Reklama

To, że żyję, zawdzięczam Tej

2019-06-04 13:09

Ks. Tadeusz Biały
Edycja przemyska 23/2019, str. 8

Muzeum miasta Krakowa

W czasach mojej edukacji szkolnej religia odbywała się w salkach katechetycznych, ale najpiękniejszą katechezę przeżyłem w szkole i to na lekcji geografii. Znakomitym katechetą okazał się nauczyciel tego przedmiotu profesor Wojciech Dziura (zmarł kilka lat temu). Dokładnie pamiętam, była to końcówka roku szkolnego, materiał programowy został w całości zrealizowany i pan profesor zrobił lekcję powtórkową. Poszło nam całkiem nieźle, więc w ostatnim kwadransie lekcji nawiązał do swoich przeżyć z okresu II wojny światowej. Wspominał, jak to cudownie uniknął śmierci, która w pewnym momencie okrutnego czasu okupacji niemieckiej bardzo mocno zaglądnęła mu do oczu.

Z otwartymi ustami słuchaliśmy wojennych opowieści naszego nauczyciela geografii, który nagle zapytał: „Czy wiecie, komu zawdzięczam to, że żyję?”. Chórem odpowiedzieliśmy: – Nie wiemy.

Dopytał więc: – A chcecie wiedzieć? – znowu całą klasą odpowiedzieliśmy, że chcemy. On z kolei dodał: – A nikomu nie powiecie? Zapewniliśmy, że nikomu. Wówczas sięgnął do kieszeni marynarki (zawsze przychodził do szkoły w eleganckim garniturze) i wyjął portfel, a z portfela złożony w pół obrazek Matki Bożej Częstochowskiej. Rozłożył go i zaprezentował wobec całej klasy, mówiąc: – To, że żyję, zawdzięczam Tej.

Reklama

I ze świętym obrazkiem przeszedł wzdłuż trzech rzędów ławek, pokazując go z bliska każdemu z uczniów. Gdy wrócił do nauczycielskiego stolika, zadzwonił dzwonek na przerwę. Z wielką estymą schował obrazek Matki Bożej Częstochowskiej do futerału – portfela, wziął dziennik i już bez słowa wyszedł z klasy do pokoju nauczycielskiego. My zaś jeszcze przez jakąś chwilę trwaliśmy w ciszy i w zadziwieniu, które wywołał swoim wyznaniem wiary w Boga i we wstawiennictwo Matki Najświętszej w jasnogórskim wizerunku. Dzisiaj, po latach, jeszcze piękniej widać jego budującą postawę. Katolik i nauczyciel z klasą. Zatroskany nie tylko o intelektualny rozwój swoich uczniów, ale także o ich duchowość opartą na wartościach katolickich, które w czasach głębokiego PRL-u były „towarem” bardzo deficytowym, wprost zakazanym w przestrzeni publicznej.

We współczesnej przestrzeni publicznej nie ma wprawdzie zakazu wyznawania wiary, jednak coraz agresywniejsza staje się propaganda o jej prywatności. Stąd bierze się chyba niepokojący deficyt apostolskiej aktywności katolików. Wydaje się, że w katolickiej Polsce jest o wiele za mało szkół i uczelni katolickich. Owszem, mamy jeszcze sporą rzeszę nauczycieli-katolików, ale ich misja wiary jest zbyt mało dynamiczna, jak na aktualne wyzwania ewangelizacyjne. Bo przecież uczeń ma prawo oczekiwać potwierdzenia i wzmocnienia swojej wiary nie tylko od katechety na lekcji religii, ale także od każdego innego nauczyciela–katolika.

Propaganda wolności od Boga w sferze życia publicznego osłabia również wrażliwość wielu ludzi, także katolików, i daje przyzwolenie na profanację świętości. Bolesnym przykładem jest prowokacja związana z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej z logo LGBT w aureoli, cynicznie nazywana przez wielu „ekspresją artystyczną”. Takim profanom „ekspresjonistom” warto przypomnieć postawę Konrada, tytułowego bohatera „Dziadów”, który na bluźnierczą pieśń śpiewaną przez Jankowskiego zareagował tak:

Słuchaj, ty! – tych mnie imion przy kielichach wara.
Dawno nie wiem, gdzie moja podziała się wiara,
Nie mieszam się do wszystkich świętych z litaniji.
Lecz nie dozwolę bluźnić imienia Maryi.
(Adam Mickiewicz, „Dziady” – część III, scena I)

Oby nie zabrakło dzisiaj katolików i nauczycieli z klasą naszego profesora geografii i oby w nas było więcej konradowskiej stanowczości w obronie świętości.

Tagi:
Matka Boża

Jagodne świętowanie w Resku

2019-07-16 11:54

x. TR
Edycja szczecińsko-kamieńska 29/2019, str. 3

Matka Boża Jagodna w Resku zgromadziła licznych pielgrzymów z różnych stron naszej archidiecezji

Archiwum prywatne
Procesja z Najświętszym Sakramentem wokół Ratusza

Drugi dzień lipca to wspomnienie zakończenia nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny – święto znane w ludowej tradycji polskiej jako Matki Bożej Jagodnej. To już drugi raz, gdy w Resku przed słynącym łaskami wizerunkiem pielgrzymi zawierzali swoje codzienne troski i radości Maryi, nazywając Ją Jagodną Panią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Przybylski: kto nosi szkaplerz musi być człowiekiem spowiedzi

2019-07-17 12:46

ks.mf / Częstochowa (KAI)

„Przyjąć szkaplerz, to oznacza mieć w sobie nieustannie decyzję zdejmowania starych szat, ubrań grzechu” – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który wieczorem 16 lipca we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel przewodniczył Mszy św. w klasztorze pw. Miłosierdzia Bożego Sióstr Karmelitanek Bosych w Częstochowie.

Marian Florek

Na początku Mszy św. bp Przybylski przypomniał, że szkaplerz wiernie nosił od swojej młodości św. Jan Paweł II. - Czas ucieka, a szkaplerz wiedzie nas ku wieczności. Dla każdego z nas ten czas ucieka, ale to oznacza, że jesteśmy młodsi dla nieba – mówił bp Przybylski.

W homilii biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej podkreślił, że „szkaplerz to święta szata. Dla proroka Eliasza szata był bardzo ważnym znakiem przyobleczenia się w Boga”. - Przyjęcie szkaplerza, noszenie go, to nie jest tylko prosty gest. Przyjąć szatę, zmienić szatę w Biblii, oznacza decyzję na nowe życie. Każdy, kto nosi szkaplerz, każdego dnia odnawia tę decyzję nowego życia w Chrystusie – kontynuował duchowny.

Bp Przybylski przypomniał, że "nie można szkaplerza nosić na brudnym sercu". - Każdy, kto przyjmuje i nosi szkaplerz, musi być człowiekiem spowiedzi, ciągłego nawrócenia – mówił bp Przybylski i dodał: „Żeby przyoblec nową szatę, trzeba stanąć jakby nago nie w sensie cielesności, ale w sensie gotowości do tego, aby powiedzieć: Żadne bogactwa tego świata, żadne mody tego świata nie są moim celem w życiu”.

16 lipca porannej Mszy św. w klasztorze sióstr karmelitanek bosych w Częstochowie przewodniczył o. Marian Zawada, przeor Karmelitów Bosych z Krakowa. - We współczesnym świecie żyjemy odarci z miłości, dobrego imienia czy życzliwości. I jest w człowieku potrzeba osłonięcia, ochrony – mówił w homilii o. Zawada.

Karmel w Częstochowie powstał z fundacji poznańskiej 28 kwietnia 1957 r. Erygowany został dekretem z dnia 19 marca 1957 r. Od 10 listopada 1978 r. klasztor pozostaje pod jurysdykcją biskupa diecezjalnego. Kaplica klasztoru Miłosierdzia Bożego została otwarta i poświęcona 7 listopada 1982 r. W 1983 roku wspólnota zrealizowała fundację nowego klasztoru w Szczecinie, a w 2007 roku w Oziornoje na terenie Kazachstanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Narodziny pięcioraczków w Olsztynie

2019-07-24 08:13

Red.

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Bożena Borys-Szopa poinformowała wczoraj na Twitterze, że w gminie Olsztyn w województwie śląskim urodziły się pięcioraczki: Marcelina, Marcin, Filip, Oliwier i Szymon.

henriethaan/pixabay.com

Szczęśliwym Rodzicom serdecznie gratulujemy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem