Reklama

Z zakonnej kuchni

Ciasto drożdżowe z dynią

W ogrodach i na straganach czerwienią się dynie, to oznaka zbliżającej się jesieni. Można je przygotowywać na różne sposoby, np. dodać do ciasta drożdżowego. Przez to jest ono wilgotne i ma wspaniały kolor. Samodzielnie upieczona drożdżówka na pewno przypomni smak dzieciństwa.

2019-09-17 14:31

Niedziela Ogólnopolska 38/2019, str. 58

[ TEMATY ]

ciasto

stock.adobe.com

Składniki:

• 5 dag drożdży

• 4 szklanki mąki pszennej

• 2 całe jajka i 1 żółtko

Reklama

• 8 łyżek cukru

• 1 szklanka startej dyni

• 1 szklanka mleka

• 4 łyżki oleju

• szczypta soli

• garść rodzynek (jeśli ktoś lubi)

• łyżka masła lub margaryny do wysmarowania formy

Kruszonka:

• 1 kostki masła

• 1 szklanki cukru pudru

• 3 szklanki mąki

Wykonanie:

Jak w każdym cieście drożdżowym – zaczynamy od zrobienia zaczynu. W szklanym naczyniu rozkruszamy 5 dag drożdży, dodajemy łyżkę cukru, łyżkę mąki i 2 łyżki ciepłego mleka. Pozostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym pomieszczeniu. W tym czasie obieramy dynię, ścieramy na dużym oczku tarki. Mleko zagotowujemy, wrzucamy do niego dynię i gotujemy 5 min. Następnie miksujemy.

Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy szczyptę soli, zaczyn drożdżowy, jajka utarte z cukrem i zmiksowaną dynię. Wyrabiamy starannie ciasto, tak aby odchodziło od ręki. Na koniec dodajemy wcześniej sparzone rodzynki, obtoczone w mące i oleju, i wyrabiamy, aż całkowicie połączą się z ciastem. Zostawiamy do wyrośnięcia.

Dwie 30-centymetrowe keksówki starannie smarujemy tłuszczem. Gdy ciasto zwiększy swoją objętość, dzielimy je na dwie części i przekładamy do foremek. Ponownie pozostawiamy do wyrośnięcia.

Zagniatamy kruszonkę: drobno posiekane masło rozcieramy dokładnie z mąką i cukrem pudrem, aż powstaną drobne okruszki. Następnie zwilżoną dłonią łączymy je w gładkie ciasto, rozdrabniamy w dłoniach i posypujemy nim wierzch ciasta.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy przez ok. 35 min na złoty kolor.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niemcy: przepis na świąteczne „ciasto biblijne"

2019-12-21 10:50

[ TEMATY ]

Biblia

ciasto

Graziako

Święta Bożego Narodzenia to czas wielkich przeżyć religijnych, ale też rodzinnych spotkań przy wspólnym stole. Z myślą o tym, aby przygotowywanie świątecznych potraw zawierało również „coś dla ducha”, niemiecki tygodnik „Heinrichsblatt” katolickiej archidiecezji Bambergu zamieścił przepis na „ciasto biblijne". Okazuje się, że składniki na taki "wypiek" można znaleźć na stronach Starego Testamentu.

Przepis jest następujący:

1,5 szklanki Pwt 32,14a 6 sztuk Jr 17,11 2 szklanki Sdz 14,18 4,5 szkl. 1 Krl 5,26 2 szkl. 1 Sm 30,12a ¾ szkl. 1 Kor 3,2 ¾ szkl. Hi 10,10 2 szkl. Na 3,12 1 szkl. Lb 17,23b szczypta Kpl 2,13 4 łyżeczki Wj 30,23 3 łyżki proszku do pieczenia.

Przygotowanie: postępuj według słów Salomona z Księgi Przysłów 23,14a. Piec ok. 60 min. w temp. 160-180 stopni. Smacznego!

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Akcja i pasja

2020-01-23 11:05

[ TEMATY ]

Akcja Katolicka

bp Antoni Długosz

Rycerze Kolumba

akcja

rycerze

Beata Pieczykura/Niedziela

„Akcja Katolicka jest tam, gdzie jest pasja! Projekt życia, jaki obieramy w AK, musi być konkretny, musi być przejrzysty. Muszę wierzyć, że mogę zrobić coś konkretnego, coś prawdziwego. Trzeba więcej Akcji Katolickiej. Trzeba wyostrzyć wzrok i widzieć znaki. Akcja Katolicka to pasja dla Chrystusa i dla ludzi”.

Te słowa papieża Franciszka jako zadanie przypomniał ks. Radosław Rychlik, asystent diecezjalny Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej podczas spotkania opłatkowego zorganizowanego przez Zarząd DIAK, które odbyło się 22 stycznia w gościnnej parafii pw. św. Wojciecha w Częstochowie. Z tej okazji Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Antoni Długosz. Podkreślił w niej, że misją AK jest przemiana każdej parafii.

– Macie wyjątkową rolę do spełnienia. Waszym zadaniem jest troska o dzieci i młodzież. Macie zatroszczyć się o to, aby nie było ludzi osamotnionych w parafii, o wieź młodych z parafią – powiedział ks. biskup i zaproponował, aby przy parafiach powstawały koła zainteresowań dla młodych, np. sportowe, muzyczne, języków obcych, komputerowe, charytatywne.

W spotkaniu uczestniczyło 140 osób z 29 POAK oraz Rycerze Kolumba z parafii św. Wojciecha.

Oddział z tej wspólnoty zaangażował się w organizację spotkania. Dlaczego warto działać, wyjaśnia p. Janina z parafii św. Wojciecha: – Jeżeli Boga się kocha, to praca dla drugiego człowieka jest bliskością Boga. Dlatego Akcja Katolicka służy ludziom, pokazuje, jak zaangażować się w życie Kościoła, kieruje się Bożą miłością, np. przygotowuje paczki dla biednych czy poczęstunek z racji Światowego Dnia Chorego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję