Reklama

Stosunki polsko-żydowskie i ich konteksty

2019-07-16 11:54

A.D.
Edycja kielecka 29/2019, str. 2

TD
W Archiwum Państwowym konferencja o stosunkach polsko-żydowskich

Stało się już kilkuletnim zwyczajem, że w bliskości kolejnej rocznicy pogromu Żydów w Kielcach różne środowiska organizują konferencje naukowe i wydarzenia, mające na celu rozpoznanie wciąż badanych, wciąż kontrowersyjnych i wciąż wzbudzających emocje (polityczne i naukowe) stosunków polsko-żydowskich.

3 lipca tego rodzaju konferencja odbyła się w siedzibie Archiwum Państwowego w Kielcach. Jej celem było przybliżenie różnorodności przejawów życia żydowskiego na Kielecczyźnie i w Małopolsce, przypomnienie wybranych aspektów relacji do II wojny światowej i po, prześledzenie wkładu zgromadzeń zakonnych niosących pomoc Żydom na Kielecczyźnie i w Małopolsce, wreszcie kwestia mienia pożydowskiego. Organizatorem wydarzenia był Instytut Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, we współpracy z Archiwum Państwowym.

– Wciąż za mało i wciąż pobieżnie znamy wkład zakonów i zgromadzeń żeńskich w ratowanie Żydów podczas okupacji niemieckiej – mówiła historyk Ewa Kołomańska. Analizowała m.in. ankiety, przeprowadzone wśród 27. zgromadzeń zakonnych żeńskich na temat akcji ratowania Żydów podejmowanych na Kielecczyźnie przez siostry albertynki, duchaczki, szarytki, niepokalanki, franciszkanki, imienia Jezus, m.in. Kielcach, Proszowicach, Klimontowie, Pacanowie, Chmielniku, Busku-Zdroju. Z danych z ankiet wynika, że pomoc uzyskało ponad 700 Żydów dorosłych i dzieci. Badaczka przypomniała, że naukowa kwerenda dotycząca czasów konspiracji, utajnienia danych jest nadal bardzo trudna. – Dotąd np. nie wiemy, siostry z którego zakonu wyprowadzały kobiety w habitach z kieleckiego getta. W Proszowicach bardzo aktywnie wyrabiano dokumenty i metryki chrztu dla ludności żydowskiej, michalitki z Radomia dokarmiały żydowskie dzieci – przypomniała. Część danych na ten temat znajduje się w Archiwum Diecezjalnym w Kielcach, ale są dość ogólnikowe. – Po wojnie tylko 15 zakonnic otrzymało Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata – przypomniała Kołomańska, przedstawiając trudne procedury przyznawania odznaczenia i traktowanie przez stronę żydowską pomocy ze strony sióstr jako czyny niejako z definicji, z obowiązku spełniania aktów miłosiernych.

Reklama

Ponadto, podejmowane na konferencji zagadnienia dotyczyły różnych dziedzin życia, np. gospodarki, religii, pamięci, materialności, literatury oraz wielu obszarów Kielecczyzny w jej przedwojennych granicach, m.in. Chmielnika, Pińczowa, Działoszyc, Lelowa, Wodzisławia, Staszowa, Starachowic i in.

Dr Anita Młynarczyk-Tomczyk z Instytutu Historii UJK wraz z licealistą kieleckim Adamem Jurkiem przedstawili projekt edukacyjny „Pasjonaci Wiedzy. Moduł zajęć z historii: Mniejszości narodowe: goście czy obywatele?”. Uczeń wygłosił referat wzbogacony prezentacją dotyczącą obecności Żydów w polskich formacjach wojskowych. Była także mowa o relacjach polsko-żydowskich w miasteczkach Kielecczyzny w latach 1918-39, o klasycznym sztetlu – ocalonym i zachowanym w literaturze pięknej, jidyszowej i polskiej, z przełomu XIX i XX wieku oraz we wspomnieniowej – w żydowskich księgach pamięci.

Dr Justyna Staszewska nakreśliła stosunek okupantów do własności Polaków i Żydów podczas I wojny światowej na przykładzie Pińczowa. Została także poruszona wzbudzająca wiele kontrowersji kwestia mienia pożydowskiego w Starachowicach-Wierzbniku po 1945 r. (Agnieszka Malinowska) oraz w Wodzisławiu (Michał Kazimierz Nowak).

Celem spotkania konferencyjnego było odkrywanie przejawów obecności i aktywności żydowskiej oraz kontrowersyjnych dylematów powojennych, będących wciąż przedmiotem kwerendy i zainteresowań historyków.

Tagi:
konferencja Żydzi

Papież potępił zamach na synagogę w Niemczech

2019-10-10 18:34

vaticannews.va / Halle (KAI)

Świat jest w szoku po wczorajszym zamachu na synagogę w Halle. W ojczyźnie Holokaustu znów miała się polać żydowska krew. Zamach potępił papież Franciszek. Już wczoraj na popołudniowej sesji synodu modlił się za dwie ofiary zastrzelone przed synagogą. Ubolewanie i solidarność z Żydami wyrażają przedstawiciele Kościoła w Niemczech.

AFP / Vatican News
Zamach na synagogę w Niemczech

Ofiar zamachu miało być dużo więcej. Neonazistowskiemu terroryście nie udało się wejść do synagogi, w której z okazji święta Jom Kippur zgromadziło się ok. stu osób. „Jesteśmy solidarni z naszymi żydowskimi współobywatelami” – powiedział przebywający w Watykanie na synodzie kard. Reinhard Marx. Zauważył on, że sprawca celowo wybrał synagogę, aby przelać krew Żydów w ich największe święto. „W naszym społeczeństwie nie ma miejsca na antysemityzm” – dodał przewodniczący Episkopatu Niemiec.

O zachowanie jedności niemieckiego społeczeństwa zaapelował natomiast arcybiskup Berlina. „Nie pozwolimy, aby jakakolwiek nienawiść, a w szczególności nienawiść do judaizmu, osiągnęła swój cel, jakim jest podział naszego społeczeństwa” – oświadczył abp Heiner Koch.

Wczorajszy zamach to kolejna odsłona odradzającego się w Niemczech nazizmu. Według oficjalnych danych w 2018 r. odnotowano 13 tys. przestępstw o podłożu neonazistowskim, z czego 1,8 tys. o charakterze jednoznacznie antysemickim. Świadectwem narastającego w Niemczech zagrożenia było też oświadczenie Felixa Kleina, pełnomocnika rządu ds. walki z antysemityzmem, który w maju przestrzegł niemieckich Żydów przed noszeniem jarmułki w miejscach publicznych. Szacuje się, że do ugrupowań neonazistowskich należy dziś 24 tys. Niemców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wybory prezydenckie 2020 w USA: katolicy gotowi poprzeć Trumpa?

2019-12-10 18:42

pb (KAI/EWTN) / Waszyngton

Katolicy w USA są otwarci na ponowny wybór Donalda Trumpa na szefa państwa w wyborach prezydenckich, jakie odbędą się w 2020 r. Wynika to z sondażu przeprowadzonego na zlecenie katolickiej telewizji EWTN. Ukazuje on również poczucie zmniejszającej się tolerancji religijnej wśród mieszkańców tego kraju, a także rozczarowanie sposobem, w jaki tamtejsi biskupi radzą sobie z kryzysem związanym z przypadkami wykorzystywania seksualnego w Kościele.

Wikipedia

John Della Volpe z instytutu badania opinii publicznej RealClear Opinion Research tłumaczy, że głosy katolików mają istotne znaczenie w budowaniu wyborczych koalicji. Według niego, „w większości wyborów prezydenckich począwszy od lat 50.” XX w. można było przewiedzieć ich wynik na podstawie tego, jak głosowali katolicy.

W nadchodzących wyborach prezydenckich w 2020 r. 53 proc. katolików nie wyklucza głosowania na Trumpa (34 proc. jest tego pewnych, 10 proc. zapewne tak zrobi, a 9 proc. - być może). Jednocześnie „nigdy” na niego nie zagłosuje 38 proc. katolików, a w przypadku 9 proc. jest to mało prawdopodobne.

Poparcie dla Trumpa wygląda nieco inaczej, gdy zestawi się go z pretendentami do Białego Domu z ramienia Partii Demokratycznej. W zależności od tego, który z nich stanąłby ostatecznie w wyborcze szranki z obecnym szefem państwa, reprezentującym Partię Republikańską, rozkład głosów (według obecnych deklaracji) przedstawiałby się następująco: Joe Biden 52 proc. - Trump 39 proc., Elizabeth Warren 49 proc. - Trump 41 proc., Bernie Sanders 54 proc. - Trump 39 proc., Pete Buttigieg 46 proc. - Trump 41 proc. Oznacza to, że Trump przegrałby wybory z każdym z czterech demokratycznych kandydatów.

Z kolei 70 proc. katolików (28 proc. zdecydowanie, a 42 proc. częściowo) zgodziło się z opinią, że mieszkańcy USA okazują dziś znacznie mniejszą tolerancję religijną. Zdecydowanie odrzuciło taki pogląd 7 proc. katolików, a 18 proc. częściowo; 5 proc. nie miało zdania na ten temat.

Natomiast na pytanie, czy biskupi USA radzą sobie ze skandalem wykorzystywania seksualnego w Kościele, większość katolików (55 proc.) opowiedziała negatywnie (działania hierarchów bardzo się nie podobają 28 proc. respondentów, a 27 proc. - częściowo). Zdecydowanie popiera działania episkopatu w tej dziedzinie 7 proc. katolików, 23 proc. popiera częściowo, a 15 proc. nie ma wyrobionego zdania na ten temat.

Ankietowanych zapytano również o ich praktyki religijne. 93 proc. zadeklarowało, że modli się przynajmniej raz w tygodniu, 66 proc. - że wierzy w realną obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii, 56 proc. - że przynajmniej raz w tygodniu uczestniczy w Mszy św., 52 proc. - że spowiada się przynajmniej raz w roku, a 51 proc. - że choć raz w miesiącu odmawia różaniec.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pierwsze „Okno Życia” w Ekwadorze

2019-12-11 17:30

ar, www.odoceanudooceanu.pl / Ekawador (KAI)

Siostry benedyktynki w Santo Domingo de los Colorados 10 grudnia otworzą pierwsze w Ekwadorze okno życia. W tamtejszej kulturze będzie się nazywało „Kołyska Życia” (Cuna de la Vida).

hli.org.pl

W Ekwadorze dość często zdarzają się porzucenia noworodków i niemowląt, zwłaszcza przez ubogie, młode matki. W mediach pojawiają się informacje o porzuceniu dziecka. Niektórym dzieciom udaje się przeżyć, pozostałe giną. Zdarzają się bulwersujące przypadki, np. 2 września matka zostawiła trzydniową dziewczynkę, kładąc ją do porzuconego pudełka na ruchliwej ulicy. Ktoś przez przypadek tam zajrzał i zobaczył dziecko. Policjanci bali się je dotknąć, bo sądzili, że już nie żyje. Pomoc jednak nadeszła w porę i dziecko ocalało. I trafiło do sierocińca, który prowadzą siostry benedyktynki. Dostała na imię Sofia (Zosia) i rozwija się dobrze.

W sierocińcu siostry opiekują się ok. czterdziestoma dziewczynkami. Siostry nieustannie poruszał los porzucanych dzieci: 28 listopada znaleziono chłopczyka, 29 listopada kolejnego, a 1 grudnia dziewczynkę. Myśl o założeniu okna życia na wzór tych, które są w Polsce, nurtowała siostry już od kilku lat, ale porzucenie Zosi zmobilizowało je do działania.

Kołyska dla Życia” powstaje przy domu sióstr benedyktynek. Udało się zainteresować i zaprosić do współpracy tamtejsze władze miasta i Ministerstwo Zdrowia. Uroczyste otwarcie wypadło na 10 grudnia br. z udziałem przedstawicieli miejscowych władz państwowych i Kościoła.

Siostry zadbały o reklamę swojego projektu, organizując konferencję prasową. Zainteresowanie tą inicjatywą jest bardzo duże.

Problem odpowiedniego zabezpieczenia dziecka jest w Ekwadorze poważny. Zdarzają się tam nawet zaginięcia i porwania dzieci „na narządy”. Nie można zostawić dziecka samego nawet na krótką chwilę, aby ktoś nie wykorzystał „Kołyski Życia” dla własnych celów. Dlatego wszystko zostało nowocześnie zautomatyzowane.

Matka, która podejmie decyzje o zostawieniu dziecka, musi nacisnąć przycisk, który automatycznie otwiera okno do kołyski. Jeżeli nie włoży dziecka, zamknie się ono po 40 sekundach. W środku jest umieszczona kołyska, która jest elementem inkubatora i zapewnia wygodę oraz bezpieczeństwo. Kołyska sama waży dziecko i wysyła sygnał alarmowy do sióstr. Dzięki zamontowanej kamerze siostra przełożona może też obserwować ją na swoim smartfonie. Po 60 sekundach od włożenia dziecka zbrojone okno zamyka się automatycznie, a kołyska ucieka z pola widzenia i „chowa” dziecko w bezpiecznym zakątku. Siostra przychodząca po dziecko musi wpisać kod zdejmujący alarm, aby mogła wejść do środka. Dzięki temu automatycznemu systemowi pozostawione dziecko na pewno będzie bezpieczne.

Po włożeniu dziecka „Kołyska” się zamyka, a matka automatycznie dostaje informację na piśmie, potwierdzającą zostawienie dziecka, jego bezpieczeństwo oraz jakie są jej prawa. Wszystko zgodnie z miejscowym systemem prawnym.

Siostry benedyktynki pracują w Santo Domingo w Ekwadorze od wielu lat. Jest ich sześć i jedna postulantka. Cztery z nich są Polkami, jedna jest Ukrainką mówiącą po Polsku, a dwie Ekwadorkami. Matka przełożona s. Karmela, prywatnie Ewa Pilarska z Płocka, jest bardzo operatywna i energiczna. To dzięki niej powstaje „Kołyska dla Życia” i to właśnie ona będzie miała bezpośredni podgląd internetowy, co się tam dzieje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem