedzielę w katedrze gnieźnieńskiej z udziałem mniejszej liczby celebransów i wiernych. To pierwszy taki wypadek na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, kiedy w obchodach odpustowych uczestniczyło zwykle kilkudziesięciu biskupów i kilkanaście tysięcy pielgrzymów z Polski i zagranicy.

Odwołano także wszystkie wydarzenia towarzyszące. Nie odbyła się doroczna pielgrzymka młodych do grobu św. Wojciecha, tradycyjne wręczenie krzyży misyjnych, a także szereg kościelnych i miejskich wydarzeń towarzyszących m.in. wystawy, pokazy, bezpłatne zwiedzanie katedry, piknik i jarmark świętowojciechowy oraz wiele innych.

CZYTAJ DALEJ

Coraz więcej Polaków upamiętnia dzieje przodków

2020-08-09 18:51

[ TEMATY ]

historia

Przodkowie

©Gabriele Rohde/fotolia.com

Coraz więcej Polaków szuka swoich korzeni, upamiętnia dzieje swoich przodków. Szukają w archiwach i księgach parafialnych, na podstawie dostępnych dokumentów rodzinnych odtwarzają ich przeszłość. – Nie jest to wyraźny trend, ale na podstawie moich obserwacji wynika, że istotnie takie poszukiwania są dość częste, z pewnością obserwujemy też duże zainteresowanie historią – mówi KAI socjolog kultury prof. Andrzej Tyszka.

Na pytanie czemu to robią, zainteresowani odpowiadają: żeby ocalić pamięć o przodkach, wzmocnić tożsamość, odkryć korzenie.

Wraz z pięciorgiem rodzeństwa prof. Tyszka dwa lata temu wydał w kilkunastu egzemplarzach życiorys swojego ojca, Wacława Tyszki, powstańca warszawskiego, który walczył na górnym Czerniakowie w zgrupowaniu pod dowództwem płk. Zygmunta Netzera ps. Kryska. Niestety zginął osierociwszy sześcioro dzieci, które w 74. rocznicę śmierci wydały publikację, poświęconą ojcu.

„Jest taki dom” to niewielka publikacja, wydana przez Edwarda Dreszera, właściciela drukarni, b. Prezesa Polskiej Izby Druku. Jest to opowieść i dziadkach po linii matki, Władysława i Aleksandry Cichoszów, którzy mieszkali w skromnym ceglanym domu w Gorzkowie niedaleko Krasnego Stawu. Byli nauczycielami, w czasie odrodzenia Polski byli członkami POW, krzewili oświatę, byli animatorami życia kulturalnego w powiecie krasnostawskim, inicjowali powstawanie kolejnych szkół, funkcjonujących do dziś.

W czasie okupacji wstąpili do AK i organizowali pomoc dla jej członków. Przypłacili to prześladowaniami przez władzę ludową, w książce jest wstrząsający opis rewizji agentów UB, którzy w poszukiwaniu jednego z członków podziemia rewidują dom, a żeby ich praca była bardziej efektywna, przystawiają lufę do głowy niemowlęcia, starszej siostry Edwarda Dreszera. Wprawdzie ubek dostaje za to w głowę polanem, ale członkowie rodziny zostają pobici, a dziadek trafia do więzienia.

- Żeby takie historie zebrać, rodzina musi mieć jakieś materiały – mówi prof. Tyszka. Zdjęcia, opowieści, przekazy rodzinne, listy, dowody osobiste, dyplomy rozmaitych uczelni, akta kupna i sprzedaży, zaproszenia na śluby i uroczystości, wizytówki. Z takich fragmentów można się wiele dowiedzieć i poskładać w całość, a liczne fakty można sprawdzić w księgach parafialnych. - Ale nieraz niespodziewanie wypływają pamiętniki i wspomnienia, o których potomkowie autorów nie mieli pojęcia. Wtedy odkrywają nieznany świat dziadków i pradziadków, fascynująca przygoda – mówi prof. Tyszka.

Socjolog zwraca uwagę, że przeważnie odtwarza się zwyczajne losy Polaków, nie tylko tych, którzy walczyli i ginęli, nie tylko historie bohaterskie. – Wciąż upominam się o historie cywilne, o życie rodzinne, gospodarcze, o dzień powszedni zwykłych ludzi – rzemieślników, rolników, inteligencji miejskiej – aptekarzy, nauczycieli, lekarzy. - Mamy tendencje do skupiania się na walkach i nadzwyczajnych wydarzeniach, tymczasem codzienność jest równie fascynująca – podkreśla prof. Tyszka. Dodaje, że w o wiele łatwiejszej sytuacji są osoby pochodzenia szlacheckiego, którzy mogą czerpać informacje z herbarzy i sporządzonych drzew genealogicznych. Wielkie magnackie rody specjalnie zatrudniały genealogów, którzy sporządzali drobiazgowe wykresy, związane z pochodzeniem i pokrewieństwami przodków.

Prof. Anna Doboszyńska, pulmonolog z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, pochodząca ze szlachty wileńskiej, ma opracowane genealogie po mieczu – ojcu prof. Leonie Doboszyńskim. Chce ona wydać książkę, upamiętniającą rodziców Janinę i Leona. Wiąże się to z interesującymi dziejami rodu, osiadłego od ponad trzystu lat na Litwie, ale także babki, Barbary Kokoczaszwili, którą pradziad pani profesor Ireneusz poślubił w dalekiej Gruzji pod koniec I wojny światowej. W archiwach rodzinnych przechowywane są dwa drzewa genealogiczne – Kokoczaszwilich i Doboszyńskich. Historia Leona jest, używając słów prof. Tyszki, zwyczajna i związana z walką – jako żołnierz AK brał on udział w akcji „Burza” w Wilnie, a po wyparciu z rodzinnych stron w PRL stał się niekwestionowanym autorytetem łąkarstwa, był autorem licznych prac badawczych, promował doktorów, brał udział w konferencjach naukowych.

Na pytanie, czemu obecnie można zaobserwować ożywienie w prywatnych badaniach dziejów rodziny, prof. Tyszka odpowiada, że wiele przeżyć Polaków było traumatycznych. – W czasach PRL rodzice często nie opowiadali o swoich przeżyciach wojennych czy zaangażowaniu w konspirację także w obawie, że dzieci coś powiedzą w szkole i będą kłopoty. A do zbierania takich materiałów, wydawania ich w niskonakładowych publikacjach, potrzebny jest pewien komfort.

Można też odnotować ożywienie zainteresowań historią. Książki historyczne cieszą się sporym zainteresowaniem, targi książek o tej tematyce także. – Wiele osób na własny użytek nakłada opowieści i przekazy rodzinne na wydarzenia, znane z podręczników historii. I nieraz otrzymują zaskakujące efekty, pogłębiają swoją wiedzę, czasem odkrywają, jak bardzo bieg historii zależy od zachowań zwykłych, zapomnianych przez dziejopisów ludzi – mówi prof. Tyszka.

CZYTAJ DALEJ

Bp Nitkiewicz wzywa diecezjan do modlitwy i postu w intencji powołań kapłańskich

2020-08-09 20:58

[ TEMATY ]

powołanie

bp Krzysztof Nitkiewicz

Bożena Sztajner/Niedziela

Bp Krzysztof Nitkiewicz, ordynariusz sandomierski

Wezwanie bp. Krzysztofa Nitkiewicza do modlitwy i postu w intencji powołań kapłańskich, było czytane w niedzielę 9 sierpnia w kościołach diecezji sandomierskiej.

– Musimy być blisko młodych, żeby mieli odwagę pójść za głosem Chrystusa, który wzywa do Swojej służby – napisał ordynariusz sandomierski.

Hierarcha poprosił jednocześnie księży o podjęcie tematyki powołaniowej w głoszonych niedzielnych kazaniach.

W środę 12 sierpnia od godz. 12 do 13, wszyscy księża proboszczowie i rektorzy kościołów powinni również w tej intencji wystawić do publicznej adoracji Najświętszy Sakrament i animować ją razem z innymi kapłanami, klerykami, siostrami zakonnymi i wiernymi świeckimi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję