Reklama

Prośmy Pana o nowe powołania

2019-07-24 11:33

Ks. Jarosław Raczak
Edycja sandomierska 30/2019, str. 1, 3

Archiwum seminaryjne
Wirydarz seminaryjny

Puste i pozamykane kościoły, łączone parafie, księża odprawiający Eucharystię raz na dwa tygodnie lub rzadziej. Takie obrazy kojarzą nam się z Francją, Belgią i z misjonarzami w Afryce. Czy i Polsce nie grozi taki obraz Kościoła, kiedy zabraknie księży?

W naszych parafialnych świątyniach wybrzmiewa modlitwa o nowe powołania kapłańskie. Prosimy Boga, aby młodzi mężczyźni odpowiedzieli na Jego głos, wzywający do służby w Kościele. Z roku na rok maleje liczba maturzystów wstępujących do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. W tym roku na pierwszy termin zgłosiło się jedynie dwóch kandydatów. Ta liczba powinna nas motywować do jeszcze gorliwszej modlitwy o powołania.

Miejscem, w którym troskę o powołania widać na co dzień, jest seminarium. To tu młody człowiek rozeznaje głos Boga. Nie jest jednak łatwo podjąć decyzję o wejściu w seminaryjne mury.

– Dzisiaj młodym ludziom, którzy myślą o powołaniu jest dość trudno – mówi rektor WSD w Sandomierzu ks. dr Rafał Kułaga. Z własnego doświadczenie, z rozmów, które prowadzę z młodymi, którzy myślą o wstąpieniu do seminarium, barierą jest zrobienie takiego pierwszego kroku, jako odpowiedzi na poruszenie, które jest w głębi serca. Wielu młodych w rozmowach mówi „nie mam jeszcze pewności, czy jest to ta droga” i stąd pojawia się trudność w podjęciu decyzji, w zrobieniu pierwszego kroku, to ich troszeczkę blokuje. Tej 100% pewności, której oczekują młodzi zastanawiający się czy to nie jest ta moja droga, nigdy się nie ma. To powołanie, które rodzi się w sercu i jest potem kształtowane w seminarium, podlega ciągłemu rozwojowi.Powołanie jest darem Pana Boga.

Reklama

Nie ma dwóch takich samych ludzi, tak samo każde powołanie jest inne i w inny sposób jest odkrywane. Kleryk Bartosz Wawszkiewicz z Osieka wspomina, że nie od razu odważył się wstąpić do seminarium.

– Miałem taki plan, żeby zostać lekarzem. Czyniłem ku temu jakieś kroki. Zbliżała się matura, więc korepetycje, nauka. Dużo tego było i pochłaniało mnie całego. Nie odważyłem się przyjść po maturze do seminarium – bałem się, wybrać. Powołanie siedziało we mnie i drążyło jak kropla. Nie dało się za długo żyć w takim rozdwojeniu. To pragnienie, które ciągle siedzi z tyłu głowy, w sercu, a robi się zupełnie coś innego. Nie da się przed tym wewnętrznym głosem uciec. Można próbować, ale tak do końca się nie da. No i nie uciekłem. Wybrałem Pana Jezusa w sposób świadomy i jestem na tej drodze szczęśliwy.

Są też tacy klerycy, którzy o swoim powołaniu wiedzieli już od najmłodszych lat i sumiennie je pogłębiali przez kształtowanie swojego życia. Należy do nich kl. Paweł Kida z Majdanu Łętowskiego.– Od dziecka chciałem być księdzem. Na początku przejawiało się to w zabawie w księdza. Odprawiałem Msze, pogrzeby. Zawsze byłem blisko Kościoła jako ministrant, lektor. Od 2009 r. jestem codziennie na Mszy św. Był oczywiście moment zawahania. Myślałem, żeby pójść na germanistykę, jednak im bliżej podjęcia decyzji, tym bardziej przekonywałem się, że powinienem wstąpić do seminarium.

Jeszcze kilka lat temu myśl o wstąpieniu do seminarium, powołaniu kapłańskim była czymś oczywistym. To zaproszenie było obecne w życiu młodych chłopaków. W dzisiejszym zabieganym świecie zanika, jest niewyraźne. Czasami potrzeba podpowiedzi, wsparcia z naszej strony.

Pamiętajmy, że kwestia powołań, to zadanie dla nas wszystkich, dla całej wspólnoty Kościoła. Nie zwalniajmy się z niego zbyt łatwo. Do 18 września trwa drugi nabór kandydatów do seminarium. Prośmy w tym czasie Boga, aby w naszej diecezji nie zabrakło księży, którzy będą karmić nas Ciałem Chrystusa, odpuszczać nam grzechy. Którzy pobłogosławią małżeństwo i odprowadzą nas na miejsce wiecznego spoczynku. Każdego dnia w naszych prywatnych modlitwach błagajmy Boga o nowe, święte powołania kapłańskie.

Tagi:
powołanie

Reklama

Prof. Koseła: przestaliśmy myśleć o kapłaństwie jako o stanie poważnym

2019-11-12 12:16

ar / Warszawa (KAI)

Przestaliśmy myśleć o kapłaństwie jako o stanie bardzo poważnym. Zarówno księża, jak i świeccy stracili tę wizję umocowaną na Soborze Trydenckim – ocenił socjolog prof. Krzysztof Koseła, komentując spadek liczby seminarzystów w Polsce. Do polskich seminariów wstąpiło w tym roku 498 kandydatów do kapłaństwa, o 122 mniej niż w roku 2018 – wynika z danych uzyskanych przez KAI.

Ks. Paweł Kłys

Prof. Koseła zauważył, że przy okazji poszukiwania przyczyn spadku ilości kandydatów do kapłaństwa, należy na wstępie zadać pytanie o demografie – dlaczego rodzi się mniej dzieci oraz dlaczego młodzież jest mniej religijna. Jego zdaniem, zmieniła się polska mentalność - Ze społeczeństwa, w którym wartości katolickie były bardzo ważne, staliśmy się społeczeństwem, dla którego ważny jest duży samochód - stwierdził.

Socjolog podkreślił, że Kościół katolicki na Soborze Trydenckim wypracował pewną wizję kapłaństwa, jako dar szczególnego wybrania, szybsza droga do świętości. - Obecnie żyjemy w czasach, w których te idee się wytarły, zbladły. W rozumieniu kapłaństwa przez kapłanów, jak i w rozumieniu kapłaństwa przez ludzi świeckich. Myśląc „kapłan” społeczeństwo straciło poczucie, że jest to człowiek szczególnie wyróżniony – dodał.

Prof. Koseła odniósł się do opublikowanego niedawno artykułu, w którym pewien socjolog podał dane dotyczące księży łamiących celibat. – Te badania nie były wiarygodne, a jednak funkcjonowały jako coś oczywistego. To mówi wiele o myśleniu katolików, którzy zamiast zweryfikować informacje, przyjęli je jako coś oczywistego. Wydaje się, że nie są to trafne wyniki, ale sama reakcja na to wydarzenie, obrazuje w jaki sposób ludzie patrzą dziś na kapłaństwo. Podobnie było w kwestii pedofilii w Kościele. Wszyscy się zasmucili zamiast podnieść wielkie larum, że coś się załamało w Kościele. Przestaliśmy myśleć o kapłaństwie jako o stanie bardzo poważnym. Zarówno księża, jak i świeccy stracili tę wizję umocowaną na Soborze Trydenckim – powiedział.

Zdaniem socjologa, jest to główna przyczyna braku powołań do kapłaństwa. - Wybudowano wielkie gmachy seminaryjne. Teraz są one niemalże puste. Straciliśmy pewną idee świętości kapłaństwa. Nie jest to już stan do którego aspirują młodzi ludzie, aby pięknie przeżyć życie, tak jak to było dawniej – wyjaśniał.

- Oczywiście w porównaniu do tego co dzieje się np. we Francji, spadek powołań jest o wiele mniejszy, ale myślę, że należy przemyśleć jak wypracować nowe spojrzenie na kapłaństwo, jako naprawdę godny, poważny i piękny stan. Ludzie chcą uczestniczyć w czymś ważnym i pięknym – podsumował prof. Koseła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lekarz z "Nieplanowane" jest lekarzem i dokonywał aborcji. Zrezygnował po śmierci córki

2019-11-08 15:04

MK

Byłem płatnym mordercą, aborcjonistą - przyznaje. Dlaczego już nie jest?. Doktor Anthony Levatino, były aborcjonista, który w "Nieplanowane" zagrał role lekarza dziś opowiada o tym dlaczego zrezygnował z zabijania dzieci.

video.foxnews.com
Anthony Levatino

Doktor Anthony Levatino to lekarz ginekolog ze Stanu Nowy York, USA , który regularnie przeprowadzał zabiegi terminacji ciąży, w tym tzw. późne aborcje. Przeprowadził 1200 aborcji w tym ponad 100 tzw, późnych, tj. do 24 tygodnia ciąży. Po śmierci córki i przełomowym zabiegu, podczas którego zrozumiał, że aborcja jest zabiciem czyjegoś dziecka zrezygnował z ich wykonywania.

W filmie "Nieplanowane" gra lekarza pracującego w Planned Parenthood

Dr Levatino jest bohaterem instruktażowych filmików, na których zaprezentowano przebieg aborcji w każdym trymestrze.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaduszkowa zaduma nad Ofiarami Katynia i Smoleńska

2019-11-12 14:20

Redakcja

Jadwiga Wiśniewska Poseł do Parlamentu Europejskiego po raz 7. zorganizowała w Częstochowie Zaduszki Katyńskie, podczas których 20 młodych ludzi z województwa śląskiego odebrało z jej rąk pamiątkowe publikacje, będące owocem Jubileuszowego Wojewódzkiego Konkursu Historyczno-Literackiego „Prawda i kłamstwo o Katyniu”, który Europoseł Jadwiga Wiśniewska organizuje od 10 lat. Konkurs jest szansą dla młodzieży na debiut literacki. Najlepsze eseje publikowane są w pokonkursowych tomikach, a ich promocja corocznie odbywa się podczas Zaduszek Katyńskich.

Archiwum organizatorów

Pomysł organizacji Konkursu „Prawda i kłamstwo o Katyniu” zrodził się w 2009 r., kiedy zbliżała się 70. rocznica Zbrodni Katyńskiej. Rozstrzygnięcie I edycji, nad którą patronat honorowy objął Prezydent RP Prof. Lech Kaczyński, odbyło się w cieniu Tragedii Smoleńskiej. W dotychczasowych X edycjach, wzięło udział 2385 uczniów z całego województwa śląskiego.

- Autorami publikacji są wrażliwi młodzi ludzie, którzy w swoich sercach pielęgnują pamięć o Ofiarach Katynia i innych miejscach Golgoty Wschodu. Poszukują światła prawdy o Zbrodni Katyńskiej i niosą je do swoich rodzin, szkół, miast i miasteczek. Kruszą tym samym mur katyńskiego kłamstwa, jasno wskazując kto jest ofiarą, a kto katem. I choć minęło 10 lat, wciąż towarzyszy mi wzruszenie i poczucie dumy z młodego pokolenia Polaków, które nie dezerteruje, nie uchyla się od powinności, jaką jest docieranie do prawdy – podkreślała Europoseł Jadwiga Wiśniewska.

Archiwum organizatorów

Sala częstochowskiego Muzeum wypełniła się po brzegi. Przybyłych gości w zaduszkową zadumę wprowadził koncert „A świadkami były drzewa…” w wykonaniu młodzieży z I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie. Na scenie wybrzmiała także „Modlitwa Smoleńska” znajdująca się na Epitafium Smoleńskim na Jasnej Górze. Szczególnie wzruszającym momentem było odczytanie przez Kacpra Męcka, ucznia VII Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Częstochowie, fragmentów niewygłoszonego przemówienia Śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego przygotowanego na obchody 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej.

Modlitwie w intencji Ofiar Katynia i Smoleńska, które połączyły wspólne epitafia, przewodniczył Arcybiskup dr Wacław Depo Metropolita Częstochowski. W imieniu młodzieży głos zabrał Jarosław Bełza, uczeń z Sosnowca, laureat i dwukrotny finalista, który podkreślił, że Konkurs jest ważną częścią jego młodzieńczego, szkolnego życia.

Z perspektywy X edycji widać, że Konkurs stał się szczególnym projektem edukacyjnym, o wysokim poziomie merytorycznym i naukowym, co podkreślał w swojej wypowiedzi dr Andrzej Sznajder Dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach.

W Zaduszkach Katyńskich wzięli udział parlamentarzyści, samorządowcy, rektorzy śląskich uczelni wyższych, członkowie Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Częstochowie, przedstawiciele służb mundurowych, mediów, członkowie Komisji Konkursowej, dyrektorzy i nauczyciele szkół, a przede wszystkim mieszkańcy województwa śląskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem