Reklama

W wolnej chwili

Między morzem a Etną

Teatr antyczny z widokiem na Etnę, Corso Umberto rozciągająca się między Porta Messina i Porta Catania, mężny biskup Prokopiusz i „Wunderbar”, w którym bywała Liz Taylor. We włoskiej Taorminie każdy znajdzie atrakcję dla siebie

Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 46-48

[ TEMATY ]

wakacje

Margita Kotas

Pełen uroku fragmencik Taorminy

Miasto położone wzdłuż wijącej się w górę dawnej drogi, która łączy Messynę z Katanią, jest jednym z najpiękniejszych miejsc Sycylii. Na jego urodę składają się architektura, naturalne położenie, zmieniające się wraz porami dnia światło, które powoduje grę barw, i woda u jego stóp. Opiewało je wielu znanych artystów i pisarzy. Johann Wolfgang Goethe w „Podróży do Włoch” nazwał je najwspanialszym dziełem sztuki i natury. Guy de Maupassant pisał, że Taormina wygląda, jakby sturlała się tu z samej góry. Miasto istotnie rozłożyło się na stoku góry, a o jego pięknie pisali również polscy twórcy, m.in. Adam Asnyk i Jarosław Iwaszkiewicz.

Siedziba cesarskich weteranów

Na skalistych stokach Monte Tauro jako pierwsi osiedlili się Sykulowie – jedno z trzech wielkich plemion zamieszkujących Sycylię przed kolonizacją fenicką i grecką. Niżej, w Naksos, w VIII wieku przed Chr. swoją pierwszą sycylijską kolonię założyli Grecy. Gdy ich osadę zaatakował tyran Syrakuz Dionizjusz, część mieszkańców schroniła się na zboczach góry, ale i tu, jak się okazało, nie byli bezpieczni. Z garstką ocalałych w 358 r. przed Chr. w Tauromenion osiedlił się Andromach. Mieszkańcy miasta zasłynęli z dość specyficznej gościnności i skłonności do zawierania koalicji. Najpierw otworzyli bramy przed 10 tys. żołnierzy Pyrrusa – któremu zawdzięczamy dziś powiedzenie „pyrrusowe zwycięstwo” – gdy ten w 278 r. przed Chr. przeprawił się na Sycylię z zamiarem jej podbicia. Później miasto stało się sojusznikiem Rzymu w drugiej wojnie punickiej. Kolejny sojusz przyniósł jednak mieszkańcom miasta dużego pecha. Taormina poparła bowiem Sekstusa Pompejusza w jego walce o władzę z niejakim Augustem, znanym później jako cesarz Oktawian August. Ten po zwycięstwie wysiedlił ludność Taorminy, a jej domy oddał na własność swoim weteranom. Nie przerwało to jednak rozkwitu i wzrastania w siłę samego miasta. Za panowania cesarza Trajana Taormina była rzymskim portem wojennym, a wieki później – ostatnim przyczółkiem chrześcijan na Sycylii w walce z Arabami.

Prokopiusz kontra Ibrahim

Niestety, 1 sierpnia 902 r. najeźdźcom udało się przełamać linię obronną miasta. W Taorminie doszło do rzezi, której dopuścili się rozwścieczeni oporem Arabowie. Jak odnotowują kroniki miasta, drogę do katedry dowódcy wojsk arabskich Ibrahimowi ibn Ahmedowi zastąpił biskup miasta Prokopiusz. Zirytowany Arab miał zapytać: „Nie wiesz, kim jestem?”, na co biskup odpowiedział: „Dobrze wiem, kim jesteś. Jesteś szatanem”. Przypłacić miał te słowa życiem. Ibrahim, jak zapisano w kronikach, wydał rozkaz wyrwania Prokopiuszowi serca, by zobaczyć jego „wyniosłą duszę”. Jak głosi tradycja, choć nie potwierdzają tego źródła pisane, „krwiożerczy Ibrahim” miał pożreć serce biskupa. Faktem jest, że Arabowie, którzy od tej chwili stali się mieszkańcami miasta na Monte Tauro, na cześć kalifa Al Muizz zmienili jego nazwę na Almuzi. Wyzwolenie spod arabskiego jarzma przyniósł Taorminie w 1078 r. hrabia Roger, o którego synu i następcy – Rogerze II operę skomponował Karol Szymanowski („Król Roger”).

Reklama

Ślady dawnych wieków

Najbardziej znanym zabytkiem Taorminy jest znajdujący się na wzgórzu Teatr Grecki, w którym latem odbywają się koncerty, przedstawienia operowe i teatralne. To właśnie tu, w przepięknej scenerii antycznego teatru, w sierpniu 2018 r. dyrektor artystyczna Warszawskiej Opery Kameralnej Alicja Węgorzewska-Whiskerd odebrała nagrodę Giuseppe di Stefano, tzw. operowego Oscara, za spektakl „Armide”. Wzniesiony w III wieku przed Chr. i całkowicie przebudowany przez Rzymian w II wieku teatr stanowi dowód na niezwykły talent Greków w zaprzęganiu natury w służbę sztuki i jednocześnie jest najlepszym punktem widokowym na morze, Skały Cyklopowe, miasteczko Mola i Etnę. Ci, którzy zdecydują się wdrapać do teatru – droga do niego wiedzie od Piazza Vittorio Emanuele – z pewnością oniemieją z zachwytu jak tysiące ludzi przed nimi.

Prawda jest taka, że w Taorminie spotkania z historią czekają na turystów na każdym kroku, jeszcze zanim przekroczą jej bramy; w czasie budowy drogi prowadzącej do miasta odkryto bowiem w skale cmentarzysko z czasów Bizancjum. Przed Porta Messina odnajdziemy XVI-wieczny kościół św. Pankracego, patrona miasta, który został wzniesiony na ruinach antycznej świątyni egipskiej bogini Izydy. Wnętrze kościoła kryje rzeźbę św. Piotra, który zgodnie z tradycją miał posłać św. Pankracego do Taorminy, by głosił jej mieszkańcom nową wiarę. Usytuowany tuż za bramą najmniejszy plac Taorminy – Piazza Vittorio Emanuele to dawna grecka agora przebudowana przez Rzymian na forum. Stoją tu gotycki Palazzo Corvaja z fasadą wyłożoną czarną lawą i miejscowym białym kamieniem oraz odeon przylegający do barokowego kościoła św. Katarzyny, odkryty w 1892 r. Już krótki spacer uświadamia, jak bogate są dzieje tego miejsca.

Spacer Corso Umberto

Od Porta Messina swój początek bierze główna ulica miasta – Corso Umberto, z dziesiątkami średniowiecznych domów, która prowadzi do drugiej z miejskich bram – Porta Catania. Kolejnym placem, po Piazza Vittorio Emanuele, który napotkamy w trakcie spaceru, jest Piazza IX Aprile z tarasem widokowym na zatokę i plażę Naksos. Miłośnicy architektury z pewnością zachwycą się ulokowanymi tu kościołami San Giuseppe i Sant’Agostino z 1448 r., w którym dziś mieści się biblioteka. Na pewno wszyscy odnajdą tu urok letniego sycylijskiego dnia – przy muzyce w wykonaniu jednego z tutejszych lokalnych zespołów, przy kawie, winie migdałowym, a może przy pasta alla Norma – makaronie z pomidorami i bakłażanem, nazwanym na cześć opery „Norma” ukochanego twórcy Vincenzo Belliniego.

Reklama

Dalej Corso Umberto doprowadza do Piazza Duomo z katedrą San Nicolo di Bari, której budowę rozpoczęto w XIII wieku. Środek niewielkiego placu zajmuje Fontanna Tauro z tyle uroczą, co zabawną centaurzycą i koniami morskimi oraz z pewną równie lub mniej zabawną – zależnie od punktu widzenia – historią z Karolem Szymanowskim w roli głównej. Otóż podczas swego pobytu w Taorminie wiosną 1911 r., w stanie wesołości wspomaganej tutejszym winem, Szymanowski wraz ze swym towarzyszem Stefanem Spiessem zatkali otwory fontanny i zalali w ten sposób Piazza Duomo. Sprawcy wydarzenia bawili się przednio. Czy równie wesoło było mieszkańcom Taorminy – z miny centaurzycy wyczytać dziś nie sposób.

Wybór, dokąd udamy się dalej, zależy od tego, ile jeszcze mamy czasu i energii. Nieopodal katedry odnajdziemy XVI-wieczny były klasztor San Domenico, w którym od 1894 r. mieści się hotel i w którym w 1911 r. mieszkał Szymanowski. Podczas II wojny światowej obiekt był kwaterą dowództwa sił niemieckich i został poważnie uszkodzony w trakcie nalotów alianckich. Schodami w górę z okolic Piazza Duomo można się dostać do Badia Vecchia – pozostałości XIV-wiecznego zamku. W pobliżu XV-wiecznej Porta Catania na zwiedzających oczekuje Palazzo dei Duchi di Santo Stefano, zamieniony na galerię sztuki. Ciągle jest tu w czym wybierać.

Kurort dla zamożnych

Do Taorminy zaczęto przybywać powszechnie w połowie XIX wieku. Ośrodkiem wypoczynkowym stała się w latach międzywojennych i od dziesiątków już lat jest modnym kurortem. Miasto słynące swą historią i winem uprawianym na stokach Etny przyciągało też koronowane głowy, artystów i bogaczy. Cesarz Wilhelm II, król Edward VII, malarze Otto Geleng i Salvador Dalí, fotograf baron Wilhelm von Gloeden, pisarze David Herbert Lawrence, Tennessee Williams, Oscar Wilde, Jean Cocteau, filozof Friedrich Nietzsche, który miał tu napisać swoją Zaratustrę, rodziny przedsiębiorców Kruppów i Rotszyldów, prezydent John Kennedy, aktorki Marlena Dietrich, Greta Garbo, Rita Hayworth i Liz Taylor, na której pamiątkę w barze „Wunderbar” do dziś podają jej ulubiony koktajl.

Taorminę upodobali sobie również twórcy filmów; od wielu lat miasto gości festiwal filmowy. Okoliczne plenery wykorzystano w wielu produkcjach. Michelangelo Antonioni kręcił tu swoją „Przygodę”. Nad turkusowo-szafirową tonią sceny do „Wielkiego błękitu” realizował Luc Besson, a antyczny teatr stanowił scenografię dla scen „Jej wysokości Afrodyty” Woody’ego Allena.

Wciąż mało? Wręcz przeciwnie? Jeśli mamy już dość: zwiedzania, przyswajania wiadomości, robienia zdjęć i filmowania, odwiedźmy Giardino Trevelyan – miejski park w stylu angielskim i w ciszy uporządkujmy nasze wrażenia. Albo tylko posiedźmy.

2019-07-16 11:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piontkowski: cieszy mnie zmiana podejścia samorządów ws. otwarcia przedszkoli

2020-05-05 14:34

[ TEMATY ]

kolonie

wakacje

Dariusz Piontkowski

przedszkola

Sejm RP/ Wikipedia

Dariusz Piontkowski

Samorządy zaczynają pytać, czy rodzice są zainteresowani otwarciem żłobków i przedszkoli, cieszy mnie ta zmiana postawy - powiedział minister edukacji, Dariusz Piontkowski. Od 6 maja żłobki i przedszkola będą mogły być otwarte, decyzja w tej sprawie zależeć będzie od organów prowadzących placówki.

Główny inspektor sanitarny opublikował w zeszłym tygodniu szczegółowe wytyczne przeciwepidemiczne dla przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkole podstawowej i żłobków. Grupy powinny liczyć do 12 dzieci i przebywać w jednej wyznaczonej sali pod opieką tego samego opiekuna. Należy dbać o zachowanie odpowiedniego dystansu społecznego, higienę oraz o dezynfekcję pomieszczeń i sprzętu.

W Polsat News we wtorek szef MEN był pytany, o czym rodzice powinni wiedzieć wysyłając od środy dziecko do przedszkola. Piontkowski wskazał, że przede wszystkim powinni sprawdzić, czy dana placówka będzie czynna, bo część samorządów zapowiedziała, że nie jest przygotowana na otwarcie przedszkoli. "Samorządy zaczynają pytać rodziców, czy są zainteresowani (otwarciem tych placówek - PAP). Cieszy mnie ta zmiana postawy części przynajmniej samorządów, bo na początku zapowiedziały, że zamkną żłobki i przedszkola. Dziś chyba trochę się zmitygowały i mówią o tym, że trzeba się kontaktować z rodzicami. To dobra zmiana" - stwierdził.

Na pytanie o postulat Związku Nauczycielstwa Polskiego, by na szeroką skalę badać nauczycieli na obecność koronawirusa, minister odpowiedział, że nie ma takich planów.

"A czy ZNP żądało, aby badać pracowników innych dziedzin, które funkcjonują, na przykład pracowników sklepów, klientów również? To jest podobnego typu pytanie" - powiedział.

Piontkowski był też pytany, czy powrót dzieci do szkół we wrześniu jest zagrożony. Jak poinformował, decyzje w tej sprawie będą zapadać pod koniec wakacji. Na uwagę dziennikarza, że część nauczycieli mówi, że ten rok szkolny jest stracony, odpowiedział: "Jak rozumiem, część nauczycieli nie wierzy w to, co robi w kształceniu na odległość. W tym sensie chyba rok jest stracony. Aczkolwiek przytłaczająca większość nauczycieli prowadzi bardzo sumiennie kształcenie na odległość (...). Uważam, że efekty wcale nie muszą być gorsze niż przy tradycyjnym nauczaniu" - zaznaczył.

Na pytanie o to, czy w wakacje będą możliwe kolonie i obozy, wyjaśnił, że na razie - zgodnie z tym, co mówi minister zdrowia - zapewnienie odpowiednich warunków sanitarno-epidemiologicznych na koloniach byłoby bardzo trudne. "Być może zmieni się sytuacja epidemiczna i za kilka tygodni decyzja może być inna. Na razie ministerstwo edukacji wstrzymuje postępowania, konkursy na dofinansowanie wypoczynku letniego" - poinformował Piontkowski. (PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ godl/

CZYTAJ DALEJ

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Portugalia: wierni mogą powrócić do sanktuarium w Fatimie

2020-05-25 20:08

[ TEMATY ]

Fatima

StockPhotosArt/stock.adobe.com

Od wtorku do sanktuarium w Fatimie mogą powrócić wierni, poinformował w poniedziałek rektorat tego portugalskiego miejsca kultu. Było ono zamknięte dla pielgrzymów od 14 marca z powodu epidemii koronawirusa.

Według władz sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w pierwszej kolejności przywrócony zostanie wstęp dla pielgrzymów do części muzealnych. Z kolei w sobotę wznowione zostaną w Fatimie Msze święte z udziałem wiernych. W najbliższych tygodniach większość nabożeństw będzie organizowanych na głównym placu sanktuarium, bądź wewnątrz bazyliki Trójcy Przenajświętszej, która jest największą świątynią Portugalii.

Warunkiem uczestnictwa w nabożeństwach w Fatimie będzie noszenie maseczki ochronnej. Będzie można ją zdjąć tylko w momencie przystępowania do Komunii Świętej. Przyjęcie jej możliwe będzie po położeniu przez kapłana hostii na dłoń osoby przystępującej do Eucharystii.

13 maja odbyły się pierwsze w historii sanktuarium w Fatimie obchody rocznicy objawień z 1917 r. bez udziału pielgrzymów. Wprawdzie rząd Portugalii dopuścił organizację tego wydarzenia, ale władze rektoratu nie zdecydowały się na masowy udział wiernych, tłumacząc, że nie posiadają możliwości spełnienia wymogów sanitarno-epidemiologicznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję