Szkaplerz jest dla mnie płaszczem Matki Bożej, pod który mogę się schronić, kiedy czuję się zagrożony działaniem złego ducha, słaby, grzeszny. Wiem, że mogę się do Niej przytulić, podobnie jak dziecko do mamy – mówi Bartosz, który szkaplerz karmelitański przyjął kilka lat temu. Relacja z Maryją jest dla niego drogą zbliżania się do Boga i Jego miłosierdzia.
– Mam takie przekonanie, że gdy odejdę od Boga, Maryja nieustannie wstawia się za mną. Tak samo bywa w rodzinie, gdy dziecko coś nawywija i ojciec gniewa się (bo kocha), a matka łagodzi sytuację. To niesamowite, ile w Maryi jest miłości i czułości. Ona jest Tą, której boi się szatan, i gdy jestem blisko Mamy, wiem, że nic mi nie grozi – wyznaje mężczyzna.
Do Czernej koło Krakowa przyjechali pielgrzymi z całej Polski z okazji 21. Ogólnopolskiego Spotkania Rodziny Szkaplerznej. Wśród tysięcy pątników byli zarówno noszący szkaplerz karmelitański od lat, jak i ci, którzy przyjęli go po raz pierwszy właśnie 20 lipca br. Uroczyste nałożenie szkaplerzy odbyło się po Mszy św. o godz. 11, której przewodniczył bp Jan Piotrowski, ordynariusz diecezji kieleckiej.
W homilii hierarcha wskazał, że Maryja wypowiedziała swoje „fiat” przez wiarę. Zrobiła to rozumnie i z pełną świadomością. Gdy odwiedzi św. Elżbietę, ta pozdrowi Ją słowami: „któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana” (Łk 1,45). Maryja także dziś idzie do ludzi. Jej matczyną obecność widać w różnych sanktuariach maryjnych w Polsce i na świecie. – O Matce nigdy nie da się powiedzieć wszystkiego. Jej miłości trzeba doświadczyć, przytulić się do Jej kochającego Serca – mówił biskup. Podkreślił, że droga życia Maryi jest symbolem drogi dla współczesnego chrześcijanina wobec sytuacji zrywania z tradycją i kulturą chrześcijańską, odcinania się od korzeni oraz wobec wygodnego i łatwego życia bez Boga. Obecność Maryi pod krzyżem Jezusa na Kalwarii to konsekwencja Jej dojrzałej wiary pokonującej niepewność, ból matczynego serca i nienawiść wobec tych, którzy umęczyli i zabili Jej Syna. Bp Piotrowski przypomniał, że potrzeba – jak pisał św. Jan Paweł II – być w szkole Maryi, aby wciąż uczyć się odczytywać całą prawdę o Chrystusie jako jedynym Odkupicielu człowieka.
Cierpliwość Boga jest ważna, aby nikomu nie zaszkodzić przed czasem, by człowiek mógł wzrastać, dojrzewać, podejmować odpowiedzialne decyzje. Jednym słowem, aby był wolny, aby na sądzie nie szukał usprawiedliwienia swoich złych zachowań, przymusem z zewnątrz. Ważny jest również czas. Ewangelia mówi, że mamy wyłącznie jeden czas. Nie można go zatem marnować.
Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”». Przedłożył im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach». Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło». To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata». Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście». On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.
Arcybiskup metropolita Katanii Luigi Renna udzielił 15 lipca święceń diakonatu Pino Cannavò.
Arcybiskup Luigi Renna udzielił święceń diakonatu przebywającemu na oddziale intensywnej terapii Pino Cannavò - informuje o tym włoski portal en.lasicilia.it.
Poważny stan zdrowia Pino Cannavò wymusił prywatną uroczystość, w której wzięła udział jedynie najbliższa rodzina: jego żona Maria Rita i dwójka dzieci.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.