Reklama

Światło nadziei i ocalenie

2019-07-24 11:33

Ks. Zenon Czumaj
Edycja podlaska 30/2019, str. 7

Ks. Z. Czumaj
Obraz Miłosierdzia Bożego z ok. 1945 r. z kościoła w Skrzeszewie

Letnie burze często niosą ze sobą zniszczenia, a nawet śmierć. Jeszcze straszniejsze w skutkach są burze dziejowe. Taką była II wojna światowa. W tym tragicznym czasie zaczęto szczególnie uciekać się do Bożego Miłosierdzia

Na pograniczu podlasko-mazowieckim orędzie Miłosierdzia Bożego szerzyło się m.in. dzięki obrazkom rozprowadzanym przez warszawskich pallotynów. Właśnie one posłużyły w tym regionie za wzór, gdy od 1943 r. zaczęto fundować do świątyń malowidła Chrystusa Miłosiernego. Na terenie obecnej diecezji drohiczyńskiej najstarsze wizerunki tego typu są w Sokołowie Podlaskim i Knychówku (oba z 1943 r.). W ciągu kolejnych kilkunastu lat podobne pojawiły się w Liwie, Miedznie, Skrzeszewie, Jabłonnie Lackiej, Niecieczy (feretron), Łazówku, Gnojnie, Budziskach i Skrzeszewie. Większość zachowała się do dzisiaj.

Malarze dokonywali nieraz modyfikacji w szczegółach. Oryginalny charakter ma obraz z Sokołowa, zaś najbardziej wierny drukowanemu wzorowi jest wizerunek skrzeszewski, wykonany ok. 1945 r. przez nieznanego autora.

Ten typ obrazu Miłosierdzia Bożego różni się od dzieł z Wilna i Łagiewnik. Najbardziej widoczne jest to w przypadku promieni, ukazanych w postaci mało przejrzystych smug opadających w dół. Odmienności w detalach jest więcej. Chrystus idzie, mając pod stopami kulę ziemską. Tło w wyższych partiach to niebo w nocy lub podczas burzy. Czarne chmury rozpraszają się niżej, wokół ziemi, gdzie spływają promienie Miłosierdzia, co oddaje wołanie: „Miej Miłosierdzie dla nas i całego świata!”.

Reklama

Kolejny szczegół dotyczy stóp Zbawiciela – wysuwa On do przodu prawą nogę, a lewa jest prawie niewidoczna. Na obrazach typu wileńskiego i krakowskiego jest odwrotnie, tak jak Faustyna opisała swą wizję z Płocka. Faktem jest, że z katolicką tradycją ikonograficzną bardziej zgodny jest pierwszy wariant – wysunięta prawa noga symbolizuje prawość i zwycięstwo dobra, natomiast lewa – głupotę i zejście na złą drogę (co można uzasadnić, że miłosierdzie często „jest głupstwem w oczach świata”). Postać Chrystusa nawiązuje do przedstawienia jako Króla Wszechświata. Z kolei prawa dłoń znajduje się poniżej ramienia – zgodnie z sugestiami ks. Sopoćki, ale inny jest układ palców. Odkupiciel błogosławi nie całą dłonią, lecz w geście podobnym do znanego z ikony Chrystusa Pantokratora (Władcy i Sędziego), chociaż różniącym się nieznacznie. Jest to tzw. błogosławieństwo św. Piotra, stosowane przez papieży. Wyraża prawdę o dwóch naturach Chrystusa i trzech Osobach Bożych.

Bł. Michał Sopoćko pierwszą broszurę, gdzie na okładce znalazła się postać Jezusa z wypływającymi z Jego Serca promieniami, zatytułował „Chrystus Król Miłosierdzia”. Zaznaczał też, że jest to obraz Miłosierdzia całej Trójcy Świętej. Ani dzieło z Wilna, ani z Krakowa, nie wyrażają tego tak dobitnie, jak wspomniane wizerunki z zachodniego Podlasia, powstałe w latach 1943-56.

Tagi:
II wojna światowa

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Małżeństwo szkołą miłości i miłosierdzia

2019-10-21 08:25

Anna Majowicz

20 października w parafii pw. św. Wawrzyńca w Wilkszynie, 25 małżeństw, w tym 6 z 50-letnim stażem, odnowiło ślubne przyrzeczenia!

Anna Majowicz
Ślubne przyrzeczenia odnowiło 25 małżeństw

Eucharystii przewodniczył o bp. Jacek Kiciński, który w homilii pięknie mówił o istocie małżeństwa:

Dziękując Panu Bogu za małżeństwo, dziękujemy przede wszystkim za dar wiary. Bo przecież gdyby nie wiara wiele małżeństw nie wytrwałoby w wierności. Zresztą podczas przysięgi małżeńskiej, gdy stajemy na ślubnym kobiercu, ślubujemy sobie na pierwszym miejscu miłość, potem wierność, uczciwość małżeńską oraz że nie opuścimy małżonka aż do śmierci. Na końcu prosimy: ,,tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i wszyscy święci”. Zobaczcie, całe niebo jest zaangażowane w to, żeby małżonkowie wytrwali ze sobą. Dlatego dziękujemy Panu Bogu za dar wiary.

Chciałbym dzisiaj zwrócić waszą uwagę na modlitwę. Ona pomaga nam w realizacji naszego powołania. Modlitwa kształtuje nasze życie, nasz sposób patrzenia i myślenia. Często jest tak, że problemy w małżeństwie pojawiają się wtedy, gdy człowiek odchodzi od Boga. Bo jeśli odchodzi od Boga, to i od drugiego człowieka. Tak było w raju. Pierwsi rodzice sięgając po zakazany owoc, odwrócili się od Boga. Gdy trzeba było przyznać się do winy Adam powiedział: ,,to nie ja Panie”, a Ewa: ,,wąż mnie zwiódł”. Gdy człowiek odejdzie od Pana Boga, przestaje szukać winy w sobie, a widzi ją w drugim człowieku. Dlatego pierwszą przestrzenią naszego życia jest budowanie więzi z Bogiem, który posyła nas do drugiego człowieka. Małżeństwo jest szkołą miłości i miłosierdzia. Święta Faustyna Kowalska w jednym ze swoich objawień usłyszała od Pana Jezusa takie słowa: ,,są trzy sposoby czynienia miłosierdzia: czyn, słowo i modlitwa”. I tak samo jest w życiu małżeńskim. Czynienie miłosierdzia, postawa miłości, najpierw objawia się w czynie.

Co znaczy w małżeństwie konkretny czyn? Ojciec Święty Franciszek powiedział, że dzisiaj szczytem miłosierdzia Bożego wobec drugiego człowieka jest obecność. Poświęcenie swojego czasu. Zobaczmy, że my bardzo często jesteśmy zabiegani i brakuje nam czasu na rozmowę. Miłosierdzie Boże w czynie, to jest obecność w codzienności. Wtedy, gdy człowiek jest obecny, zaczyna dostrzegać potrzeby drugiego człowieka, małżonka, rodziny. Zaczyna więcej widzieć i więcej słyszeć. Dzisiaj moi drodzy miłosierdzie w czynie polega nie tylko na wzajemnej pomocy, ale wydobywaniu dobra z drugiego człowieka. Małżeństwo jest szkołą przemiany swojego życia i codziennego wydobywania dobra z serca drugiego człowieka.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz małżeństw w Wilkszynie

Na drugim miejscu jest miłosierdzie Boże w słowie. Wiemy doskonale, że słowo może zbudować, ale słowem można także zniszczyć. Prawda, która nie jest ogrzana sercem może zabić. Dlatego, jak weźmiemy księgę Pisma Świętego do ręki, przeczytamy tam piękne słowa. ,,Na słowo Boże wszystko się stało, a co się stało było dobre”. Małżeństwo jest szkołą kontynuacji słowa Bożego. Pan Bóg dał nam dar mowy, żeby błogosławić, a nie przeklinać. Żeby dobrze życzyć, a nie złorzeczyć. Dlatego w małżeństwie bardzo ważne jest to, by czuć się odpowiedzialnym za wypowiadanie słów. Jeśli słowo jest wypowiedziane z miłością, służy dobru. Jeśli jest wypowiedziane ze złością, to nigdy nie buduje, ale rujnuje. Nawet najtrudniejsza prawda musi być ogrzana sercem. To jest właśnie wartość słowa.

I jeszcze miłosierdzie Boże w modlitwie. W ruchu oazowym, w Domowym Kościele jest taki piękny zwyczaj modlitwy małżeńskiej. Jest wiele małżeństw, które wspólnie klękają do modlitwy. I dziś chciałbym was wszystkich do tego zachęcić. Na czym ma polegać modlitwa małżeńska? Proponuję taki schemat: najpierw dziękczynienie, potem przeproszenie i na końcu prośba. Jakby to miało wyglądać w praktyce? Otóż modlitwę zaczynamy podziękowaniem. Mąż powie ,,Panie Jezu pragnę Ci podziękować za dzisiejszy dzień, ale w sposób szczególny dziękuję za moją żonę, za to dobro, które dokonało się dzisiaj za jej przyczyną. Dziękuję Ci, za jej obecność, uśmiech i dobroć”. Potem żona podziękuje za męża. A po dziękczynieniu, przepraszajmy: ,,Panie Jezu pragnę przeprosić moją żonę/męża za to, że byłem niedobry/a..”. Na końcu jest prośba: ,,Proszę Panie Jezu daj siłę mojej żonie, aby nadal była tak wspaniałą kobietą, jak jest dzisiaj/ Panie Jezu daj moc mojemu mężowi, aby wciąż był tak wspaniałym człowiekiem, jakim jest teraz”. To jest modlitwa małżeńska. Zobaczcie, ona może trwać kilka minut, ale to oczyszczenie naszego małżeństwa i umocnienie wiary. To jest właśnie miłosierdzie Boże w modlitwie. Modlę się, widzę dobro, przepraszam za to, co było złe i proszę, aby Pan Bóg umocnił nas na drodze powołania. Istotą małżeństwa, jest okazywanie sobie miłosierdzia Bożego w czynie, słowie i modlitwie. Jeśli będziemy mieli ręce wzniesione do Pana Boga, to Pan Bóg nigdy nie pozwoli, żebyśmy przegrali nasze małżeństwo, naszą rodzinę. Dlatego potrzeba nam nieustannie wracać do źródła, do sakramentu. A żeby do niego wrócić, trzeba popłynąć pod prąd, przeciwstawiać się presji społecznej. Wrócić do źródła, to wrócić do pierwszej miłości. Dlatego życzę Wam, aby wasze małżeństwa były szkołami miłości i miłosierdzia. Żeby miłość i miłosierdzie objawiały się w czynie, słowie i modlitwie. Niech dobry Bóg Was błogosławi, a Maryja Matka nasza otacza blaskiem swej opieki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży pracuje nad nowym programem formacyjnym młodych

2019-10-21 18:47

mag / Warszawa (KAI)

Nowy program formacyjny dla młodzieży w Polsce, XVII Krajowe Forum Duszpasterstwa Młodzieży oraz ŚDM w Lizbonie - to główne tematy spotkania Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży KEP, która odbyła się na stołecznej Pradze. Obradom przewodniczył bp Marek Solarczyk, przewodniczący Rady. W dyskusji wzięli m.in. udział prymas Polski, abp Wojciech Polak oraz przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Marek Mendyk.

Ks. Paweł Borowski
Wspólna zabawa

Wraz z pierwszą niedzielę Adwentu w Polsce rozpocznie się realizacja nowego trzyletniego program formacyjnego dla młodzieży pt. „Masz wiadomość”. Będzie on oparty o ogłoszone przez papieża Franciszka tematy kolejnych Światowych Dni Młodzieży przeżywanych na poziomie diecezji „Młodzieńcze, tobie mówię wstań”, „Wstań. Ustanowiłem cię świadkiem tego co zobaczyłeś” oraz „Maryja wstała i poszła z pośpiechem” – temat ŚDM w Lizbonie, które odbędą się w 2022 r.

- Nie sposób nie zauważyć pewnej dynamiki, która przebija z tych haseł. Dynamiki, która zachęca młodych do wejścia w żywą relację z Chrystusem, dawcą życia, poprzez doświadczenie Jego miłości oraz dzielenia się tym z innymi, a więc pójścia z misją w świat, jak uczyniła to Najświętsza Maryja Panna – zwrócił uwagę bp Solarczyk.

Pierwszy rok trzyletniego programu „Masz Wiadomość” będzie nosił nazwę „Bóg Cię kocha”. W czasie obrad zastanawiano się, w jaki sposób przedstawić te treści tak, by mogły stać się dla młodych ludzi pomocą w przeżywaniu ich wiary. - Każdy miesiąc będzie rozwinięciem głównej myśli. Poprzez konkretne fragmenty z Pisma Świętego młodzi będą mieli szansę odpowiedzieć sobie na tak fundamentalne pytania jak: Kim jestem? Kim jest dla mnie Bóg? Jak Jezus Chrystus patrzy na człowieka? Kim jestem w Jego oczach? Jak Bóg wyraża swoja miłości w moim życiu? – powiedział przewodniczący Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży.

Dodał, że nowy program formacyjny będzie nawiązywał również do posynodalnej adhortacji papieża Franciszka „Christus Vivit”.

W czasie posiedzenia omówiono również program XVII Krajowego Forum Duszpasterstwa Młodzieży, które w tym roku odbędzie się w diecezji radomskiej w dniach 8-10 listopada. – W czasie zjazdu obok dyskusji nad nowym programem formacyjnym podejmiemy również kwestie przygotowań do ŚDM w Lizbonie. Mamy nadzieję, że uda nam się zaprosić przedstawicieli ambasady Portugalii, która zapozna nas z możliwościami pobytu w tym kraju oraz ofertą czysto turystyczną – powiedział bp Solarczyk.

W czasie posiedzenia poruszono również temat Spotkania Młodych na Taize, które w tym roku odbędzie się we Wrocławiu oraz Spotkania Młodych na Lednicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem