Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Grzechy wołające o pomstę do nieba

Katechizm Kościoła Katolickiego naucza jednoznacznie na temat kategorii grzechów określanych „grzechami, które wołają o pomstę do nieba”. W świadomości wielu ochrzczonych istnieją kategorie grzechów śmiertelnych oraz powszednich

2019-10-01 13:55

Niedziela szczecińsko-kamieńska 40/2019, str. 6-7

[ TEMATY ]

grzech

Malyeuski Dzmitry/pl.fotolia.com

Przypominane są one często także w działaniach duszpasterskich. Inną znaną kategorią są grzechy przeciw Duchowi Świętemu. Tymczasem tradycja katechetyczna przypomina również, że istnieją „grzechy, które wołają o pomstę do nieba” (KKK 1867). Ten rodzaj grzechów w działaniach duszpasterskich wydaje się być często pomijany, nawet zapomniany. Tymczasem grzechy te drastycznie niszczą porządek ustanowiony przez Boga przy stwarzaniu świata oraz w sposób bezpośredni i destrukcyjny naruszają relacje międzyludzkie i społeczne. Tradycja Kościoła oraz teologia moralna wskazują na szczególną szkodliwość tych grzechów. Nazwa tej grupy grzechów wynika z faktu, że wykraczają one przede wszystkim przeciw bliźniemu, a krzywda jest tak wielka, że natychmiast ma miejsce wołanie o pomoc do Boga i tak o nich wyraża się Pismo Święte.

1. Umyślne zabójstwo. „Rzekł Bóg: «Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi!»” (Rdz 4,10).
Kain, mordując swego brata Abla, dokonał tego przerażającego czynu umyślnie, z premedytacją. To nie była śmierć przypadkowa, mimo woli, nieświadoma czy w obronie własnej. Bywają sytuacje, w których pozbawienie życia drugiej osoby nie można nazwać grzechem, np. w następstwie nieszczęśliwego wypadku. Bywają sytuacje, w których śmierć istoty ludzkiej jest usankcjonowana, np. w obronie własnego życia, gdy ktoś w to życie bezpośrednio godzi albo w sytuacji wojny sprawiedliwej w obronie przeciw wrogowi. Spośród kategorii grzechów umyślnego zabójstwa należy wyłączyć także te, które są popełniane w afekcie, czyli w ekstremalnie silnych emocjach (np. w lęku). Zdecydowanie inaczej traktowane jest odebranie życia umyślnie, z pełną wiedzą, wolą, rozwagą, bez słusznej przyczyny, przemyślane i zaplanowane – grzech wołający o pomstę do nieba. Grupą osób całkowicie bezbronnych są dzieci nienarodzone. Rozmyślna i świadoma aborcja wobec nich jest bezwzględnie grzechem wołającym o pomstę do nieba. Należy jednak dodać, że nie każde uśmiercenie dziecka nienarodzonego może być tak skategoryzowane, choć zawsze należy do najcięższych grzechów.
Innym współczesnym przykładem zabójstwa umyślnego jest pozbawianie życia osoby w podeszłym wieku lub nieuleczalnie chorej (eutanazja). Redukcja bólu lub niepełnosprawności nie może być argumentem, aby odbierać życie drugiej osobie.

2. Grzech sodomski. „Bóg rzekł do Abrahama: Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie” (Rdz 18,20).
Wspomniane w Biblii „bardzo ciężkie występki” dotyczą grzechów popełnianych wbrew naturze, publicznie bezwstydnych, dotyczących przede wszystkim sfery seksualnej, wszelkich perwersji seksualnych (np. pedofilia, zoofilia, kazirodztwo), gwałtu, ale także czynów homoseksualnych. Choć sodomici popełniali różne grzechy, to jednak Pismo Święte szczególnie mocno opisuje i piętnuje grzech popełniany wspólnie przez osoby tej samej płci.
We współczesnym świecie, te ostatnie grzechy nieczystości, grzechy przeciw naturze przedstawiane są jednak bardzo często jako coś zgodnego z naturą. Nie zmienia to jednak faktu, że są to grzechy wołające o pomstę do nieba, a wspieranie tych zachowań przez chrześcijan, popieranie grzechów sodomskich jawi się wręcz jako mentalność niewolnika („Każdy bowiem, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” – J 8,34). W naszej Ojczyźnie ta mentalność postkolonialna objawia się także poprzez kopiowanie zachowań represyjnych z zachodu Europy wobec chrześcijan, którzy wypowiadają krytyczne oceny dotyczące czynów homoseksualnych.

Reklama

3. Uciskanie ubogich, wdów i sierot. „Nie będziesz gnębił i nie będziesz uciskał cudzoziemców, bo wy sami byliście cudzoziemcami w ziemi egipskiej. Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy i sieroty. Jeślibyś ich skrzywdził i będą Mi się skarżyli, usłyszę ich skargę” (Wj 22,20-21).
Wyjątkową podłością jest uciskanie słabych, znęcanie się nad tymi, którzy są bezsilni, którzy nie mogą się bronić, nie mają zdolności do samoobrony. Wdowy i sieroty w Biblii symbolizują szerszą grupę osób. Należy widzieć tu tych wszystkich, którzy są pozbawieni środków do życia i są całkowicie zależni finansowo od innych.
Taka zależność na dużą skalę może być wobec rządów państw, różnych korporacji lub przedsiębiorstw. Ale taka zależność może mieć miejsce np. w małżeństwie gdy żona jest całkowicie zależna finansowo od męża i ta zależność służy do wymuszania konkretnych zachowań (szantaż finansowy). Sytuacja odwrotna zdarza się zdecydowanie rzadziej.
Uciskanie najsłabszych w dzisiejszych czasach to z całą pewnością także liberalna pogarda wobec ludzi ubogich, przypisywanie im różnych patologii, represja i wyzysk tych ludzi poprzez prawo, pracę i płacę. Inną formą ucisku jest pożyczka na tzw. wysoki procent. Pieniądze potrzebne na przeżycie mogą być formą ucisku przez lichwiarza wobec dłużnika.

4. Zatrzymanie zapłaty. „Nie będziesz niesprawiedliwie gnębił najemnika ubogiego i nędznego, czy to będzie brat twój, czy obcy, o ile jest w twoim kraju, w twoich murach. Tegoż dnia oddasz mu zapłatę, nie pozwolisz zajść nad nią słońcu, gdyż jest on biedny i całym sercem jej pragnie; by nie wzywał Pana przeciw tobie, a to by cię obciążyło grzechem” (Pwt 24,14-15).
Biblia przestrzega przed jakąkolwiek nieuczciwością względem pracowników. Zapłata za uczciwą pracę jest nadzieją na godziwe życie dla człowieka. Pozbawienie wynagrodzenia jest uderzeniem w podstawy sprawiedliwości. Godziwa zapłata pracownikowi uczyniona w uzgodnionym terminie jest aktem sprawiedliwości. Ten problem dotyczy nie tylko krajów Trzeciego Świata albo systemów totalitarnych.
Wszędzie tam, gdzie ma miejsce wyzyskiwanie finansowe pracownika, gdzie ma miejsce niepłacenie wynagrodzenia na czas, tam mamy do czynienia z tym grzechem. Świat pracodawców, finansistów, świat biznesu jest tu szczególnie narażony na analizowany grzech. Trzeba z całą mocą podkreślić, że dopuszczający się takich praktyk pracodawcy nie mogą trwać w spokoju sumienia, nawet jeśli sponsorują różne działania filantropijne i uchodzą za dobroczyńców.
W kontekście zatrzymywania zapłaty, mentalność niewolnika, mentalność postkolonialna zakłada bardzo niskie zarobki obywateli danego państwa lub brak wynagrodzenia, zakłada tworzenie w państwie tzw. taniej siły roboczej. Konsekwencją jest nie tylko bieda obywateli, ale także zmuszanie ludzi do poszukiwania pracy i płacy w bogatych krajach – emigracja ekonomiczna. Taka postkolonialna rzeczywistość miała miejsce w naszej Ojczyźnie nie tylko w okresie socjalizmu, ale także w czasach współczesnych. Solidarność społeczna oraz katolicka nauka społeczna wskazują na konieczność uczciwej zapłaty za wykonywaną pracę.
Życie codzienne w naszej Ojczyźnie pokazuje, że grzechy wołające o pomstę do nieba są ciągle popełniane: zabijanie nienarodzonych, grzechy sodomskie, czynienie z Polaków taniej siły roboczej. Zmiana tej sytuacji jest jednak możliwa. Z jednej strony należy błagać Boga o miłosierdzie, a z drugiej strony, zdecydowanie porzucać mentalność niewolnika, mentalność postkolonialną i nie popierać tych, którzy taki świat promują, którzy o taki świat zabiegają i narzucają go innym. Błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko – który tak bardzo zabiegał o porządek życia społecznego – powiedział kiedyś: „jeśli z wygodnictwa czy lęku poprzemy mechanizm działania zła, nie mamy wtedy prawa tego zła piętnować”. Ciągle są to aktualne słowa, także w kontekście grzechów wołających o pomstę do nieba. Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do przeciwstawiania się złu i powinniśmy troszczyć się o to, co nakazuje sam Zbawiciel, czyli realizować mowę i czyny miłości. Wrogowie Boga i Kościoła, różni twórcy i głosiciele nienawiści będą zabiegać o utrwalanie mentalności niewolnika w sferze moralnej oraz gospodarczej. „Będziesz miłował Pana Boga swego, a bliźniego jak siebie samego” (Mk 12,30-31).

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: obojętność wobec migrantów jest grzechem

2019-12-19 19:08

[ TEMATY ]

grzech

migranci

migracja

papież Franciszek

Vatican News

Papież: obojętność wobec migrantów jest grzechem

„To niesprawiedliwość zmusza wielu migrantów do opuszczenia swojej ziemi. Ona każe im przemierzać pustynię. Ona sprawia, że doznają przemocy w zamkniętych obozach. Ona powoduje ich odrzucenie i śmierć w morzu”.

Ojciec Święty rozpoczął spotkanie od zaprezentowania kamizelki ratunkowej, którą dostał w darze. Podobną otrzymał wcześniej od grupy ratowników. Należała do dziewczynki, która utonęła w Morzu Śródziemnym. Przekazał ją następnie dwóm Podsekretarzom w Sekcji Migrantów i Uchodźców Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka mówiąc im: „Oto jest wasza misja!”. Ta druga kamizelka należy do nieznanego migranta, który zaginął w morzu, w lipcu tego roku. Franciszek postanowił umieścić kamizelkę ratunkową na krzyżu, aby przypominała o naglącym zadaniu ocalenia każdego ludzkiego życia, czyli o powinności moralnej, która jednoczy wierzących i niewierzących.

Papież – bezczynność jest grzechem

„Jak możemy nie usłyszeć tego rozpaczliwego wołania tylu braci i sióstr, którzy wolą zmierzyć się ze wzburzonym morzem niż umierać powoli w zamkniętych obozach w Libii, miejscach niewyobrażalnych tortur oraz zniewolenia – pytał Papież. Jak możemy pozostawać obojętni w obliczu nadużyć i przemocy tylu niewinnych ofiar, pozostawiając ich w rękach bezwzględnych przemytników. Jak możemy «przejść obok», jak kapłan i lewita z przypowieści o Dobrym Samarytaninie, czyniąc się w ten sposób odpowiedzialnymi za ich śmierć. Nasza bezczynność jest grzechem!“

Ojciec Święty podziękował wszystkim, którzy nie pozostali obojętni i wyruszyli z pomocą bez stawiania sobie zbędnych pytań, typu „jak?” i „dlaczego?”, skoro biedny i ledwie żywy człowiek pojawił się na ich drodze.

Papież – trzeba postawić w centrum człowieka

„Nie poprzez blokowanie statków rozwiąże się problem. Trzeba się zaangażować, aby oswobodzić zamknięte obozy w Libii, podejmując wszelkie możliwe rozwiązania. Trzeba ujawnić i powstrzymać przemytników, którzy wykorzystują migrantów i znęcają się nad nimi. Należy bez obaw przerwać zmowę milczenia i opór instytucjonalny – nawoływał Papież. Trzeba odłożyć na bok interesy ekonomiczne, aby postawić w centrum osobę, każdą osobę, której życie i godność są cenne w oczach Boga. Trzeba pomagać i ocalać, ponieważ wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za życie naszego bliźniego, i właśnie o to zapyta nas Pan w momencie sądu.“

CZYTAJ DALEJ

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

2020-01-22 07:41

[ TEMATY ]

apel

Franciszek

Grzegorz Gałązka

„Dosyć obrażania papieża Franciszka ze strony katolików” – zaapelował w swoim wpisie internetowym ks. dr Przemysław Sawa, ewangelizator i przełożony Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej. Misjonarz miłosierdzia wezwał jednocześnie krytyków Ojca Świętego, „aby się nawrócili i przestali czynić zamęt”.

Jak zaznaczył w swoim facebookowym tekście wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, papież Franciszek jest człowiekiem Jezusa, modlitwy, Bożego Słowa i rozeznawania.

„Nie boi się stawiać trudnych spraw. Widzę w nim ewangelizatora, który szuka sposobu, aby zanieść Ewangelię współczesnemu człowiekowi. Widzę pasterza, który chce, aby wielu ludzi wróciło do sakramentów, do Pana, do Kościoła. Ojciec Święty Franciszek - skromny, naturalny, odważny” – zauważył duszpasterz i wskazał, że papież ten jest dla niego „wzorem człowieka kochającego Jezusa, bliźniego i Kościół”.

Wykładowca akademicki podkreślił, że nauczanie Franciszka wyrasta z niezgody na „ziemską wielkość Kościoła, butę wierzących, konserwowanie przestarzałych form, które już dziś życia nie dają”. „Jest natomiast zgoda na Jezusa, Ewangelię i prawdziwą miłość. Nie ma to nic wspólnego z liberalizmem, ale jest naśladowaniem gestu Chrystusa.

Nie rozumieją tego w Kościele ci, którzy widzą Ewangelię tylko przez pryzmat Tradycji i przeszłości. Oczywiście, Tradycja Kościoła jest ważna, ale tradycje, dotychczasowe rozwiązania, a nawet poglądy, niejednokrotnie także w zakresie teologii, mogą się zmieniać, a często muszą się zmieniać” – stwierdził kapłan diecezji bielsko-żywieckiej.

W opinii rekolekcjonisty, papież denerwuje tych, którzy marzą o wielkości Kościoła, żyją resentymentem przeszłości i iluzją. „Oni nie czytali Biblii, wiarę znali tylko z kazań, a mszy słuchali, choć nie rozumieli, zamiast uczestniczyć aktywnie, jak to było w starożytności i do czego na szczęście wrócił Sobór Watykański II oraz reforma liturgiczna za św. Pawła VI” – dodał i zwrócił uwagę, że drogą do odrodzenia wiary nie jest powrót do „starego Kościoła”, ale „przyjęcie Jezusa jako Pana, codzienne karmienie się Słowem Bożym, radość z celebracji Eucharystii, która nie tylko jest ofiarą, ale także ucztą, radość z ewangelizowania, doświadczenie żywej wspólnoty chrześcijan oraz wychodzenie na peryferie”.

„To jest Ewangelia. I tylko taki Kościół, widzący Piotra w biskupie Rzymu i apostoła w biskupie diecezjalnym może dać świadectwo tego, że Jezus żyje i warto z Nim być. Przy jednoczesnym otwarciu na współpracę z chrześcijanami niekatolikami, którzy też żyją z Jezusem” – wezwał, podając przykłady osób dopatrujących się zamętu w Kościele, oskarżających papieża o herezję.Ks. Sawa zachęcił do podjęcia modlitwy do Ducha Świętego za papieża oraz ofiarowania za Franciszka jednego wyrzeczenia w tygodniu.

„Dosyć obrażania papieża ze strony katolików. Wzywam tych wszystkich występujących przeciwko papieżowi, aby się nawrócili i przestali czynić zamęt” – powtórzył. Zarazem zaprosił, także chrześcijan z innych denominacji, do dania „wspólnego świadectwa miłości do Jezusa i Kościoła”.„A czytając różne teksty i oglądając nagrania, w których znieważa się Ojca Świętego oraz dokonuje się apoteozy przeszłości, dawajmy jasne świadectwo naszego przywiązania do Ewangelii, Kościoła i Franciszka. Tego Kościół potrzebuje” – zakończył ewangelizator.

CZYTAJ DALEJ

Beskidy: zmarł budowniczy górskiej kaplicy na Groniu Jana Pawła II

2020-01-23 21:09

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

zmarły

Beskidy

kaplica

Wikipedia/Jerzy Opioła

Kaplica na Groniu Jana Pawła II

Nie żyje Stefan Jakubowski, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym.

23 stycznia br. zmarł Stefan Jakubowski, były działacz PTTK, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. Przeżył 86 lat. Niemal przez całe życie starał się zachować pamięć o Janie Pawle II – miłośniku gór i pieszej turystyki. Beskidzkie „sanktuarium” gromadzi dziś rzesze pielgrzymów i turystów z Polski i zagranicy.

Stefan Jakubowski wraz z nieżyjącą już żoną Danutą jeszcze w latach 80. ub. wieku postanowili upamiętnić górskie miejsca związane obecnością Karola Wojtyły. W 1981 r. wspólnie z członkami Koła PTTK „Szarotka” zorganizowali pierwszy rajd „Szlakami Jana Pawła II”, który od 1990 r. ma swoją stałą metę na Groniu Jana Pawła II. Doprowadzili do zmiany nazwy tego sąsiadującego z Leskowcem szczytu nazywanego wcześniej Jaworzyną. W 2002 r. papież Polak wyraził zgodę na taką formę uhonorowania jego osoby, a w 2003 r. MSWiA wydało odpowiednie rozporządzenie i nowa nazwa mogła być oficjalnie stosowana. Państwo Jakubowscy wznieśli także kamienny krzyż poświęcony ludziom gór.

6 czerwca 1999 roku podczas pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II z helikoptera oglądał kaplicę na górze swojego imienia i grupę zebranych tam wiernych. Drugi przelot papieskiego śmigłowca odbył się 17 sierpnia 2002 roku. Ojciec Święty po uroczystościach w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przeleciał nad rodzinną miejscowością, a potem, tym razem już przy słonecznej pogodzie, w obecności około tysiąca wiernych, śmigłowiec papieski okrążył szczyt beskidzki, a następnie poleciał w kierunku Babiej Góry.

Po śmierci papieża Jana Pawła II były radny powiatu wadowickiego zainicjował modlitwę i palenie górskich watr w Beskidach. Na Groniu trwała modlitwa w intencji kanonizacji Karola Wojtyły, a po wyniesieniu go na ołtarze dziękczyniono za świętość papieża Polaka. Po beatyfikacji Jana Pawła II, trafiły tu jego relikwie. Stefan Jakubowski otrzymał „Medal za zasługi dla Powiatu Wadowickiego”. W 2007 roku został laureatem Nagrody „Amicus Hominum”.

Był członkiem Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników. W latach 50. trafił na 3 lata pracy w kopalniach, bo poszedł z harcerzami na pochód trzeciomajowy. Za karę pracował w kopalni w Brzeszczach, potem w kopalni „Stalin” w Sosnowcu, a następnie w „Bolesławie Śmiałym” w Łaziskach Górnych. „Nie miałem nic do powiedzenia. Harowaliśmy jak woły” – wspominał w rozmowie z KAI i często tłumaczył, że jego kłopoty zdrowotne miały związek z niewolniczą pracą w kopalniach.

Groń Jana Pawła II w Beskidzie Małym to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię polskiego papieża. Wzniesienie liczy 890 metrów n.p.m. W kaplicy stoi m.in. fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w 1995 r., a także podarowane przez niego różańce. Nieopodal znajduje się Droga Krzyżowa z rzeźbionymi stacjami, kilka mniejszych kapliczek, dzwonnica i pomnik Jana Pawła II. Cyklicznie odprawiane są tu Msze św. dla różnych grup pielgrzymów i turystów. Dziś tutaj kończy się co roku także „Rajd Szlakami Jana Pawła II”.

Beskidzkie „sanktuarium” stanowi wotum za ocalenie papieża. Dlatego ma symboliczne wymiary – 13 na 5 metrów – nawiązujące do daty zamachu na życie Jana Pawła II (13 maja 1981). We wrześniu 1995 kaplicę poświęcił biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję