Reklama

Dookoła świata

2019-07-10 09:40


Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 5

Wszyscy przegrali

Jeśli wsłuchać się w głosy polityków uczestniczących w grze o stanowiska w instytucjach Unii Europejskiej – przegranych nie ma. Tymczasem przegrani są: to Europa Wschodnia. Ale przegranymi są także – to się dopiero okaże – przedstawiciele starej Unii, którzy przy wyborach do instytucji unijnych nie zachowali choćby odrobiny przyzwoitości. Na ważniejsze i mniej ważne stanowiska nie desygnowano żadnego kandydata z naszej części Europy.

15 lat po tzw. wielkim rozszerzeniu na czele UE staną przedstawiciele starej Unii. Szefową Komisji Europejskiej będzie Niemka Ursula von der Leyen, prezesem Europejskiego Banku Centralnego – Francuzka Christine Lagarde, szefem Rady Europejskiej – Belg Charles Michel, przewodniczącym Parlamentu Europejskiego został wybrany Włoch David-Maria Sassoli, a wysokim przedstawicielem ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa – Hiszpan Josep Borrell.

Deklarowana i zapisana w traktatach równowaga regionalna nie jest respektowana. Okazała się – jak wiele innych unijnych zapisów – tylko nic nieznaczącą deklaracją. To ważna dla Polski i naszej części Europy lekcja Unii. Uczmy się, pozbądźmy się złudzeń. To, że Polsce, wspieranej przez kraje Grupy Wyszehradzkiej, udało się zablokować kandydaturę antypolskiego Fransa Timmermansa to bardzo dużo, jednak za mało, żeby się cieszyć.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

Gandhi rezygnuje

Możliwe, że to koniec jednej z najsłynniejszych dynastii politycznych świata. Rahul Gandhi, prawnuk Jawaharlala Nehru – pierwszego premiera Indii, wnuk premier Indii Indiry Gandhi i syn premiera Rajiva Gandhiego, zrzekł się przywództwa Indyjskiego Kongresu Narodowego. To efekt słabych wyników tej partii w niedawnych wyborach parlamentarnych. Zdobyła zaledwie 52 z 543 mandatów w parlamencie, podczas gdy rządząca Indyjska Partia Ludowa (BJP) – ponad 300. Dla ugrupowania ze 130-letnią historią, które przejęło Indie z rąk Brytyjczyków i pod kontrolą dynastii Nehru-Gandhi rządziło przez kilkadziesiąt lat, to upokorzenie. – Jestem odpowiedzialny za przegraną w wyborach – przyznał Rahul Gandhi na Twitterze. – Partia musi wybrać nowego lidera.

wd

Układ w Sudanie

Warto kibicować Sudańczykom. Przedstawiciele Tymczasowej Rady Wojskowej, która przejęła władzę w Sudanie po obaleniu w kwietniu br. prezydenta Omara al-Baszira, podpisali z opozycją porozumienie o podziale władzy w okresie przejściowym. Po trzech latach mają się odbyć wolne wybory. Do wyborów ma działać polityczna Rada Niepodległości, której pracami będą kierować na zmianę wojskowi i opozycja. Strony zgodziły się też na utworzenie technokratycznego, apolitycznego gabinetu ministrów oraz przeprowadzenie szczegółowego śledztwa w sprawie krwawych zajść, do których doszło ostatnio w Chartumie.

wd

Manewry Rosji

Rosja nie zdzierżyła. Okręty Floty Czarnomorskiej przeprowadziły ćwiczenia gotowości bojowej na Morzu Czarnym. To odpowiedź na manewry NATO Sea Breeze w południowych obwodach Ukrainy, w tym na Morzu Czarnym, w których wzięło udział ok. 30 okrętów, 30 samolotów oraz prawie tysiąc żołnierzy. Organizatorami manewrów są Ukraina i USA, a uczestniczyli w nich żołnierze z Bułgarii, Rumunii, Turcji i Gruzji. W rosyjskich ćwiczeniach wzięło udział kilkanaście jednostek floty, w tym duże okręty desantowe „Azow” i „Cezar Kunikow”.

wd

Szpiedzy w telefonie

Osoby wjeżdżające z Kirgistanu do sąsiadującego z Tybetem autonomicznego chińskiego regionu Xinjiang – gdzie władze Chin represjonują muzułmańskich Ujgurów – muszą przekazać swoje telefony strażnikom granicznym. Strażnicy instalują na nich program Fengcai, który skanuje wiadomości tekstowe, rozmowy głosowe, kontakty, wpisy w kalendarzu i inne dane w poszukiwaniu podejrzanych treści. Za takie uznaje się m.in. materiały Państwa Islamskiego czy wizerunki Dalajlamy. Proceder ujawniło wspólne dochodzenie kilku mediów, m.in. „New York Timesa”, „Süddeutsche Zeitung” i NDR.

Chińskie MSZ zarzeka się, że nie ma pojęcia o sprawie.

jk

45 mln zagrożonych

Ponad 45 mln ludzi w kilkunastu krajach Afryki Wschodniej i Południowej jest zagrożonych głodem w 2019 r. Powodem są zmiany klimatyczne – susza i późne nadejście pory deszczowej. W Etiopii głód może dotknąć aż 8,5 mln osób, w Sudanie – 5,5 mln, w Angoli – 2,3 mln, a w Kenii – 2,5 mln. W Sudanie Południowym żywności może zabraknąć dla 7 mln osób – to prawie dwie trzecie mieszkańców tego kraju.

jk

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata

Ks. Andrzej Supłat
Edycja szczecińsko-kamieńska 47/2001

1. W ostatnich godzinach życia Chrystus powiedział: " Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu" (J 18, 37). Za kilka godzin umierał na krzyżu jak przestępca, a nad głową miał "winę" wypisaną w trzech językach: "To jest król...". Ci, co stali pod krzyżem wyśmiewali się z tego tytułu. Tymczasem całe życie Jezusa od kołyski, stajenki aż po śmierć znaczone było tajemnicą godności królewskiej. Narodził się w Betlejem. Przybyli do Niego uczeni mędrcy, chodzący w glorii królów. Jako królowi, złożyli Mu dary. A kiedy schodził ze świata, też miał koronę na głowie, ale ta była koroną boleści, udręczenia, męki. Nawet ostatni fizyczny ślad przybity do krzyża - zawiera tę tajemnicę wyrażoną w słowach zapisanych na polecenie Piłata: "Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski".

2. Korona jest symbolem władzy. Niekoniecznie kojarzy się dobrze. Często przypieczętowywała ona niejedną niegodziwość, masakrę niewinnych i krzywdę wielu. Królem czterech stron świata kazał się nazywać w XXIII w. przed Chrystusem władca Akkadu - Sargon I. Faraonów egipskich mianowano królami Południa i Północy i synami bogów. Władcy starożytnej Asyrii, a później Persji nosili tytuły króla królów. Pamiętamy też długie tytuły nowożytnych cesarzy i królów. Kiedy spojrzeć na nie z odległości wieków, wszystkie wydają się małe, śmieszne i puste. Chrystus przyszedł oczyścić koronę, by nadać jej pełnię. Pokazał, że królować, znaczy służyć, być oddanym, szukającym, kochającym. Zupełnie jak pasterz idący na czele stada...

3. Najczęściej tak jest, że władcy pamiętają o obowiązku służby, który wynika z posiadanej władzy i noszonej korony. Później widzą w ludzie powód swojej udręki i kłopotów. Skąd my to znamy? Dobrze więc, że przy końcu roku kościelnego ukazuje się nam przykład Chrystusa Króla, o którym Prefacja mszalna mówi, że Jego królestwo jest królestwem "prawdy i życia, świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości i pokoju". Kościół przypomina godność Chrystusa i powinność służenia każdemu. Po to, by przezwyciężać w sobie przejawy pychy. By oderwać się od swojego "królestwa" i dostrzec jeszcze inne wartości, które wypływają z wiary. A każdy chrześcijanin jest powołany do świętości, to znaczy do życia Błogosławieństwami.

4. "Chrystus Wodzem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus Władcą nam!" - słowa tej pieśni śpiewa się w XXXIV Niedzielę w ciągu roku. Jest to uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Znak, że kończy się rok kościelny i niedługo zacznie się Adwent. Uroczystość tę ustanowił papież Pius XI w Roku Jubileuszowym 1925, wyznaczając jej obchód na niedzielę przed uroczystością Wszystkich Świętych. W nowym kalendarzu liturgicznym uroczystość Chrystusa Króla została przesunięta na ostatnią niedzielę roku kościelnego, aby podkreślić prawdę, iż Chrystus na końcu czasów przekaże Ojcu Niebieskiemu wieczne i powszechne królestwo. Ideę królewskiej godności Chrystusa można odnaleźć już w starych obchodach liturgicznych, jak Epifania czy Niedziela Palmowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: tuż przed Bożym Narodzeniem odbędzie się beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena

2019-11-21 20:39

kg (KAI) / Peoria

W sobotę 21 grudnia w katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej w Peorii, stan Illinois w Stanach Zjednoczonych, odbędzie się beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena na zakończenie obchodów setnej rocznicy jego święceń kapłańskich. Obrzędowi przewodniczyć będzie w imieniu papieża kard. Angelo Becciu, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Przyszły błogosławiony żył w latach 1895-1979, zasłynął jako znakomity mówca i kaznodzieja a w latach 1951-69 był czynnym biskupem, w tym przez 3 lata stał na czele diecezji Rochester.

Fred Palumbo / Wikipedia
abp. Fulton J. Sheen w 1952 r.

Wiadomość o beatyfikacji ogłosił 18 listopada „z wielką radością i wdzięcznością” podczas Mszy św. w katedrze w Peorii miejscowy biskup Daniel R. Jenky, powołując się na pismo z Watykanu. Ujawnił, że 6 marca br. dowiedział się, że 7-osobowy zespół ekspertów lekarskich, działający przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, uznał jednogłośnie cud przypisywany wstawiennictwu sługi Bożego, wymagany do ogłoszenia go błogosławionym. W lipcu br. Franciszek zatwierdził tę decyzję, co bezpośrednio otworzyło drogę do beatyfikacji.

Uroczysta Msza św. beatyfikacyjna rozpocznie się o godz. 10 rano czasu miejscowego w katedrze pw. Niepokalanego Poczęcia Maryi, „w tej samej, w której sto lat temu [przyszły arcybiskup] Sheen przyjął święcenia kapłańskie” – powiedział z zadowoleniem bp Jenky. Tam też, w marmurowym grobowcu spoczywają obecnie doczesne szczątki kandydata na ołtarze.

Wspomniany cud dotyczy niewytłumaczalnego z naukowego punktu widzenia uzdrowienia Jamesa Fultona Engstroma, który urodził się martwy 16 września 2010. Jego rodzice – Bonnie i Travis Engstromowie natychmiast zaczęli się modlić za przyczyną abp. Sheena, zachęcając też innych do szukania wstawiennictwa u niego. Dokładnie w chwili, gdy lekarze ze szpitala św. Franciszka w Peorii mieli ogłosić śmierć chłopca, jego delikatne serce zaczęło bić w rytmie, typowym dla noworodków. Do tego czasu przez 61 minut chłopczyk nie miał tętna. Wzruszona matka opowiedziała o tym w 2011 w katedrze w Peorii przed wielkim portretem abp. Sheena obok ołtarza.

Mimo złych rokowań co do przyszłości malca, łącznie z przewidywaniami, iż prawdopodobnie będzie on niewidomy i nie będzie mógł chodzić, zaczął się on normalnie rozwijać. Obecnie 8-latek lubi zjeść udka kurczaka, oglądać „Gwiezdne wojny” i jeździć na rowerze.

Dekret o uznaniu uzdrowienia ukazał się mniej więcej w tydzień po przeniesieniu prochów arcybiskupa z Nowego Jorku do katedry w Peorii. „To naprawdę wspaniałe, jak Bóg nadal tworzy cuda” – skomentował bp Jenky dokument papieski.

Peter (Fulton) John Sheen urodził się 8 maja 1895 w El Paso w stanie Illinois jako najstarszy z czterech synów w średniozamożnej rodzinie rolniczej. Rodzice byli bardzo pobożni i w tym duchu wychowali swoje dzieci, które odznaczały się dużą inteligencją. Przyszły biskup ukończył studia w St. Paul oraz na uniwersytetach w Waszyngtonie i Lovanium, na którym jako pierwszy Amerykanin uzyskał w 1923 Nagrodę im. Kard. J. Merciera za najlepszą rozprawę filozoficzną. Święcenia kapłańskie przyjął 20 września 1919, po czym pracował duszpastersko w swej rodzimej diecezji Peorii i jako wykładowca w Waszyngtonie.

Szybko zasłynął jako znakomity kaznodzieja, rekolekcjonista, nauczyciel i wychowawca. W latach 1930-50 wygłaszał wieczorne pogadanki religijne w radiu, a w latach 1952-57 w telewizji. W szczytowym okresie jego audycji słuchało i oglądało ponad 30 mln Amerykanów. Pod wpływem jego nauk nawróciło się wiele sławnych osobistości, w tym działacze komunistyczni, agnostycy, aktorzy, np. producent samochodów Henry Ford II czy skrzypek i kompozytor Fritz Kreisler.

W 1948 na ks. Sheena zwrócił uwagę ówczesny arcybiskup Nowego Jorku kard. Francis Spellman. Na jego wniosek Pius XII mianował 28 maja 1951 (sakra – 11 czerwca) 56-letniego kapłana biskupem pomocniczym archidiecezji. Wkrótce potem rozpoczął on cykl cotygodniowych programów telewizyjnych pt. „Life is Worth Living”, cieszących się ogromną popularnością. Biskup mówił na żywo na różne tematy. Cykl ten trwał w latach 1951-57 i 1961-68.

21 października 1966 Paweł VI przeniósł go na stolicę biskupią Rochester, którą kierował prawie 3 lata – do 6 października 1969. Gdy hierarcha na własną prośbę ustąpił z tego urzędu, papież Montini obdarzył go godnością arcybiskupa. Mimo przejścia na emeryturę był nadal bardzo aktywny, pozostał znakomitym mówcą, którego nauki i kazania przyciągały tłumy. Zachowało się wiele nagrań z jego wystąpień. Napisał 66 książek, z których co najmniej 9 ukazało się też po polsku, i wiele artykułów. Tempa życia nie zwolnił nawet wtedy, gdy okazało się, że jest chory na serce. Podczas swej wizyty w Nowym Jorku w październiku 1979 św. Jan Paweł II nazwał arcybiskupa Sheena „wiernym synem Kościoła”. Zmarł on 9 grudnia tegoż roku w swej nowojorskiej kaplicy przed Najświętszym Sakramentem.

Jego zwłoki złożono w krypcie pod głównym ołtarzem katedry św. Patryka w Nowym Jorku, skąd 27 czerwca br., na prośbę jego bratanicy Joan Sheen Cunningham przewieziono je do nowego grobowca w katedrze w Peorii.

W 2002 rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. 28 czerwca 2012 roku Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót arcybiskupa, a 5 lipca 2019 Franciszek podpisał wspomniany dekret uznający cud za wstawiennictwem sługi Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem