Reklama

Nie przegap

Mój biegun to Chrystus

2019-06-12 09:02

Rozmawia Natalia Janowiec
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 28

Magdalena Pijewska/Niedziela

O przyjaźni z Bogiem i pomocy drugiemu człowiekowi mówi Jan Mela

NATALIA JANOWIEC: – Podróżnik, najmłodszy w historii zdobywca biegunów północnego i południowego, a przede wszystkim mężczyzna głębokiej i silnej wiary.

JAN MELA: – Wiara jest czymś, co we mnie ciągle wzrasta. To trójnóg, statyw, który aby stał, musi mieć trzy nogi. Bez jednej nie jest w stanie sobie poradzić. To taki mix wiary: w Boga, w siebie i drugiego człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Pana. Bardzo ważne jest, aby wiara nie przysłaniała człowiekowi Boga. Bez Niego nie jesteśmy sobie w stanie poradzić. Przez wiele lat żyłem właśnie w taki sposób, przez co potykałem się i upadałem.

– „Wy jesteście przyjaciółmi moimi”. Jezus mówił tak do swoich uczniów. Jesteś osobą publiczną, powszechnie znaną. W świecie mediów i sławy nie wstydzisz się przyjaźni z Chrystusem.

– Miałem taki moment, że bardzo długo się tego wstydziłem, ale pomyślałem, że nie można być hipokrytą, że nie można gdzieś pojechać, świadczyć o Chrystusie, nazywać Go swym przyjacielem, a potem się Go wstydzić. Po jakimś czasie zrozumiałem dopiero, iż przyjaźń z Jezusem jest dla mnie wielką łaską. Dzięki tej relacji mogę ewangelizować i nie żałuję tego.

– Co najbardziej cenisz sobie w przyjaźni z Bogiem?

– Cenię nadzieję oraz sens. Ktoś ładnie powiedział, że wdzięczność za rzeczy trudne, za cierpienie nie jest według rozumu ludzkiego logiczna, ale ma głęboki sens.

– W dzieciństwie sporo przeżyłeś. Straciłeś dom, brata, uległeś wypadkowi. Pan Bóg odmienił jednak to dramatyczne życie. Osiągnąłeś wiele sukcesów. Można powiedzieć, że jesteś zdobywcą najważniejszego bieguna – Jezusa Chrystusa.

– To prawda. Jestem zdobywcą najważniejszego bieguna – Jezusa Chrystusa. Myślę, że w naszym świecie, świecie zapatrzonym w sukces, jest o wiele łatwiej zdobyć biegun czy inne osiągnięcia niż pochylić głowę, co jest konieczne. Powinniśmy szukać w sobie pokory i świadczyć o Jezusie Chrystusie. Są ludzie, których wiara katolicka jest bardzo chwiejna. My musimy pokazywać takim ludziom, że nie są sami, że wiara nie jest czymś chwilowym i beznadziejnym. Warto to przełamywać i pokazywać, że właśnie w tej wierze kryje się osoba Jezusa Chrystusa.

– Jesteś prezesem Fundacji Poza Horyzonty. Pomagasz osobom po amputacjach i ich rodzinom. Czy bagaż Twoich doświadczeń niesie rzeczywistą pomoc cierpiącym?

– Myślę, że tak. Moje życie jest odpowiedzią na pytania dotyczące bólu, cierpienia i trudności. Sądzę, że gdyby nie różne tragedie, to nie odkryłbym w swoim sercu przepięknej przestrzeni, która umożliwia mi spotkanie z drugim człowiekiem. Nic tak nie działa jak wspólne doświadczenie.

– Czego można Ci życzyć na dalszy czas pracy i misji, jaką pełnisz?

– Światła, szczególnie na ciemne momenty, bo każdy z nas takie przeżywa, oraz modlitwy z prośbą o dar pokory. I

* * *

Jan Mela, rocznik 1988.
W wieku 13 lat uległ ciężkiemu wypadkowi. W wyniku porażenia prądem amputowano mu lewe podudzie i prawe przedramie. Przeszedł skomplikowane leczenie, a dzięki rodzinie i wielu wspaniałym ludziom odzyskał wiarę w siebie i sens życia. W 2004 r. razem z Markiem Kamińskim zdobył oba bieguny polarne – najpierw biegun północny, a później także biegun południowy. Tym samym został najmłodszym i jedynym niepełnosprawnym na świecie, który tego dokonał. W październiku 2008 r. wszedł na Kilimandżaro. Na przełomie lipca i sierpnia 2009 r. zdobył Elbrus – najwyższy szczyt Kaukazu. 29 grudnia 2008 r. założył fundację Poza Horyzonty, która niesie pomoc niepełnosprawnym, szczególnie osobom po wypadkach.

Tagi:
młodzi

Młodzi nadali brzmienie

2019-06-17 13:28

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 25/2019, str. 4

W Trzebnicy, w bazylice pw. św. Jadwigi Msza św. zakończyła XXI Salwatoriański Festiwal „Nadaj Brzmienie”. W Gminnym Centrum Kultury i Sportu odbyła się gala festiwalu i koncert gwiazdy – Stanisława Soyki

Agnieszka Bugała

Chcieliśmy stworzyć atmosferę życzliwości i otwartości dla ludzi, którzy tworzą chrześcijańską muzykę – dobrą i z przesłaniem – mówi ks. Maciej Szeszko SDS, dyrektor Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej, jeden z organizatorów Festiwalu „Nadaj brzmienie” – i to nam się udało.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież wstrząśnięty śmiercią ojca i jego córeczki w rzece na granicy USA i Meksyku

2019-06-26 19:56

kg (KAI/Vaticannew) / Watykan

Wielki wstrząs i smutek wywołała we Franciszku tragiczna śmierć ojca i jego małej córeczki, którzy utonęli w rzece Rio Grande, oddzielającej Stany Zjednoczone od Meksyku. Tymczasowy dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Alessandro Gisotti oświadczył, że papież przeżył głęboki ból na widok zdjęcia zwłok obojga, wydobytych z wody, gdy próbowali pokonać w ten sposób granicę między obu państwami.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty jest „głęboko zasmucony z powodu ich śmierci, modli się za nich i za wszystkich migrantów, którzy stracili życie, usiłując uciec przed wojną i nędzą” – zapewnił Gisotti.

Małe spodnie, które miała na sobie 2-letnia Angie Valeria w chwili, gdy utonęła, były w tym samym kolorze co bluzka Aylan Kurdi, którą znaleziono martwą 2 września 2015 na plaży miasta Bodrum w południowo-zachodniej Turcji. W obu wypadkach dzieci zginęły, gdyż ich rodzice chcieli im zapewnić lepszą przyszłość.

Własne śledztwo w tej sprawie przeprowadziła meksykańska dziennikarka Julia Le Duc, która też wykonała zdjęcia obu ofiar i zamieściła je w dzienniku „La Jornada”. Z ustaleń tych wynika, że Salwadorczyk Oscar Alberto Martínez przebywał z żoną Tanią Vanessą Ávalos i córeczką dwa lata w obozie dla uchodźców, czekając na udzielenie mu azylu w Stanach Zjednoczonych. W niedzielę 23 czerwca udali się w drogę ku granicy. Chcieli przepłynąć rzekę i dotrzeć do miasta Brownsville w Teksasie. Vanessa w ostatniej chwili wycofała się i ojciec z córką sami popłynęli. Nurt jednak porwał ich, przekreślając ich marzenia, nadzieje i plany na przyszłość na oczach matki, która na brzegu widziała cała tragedię.

Ciała obojga wyłowiono po dwóch dniach, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych Salwadoru w specjalnym oświadczeniu wezwało obywateli, aby nie podejmowali tak ryzykownych i niebezpiecznych wypraw.

W ostatnich dniach znaleziono zresztą ciała czterech innych osób: młodej kobiety, dwójki dzieci i noworodka. Według władz ofiary zmarły prawdopodobnie wskutek odwodnienia i wystawienia na zbyt duże upały.

Warto przypomnieć, że w lutym 2016 papież sprawował Mszę św. W Ciudad Juarez na granicy meksykańsko-amerykańskiej z udziałem wiernych z obu krajów. W kazaniu przypomniał wówczas, że nie można zaprzeczać istnieniu „kryzysu humanitarnego, który w ostatnich latach dał o sobie znać w postaci migracji tysięcy osób, które czy to pociągami, czy na autostradach, a nawet pieszo, przemierzały setki kilometrów przez góry, pustynie czy niegościnne drogi”.

Ojciec Święty podkreślił wtedy, że „ta tragedia ludzka, jaką stanowi wymuszona migracja, jest dziś zjawiskiem globalnym”. Kryzys ten, który można mierzyć liczbami, „my chcemy mierzyć imionami, historiami, rodzinami” – zauważył Franciszek. Dodał, że są to nasi „bracia i siostry, którzy wychodzą [ze swych domostw], popychani do tego przez ubóstwo i przemoc, handel narkotykami i przestępczość zorganizowaną”. „Nigdy więcej śmierci i wykorzystywania ludzi!” – zaapelował na zakończenie papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kotla: Msza za wędkarzy

2019-06-26 21:33

Radosław Grzesiński

23 czerwca, w niedzielę w oktawie Bożego Ciała w Kotelskim kościele miała miejsce Msza Święta w intencji wędkarzy. Należy podkreślić że jest to rok jubileuszowy dla miejscowego koła wędkarskiego Jaź, ponieważ obchodzi ono 20-lecie istnienia.

Kacper Kuczak

Członkowie dziękowali za ten jubileusz, a obchodząc również ogólnopolski dzień wędkarza prosili o wstawiennictwo patrona św. Zenona z Werony. Była to druga taka Msza wędkarska, proboszcz parafii wyszedł z ta inicjatywą ponieważ sam jest wędkarzem i członkiem koła. Mszy świętej towarzyszyła dekoracja akcesoriami wędkarskimi oraz imitacja stawu z żywymi rybami. Członkowie koła przynieśli w darach usmażone ryby. Gospodarzami uroczystości byli ks. kan. Andrzej Skoczylas - proboszcz parafii Kotla, Jan Grabia prezes Koła PZW nr 5 Jaź w Kotli, Wójt Gminy Kotla Łukasz Horbatowski, założyciel koła Sławomir Majewski - dyrektor Urzędu Pracy w Głogowie, który odczytał Modlitwę wiernych. Nna zakończenie Eucharystii na ręce prezesa zostało przekazane błogosławieństwo od bp. Tadeusza Lityńskiego z okazji jubileuszu. We Mszy uczestniczyła także szkółka wędkarska dzieci, którą prowadzą członkowie koła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem