Reklama

Kalendarium niepodległości

Jak budowała się wolna Polska

2019-05-15 08:05

Grzegorz Gadacz
Niedziela Ogólnopolska 20/2019, str. 34

Tydzień 28.
20-26 maja 1919

Pomimo sprzeciwu mocarstw zachodnich ofensywa polska przeciw wojskom ukraińskim była kontynuowana. 1. Pułk Strzelców Wielkopolskich gen. Daniela Konarzewskiego (zwany „pułkiem rogatych diabłów”) 20 maja zdobył Stryj wraz z mostami prowadzącymi przez rzekę o tej samej nazwie oraz znacznymi zapasami broni, amunicji i taboru kolejowego.

Następnego dnia Rada Najwyższa Konferencji Pokojowej, z inspiracji Davida Lloyda George’a, zażądała od Polski wstrzymania ofensywy w Galicji Wschodniej, grożąc „ubolewania godnymi następstwami”. Podkreślono, że granice będą ustalone przez Radę niezależnie od przebiegu i wyniku działań wojennych.

Nawiązując do tych wypowiedzi, premier Ignacy Jan Paderewski w przemówieniu wygłoszonym 22 maja, na 40. posiedzeniu Sejmu Ustawodawczego, stwierdził: „Wojny zaborczej nie prowadziliśmy nigdy i prowadzić nie mamy zamiaru. Cudzego dobra nie pożądamy, niczyjej ziemi podbijać nie chcemy. Żadnemu narodowi naszej wiary, naszej mowy, naszych obyczajów narzucać nie pragniemy. Polska nie zaprzecza Litwie i Ukrainie prawa do niepodległości. Polska nie sprzeciwia się bynajmniej tym szlachetnym dążeniom białoruskiego ludu ku samoistnemu indywidualnemu rozwojowi. Polska gotowa jest do niesienia im serdecznej i skutecznej pomocy”.

Reklama

Dla uspokojenia sytuacji dyplomatycznej Naczelne Dowództwo rozpoczęło wycofywanie oddziałów Armii Hallera z bezpośrednich walk. Kierowano je na zachód, gdzie spodziewano się rychłego uderzenia niemieckiego. Dla uproszczenia dowodzenia 25 maja Komisariat Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu podporządkował Armię Wielkopolską Naczelnemu Dowództwu Wojska Polskiego pod względem operacyjnym, przy zachowaniu jej organizacyjnej odrębności.

Tymczasem, na prośbę władz polskich, do walk z Ukraińcami włączyli się także Rumuni, wkraczając 25 maja od południa na Pokucie. Uzasadnieniem interwencji była ochrona miejscowej ludności, niezależnie od narodowości i wyznania, przed inwazją bolszewicką. Wojska rumuńskie bez przeszkód posuwały się w kierunku Śniatyna i Kołomyi w sile jednej, słabo uzbrojonej dywizji, wspomaganej przez lokalne placówki polskiej konspiracji. W Stanisławowie ludność cywilna, zorganizowana przez Polską Organizację Wojskową pod dowództwem inż. Antoniego Deblessema, rozbroiła Ukraińców i nawiązała łączność operacyjną z rumuńskimi oddziałami.

Zgodę na przekroczenie granicy otrzymała 4. Dywizja Strzelców Polskich gen. Lucjana Żeligowskiego, która do tej pory, w ramach misji alianckiej, broniła skutecznie przed bolszewikami w Besarabii przepraw na Dniestrze. W rozkazie pożegnalnym dowodzący misją gen. D’Anselme wyraził uznanie dla polskiego wojska za dzielną postawę, a gen. Żeligowski został udekorowany orderem „Croix de Guerre”. Do Polski z długiej wojennej tułaczki powróciło 643 oficerów i 3386 szeregowców, doświadczonych w boju i nieźle wyposażonych.

Nasza córeczka w ramionach Boga

2019-04-30 09:13

Wanda Mokrzycka
Niedziela Ogólnopolska 18/2019, str. 51

Zffoto/Fotolia.com

Bóg jest hojny. Daje więcej życia, niż mogłoby się zdawać. Doświadczyliśmy tego wtedy, gdy lekarz, z pomocą ultrasonografu, zobaczył Was dwie. Spełniło się marzenie Waszego taty o bliźniętach, a ja pomyślałam, że Stwórca ma poczucie humoru i czasu – obdarować nas dwojaczkami w dziewiątej ciąży! Nie mógł wcześniej? Radość nie gasła nawet wówczas, gdy doktor stwierdził, że jedna z Was może mieć wadę genetyczną. Niewątpliwie każdy człowiek jest niepowtarzalnym darem.

Kłopoty zaczęły się w kwietniu, na półmetku oczekiwania. Okazało się wówczas, że nie została odnotowana ważna informacja o Waszej sytuacji pod moim sercem, mimo że zaglądało tam do Was dwóch specjalistów. Nagła hospitalizacja sprawiła, że nie dane nam było zachwycić się wonią bzu. Za to współodczuwałyście ze mną dumę z ukochanego mężczyzny, który wspaniale poradził sobie z resztą Waszego rodzeństwa w domu, i wdzięczność wobec niego. I wielki pokój od Boga, który przychodził do nas w słowach Psalmu 145. Otulone modlitwą przyjaciół oczekiwałyśmy na zabieg, który miał uratować nam życie.

Krótko po nim okazało się, że umarłaś. Moje ciało, dotychczas kolebka, zostało Twoją trumną. A tak bardzo chciałam przytulić Was obie do piersi, słysząc płacz na dwa głosy...

Wiem jednak, że Tobie ciepło w ramionach Boga. Nigdzie nie może być lepiej.

Pożegnaliśmy Cię modlitwą, ofiarowaliśmy kawałek ziemi. Niech grób będzie znakiem Twojego istnienia. Niech będzie miejscem spotkania z Tobą, symbolem zgody na to, co nas spotkało. Niech nam przypomina, dokąd zmierzamy.

Nikt nam nie powiedział, jaka była przyczyna Twojej śmierci. Ale cóż za różnica, która z hipotez jest bardziej słuszna? Wybaczyliśmy błędy ludziom, którzy je popełnili, obojętne, kto bardziej zawinił. Nikt nie jest nieomylny.

Mija rok, odkąd Cię straciliśmy. Brakuje mi Ciebie. Czasem zastanawiam się, jak inaczej byłoby z Tobą tutaj, wśród nas. Zimą towarzyszy mi irracjonalna myśl, że zimno Ci tam, na cmentarzu. Raz mi się śniłaś. Jesteś obecna we wszystkich jedenastu sercach naszej rodziny – modlitwach, na rysunkach, w opowieściach...

Bóg jest bardzo hojny. Daje więcej życia, niżby się zdawało. Daje miłość, która jest potężniejsza od śmierci. Daje pokój i przebaczenie. Wypełnia pustkę. Poszerza horyzont naszego rodzinnego życia. Ufam, że w swojej szczodrobliwości i miłosierdziu pozwoli nam się z Tobą spotkać.

Wanda Mokrzycka
Żona Radka, mama dziewięciorga dzieci. Należy do wspólnoty Duży Dom i pisze dla Aleteia Polska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja w parafii św. Wojciecha w Maszewie

2019-05-24 22:23

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 23-24 maja nawiedził parafię św. Wojciecha w Maszewie Lubuskim. Naukę wygłosił tam misjonarz peregrynacji ks. Mariusz Iliaszewicz.

Zdjęcia za pośrednictwem ks. Andrzeja Skoblickiego
Naukę w Maszewie wygłosił misjonarz ks. Mariusz Iliaszewicz
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii św. Wojciecha w Maszewie Lubuskim
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem