Reklama

Niedziela Legnicka

Młodzi ładowali akumulatory

W Legnickim Polu zakończyło się 26. Spotkanie Młodych diecezji legnickiej. Przez 4 dni – od 22 do 25 sierpnia – uczestniczyło w nim ponad 350 osób

Niedziela legnicka 36/2019, str. 1, 3-5

[ TEMATY ]

Legnica

Spotkanie młodzieży

Ks. Waldemar Wesołowski

Bez scholi i zespołu muzycznego trudno sobie wyobrazić spotkanie młodych

W tym roku młodzieży towarzyszyło hasło „Odnowa”. – To dla nas taki czas, kiedy możemy naładować akumulatory na cały rok szkolny i akademicki – podkreślają uczestnicy. Jak mówi główny organizator ks. Przemysław Superson, diecezjalny duszpasterz młodzieży: – Chcieliśmy zachęcić młodych do odnowienia relacji z Jezusem i z drugim człowiekiem, a także na nowo uświadomić znaczenie przyjętych sakramentów świętych.

Każdy dzień spotkania miał swoje hasło, które było rozważane podczas modlitw, konferencji czy pracy w grupach. I tak, kolejno były to słowa: miłość, grzech, Duch, wspólnota.

Zaproszeni goście

Każdego roku do Legnickiego Pola zapraszani są goście, którzy dzielą się swoim świadectwem wiary. Po raz kolejny przyjechał benedyktyn z Tyńca o. Leon Knabit. To już stały gość spotkań, którego nie trzeba specjalnie zapraszać. Młodzi cenią sobie jego doświadczenie życiowe i duszpasterskie. O. Leon, jak sam mówi, z młodymi czuje się młodo, mimo 89 lat życia. Ponadto zaproszenie przyjęli: Jasiek Mela – niepełnosprawny podróżnik i społecznik; Dobromir „Mak” Makowski – raper i terapeuta; franciszkanin o. Piotr Kantorski czy adoratorka Krwi Chrystusa s. Anna Mikołajewicz. Konferencje do młodzieży wygłosili także ks. Tomasz Ślazyk i ks. Krzysztof Żmigrodzki, związany ze wspólnotą Cenacolo.

Reklama

Młodzież odwiedzili także: biskup pomocniczy Marek Mendyk, oraz biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Pasterz Kościoła legnickiego w wygłoszonej niedzielnej homilii podkreślił: – Cały sens tego zgromadzenia, tego spotkania, jest taki, żebyśmy my, którzy jesteśmy rozproszeni, gdzie każdy szuka jakiejś swojej sprawiedliwości, chce wszystko robić po swojemu, patrząc na Jezusa Chrystusa, na Jego chwałę, na Jego przychodzenie do nas, stawali się ludźmi, którzy są gotowi być przemienieni i uczynieni darem dla Boga i darem dla drugiego człowieka. Wtedy nastąpi prawdziwy pokój w rodzinie, w szkole, w mieście. Idźmy za Tym, który kroczy do Jerozolimy, by złożyć w darze siebie i uzdalnia nas, byśmy byli darem dla Boga i drugiego człowieka. I tego wam życzę, byśmy byli zjednoczeni w Chrystusie Jezusie.

Spotkanie i co dalej?

– Cieszy nas to, że na tegoroczne spotkanie przyjechała prawie połowa młodych, którzy są tutaj po raz pierwszy. Dzięki zachęcie swoich rówieśników i informacji w mediach chcą się przekonać, że warto tutaj być – mówi ks. Przemysław Superson. – Mam nadzieję, że to oni za rok będą zachęcać innych – dodaje. Spotkanie młodych to dobry czas na zakończenie wakacji, podsumowanie tego, co się w tym czasie wydarzyło, ale też „naładowanie akumulatorów” na kolejny rok szkolny i akademicki. Do Legnickiego Pola przyciąga też „klimat” popielgrzymkowy. Wielu młodych, którzy tutaj się znaleźli, wędrowało wcześniej na Jasną Górę czy do Krzeszowa. Chcą dalej czuć ten niezwykły klimat bliskości Boga i braterstwa. Jest też inna motywacja – chęć poznania nowych ludzi, którzy podobnie myślą i czują. To wszystko przydaje się w dalszym życiu. Jak mówi ks. Dawid Kostecki z Bolesławca, właśnie na takiej młodzieży bazuje przez cały rok w pracy duszpasterskiej w parafii. – Na nich można liczyć w każdej sytuacji, kiedy planujemy jakąkolwiek inicjatywę. Czy będzie to jakieś nabożeństwo, spotkanie, czy przygotowanie do świąt, młodzież pielgrzymkowa i młodzież ze spotkania jest pierwsza, która chce się angażować – podkreśla ks. Dawid.

Bez muzyki nie ma spotkania

Gdzie młodzież, tam musi być i muzyka. Ta prawda dotyczy też spotkania młodych. O tym, że młodzi uwielbiają muzykę, nikogo nie trzeba przekonywać. To oczywistość. Nie może jej zatem zabraknąć na spotkaniu młodych. Każdego roku są organizowane koncerty, na które zapraszani są znani i lubiani muzycy i wokaliści grający muzykę chrześcijańską, która, jak się można przekonać, nudna wcale nie jest. Można posłuchać rapu, rocka, gospel i wielu innych rodzajów muzyki. Tym razem na scenie zaprezentowały się dwa zespoły. Na otwarcie spotkania zagrał Fisfeclectic – zespół muzyczny grający muzykę w stylu alternatywnego popu, założony przez małżeństwo artystów Joannę Kupczyńską (autorkę piosenek, wokalistkę) i Łukasza Kupczyńskiego (autora tekstów, kompozytora, multiinstrumentalistę, producenta muzycznego). Natomiast na zakończenie odbył się koncert uwielbienia prowadzony przez dominikanina o. Tomasza Nowaka i zespół Owca. Zespół powstał z potrzeby i w akcji na „weekendach pełnych łaski”, organizowanych przez krakowską Fundację Malak. Tak powstają pieśni, które towarzyszą chwilom uwielbienia i modlitwy. Ponadto każdego dnia podczas wspólnych spotkań młodych towarzyszyła schola i zespół muzyczny. Tworzyli je młodzi wolontariusze uzdolnieni wokalnie i muzycznie. Nad wszystkim czuwał Mateusz Kazimierski, którego wspierał Dawid Biniecki. – Nasza muzyka ma jeden cel – zbliżać do Boga i pomóc w uwielbieniu Boga. Ważne jest to, że młodzi, którzy grają i śpiewają, sami tym żyją. Wiedzą, co śpiewają, angażują w to całych siebie, może właśnie dlatego są w stanie porywać innych – mówi Mateusz. Wielki szacunek dla wszystkich, ponieważ bez muzyki nie byłoby „klimatu” Legnickiego Pola.

Reklama

Stałe punkty i nowości na spotkaniu

Każdy dzień przebiegał według określonego planu. Oczywiście, modlitwa i Eucharystia były jego dwoma filarami. Wielu młodych przyjeżdża tutaj również z tego względu, że jest takie miejsce, gdzie w tłumie można poczuć wartość ciszy. To „Ogród Eden”, czyli miejsce, gdzie od rana do wieczora jest wystawienie Najświętszego Sakramentu. Tam odmawiana jest wspólnie np. Koronka czy litania. Jednak o każdej porze każdy może przyjść i adorować sam na sam Pana Jezusa. – To ulubione miejsce wielu uczestników, w którym można przedstawić Jezusowi wszystkie swoje sprawy – podkreślają. Oczywiście, nie ma też spotkania bez konferencji i świadectw zaproszonych gości. Każdego roku zapraszane są osoby bardziej lub mniej znane, ale na pewno takie, które mają się czym podzielić. To głównie świadectwa wiary i życia z Jezusem. Nie zawsze dochodzi się do tego prostymi ścieżkami i w łatwy sposób, jednak dla chcącego wszystko jest możliwe.

Na tegorocznym spotkaniu była pewna nowość – strefy inspiracji. Można było rozwijać swoje talenty, kreatywne myślenie, inspirować się do działania. Były strefy: fitness, misyjna, muzyczna i strefa planszówek. Okazało się, że propozycja była strzałem w dziesiątkę, bo każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Szacunek dla organizatorów i wolontariuszy

Wielkie podziękowanie dla wszystkich, którzy włączyli się w przygotowanie i przeprowadzenie spotkania. To nie tylko główni organizatorzy, ale też rzesza wolontariuszy, ratowników medycznych, porządkowych. Mocno angażowali się także klerycy, dla których była to też forma praktyki duszpasterskiej. Nie można sobie wyobrazić takiego przedsięwzięcia bez wsparcia władz Legnickiego Pola, miejscowej szkoły, ośrodka kultury i oczywiście gościnnego proboszcza ks. Włodzimierza Gucwy. Za rok następne spotkanie, nowe pomysły. Czym młodzi zostaną zaskoczeni? Zobaczymy już wkrótce...

2019-09-03 13:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymi z Legnicy osiągnęli cel

2020-08-08 19:07

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Legnica

piesza pielgrzymka

ks. Piotr Nowosielski

Już pod Jasnogórskim Szczytem

Po 10 dniach pielgrzymowania, w panujących rygorach sanitarno-epidemiologicznych, 150 osobowa grupa pielgrzymów z Legnicy, osiągnęła cel wędrówki - Jasną Górę.

Wraz z nimi przybył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, który po powitaniu i przedstawieniu reprezentacji grup pod Szczytem Jasnogórskim, udał się wraz pielgrzymami do kaplicy Obrazu Matki Bożej.

- Oto jesteśmy, my pielgrzymi, w tym specjalnym czasie, w którym każdy z nas na różne sposoby doświadczał ograniczeń, w w którym wzmaga się potrzeba zwracania się do Boga jako Ojca i Pana historii – mówił przed obrazem biskup Kiernikowski. - Maryja jest dla nas wzorem podawania się temu, by pełnić to wszystko co jest w zamyśle Boga. Ty dla nas jesteś wzorem, opiekunką, pośredniczką. Jesteśmy tutaj ze wszystkim, co jest naszym bagażem intencji, ale wszyscy chcemy się też uczyć, aby w nas stała się wola Boża. Żeby Słowo które Ty przyjęłaś i stało Ciałem, także w nas stawało się Ciałem. Jesteś bramą przez którą wchodzimy. Jesteś światłem które oświeca wszystkie nasze sprawy. Jesteś Arką Przymierza znakiem wierności Boga. Jesteś radością Wszystkich Świętych. Ufamy że pielgrzymując, kiedyś też dojdziemy do tego, żeby mieć udział w radości, która była radością Twego życia, a był nią Jezus Chrystus. Prosimy byś była dla nas Matką w tych godzinach życia kiedy tu jesteśmy i w całym naszym życiu.

Przed Obrazem, pozostawiony został także specjalny plecak z intencjami, które spisali i przekazali pielgrzymom ci, którzy w bieżącym roku z powodu ograniczeń ilościowych nie mogli osobiście w niej uczestniczyć, a także mieszkańcy miejscowości, prze które pielgrzymka przechodziła.

Msza św. kończąca pielgrzymkę, została odprawiona pod przewodnictwem biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego, w jasnogórskiej bazylice.

W wygłoszonej homilii, Biskup legnicki zwrócił się też ze słowami dziękczynienia:

- Na zakończenie pielgrzymki, kierujemy słowa podziękowania. Dziękujemy Panu Bogu za Maryję. Dziękujemy św. Józefowi. Dziękujemy za to sanktuarium w którym możemy być, do którego możemy pielgrzymować. Dziękujemy organizatorom, przewodnikom grup, wszystkim służbom, Życzę, żebyśmy wszyscy uczyli się przyjmować to, co jest, co czasem nie jest po naszej myśli, co jest trudne, bo to też jest czasem potrzebne. Jesteśmy tymi, którzy wierząc, nie stoimy na pozycji walki z kimkolwiek, ale na płaszczyźnie obrony jednej sprawy: Jednego Boga, Jednego Pośrednika Jezusa Chrystusa i Wszystkich którzy w to pośrednictwo wchodzą. Znamiennym jet też to, że Jasna Góra nie jest miejscem ataku, ale obrony. Obyśmy umieli bronić tego, co jest nam dawane, czasem po naszej myśli, a czasem nie, ale co jest związane z Jezusem Chrystusem, Jego tajemnicą Mesjańską z której obyśmy jak najwięcej czerpali – apelował biskup Kiernikowski.

W pielgrzymce legnickiej, codziennie reprezentowana była 50 osobowa grupa z podzielonych na regiony części diecezji. Tym którzy nie znaleźli się w gronie pielgrzymujących, stworzono możliwość modlitwy w ramach Grupy Duchowego Uczestnictwa w 10 kościołach stacyjnych.

Na zakończenie wydarzenia, zostały odczytane biskupie dekrety, które dotyczyły zmiany na stanowisku Kierownika Pielgrzymki. Dotychczasowego Głównego Przewodnika ks. Mariusza Majewskiego, który pełnił tę funkcję prze 12 lat, zastąpił ks. Tomasz Metelica.

  

Zobacz zdjęcia: Pielgrzymi z Legnicy na Jasnej Górze


CZYTAJ DALEJ

9 sierpnia – 29. rocznica śmierci bł. Zbigniewa Strzałkowskiego i bł. Michała Tomaszka – pierwszych polskich misjonarzy-męczenników

2020-08-09 11:28

[ TEMATY ]

rocznica śmierci

facebook.com/meczennicy.pariacoto

9 sierpnia 2020 roku mija 29 lat od śmierci błogosławionych franciszkanów: Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego, pierwszych polskich misjonarzy-męczenników, którzy zostali zamordowani w peruwiańskim Pariacoto przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”.

Ojcowie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski pracowali w Pariacoto w Peru od 1989 roku. Zostali zamordowani nocą przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”. – Ich śmierć nie pozostała jednak bezowocna. Boża logika jest inna - często tam, gdzie nam wydaje się, że coś się kończy po ludzku patrząc – to po Bożemu dopiero się zaczyna. Ich śmierć od początku przynosi owoce dobra – podkreśla Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto.

W opublikowanym na kanale YouTube 18 odcinku „Głosu z Biura Promocji Męczenników z Pariacoto” franciszkanin pracujący w Peru o. Dariusz Mazurek dzieli się historią swojego powołania zakonnego i misyjnego, które zawdzięcza właśnie świadectwu życia bł. Michała i Zbigniewa. – Dla mnie Pariacoto jest jak Ziemia Święta, bo tam wyrosło moje powołanie. Z tej śmierci, z tej przelanej krwi Zbyszka i Michała zrodziło się ziarenko mego powołania – misyjnego, franciszkańskiego i kapłańskiego. (…) Jestem ziarnem, które pojawiło się jako jeden z owoców ich męczeńskiej śmierci – mówi o. Mazurek.

Z kolei o. Jacek Lisowski wskazuje, że w 1993 r., gdy jeszcze jako świecki był w Limie i gościł u franciszkanów, to uderzyło go przeżywanie śmierci błogosławionych w głębokiej ciszy, w pokornym odnajdowaniu sensu tej śmierci. Zastanawiało go, jak głęboka była wiara męczenników, że oddali za nią życie.

Alex Cordero, autor książki „Pasja Michała i Zbigniewa”, który osobiście znał polskich franciszkanów podkreśla ich głęboką duchowość i oddanie miejscowej ludności. – Oni dzisiaj żyją w naszych sercach, zapisani są w pamięci Pariacoto i Peru, ponieważ są błogosławionymi męczennikami naszego Kościoła katolickiego – mówi Alex Cordero.

– 9 sierpnia zachęcamy wszystkich Czcicieli i Przyjaciół błogosławionych Męczenników z Pariacoto do modlitwy w intencji misjonarzy, którzy nadal są mordowani w różnych miejscach globu, a także w intencji tych, którzy tracą nadzieję – apeluje br. Jan Hruszowiec OFMConv – promotor kultu Męczenników z Pariacoto. Bł. Zbigniew w jednym z listów pisał: (…) Cierpliwość przynosi efekty, chociaż czasem wydaje się, że już nie ma na co czekać. (List do Cioci, Pariacoto,16. 11.1989). – Bądźmy cierpliwi, ufajmy i prośmy Boga przez wstawiennictwo Męczenników z Pariacoto jako patronów w obronie przed terroryzmem o „pokój i dobro” dla całego świata – dodaje br. Hruszowiec.

Od beatyfikacji błogosławionych męczenników z Pariacoto mija w tym roku 5 lat. To bardzo intensywny czas dla Biura Promocji Męczenników z Pariacoto, które organizuje m.in.wyjazdy z relikwiami I stopnia do parafii w Polsce i na świecie owocujące spotkaniami, rekolekcjami i łaskami, które wierni otrzymują za pośrednictwem błogosławionych. Po wyniesieniu męczenników na ołtarze ich relikwie I stopnia trafiły do blisko 400 świątyń na całym świecie, a do kultu prywatnego przekazano ponad 400 tys. obrazków z relikwiami II stopnia i ponad 70 tys. różańców z relikwiami II stopnia. Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto przeprowadziło ponad 300 akcji wyjazdowych, tzw. misyjnych dni męczenników (w tym w Anglii, Włoszech, USA, Belgii, Francji, Szwecji, na Węgrzech, Słowacji, Holandii, Niemczech, Rosji, Rwandzie).

Błogosławieni Zbigniew (l. 33) i Michał (l. 31) śmierć męczeńską za wiarę ponieśli w Pariacoto w Peru 9 sierpnia 1991 r. 6 grudnia 2015 r. decyzją papieża Franciszka zostali wyniesieni na ołtarze. Na dzień liturgicznego ich wspomnienia wybrano 7 czerwca, dzień, w którym obydwaj przyjęli święcenia – Zbigniew prezbiteratu, a Michał diakonatu.

CZYTAJ DALEJ

Jak żyją dzieci w Kamerunie?

2020-08-11 12:06

[ TEMATY ]

Kamerun

Księża marianie

Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich

Bieda, choroby, brak regularnych posiłków i podstawowej opieki medycznej oraz czasu i pieniędzy na naukę to codzienność dzieci w Kamerunie. Z pomocą przychodzą im księża marianie.

Zakonnicy przybyli do Kamerunu w 1999 roku. W parafii w Minkamie dożywiają dzieci z najuboższych rodzin i w miarę możliwości starają się pokryć koszty leczenia i edukacji najbiedniejszych maluchów. W 2017 roku w Minkamie, dzięki wsparciu darczyńców z Polski, udało się otworzyć dom duszpasterski dla dzieci i młodzieży, który zarazem pełni funkcję placówki charytatywnej. Posługa w Kamerunie jest szczególnie trudna z uwagi na napiętą sytuację w kraju, agresywny stosunek muzułmanów do katolików na północy kraju oraz ryzyko chorób tropikalnych. Ks. Krzysztof Pazio, marianin, proboszcz parafii w Minkamie, od przyjazdu do Afryki dziewiętnaście razy chorował na malarię.

Wiele dzieci w tym afrykańskim kraju musi zmagać się z problemami, które przerastają ich możliwości i z którymi nie poradziliby sobie nawet dorośli. Wychowują się w biedzie, szczególnie dotkliwej w rodzinach wielodzietnych.

Marie ma 8 lat i bardzo często choruje. Nie rozumie, dlaczego inne dzieci korzystają z pomocy lekarza, a ona nigdy nie była w przychodni zdrowia. Przyczyna jest bardzo smutna: w Kamerunie opieka zdrowotna jest płatna. Nie ma możliwości leczenia się za darmo. Czteroletnia Florrence uciekła z rodzicami na południe Kamerunu. Północ kraju jest niebezpieczna dla katolików, zamieszkują ją głównie muzułmanie, chcący wprowadzić prawo szariatu. Często dochodzi do zamieszek i zamachów. Florrence jest zbyt mała, aby zrozumieć, dlaczego rodzina porzuciła wszystko, co miała i obecnie mieszka w skrajnej nędzy. Arsen, która ma 10 lat nie chodzi do szkoły, bo nie ma książek, mundurka, butów i… czasu. Musi pracować.

Co jest potrzebne kameruńskim maluchom? Przede wszystkim: regularne posiłki, edukacja i opieka zdrowotna. Każda z tych rzeczy kosztuje, a wielu rodzin nie stać na to, aby zapłacić za kształcenie, czy leczenie swych dzieci. Możemy im pomóc, wchodząc na stronę Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich: https://www.spm.org.pl/najpilniejsze-potrzeby#pomoz-dzieciom-z-kamerunu-dozywianie-dzieci-13 i składając dowolną ofiarę.

Tradycją stał się już organizowany przez księży marianów wakacyjny obóz dla ponad 100 uczniów z parafii św. Jana Pawła II w Minkamie. - Od poniedziałku do niedzieli, od 9 rano, dzieci uczą się podstaw wiary, korzystając z Katechizmu Kościoła Katolickiego i Pisma św. W czwartki uczestniczą w adoracji Najświętszego Sakramentu. W dni powszednie pracują przy porządkowaniu parafii i jej otoczenia. Pomagają na farmie, w pracach porządkowych w domach i przy budowie nowej kaplicy. Uczestnicy obozu codziennie otrzymują śniadania i obiady. Dzieci biorą również udział w grach, zajęciach sportowych i tanecznych, które organizują marianie - mówi br. Borel Koumo MIC. Zainteresowani uczniowie mogą uczestniczyć też w kursach komputerowych, gdzie uczą się obsługi komputera i podstaw programowania. Dzięki temu będą mieli większe szanse stania się dobrymi studentami, a w przyszłości wykwalifikowanymi pracownikami. Br. Koumo podkreśla, że obóz jest ważny dla dzieci, ponieważ mogą wzrastać duchowo i rozwijać swoje zainteresowania, a zarobione pieniądze wydać na opłatę czesnego podczas roku szkolnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję