Reklama

Poznać wielkość miłosierdzia Bożego

2019-05-15 09:02

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 20/2019, str. 6

Krystyna Smerd
Msza św. w intencji wiernych parafii

W Świdnicy wezwanie kościoła Miłosierdzia Bożego nosi niewielka świątynia przy ulicy Rolniczej, na osiedlu z różnorodną, starą i nową, miejską zabudową. Wspólnocie parafialnej od powstania diecezji przewodzi ks. Tomasz Zając, który jest tu proboszczem piętnasty rok

W dzień parafialnego odpustu ta nieduża świątynia wielkiej skromności, ale też przepięknie udekorowana z tej okazji wypełniła się wiernymi po brzegi i ledwie ich pomieściła. Zgromadzonych przywitał Ksiądz Proboszcz i przedstawił licznych proboszczów przybyłych na uroczystości – celebransów sprawowanej Eucharystii, a wśród nich dziekana i proboszcza parafii katedralnej ks. Piotra Śliwkę oraz ojca zakonnego ks. Rafała ze Zgromadzenia Paulinów z parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Świdnicy, który przewodniczył Eucharystii, modlił się w intencji wiernych całej parafii i wygłosił do nich słowo Boże.

Na wstępie homilii ojciec zakonny wyraził radość z obchodzonego święta Miłosierdzia Bożego i podkreślił, że „przekraczając próg tej świątyni, odniósł osobiste wrażenie i myśli, że tak jest i też w wypadku wielu innych ludzi – że wchodzi się tutaj do wnętrza Jezusowego serca. Tam, gdzie są te największe łaski i największa miłość, która nas tu spotyka”.

W dalszych słowach skomentował szeroko czytania do Mszy św. i Ewangelię, dając wiele przykładów ze współczesności, w których podkreślał: „Bóg nas kocha bezwarunkowo, gdy jesteśmy źli, a nie tylko, jak źle sądzimy sami, gdy jesteśmy dobrzy. Jego słońce wstaje dla tych, którzy są sprawiedliwi, ale i niesprawiedliwi, podobnie jak deszcz spada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych (…). Łatwo jest kochać kogoś, kto jest dla mnie dobry. Tymczasem Bóg kocha też grzesznika, słabego człowieka, a nie tylko samych dobrych ludzi”.

Reklama

– Bracia i siostry, wszyscy jesteśmy grzesznikami. Tylko ten z nas, który rozpozna nicość swojego serca, ten pozna wielkość Bożego Miłosierdzia. Twój i nasz egoizm, pycha i wiele innych win nie może i nie powinien być bożkiem, któremu się oddaje cześć. Święto Bożego Miłosierdzia przynosi nam dobrą nowinę dla grzeszników. Dla nas wszystkich, bo jeśli uznajemy się w naszej głębi za grzeszników, co nie jest łatwe, to znaczy, że jest to święto dla nas i że to do nas dziś Bóg przychodzi – do mnie i do Ciebie – podkreślał kaznodzieja. – Nic więc nas nie dzieli od Boga, tylko nasza nieufność. Wielu z nas nie chce korzystać z Jego miłosierdzia, mając ku temu zawsze szansę. Bóg zaprosił nas do tego, byśmy ciągle żyli w Komunii św. i pojednani z Nim. Za nasze winy umierał i nasze winy znosi. Spowiadajmy się często, bo ten sakrament nie jest wcale „od święta” – uwypuklił w kazaniu.

Po Mszy św. odbyła się procesja odpustowa z Najświętszym Sakramentem, w której wierni przeszli za niesionym krzyżem, religijnymi sztandarami i Najświętszym Sakramentem, okrążając kościelny plac i powrócili w dostojnym szyku do świątyni. Odśpiewano uroczyste „Ciebie, Boga, wysławiamy”, a na zakończenie wszyscy zgromadzeni otrzymali uroczyste błogosławieństwo z okazji święta Bożego Miłosierdzia i odpustu.

* * *

W znanym na cały świat katolicki „Dzienniczku” św. s. Faustyny czytamy słowa, które powiedział do niej Pan Jezus: „Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności Miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżają do źródła miłosierdzia mojego. Dusza, która przystąpi do spowiedzi, Komunii św. dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski” (Dz. 699).

W przesłaniu, które w święto Miłosierdzia Bożego przekazał na koniec nabożeństwa ks. proboszcz Tomasz Zając, podkreślił: „Jesteśmy parafią Miłosierdzia, czyli z jednej strony czcimy to miłosierdzie. Bóg, przemawia do nas przez swą miłość miłosierną, ale z drugiej strony chcemy być też tymi, którzy tę miłość miłosierną Boga chcą rozpropagowywać innym. Uświadamiać, że po prostu każdy z nas może z tej miłości skorzystać, bo miłosierdzie Boże jest jak studnia – im więcej i częściej czerpiesz tym więcej wody i tego miłosierdzia w niej jest. Inaczej mówiąc, im częściej się modlimy do Boga i spotykamy się z Bogiem w tej modlitwie, tym więcej On ma dla nas tych darów i łask”.

Tagi:
miłosierdzie Boże

Wynagradzająca Koronka do Bożego Miłosierdzia za profanację wizerunku Matki Bożej

2019-05-07 16:14

mip (KAI) / Warszawa

Do modlitwy wynagradzającej za profanację wizerunku Matki Bożej włączyły się we wtorek w Godzinie Miłosierdzia wszystkie wspólnoty zakonne zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z całej Polski. Modlono się także w kaplicy warszawskiego klasztoru, gdzie minionej nocy rozwieszono plakaty Matki Bożej z tęczową aureolą.

Bożena Sztajner/Niedziela

„W związku z obklejeniem klasztoru Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie przy ul. Żytniej plakatami profanującymi wizerunek Matki Bożej, we wszystkich klasztorach Zgromadzenia odbędzie się modlitwa wynagradzająca, która zanoszona będzie w sposób szczególny 7 maja o godzinie 15.00, w czasie Godziny Miłosierdzia i Koronki do Miłosierdzia Bożego” – napisały rano siostry Matki Bożej Miłosierdzia na stronie internetowej swojego zgromadzenia.

Klasztor przy ul. Żytniej jest miejscem szczególnego kultu Miłosierdzia Bożego. To tutaj 1 sierpnia 1925 roku życie zakonne rozpoczęła św. siostra Faustyna Kowalska. Z tego powodu pobliska świątynia ustanowiona została w 2017 roku sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł uczestnik Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

2019-08-08 11:07

Ojcowie Marianie

Podczas pierwszego dnia pielgrzymki, w grupie 10 biała WPP, zmarł nagle jeden z pielgrzymów, który przez wiele lat był związany z grupą - Zygmunt Chodźko Zajko. Prosimy o modlitwę za niego i jego bliskich.

Niech słowa, które pielgrzymi usłyszeli w czasie porannej Eucharystii będą pocieszeniem i umocnieniem, bo naszą obietnicą jest życie wieczne. Chrystus Zmartwychwstał.

„Pan Bóg może stawiać ciebie wobec doświadczenia spraw, które ci się nie mieszczą w głowie i nie wiesz, jak pogodzić to, że Pan Bóg sobie poradzi z tym, z czym nikt nie może sobie poradzić. Jesteś bezradny zupełnie. I dzisiaj Słowo mówi – módl się. Bo mocny jest Ten, który udzielił obietnicy i godzien jest, aby Mu uwierzono. Czytaj Słowo i słuchaj tego, co On ci mówi. Wołaj i milcz słuchając odpowiedzi.” — z: Zygmunt Chodzko-Zajko

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Proponowane w Polsce standardy edukacji seksualnej WHO

2019-08-19 17:36

Marcin Przeciszewski / Warszawa (KAI)

- Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał dziś bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, w apelu skierowanym do rodziców w związku z planowanym wprowadzeniem ich przez niektóre samorządy. Postulowane przez niektóre samorządy programy edukacji seksualnej w szkołach mają opierać się na standardach i wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W poniższej analizie prezentujemy ich główne założenia.

Bożena Sztajner/Niedziela
Dary dla dzieci z Białorusi

Wytyczne te zostały przedstawione w dokumencie „Standardy edukacji seksualnej w Europie”, będącym wspólną publikacją Biura Regionalnego Światowej Organizacji Zdrowia dla Europy i niemieckiego Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej. Publikacja ta, wydana w 2010 r., zawiera zalecenia dla osób i instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i edukację seksualną. Jej polskie tłumaczenie zostało wydane w dwa lata później.

Dokument ten - jak czytamy we wstępie - opiera się na tzw. podejściu holistycznym do seksualności człowieka i ma za cel „pomóc dzieciom i młodym osobom w rozwinięciu podstawowych umiejętności umożliwiających im samookreślenie ich seksualności i związków na różnych etapach rozwoju, (...) w przeżywaniu swojej seksualności oraz partnerstwa w sposób satysfakcjonujący i odpowiedzialny”.

Autorzy dokumentu zaznaczają, że podejście „holistyczne” ma zastąpić modele edukacji seksualnej obowiązujące w wielu krajach. Informują, że pierwsza ich grupa – promowana szczególnie silnie przez Republikanów w USA – bazowała na zapoznaniu dzieci i młodzieży z biologicznymi kwestiami dotyczącymi płci i życia seksualnego, co jednak było połączone z promocją wstrzemięźliwości seksualnej do momentu zawarcia związku małżeńskiego. Druga grupa programów, realizowanych dotąd w większości krajów europejskich, abstynencję seksualną traktuje jako zachowanie opcjonalne, a obok niej przedstawiane są zasady antykoncepcji i tzw. bezpiecznego seksu.

Natomiast program WHO ma charakter znacznie bardziej liberalny, uwzględnia również orientację homoseksualną, a płeć – zgodnie z teoriami gender - traktuje jako zjawisko bardziej społeczne niż biologiczne. Na równi z małżeństwem definiowanym jako związek mężczyzny i kobiety, stawia na równym poziomie inne rodzaje związków.

Konkretne propozycje w zakresie edukacji

Dokument „Standardy edukacji seksualnej w Europie WHO” prezentuje „Matrycę” która stanowi przegląd tematów, które powinny zostać omówione w poszczególnych grupach wiekowych: 0–4 lata, 4–6 lat, 6–9 lat, 9–12 lat i 12-15 lat. Zakłada się, że zajęcia te powinny być obowiązkowe (niezależnie od woli rodziców) już od wieku przedszkolnego, a powinni je prowadzić różni specjaliści, niekoniecznie wychowawcy czy nauczyciele. Przewiduje się zatem możliwość prowadzenia edukacji seksualnej przez organizacje pozarządowe mające taki zapis w statutach, a szkoła pełniłaby rolę koordynacyjną.

0–4 lata

Program przewiduje, że szkolni seksedukatorzy powinni przekazywać dzieciom w wieku poniżej 4 lat podstawową wiedzę o ludzkim ciele i narządach płciowych, o różnicach płciowych oraz pochodzeniu dzieci, czyli ciąży i porodzie.

Ma być również kształtowane „pozytywne nastawienie do własnej płci biologicznej, jak i społeczno-kulturowej” oraz wiedza, że związki natury seksualnej mogą być różnorodne, a tej różnorodności powinna towarzyszyć akceptacja.

Niezależnie od tego mają być przekazywane takie treści jak „radość i przyjemność z dotykania własnego ciała” czy wiedza o „masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”.

4–6 lat

Dzieci w wieku od 4 do 6 lat mają dalej zgłębiać tę tematykę, włącznie z pozytywnym podejściem do masturbacji pojmowanej jako „radość i przyjemność”.

Zarazem mają być omawiane różnorodne emocje, w tym „pierwsza miłość” jako rodzaj zauroczenia, a także przygotowywanie do radzenia sobie w sytuacji, w której uczucie nie zostaje odwzajemnione.

Dziecko w tym okresie ma być również zapoznawane ze „związkami do osób tej samej płci” oraz kształtowane w pozytywnym podejściu do własnej tożsamości płciowej. Kształtowana być winna postawa, że „moje ciało należy do mnie”, więc mam określone prawa z tym związane. Towarzyszyć temu ma świadomość, że są osoby, które „mogą posunąć się do przemocy oraz, że muszę nauczyć się jak należy się przed nimi chronić”.

6–9 lat

U dzieci w wieku od 6 do 9 lat ma być pogłębiana wiedza o rozwoju fizjologicznym, z uwzględnieniem miesiączkowania, ejakulacji itp. Duży nacisk ma być położony na antykoncepcję. Jest ona proponowana jako jedyna możliwość planowania rodziny. Prezentowane mają być także różnorodne techniki współżycia płciowego. Zaznacza się tylko, że „akceptowalne współżycie/seks, winien być odbywany za zgodą obu osób, ma być on dobrowolny, równy i stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek do samego siebie”. Żadne inne etyczne normy i zasady dotyczące podejmowania współżycia seksualnego nie są proponowane. Za to ma być uświadamiany „pozytywny wpływ seksualności na zdrowie i dobre samopoczucie”.

Prezentowane mają być również „prawa seksualne”, rozumiane jako prawo do informacji i edukacji seksualnej, jak i cielesnej integralności.

Podobnie jak na poprzednich etapach – wobec dzieci w wieku 6–9 lat - proponowana jest masturbacja i autostymulacja seksualna. Mowa ma być również o „seksie w mediach” (włącznie z internetem), oraz o „radzeniu sobie z obrazem seksu w mediach”. Nie pojawia się w tym kontekście pojęcie pornografii jako zjawiska mającego negatywny wpływ na rozwój człowieka.

Jest też mowa o małżeństwie, ale pojęcie to pojawia się wyłącznie w kontekście możliwości rozwodu. Prezentowane mają być także „różne związki rodzinne” w kontekście umiejętności „negocjowania kompromisów, wykazywania tolerancji i empatii”.

9–12 lat

Na etapie od 9 do 12 lat przedmiotem nauczania ma być szczegółowe poznanie różnych (skutecznych i nieskutecznych) metod antykoncepcji oraz „zrozumienie, że antykoncepcja to odpowiedzialność obu płci”. Wiele ma być mowy o przeżywaniu ciąży i poszczególnych jej etapów, włącznie z ciążą „w związkach między osobami tej samej płci”.

Uczniowie mają być również uświadamiani z zakresie niebezpieczeństwa przemocy seksualnej i konieczności obrony przed nią.

Prezentowane mają być różne orientacje seksualne oraz „miłość wobec osób tej samej płci”. Tym dzieciom, które odkryły swą odmienność seksualną - proponowany ma być «coming out», czyli publiczne ogłoszenie tego faktu jeszcze przed ukończeniem 12. roku życia. Zgodnie z teorią gender ma być przekazywane także przekonanie o „różnicach między tożsamością płciową i płcią biologiczną”.

Cel edukacji ma być osiągnięty wraz z ukończeniem 15. roku życia, kiedy młody człowiek powinien już osiągnąć pełną „akceptację, szacunek i rozumienie różnorodności dotyczącej seksualności i orientacji seksualnych”. Nigdzie natomiast nie ma mowy o potrzebie opanowywania popędu seksualnego, nie pojawia się więc pojęcie wstrzemięźliwości. Nie istnieje pojęcie „uczyć wyższych” rozumianych jako rozwój miłości, którym powinny być podporządkowane „uczucia niższe”, w postaci pożycia seksualnego.

Zaznaczyć należy, że tak zarysowany program edukacji seksualnej pozostaje w diametralnej sprzeczności nie tylko z chrześcijańską koncepcją rozwoju osoby ludzkiej, ale także z „integralną wizją ludzkiej seksualności” zawartą w obowiązującej w Polsce podstawie programowej, wprowadzonej rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 14 lutego 2017.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem