Reklama

Wierni Bogu, Ojczyźnie i tradycji

2019-09-03 13:09

Aleksandra Wojdyło
Edycja toruńska 36/2019, str. 1, 4

Aleksandra Wojdyło

Wybielone letnim słońcem najpiękniejsze kłosy zbóż, pachnące kwiaty wiejskich ogrodów, dorodne owoce i warzywa – to z nich były wyplatane wieńce dożynkowe, z którymi przyszli rolnicy do świątyni, aby podziękować Bogu za całoroczne błogosławieństwo i opiekę

Dziękczynienie Bogu za plony to jedno z najważniejszych świąt rolniczych. W tym dniu na pierwszym miejscu dziękujemy Bogu za dary, które dzięki Jego błogosławieństwu wydała ziemia, na drugim miejscu pochylamy się z szacunkiem w stronę rolników, których posłannictwem jest współpraca z Bogiem w dziele stwórczym. Wszyscy korzystamy z ich pracy, której symbolem jest chleb codzienny. Ludzie wsi podtrzymują także tradycje ludowe i wartości, dzięki którym polskość przetrwała przez wieki. Mamy więc Bogu za co dziękować.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 36/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
dożynki

Bp Milewski do rolników: nie wierzcie tym, którzy zasiewają ziarna ateizmu

2019-09-15 15:37

eg / Święte Miejsce (KAI)

O tym, aby nie wierzyć tym, którzy chcą na polskiej wsi zasiewać ziarna ateizmu, przestrzegł bp Mirosław Milewski w Świętym Miejscu w diecezji płockiej, gdzie przewodniczył Eucharystii z okazji dożynek regionalnych. Pobłogosławił także przyniesione przez rolników na święto plonów wieńce dożynkowe i chleb.

B. Sztajner/Niedziela

W swojej homilii bp Mirosław Milewski odwołał się do zwyczaju dzielenia się podczas dożynek chlebem. Zachęcił, aby dzielić się z innymi dobrymi rzeczami. - Nie ulegajmy w głębi duszy tym, którzy chcą nam zohydzić Boga, wiarę i Kościół, i skutecznie sączą do naszych uszu strugę nienawiści do księży i biskupów, bo według wielu współczesnych medialnych autorytetów, kapłan to już nie jest ktoś, kto udziela sakramentów, spowiada, udziela Komunii św., ale człowiek słaby duchowo i zepsuty moralnie – powiedział.

Biskup poprosił też, aby wierni nie ulegali tym, którzy mówią, że „Bóg jest wszędzie”, więc niedzielna Msza św. jest niepotrzebna. By nie zapominali o poście w każdy piątek, rezygnowali z dyskoteki w piątek czy zakupów w niedzielę. Zaznaczył, że krzyżyk zawieszony na szyi powinien kojarzyć się z symbolem odkupienia Syna Bożego, a nie modną biżuterią.

- Niech nie będzie nam obojętne, jaką Maryja ma aureolę, czy dzieciom w szkole mówi się o mamie i tacie, czy o dwóch tatusiach. Niech nam zależy, żeby syn czy córka chodzili na lekcje religii. Obudźmy się z letargu duchowej niemocy – wołał bp Milewski w Świętym Miejscu.

Biskup podkreślił też, że polski chłop, polski rolnik jest nie tylko żywicielem narodu, ale też jego obrońcą: jest wierny wartościom chrześcijańskim, nie odpowiadają mu liberalne nawoływania do samowoli, wybiera zasady oparte na tradycji i wierze - buduje na skale, którą jest Bóg.

- Polski chłop odrzuca pseudowartości, narzucane przez różne ideologie. Historia, wspólnota i tradycja wciąż mają dla niego nadrzędne znaczenie. Dlatego w was polskich rolnikach widzimy nadzieję na ocalenie Polski, jaka jest nam bliska i jaką kochamy – Polski chrześcijańskiej i wiernej Bogu. Polska wieś ma w sobie wciąż Bożego Ducha – stwierdził hierarcha.

Duchowny modlił się też, aby polska wieś nie poddała się różnym procesom i zjawiskom, które prowadzą do niewiary, do dekompozycji chrześcijańskiej Polski: - Nie wierzcie telewizyjnym i internetowym wichrzycielom, którzy zasiewają na naszej polskiej obce nam ziarna ateizmu. Brońcie się przed antykościelną histerią, modną w wielu środowiskach czy redakcjach. Bez Boga nie ma i nie może być polskiej wsi – głosił bp Milewski.

W programie dożynek regionalnych w Świętym Miejscu odbył się również konkurs na najpiękniejszy wieniec oraz na tradycyjną potrawę ziemi przasnyskiej, występ laureatów „Sołtysiady 2019”, występ lokalnych zespołów folklorystycznych i wiele innych atrakcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostanie pożegnanie diakona Mateusza Niemca

2019-09-10 07:17

Ks. Wojciech Kania

W kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku odbyło się ostatnie pożegnanie diakona Mateusza Niemca. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Ks. Wojciech Kania

Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca rozpoczęły się 8 września w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu. Mszy św. żałobnej przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. Rafał Kułaga, rektor seminarium wraz z księżmi wychowawcami i profesorami oraz duże grono kapłanów. We Mszy św. uczestniczyli alumni, siostry zakonne, pracownicy świeccy sandomierskiej uczelni oraz rodzina zmarłego diakona. Homilię wygłosił ks. Szymon Brodowski, ojciec duchowny seminarium. Po Mszy św. odbyło się czuwanie modlitewne za śp. diakona Mateusza zakończone wspólną modlitwą różańcową oraz Apelem Jasnogórskim.  

Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku z której pochodził diakon Mateusza. Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali profesorowie seminarium duchownego oraz grono kapłanów. W modlitwie żałobnej uczestniczyli licznie zebrani parafianie z parafii rodzinnej oraz parafii w Kocudzy, gdzie posługiwał diakon Mateusz na praktyce duszpasterskiej.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca

Rozpoczynając liturgię pogrzebową, bp Nitkiewicz podziękował rodzicom śp. diakona Mateusza za syna i złożył wyrazy współczucia całej rodzinie. - Podobnie jak w momencie wstąpienia Mateusza do Seminarium Duchownego ofiarowaliście go Chrystusowi, miejcie siłę, aby uczynić to teraz po raz drugi. On i wy znajdziecie w ten sposób pokój ponieważ Chrystus jest pokojem - powiedział biskup.

Homilie wygłosił ks. Rafał Kułaga rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Oczywiście gromadzi nas na tej uroczystości smutek, ból i żal. Bo żegnamy diakona, który był nam bliski, z którym przeżyliśmy wiele wspólnych chwil, który – po ludzku sądząc nie tylko mógł, ale powinien jeszcze cieszyć się życiem. Miał przecież tylko 25 lat. I choć wielu wydawać się może, że człowiek potrafi bardzo dużo, to jednak staje bezradny wobec nadchodzącej nieuchronnie śmierci. Na nią trzeba być gotowym w każdej chwili, do niej przygotować się trzeba, bo nasze życie jest kruche i ułomne. Wobec śmierci wszyscy stajemy bezradni. Możemy tylko na nią czekać, ale czekać aktywnie, czyniąc jak najwięcej dobra – powiedział ks. rektor Rafał Kułaga.

Po Mszy św. kondukt żałobny wyruszył na cmentarz w Nisku, gdzie zostało złożone ciało diakona Mateusza.

Diakon Mateusz Niemiec zmarł w szpitalu w Lublinie w wieku 25 lat. Niedługo przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarze mimo ciągłych starań nie dali rady uratować jego życia. Zmarł 5 września. Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Należał do parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włókniarz rozgromił Falubaz. Madsen i Lindgren z kompletami

2019-09-16 01:59

Maciej Orman

W pierwszym meczu o brązowy medal żużlowej PGE Ekstraligi forBET Włókniarz Częstochowa rozgromił na własnym torze drużynę Falubazu Zielona Góra 57:33. W niedzielę 15 września najlepszym zawodnikiem meczu był Leon Madsen, zdobywca „czystego” kompletu 15 punktów. Również niepokonany był Szwed Fredrik Lindgren, który zapisał przy swoim nazwisku 12 punktów z 3 bonusami.

www.wlokniarz.com

Po pierwszej serii startów podopieczni Marka Cieślaka prowadzili 15:9 m.in. za sprawą podwójnego zwycięstwa w 3. biegu pary Adrian Miedziński – Fredrik Lindgren nad duetem gości: Michael Jepsen Jensen – Piotr Protasiewicz. „Miedziak” ze Szwedem dali również popis jazdy parą w 5. gonitwie. Żużlowcy Włókniarza nie dali szans Martinom: Vaculikowi i Smolinskiemu, podwyższając prowadzenie do 10 punktów (20:10).

Zielonogórzanom udało się wygrać drużynowo tylko w 6. wyścigu. 3 punkty zdobył Jepsen Jensen, a trzeci na mecie był Piotr Protasiewicz. Tę chwilową słabość gospodarzy chwilę później zrekompensował kibicom Leon Madsen. W 7. biegu otarł się o rekord toru, wygrywając z czasem 62,71 s.

Kolejna gonitwa to ważny remis dla gospodarzy. Chociaż Jakub Miśkowiak nie zdobył punktu, to Matej Zagar wygrał z nieźle dysponowanymi Jepsenem Jensenem i Vaculikiem. Włókniarz prowadził 29:19.

W 10. biegu fenomenalną passę podwójnych zwycięstw kontynuowali Lindgren z Miedzińskim. „Miedziak” popisowo zamknął Dudka na pierwszym łuku, a Szwed błyskawicznie zjechał do krawężnika i nie dał się nikomu wyprzedzić. Na SGP Arenie zapanowała euforia wyrażona falą meksykańską. forBET Włókniarz prowadził już 37:23.

Do kuriozalnej sytuacji doszło po biegu 12. Sędzia Paweł Słupski dopatrzył się w powtórkach, że taśma startowa wystrzeliła nierówno, dlatego anulował wyniki wyścigu i nakazał jego powtórkę. W drugiej odsłonie gonitwy maszyna startowa ponownie zawiodła. Dopiero trzecie podejście było udane. Zażartą walkę z juniorem gości Damianem Pawliczakiem toczyli Adrian Miedziński i Michał Gruchalski. „Miedziak” przyjechał na metę przed Vaculikiem, a Gruchalski minimalnie pokonał Pawliczaka. Po tym biegu „Lwy” prowadziły 44:28 i były pewne zwycięstwa.

Wyścig 13. to popis Madsena i Lindgrena. Już na pierwszym łuku rozprawili się z Dudkiem i Protasiewiczem, a kibice mogli radośnie machać biało-zielonymi szalikami. Przed biegami nominowanymi Włókniarz prowadził 49:29.

Bieg 14. to zwycięstwo Dudka, 2. miejsce Zagara i ostra walka o punkt Jepsena Jensena z Miedzińskim, którą Polak wygrał.

W ostatnim wyścigu Madsen z Lindgrenem dobili żużlowców Adama Skórnickiego, zwyciężając podwójnie nad Dudkiem i Vaculikiem.

Po meczu rundę honorową na motocyklu wykonał trener gospodarzy Marek Cieślak. Warto zaznaczyć, że w niedzielnym spotkaniu po raz ostatni w roli kierownika startu wystąpił lubiany w Częstochowie Adam Jasiurski.

ForBET Włókniarz Częstochowa jest o krok od zdobycia upragnionego brązu. Rewanż w niedzielę 22 września w Zielonej Górze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem