Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Rychwałdzki odpust ku czci Wniebowziętej

– Maryja przekonuje, że drogą zasługiwania na niebo jest postawa służebna wobec Bożych planów – powiedział bp Piotr Greger w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. 15 sierpnia pomocniczy biskup naszej diecezji sprawował Sumę odpustową w sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej

Niedziela bielsko-żywiecka 35/2019, str. 3

[ TEMATY ]

Wniebowzięcie NMP

Ks. Piotr Bączek

Procesja odpustowa

Przy ołtarzu polowym modlili się przedstawiciele władz lokalnych, służb mundurowych, środowisk kombatanckich oraz licznie przybyli na maryjny odpust wierni. Homilię biskup poświęcił rozważaniu treści hymnu Magnifcat wypowiedzianego przez Maryję przy okazji spotkania ze św. Elżbietą w Ein Karem. – To nie jest pieśń kobiety z zaścianka, takich słów nie używa osoba mająca poczucie kompleksów czy zdystansowania się od zaistniałych faktów. To są słowa kobiety, która uczestniczy w Bożym planie zbawienia, jest w samym środku tych wydarzeń – mówił.

Zwrócił przy tym uwagę na pokorę i ubóstwo, o których w Magnificat mówiła Matka Syna Bożego. – Wypowiadane przez Nią słowa o ubóstwie i pokorze nie są czystą spekulacją, to żadna forma demagogii, to jest Jej życie. Ona w takim klimacie ciszy nazaretańskiej wzrastała. Dla Niej jest to świat bardzo bliski, realny, w pełni rzeczywisty – stwierdził i przytoczył dostępne nam dziś wyniki badań archeologicznych, które potwierdzają, że Nazaret – miejsce wzrastania Maryi – był bardzo maleńką i biedną osadą. Jednocześnie – dodał pasterz diecezji – jego mieszkańcy byli bardzo wierni tradycji przodków.

– Dla Matki Chrystusa nie wystarcza tylko ubóstwo rozumiane klasycznie jako wyrzeczenie się dóbr materialnych. Ona reprezentuje model ubóstwa ewangelicznego, będącego postawą (przynajmniej w jakimś zakresie) nieufności do własnych sił i możliwości, aby w ten sposób zdobyć się na akt zawierzenia Bogu – przypomniał. – To, co Bóg proponuje, jest zawsze najlepsze, optymalne; my nic lepszego nie wymyślimy. Służebność (nie naiwna, ale rozsądna, roztropna) domaga się maryjnej pokory wobec wszelkich znamion ubóstwa ludzkiego życia – dodał, wzywając do naśladowania postawy Matki Chrystusa.

Reklama

Liturgię zwieńczyła procesja eucharystyczna wokół rychwałdzkiego sanktuarium oraz obrzęd poświęcenia ziół i kwiatów przyniesionych przez wiernych. Na koniec na błoniach sąsiadujących z bazyliką biskup poświęcił figurę Matki Bożej Niepokalanej. Wysoki na trzy metry biały postument Maryi został ufundowany przez rodzinę Stopyrów z Chodaczowa.

Uroczystościom religijnym w Rychwałdzie z racji święta Wojska Polskiego towarzyszył piknik wojskowy pod hasłem „Desant na Rychwałd”. W ramach tej inicjatywy odbyły się m.in. pokazy sprzętu wojskowego, modeli militarnych. Można było zagrać w paintball, sprawdzić celność strzelnica. Nie zabrakło też wojskowej grochówki. Piknik zorganizowano przy współpracy Miasta i Starostwa Powiatowego w Żywcu, Gmin – Gilowice, Łękawica, Świnna oraz Wojskowej Komendy Uzupełnień w Bielsku-Białej.

Tytułowy desant odbył się rzeczywiście. Tuż przed poświeceniem figury Matki Bożej na błoniach przy sanktuarium wylądowało pięciu wojskowych spadochroniarzy.

2019-08-27 12:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym Maryja zasłużyła na chwałę Wniebowzięcia?

Każdego roku w aurze gorącego lata dane jest nam przeżywać uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W tym dniu pragniemy rozważyć tajemnicę, dzięki której Maryja, po zakończeniu ziemskiego życia, z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej. Chcemy kontemplować Jej triumf nad śmiercią i uwielbienie w chwale nieba.

Wśród parafii, które przeżywały 15 sierpnia uroczystość odpustową, była wspólnota z wrocławskiego Ołtaszyna. Eucharystii przewodniczył ks. prał. Czesław Majda. Kapłan w homilii podał cztery przyczyny, dla których Maryja zasłużyła na chwałę Wniebowzięcia. Pierwszą była Jej wiara. Drugą Niepokalane Poczęcie. – Skoro Matka Chrystusa była poczęta bez grzechu, to znaczy, że nie podlegała prawu śmierci. Śmierć jest skutkiem grzechu pierworodnego. Między innymi z tej racji św. Efrem Syryjczyk opisuje Maryję jako ideał piękna – tłumaczył kaznodzieja, cytując Hymn do Dziewicy Maryi: „Jest Ona święta w swoim ciele. Piękna w swoim duchu. Przejrzysta w swoich myślach. Szczera w swojej inteligencji. Doskonała w swoich uczuciach. Czysta. Wytrwała w swoich postanowieniach. Niepokalana w swoim sercu. Nadzwyczajna. Pełna wszelkich cnót”. Trzecią przyczyną, jaką podał ks. Majda było Jej Boże macierzyństwo, z kolei czwartą ścisłe zjednoczenie Maryi z życiem Jej Syna.

– Ta, która została wzięta do nieba, nie oddaliła się od nas, lecz pozostaje jeszcze ściślej zjednoczona z nami. Ona przynosi nam wszystkim radość i nadzieję. W niej widzimy cel, którym jest Jezus Chrystus –zakończył kaznodzieja.

CZYTAJ DALEJ

To jest CUD!

2020-07-07 10:03

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Maryja

Tak skwitowała urzędniczka SANEPID-u wyniki testu na koronawirusa ojców franciszkanów z Niepokalanowa. 107 testów i wszystkie ujemne.

To nie możliwe, aby w tak dużej społeczności nikt nie miał pozytywnego wyniku. Wszystko zaczęło się w piątek, 26 czerwca 2020 r. Wieczorem karetka pogotowia zabrała jednego z braci do szpitala. Brat ten wrócił do klasztoru z urlopu 22 czerwca. Czuł się nie najlepiej dlatego pojechał do lekarza. Dostał antybiotyki i wrócił do klasztoru.

W klasztorze w ciągu tych kilku dni miał kontakt bezpośredni z około 30 braćmi. Według pracownika SANEPID-u kontakt bezpośredni, to taki, w którym dana osoba przebywała z zarażonym minimum 15 minut, w odległości mniej niż 2 metry.

Brat jest między innymi fryzjerem, ostrzygł w tym czasie kilku braci. Ponadto całą wspólnotą spotykamy się na posiłkach w refektarzu i kilka razy dziennie w kaplicy na modlitwie. Nieświadomi zagrożenia nikt nie unikał z nim kontaktu. W ciągu tych pięciu dni pobytu w klasztorze po urlopie brat ten był w wielu miejscach wspólnego przebywania.

Chory po wykryciu korona wirusa został przewieziony do szpitala jednoimiennego w Warszawie i przebywa tam do dnia dzisiejszego. Jest podłączony do respiratora. Jego płuca oddychają w 60 %. Jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Do szpitala zakaźnego trafił jego rodzony brat i bratowa oraz 90-letnia mama, która jest na OIOMI-e. Stan naszego współbrata jest nadal poważny, ale stabilny. Kiedy w sobotę 27 czerwca dotarła do klasztoru informacja o koronawirusie naszego współbrata, strach padł na wszystkich. Zrozumieliśmy, że to nie żarty. Zostaliśmy natychmiast objęci przez SANEPID kwarantanną do 10 lipca. Została zamknięta bazylika dla udziału wiernych oraz wszystkie miejsca pracy, w których pracują osoby z zewnątrz. Wprowadziliśmy zalecenia SANEPIDU co do ograniczenia spotkań między sobą. Z twarzy zniknął uśmiech, usta zakryły maseczki. Przeszliśmy w internetowy reżym nabożeństw.

Od współbraci z innych klasztorów, parafian, sympatyków naszego sanktuarium, naszych rodzin i znajomych otrzymaliśmy wiele wsparcia duchowego i materialnego, za co z serca wszystkim dziękujemy. Wielu zapewniało nas o modlitwie.

Czekaliśmy z niecierpliwością na piątek, 3 lipca. W tym dniu zrobiono nam wymazy. Teraz pozostało tylko czekać na sobotę, jak na wyrok. Dzięki Bogu z piątku na sobotę było comiesięczne czuwanie modlitewne przed pierwszą sobotą. Tym razem byli tylko zakonnicy. Odmówiliśmy trzy części różańca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie była Msza św. Razem z nami przez internat modliło się kilkaset osób.

Przyszła pierwsza sobota, 4 lipca, a z nią comiesięczne spotkanie „Oddaj się Maryi”: konferencja, świadectwa, Msza św. z zawierzeniem wszelkich spraw Matce Bożej oraz nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wszystko jak co miesiąc ale bez udziału wiernych. Można nas było oglądać przez YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz słuchać transmisji przez Radio Niepokalanów. Pomimo pustki w bazylice czuło się obecność ludzi, że są tu z nami, że tak jak my zawierzają się Niepokalanej. To św. Maksymilian nauczył nas, aby ze wszystkim przychodzić do Niej.

Była to najspokojniejsza pierwsza sobota od 4 lat. Nikt nie prosił o poświęcenie dewocjonaliów, chwilę rozmowy, spowiedź. Tak cicho jak nigdy. Spokojnie można było zjeść posiłek, odpocząć i dalej czekać na „wyrok”. Chyba już każdy w klasztorze brał pod uwagę różne scenariusze. Po południu okazało się, że wyniki będą dopiero w niedzielę.

Wieczorem, w trakcie codziennego różańca odmawianego w kaplicy św. Maksymiliana w intencji zakończenia epidemii, rozdzwoniły się dzwony na bazylice. Cóż to może być, czy nie daj Boże coś niedobrego się stało z naszym chorym bratem, ale w klasztorze nie ma takiego zwyczaju, a może Ojciec Święty zachorował?

Pytań było wiele.

Na Apel Maryjny wchodzi do kaplicy św. Maksymiliana gwardian klasztoru i ogłasza przez mikrofon: wyniki na koronowirusa wszystkich braci są ujemne. Według urzędniczki SANEPID-u: To jest CUD !!!

Przez cały okres epidemii nie zdarzyło się nigdzie w Polsce, a być może i na świecie, aby nikt, z tak dużej grupy mającej kontakt z osobą zarażoną, nie został zarażony. Zanim gwardian ogłosił wyniki wraz z pracownikiem SANEPID-u kilka razy sprawdzał listy. 100 % zdrowych.

Chwała Bogu!

Niepokalana po raz kolejny pokazała, że troszczy się o swój Niepokalanów. Odbieramy tę łaskę jako znak, że Matce Najświętszej podoba się to, co od kilku lat robimy: pierwsze soboty z zawierzeniem, wspólny Różaniec, nabożeństwa pokutne i Msze święte za grzechy aborcji, pielgrzymki pokutne, czuwania nocne, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które już za miesiąc odbędzie się po raz Czwarty, Sztafeta Różańcowa i wiele innych. Niech ta Boża interwencja będzie iskrą, która zapali nasz naród nową miłością do Boga i ludzi i wleje w nasze serca wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak 100 lat temu Maryja przyszła z pomocą naszym przodkom, ukazując się bolszewikom i przepędzając ich spod Warszawy, tak niech w naszych czasach przyjdzie nam z pomocą i zwycięży naszych wrogów.

Dziękujemy Wam, że z nami byliście. Polecamy każdego z Was Maryi i życzymy abyście doznali, jak dobra i czuła jest nasza MATKA.

Franciszkanie z Niepokalanowa

Ogłoszenie o. Grzegorza Szymanika - gwardiana Niepokalanowa o wynikach badań.

"Zawierz się Maryi, nasza Mama nigdy Ciebie nie zawiedzie."

CZYTAJ DALEJ

Szumowski o pierwszeństwie w głosowaniu: chcemy, by m.in. osoby starsze przyszły bez obaw

2020-07-10 08:47

[ TEMATY ]

wybory

bezpieczeństwo

wybory 2020

Adobe Stock

Chcemy, by m.in. osoby starsze przyszły do lokalu wyborczego bez obaw, dlatego wprowadziliśmy regulację dotyczącą pierwszeństwa dla nich w głosowaniu - zauważył w piątek w Programie I Polskiego Radia minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Powtórzył też, że głosowanie w lokalu wyborczym jest bezpieczniejsze niż wyjście do sklepu. Szumowski zaznaczył, że przestrzega się tam restrykcyjnie - w przeciwieństwie do wielu innych miejsc - zasad sanitarnych: odpowiedniego dystansu, noszenia maseczek, dezynfekcji rąk i powierzchni.

Równocześnie minister przypomniał, że w II turze wprowadzono pierwszeństwo w głosowaniu dla osób powyżej 60 lat, opiekunów z dziećmi poniżej trzech lat, kobiet w ciąży i niepełnosprawnych. "Chcemy, by każdy miał równie szanse" - podkreślił.

"Głosowanie i wybór prezydenta Rzeczpospolitej jest jednym z niezwykle ważnych aktów, który każdy chciałby i powinien mieć prawo wykonać, nie obawiając się o swoje zdrowie, nie obawiając się o to, że musi stać dłużej w kolejce, szczególnie jeżeli jest osobą, która być może nie ma siły (...) Chcemy, by osoby starsze mogły przyjść spokojnie, bez obaw, bez czekania w kolejce: kobiety w ciąży, osoby niepełnosprawne, z małymi dziećmi" - podkreślił minister.

Odpowiadając na pytanie dotyczące danych, które pokazują, że w tej chwili więcej osób wraca do zdrowia niż zakaża się koronawirusem, powiedział, że oznacza to, że epidemia ma trend spadkowy, a coraz więcej osób jest już odpornych i bezpiecznych.

"Swoją drogą liczba osób chorych w populacji jest bardzo, bardzo mała" - dodał. Minister przytoczył też dane dotyczące przesiewowego badania wybierających się do sanatorium, z których wynika, że spośród ponad 19 tys. takich osób zdiagnozowano jedynie 30 chorych. "Jest to bardzo mało. Poniżej 1,7 promila" - powiedział. Zdaniem ministra to pokazuje, że "wirusa jest naprawdę niewiele".

Liczba zdiagnozowanych osób pod kątem wirusa SARS-CoV-2 od 4 marca, gdy wykryto w Polsce pierwszy przypadek, wynosi obecnie 36 tys. 951, w wyniku zakażenia zmarło 1 551 osób. W czwartek wykryto 262 nowe przypadki choroby, w środę - 277, we wtorek - 257, a w poniedziałek - 205.(PAP)

autorka: Klaudia Torchała

tor/ wj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję