Reklama

Kapłani tej modlitwy potrzebują

2019-05-08 08:13

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 19/2019, str. 1, 6

Łukasz Krzysztofka

Księża są odbiciem całego społeczeństwa i dlatego są coraz słabsi. Potrzebują modlitwy świeckich, by mogli prowadzić nas do zbawiania

Ponad pięćset osób wzięło udział w Niepokalanowie w II Ogólnopolskim Spotkaniu Apostolatu „Margaretka” oraz grup i wspólnot modlących się za kapłanów. Pielgrzymka odbyła się w 101. rocznicę święceń kapłańskich św. Maksymiliana Marii Kolbego oraz w 5. rocznicę kanonizacji papieży Jana Pawła II i Jana XXIII.

Od wczesnych godzin porannych na parking przy niepokalanowskim sanktuarium zjeżdżały autokary z osobami wspierającymi duchowo księży. – Gromadzi nas dzisiaj modlitwa za kapłanów. To ona jest najważniejsza. Jest jak szala na wadze, która z czasem może się przechylić i nawet jeśli ta modlitwa jest jak ziarenko ryżu, to każdy składa swoje i w pewnym momencie szala się przechyla – mówił ks. dr Bogusław Nagel, krajowy duszpasterz Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka”, podkreślając, jak bardzo kapłani tej modlitwy potrzebują.

Święty uśmiechnięty

Punktem kulminacyjnym spotkania była Msza św. w bazylice pod przewodnictwem bp. Piotra Jareckiego. W homilii sufragan warszawski zwrócił uwagę na to, jak ważne jest radosne przeżywanie wiary chrześcijańskiej, ponieważ z autentycznie przeżywanego zmartwychwstania nie można nie wyprowadzić radości życia. – W naszej wierze nie powinnyśmy być ludźmi smutnymi, ponieważ smutek prowadzi do zwątpienia i do życiowych tragedii, do porzucenia wiary. Modlę się o to, żeby nasze środowisko było środowiskiem radosnych świętych – mówił bp Jarecki, zwracając się do członków „Margaretek”. – Jesteście odpowiedzią na największe wyzwania dla Kościoła katolickiego oraz dla cywilizacji i kultury inspirowanej chrześcijaństwem, bo modlicie się za kapłanów w rzeczywistości powszechnej krytyki, szczególnie nieobiektywnej w ostatnim czasie.

Reklama

Bp Jarecki zaznaczył, że bardziej niż krytyki księża potrzebują modlitwy, ponieważ krytyka nie uskrzydla, a modlitwa – tak. Podziękował także za modlitwę, jaką jest otaczany. – Bogu dziękuje też za to, że od roku w parafii Leszno siedem osób modli się za mnie. Na biurku mam fotografię tej margaretki z imionami: sześć niewiast i jeden mężczyzna. Kiedykolwiek spojrzę na tę margaretkę, to odmawiam w intencji tych osób modlitwę. Oni się modlą za mnie, a ja za nich – powiedział biskup.

Na zakończenie Eucharystii nowi członkowie margaretek złożyli swoje przyrzeczenia.

Święta z parafianami

Wśród pielgrzymów była Ewa Maciejak z parafii Opatrzności Bożej w Warszawie. Podkreślała, że modlitwa za kapłanów jest dzisiaj bardzo potrzebna, ponieważ współczesny świat pozwala sobie na zbyt duży „luz”. – Przeżyłam tyle lat i widzę, że dzisiaj szczególnie potrzeba modlitwy, która pozwoliłaby nam powrócić do wartości i chrześcijańskich korzeni – zaznaczała w rozmowie z „Niedzielą”.

W swoich modlitwach nie zapomina o kapłanach też Stefania Sumera, która przyjechała do Niepokalanowa z Krakowa. Modli się za pięciu kapłanów, należąc do pięciu margaretek. Duchową opieką postanowiła otaczać znajomych księży cztery lata temu, gdy do jej mamy na Święta Wielkanocne przyjechał kapłan. – Wyszłam do niego, żeby złożyć życzenia i zapytałam, czy jedzie do swoich rodziców. Odpowiedział: „Nie mogę. Teraz moją rodziną jesteście wy”. I wtedy sobie uświadomiłam, że kapłanom potrzeba góry modlitwy, że są naprawdę bardzo samotni. Zakonnicy mają swoją rodzinę zakonną i żyją we wspólnocie, a kapłani diecezjalni są sami – podkreślała. Zdecydowała, że nie będzie stać z założonymi rękami. Postanowiła działać. Otoczyła modlitwą swoich najbliższych księży, za których będzie się modlić do końca ich życia.

Dobry Pasterz

O potędze i mocy modlitwy wiernych za kapłanów jest przekonany także ks. Artur Stefaniak z Terespola. Uważa, że kapłan, jako pasterz jest w szczególny sposób odpowiedzialny za swoje owce. – Jeśli uderzy się w pasterza, to co będą robić owce? Kapłan to człowiek, który został wybrany z ludu po to, żeby przewodniczyć, ale jeśli będzie sam błądził, to źle będzie przewodził. Jest odpowiedzialny za cały lud. Jeśli lud pragnie Bożej drogi, to potrzebuje Bożych przywódców – podkreśla. W jego parafii za kapłanów modli się już trzydzieści margaretek, a w Wielkim Poście przez 960 godzin ponad 300 osób modliło się nieprzerwanie na różańcu w intencji kapłanów, o nowe powołania i o umocnienie wiary kapłanów. On sam czuje też ogromną moc modlitwy i wsparcia ze strony swoich parafian.

O tym, jak trudno dziś jest pełnić posługę kapłanom wie Józefa Bałys z Wadowic. – Trzeba się modlić za księży. Wszyscy jesteśmy zagrożeni złem, również księża – oni potrzebują najwięcej modlitwy, bo są niestety szczególnie narażeni. Ich gorliwości diabeł nie może znieść. Pragniemy bardzo, aby księża wskazali nam przez Maryję drogę do Boga – podkreślała.

* * *

„Margaretka”, to grupa ludzi modląca się w intencji kapłana, która swą nazwę zaczerpnęła od nazwy kwiatu. Siedem płatków reprezentuje siedem osób, które zobowiązały się do modlitwy za wybranego przez siebie księdza. W Polsce margaretki pojawiły się ok. roku 2000 jako oddolna inicjatywa osób świeckich. Członkowie apostolatu „Margaretka” wypełniają swoją modlitewną misję wśród codziennych zajęć w miejscu i czasie dla nich dogodnym. Ta sama osoba może należeć do kilku margaretek, modląc się każdego dnia za innego księdza.

Tagi:
kapłan kapłan

Może być trudniej. Wytrzymamy

2019-06-17 13:27

Rozmawiała Katarzyna Woynarowska
Niedziela Ogólnopolska 25/2019, str. 14-16

W tygodniu, w którym Kościół modli się o uświęcenie kapłanów, rozmawiamy z kilkoma księżmi, głównie proboszczami z wieloletnim doświadczeniem. O to, jak wygląda dziś ich duszpasterstwo, z jakimi przeciwnościami muszą się mierzyć, co ich najbardziej niepokoi – pyta Katarzyna Woynarowska

Bożena Sztajner/Niedziela

Porównują siebie do samolotów. Codziennie tysiące tych maszyn służy ludziom. Nikt ich tam, wysoko, nie widzi, nie interesuje się ciężką pracą pilotów czy służb naziemnych. Ale gdy spadnie jeden samolot, trąbi o tym cały świat. Pewnie, że jest to o jeden raz za dużo, ale w proporcji? Czy uważamy, że samoloty są wyjątkowo niebezpieczne, należy ich unikać i najlepiej wszystkie uziemić? Tak samo jest z księżmi. – My wszyscy staramy się uczciwie pracować, być możliwie najlepszymi duszpasterzami, ale gdy jeden upadnie, podnosi się raban i rykoszetem dostają wszyscy – mówią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawska radna nie zna prawa? Religijne odniesienia w szkole są zgodne z Konstytucją RP

2019-06-25 16:22

Ordo Iuris

Szkolna gazetka na temat Wielkanocy była prawdopodobnie przyczyną zapytania przez warszawską radną Agatę Diduszko-Zyglewską dyrektora jednej ze szkół podstawowych o przestrzeganie „zasady neutralności religijnej publicznej jednostki edukacyjnej”. Tymczasem konstytucyjna zasada bezstronności nie wyklucza religijnych odniesień w szkołach. Dyrektor placówki zwrócił się o pomoc w tej sprawie do Instytutu Ordo Iuris, który przygotował analizę wykazującą bezzasadność postulatów radnej Diduszko-Zyglewskiej.

Kzenon/Fotolia.com
Zdaniem ks. prof. Krzysztofa Pawliny, współczesna młodzież bardziej „koncentruje się na własnym życiu, a mniej zajmuje się przyszłością swojego kraju”

Do dyrektora Szkoły Podstawowej nr 11 w Warszawie wpłynęło zapytanie od radnej Agaty Diduszko-Zyglewskiej, przewodniczącej Komisji Kultury i Promocji Miasta Rady Warszawy, o to, czy szkoła przestrzega „zasady neutralności religijnej publicznej jednostki edukacyjnej”. Prawdopodobnie powodem interpelacji radnej była znajdująca się na szkolnym korytarzu gazetka poświęcona Wielkanocy. Dyrektor zwrócił się do Instytutu Ordo Iuris o pomoc, czego owocem jest przygotowana przez ekspertów analiza.

Zasady wspomnianej przez radną Diduszko-Zyglewską, ani innej, zbliżonej treściowo, nie zawiera żaden przepis polskiego prawa. Co więcej, zasada ta stoi w sprzeczności z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym. Prawo oświatowe jednoznacznie zobowiązuje szkoły do respektowania chrześcijańskiego systemu wartości oraz rozwijania wśród uczniów poszanowania dla polskiego dziedzictwa kulturowego. Z kolei Konstytucja RP przypomina, że polska kultura jest zakorzeniona w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu. Obowiązkiem szkoły jest zatem uczyć o polskiej kulturze, a nie ją redefiniować. Ponadto, przepisy prawa oświatowego zobowiązują szkołę, aby umożliwiała uczniom podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej i religijnej. Jednym ze sposobów realizacji tego obowiązku jest informowanie o zwyczajach, tradycjach i znaczeniu Świąt Wielkanocnych.

Zwolennicy tzw. świeckiej szkoły bardzo często powołują się na zasadę „neutralności światopoglądowej” państwa, która rzekomo miałaby być zapisana w art. 25 ust. 2 Konstytucji. Tymczasem przepis ten brzmi: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”. W tym kontekście „bezstronność” oznacza jednak coś zupełnie innego niż „neutralność” i nie przypadkiem w trakcie prac legislacyjnych nad projektem konstytucji w Zgromadzeniu Narodowym nastąpiła zamiana tych słów. Bardzo trafnie te różnicę uchwycił Sąd Apelacyjny w Szczecinie, który w jednym z wyroków stwierdził, że bezstronność światopoglądowa oznacza „życzliwe zainteresowanie” i „życzliwe podejście” do religijności. Rozwinięciem tej konstytucyjnej zasady są m.in. przepisy rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej potwierdzające, że w szkole może znajdować się krzyż, jak i może być odmawiana modlitwa.

„Trzeba wyraźnie podkreślić, że Konstytucja RP oraz przepisy prawa oświatowego nie tylko nie zakazują obecności symboli religijnych ani nie rugują religijności z przestrzeni szkolnej, lecz potwierdzają, że szkoła jest miejscem otwartym na ekspresję religijną uczniów oraz zobowiązują do edukacji o polskiej kulturze zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu. Świeckość szkoły była standardem w PRL, ale Trybunał Konstytucyjny orzekł w 1991 r., że jest sprzeczna z zasadą demokratycznego państwa prawnego, która nadal obowiązuje. Dlatego werdykt Trybunału pozostaje aktualny do dziś” – tłumaczy dr Marcin Olszówka, ekspert Instytut Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek zachęcił do odnowienia życia wspólnot chrześcijańskich

2019-06-26 10:07

st (KAI) / Watykan

Do odnowienia wspólnot chrześcijańskich, aby były miejscami w których podejmowane są „dzieła solidarności i komunii, w których liturgie byłyby spotkaniem z Bogiem, które stają się komunią z naszymi braćmi i siostrami, miejscami, które byłyby bramami otwartymi na niebieskie Jeruzalem” - zachęcił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Kontynuując cykl katechez na temat Dziejów Apostolskich papież mówił o przedstawionym w drugim rozdziale tej Księgi obrazie pierwszej wspólnoty wierzących. Jego słów wysłuchało dziś na placu św. Piotra około 13 tys. wiernych. Była zo ostatnia papieska audiencja ogólna przed lipcową przerwą wakacyjną. Środowe spotkania Ojca Świętego z wiernymi zostaną wznowione w sierpniu.

Grzegorz Gałązka

Na wstępie Franciszek zauważył, że życie wspólnoty pierwszego Kościoła staje się przestrzenią objawienia się żyjącego Chrystusa. Święty Łukasz Ewangelista ukazał Kościół w Jerozolimie jako wzór wszelkiej wspólnoty chrześcijańskiej. Chrześcijanie pilnie słuchali nauczania apostołów; praktykowali wysoką jakość relacji międzyludzkich również poprzez wspólnotę dóbr duchowych i materialnych; upamiętniali Pana przez „łamanie chleba”, czyli Eucharystię, i rozmawiali z Bogiem na modlitwie. Ta wspólnota odrzucała indywidualizm, aby wspierać dzielenie się i solidarność. „Bliskość i jedność to styl odkupionych” – podkreślił Ojciec Święty.

Papież wskazał, że pierwszy Kościół jest wspólnotą zdolną by dzielić się z innymi nie tylko Słowem Bożym, ale także chlebem. Franciszek zaznaczył, że obierając drogę komunii i wrażliwości na potrzebujących wspólnota ta może prowadzić autentyczne życie liturgiczne.

Na zakończenie swej katechezy Ojciec Święty zachęcił wiernych do modlitwy aby Duch Święty „uczynił z naszych wspólnot miejsca, w których można by przyjmować i praktykować życie nowe, dzieła solidarności i komunii, miejsca, w których liturgie byłyby spotkaniem z Bogiem, które stają się komunią z naszymi braćmi i siostrami, miejsca, które byłyby bramami otwartymi na niebieskie Jeruzalem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem