Reklama

Niedziela Częstochowska

Wielką siłę przemiany ma każdy Różaniec

– To modlitwa, która może zmienić najbardziej beznadziejne sytuacje na ziemi. Różańcowa modlitwa daje Boże życie – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski do członków Kół Żywego Różańca z archidiecezji częstochowskiej, którzy w sobotę 5 października pielgrzymowali do sanktuarium Matki Bożej Mrzygłodzkiej

Niedziela częstochowska 41/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

pielgrzymka

różaniec

Anna Kulej

Tam, gdzie jest różaniec, nie może zabraknąć modlitwy za misje Kościoła – mówił ks. dr Jacek Gancarek, moderator krajowy Żywego Różańca

Mottem pielgrzymki były słowa Pauliny Jaricot, założycielki Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Kół Żywego Różańca: „Uczynić Różaniec modlitwą wszystkich”.

Pielgrzymowanie rozpoczęło się czuwaniem modlitewnym, które wraz z modlitwą różańcową poprowadzili ojcowie i bracia paulini z Leśniowa.

Konferencję nt. „Uczynić Różaniec modlitwą wszystkich” wygłosił ks. dr Jacek Gancarek, moderator krajowy Żywego Różańca i kustosz sanktuarium w Myszkowie-Mrzygłodzie.

Reklama

Ks. Gancarek przypomniał m.in. sylwetkę Pauliny Jaricot. – Ona chciała, aby poprzez Różaniec każdy człowiek poznał Chrystusa i w tym celu stworzyła Dzieło Rozkrzewiania Wiary i założyła Koła Żywego Różańca – przypomniał ks. Gancarek. – Tam, gdzie jest Różaniec, nie może zabraknąć modlitwy za misje Kościoła. Różaniec po sakramentach świętych jest najbardziej sprawdzoną modlitwą. Módlmy się na różańcu i sami zachęcajmy do tej modlitwy. Bądźmy sami misjonarzami w naszych środowiskach, głosząc dzieło różańcowe – mówił ks. Gancarek.

Mszy św. w intencji Kół Żywego Różańca Archidiecezji Częstochowskiej przewodniczył bp Andrzej Przybylski. Mszę św. koncelebrowali duszpasterze Kół Żywego Różańca.

W homilii bp Przybylski podkreślił, że „każdy, kto się modli bardzo często, stawia sobie pytanie, czy moja modlitwa jest dobra”. – Dobra modlitwa coś zmienia. Dobra modlitwa to nie jest tylko taka, w której jest pełno pięknych słów i wzruszeń, ale to jest takie spotkanie z Bogiem, które naprawdę coś zmienia we mnie, w mojej rodzinie, parafii, w ojczyźnie i Kościele – mówił bp Przybylski. – Modlimy się po to, abyśmy się przemienili i żeby świat się zmienił. Św. Paweł Apostoł uczy nas takiej modlitwy, która jest śmiercią starego człowieka i narodzinami Bożego człowieka – kontynuował biskup.

Reklama

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przypomniał, że „dobra modlitwa to jest taka, na którą wchodzę jako grzesznik, człowiek słaby, a wychodzę z modlitwy z pewnością, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”. – Jeśli wierzymy, że modlitwa coś zmienia, to będziemy potrafili wyłączyć telewizor, zostawić ważne zajęcia. Jeśli stracimy pewność w przemieniającą moc modlitwy, to ona nie będzie nas ciągnęła. Będzie nas męczyć i nie będziemy czuli potrzeby modlitwy – wskazał biskup.

– Bóg dał nam taką przestrzeń, która wszystko zmienia i szkoda, że o tym często zapominamy, kiedy martwimy się o świat, Kościół i ojczyznę. Wielką siłę przemiany ma każdy Różaniec – dodał bp Przybylski.

Nawiązując do myśli Ojców Kościoła, biskup podkreślił, że „takie modlitwy, jak litanie i Różaniec, mają brzmienie jak pompa dająca wodę”. – To tak, jakbyśmy podlewali świat Bożą łaską, jakbyśmy wlewali na pustynię źródła wody życia. Człowiek, który się modli, sprowadza życie tam, gdzie to życie uschło, wiara się wypaliła. Coraz więcej jest na ziemi duchowej pustyni – mówił biskup i dodał: – Dwa obszary najbardziej wysuszone, bez Boga, to świat młodego pokolenia. Módlcie się za wszystkie inicjatywy dla młodych i o wiarę młodego pokolenia. Módlcie się za nas, księży, o naszą gorliwość i świętość, abyśmy byli prawdziwie duchownymi, a nie światowymi ludźmi.

– Różaniec to modlitwa Matki Bożej, dlatego ma taką siłę. To modlitwa, którą Maryja zadaje nam podczas objawień. Odmawiać Różaniec to przypominać sobie i kontemplować każdy moment życia Jezusa. Tak, żeby nasze życie było podobne do Jego życia – zakończył bp Przybylski.

Pielgrzymka zakończyła się nabożeństwem Drogi Krzyżowej na Kalwarii przy sanktuarium.

Arcybractwo Różańca Świętego w Mrzygłodzie zostało powołane już w 1644 r. w wyniku starań fundatora świątyni Stanisława Warszyckiego i ówczesnego proboszcza ks. Stanisława Gorzelskiego, za zgodą prowincjała dominikanów i biskupa krakowskiego. Aktualnie przy sanktuarium w Myszkowie-Mrzygłodzie działa „Centrum Misyjne”, które służy formacji animatorów misyjnych.

W archidiecezji częstochowskiej, obok Kół Żywego Różańca działających przy parafiach, również Papieskie Dzieła Misyjne Archidiecezji Częstochowskiej zapoczątkowały wiele lat temu inicjatywę zakładania młodzieżowych i dziecięcych kół żywego różańca i grup różańca misyjnego przy parafiach i szkołach w archidiecezji częstochowskiej.

2019-10-08 14:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: 30 maja papież będzie przewodniczył modlitwie różańcowej

2020-05-26 10:05

[ TEMATY ]

różaniec

Franciszek

yt.com/vaticannews

W sobotę 30 maja Ojciec Święty będzie o godz. 17.30 przewodniczył modlitwie różańcowej w Ogrodach Watykańskich. Będzie ona transmitowana bezpośrednio przez media watykańskie – podała francuska agencja specjalizująca się tematyce watykańskiej- I-Media.

Tradycję odmawiania przez papieża modlitwy różańcowej na zakończenie maryjnego miesiąca maja przy znajdującej się Ogrodach Watykańskich kopii Groty z Lourdes wprowadził w 1979 roku św. Jan Paweł II.

Wydarzenie tegoroczne zorganizowała Papieska Rada ds. Krzewienie Nowej Ewangelizacji, w jego trakcie przewidziano połączenia z największymi sanktuariami: z Europy, Lourdes, Fatimą, San Giovanni Rotondo, Pompei, Jasną Górą; ze Stanów Zjednoczonych Ameryki - sanktuarium Niepokalanego Poczęcia (Waszyngton); z Afryki, sanktuarium Elele (Nigeria) i Notre-Dame de la Paix (Wybrzeże Kości Słoniowej); z Ameryki Łacińskiej, sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe (Meksyk), Chiquinquira (Kolumbia), Lujan i Milagro (Argentyna).

Poszczególne dziesiątki różańca odmawiać będą przedstawiciele różnych kategorii osób szczególnie dotkniętych koronawirusem: lekarz i pielęgniarka; osoba uzdrowiona a także osoba, która straciła członka rodziny; kapłan, kapelan szpitalny i zakonnica-pielęgniarka; farmaceuta i dziennikarz; wolontariusz Obrony Cywilnej wraz z rodziną; oraz młoda rodzina, w której właśnie w tym czasie urodziło się dziecko, będące znakiem nadziei i zwycięstwa życia nad śmiercią – poinformowała Papieska Rada ds. Krzewienie Nowej Ewangelizacji.

CZYTAJ DALEJ

Mama, która przebaczyła

2020-05-20 11:37

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. 15

[ TEMATY ]

świadectwo

Krzysztof Tadej

Franciszka Strzałkowska – mama o. Zbigniewa Strzałkowskiego, błogosławionego z Pariacoto

Siedzieliśmy przy stole. W rękach pani Franciszka trzymała różaniec. Zobaczyłem w jej oczach ból. Za chwilę miała mówić o synu, który został zamordowany. To, co później usłyszałem, świadczy o jej świętości.

Franciszka Strzałkowska mieszkała w Zawadzie k. Tarnowa. Razem z mężem zajmowała się małym gospodarstwem rolnym. Państwo Strzałkowscy mieli trzech synów: Bogdana, Andrzeja i Zbigniewa. Ostatni z nich chciał zostać kapłanem. Franciszka Strzałkowska wspominała: – Dobrym dzieckiem był. Posłusznym. Chodził do kościoła. Był lektorem, ministrantem. Szanował ludzi starszych, nauczycieli. Dużo się modlił.

Zbigniew Strzałkowski w 1979 r. wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Pragnął naśladować św. Franciszka i Maksymiliana Kolbego. Był niezwykle utalentowany. Po święceniach został wicerektorem Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy. W 1988 r. wyjechał na misję do Peru. Pani Franciszka była zaniepokojona: – Mówiłam, że tam może być różnie. Zawsze się modliłam, żeby wytrwał, był dobrym kapłanem i żeby nic się tam nie stało – podkreśliła.

Syn pani Franciszki pojechał do Peru razem z o. Jarosławem Wysoczańskim. Zamieszkali w Pariacoto – małej, biednej miejscowości w peruwiańskich Andach. Rok później dołączył do nich o. Michał Tomaszek. Zbigniew Strzałkowski pisał do rodziny uspokajające listy. Nie chciał, żeby ktoś z bliskich dowiedział się o jego codziennych problemach. A tych nie brakowało. Parafia, którą objęli polscy misjonarze, była ogromna. Jej obszar można porównać z terenem, jaki zajmuje przeciętna polska diecezja. Znajdowały się tam siedemdziesiąt trzy wsie. Niektóre położone prawie 4 tys. m n.p.m. Polscy zakonnicy do wielu miejsc musieli dojeżdżać konno. Podróż do najdalszej wsi zajmowała 24 godziny.

Obok trudnych warunków problemem była działalność lewicowej terrorystycznej organizacji Świetlisty Szlak. Terroryści zamierzali wywołać rewolucję przy pomocy niezadowolonych mieszkańców wsi i miasteczek. Napadali na posterunki policyjne, podkładali ładunki wybuchowe. W Pariacoto większość ludzi nie popierało tych działań. Uczestniczyli w Mszach św., podziwiali Polaków, których życie wypełniały modlitwa, katechezy i organizowanie pomocy dla innych. To nie podobało się terrorystom. 9 sierpnia 1991 r. zostali przez nich zastrzeleni o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. Ojciec Jarosław Wysoczański przeżył – w tym czasie był w Polsce.

W 2015 r., przed beatyfikacją polskich zakonników, realizowaliśmy film pt. Życia nie można zmarnować. W Zawadzie mama Zbigniewa mówiła, że wiadomość o śmierci syna całkowicie zmieniła jej życie: – Żyje się, bo się żyje, ale już nic nie cieszy. Pozostał ból. Pocieszenie można znaleźć tylko u Pana Boga i Matki Najświętszej. I dodała: – Mordercy za to, co zrobili, odpowiedzą przed Panem Bogiem. Niech to już Pan Bóg osądzi, a ja nie mam pretensji. Ani jednej złej myśli na nich.

Przed śmiercią Franciszka Strzałkowska udzieliła ostatniego wywiadu. Brat Jan Hruszowiec, promotor kultu męczenników, zanotował słowa tej świętej kobiety: „Trzeba się pogodzić z losem i po prostu przebaczyć. Nie życzę nikomu nic złego, nawet tym zabójcom. Nie czuję żadnego żalu w sercu do morderców, tylko przebaczenie. I życzę każdemu, żeby umiał przebaczyć, bo jak się żyje z darem przebaczenia, to się żyje piękną miłością”. Franciszka Strzałkowska zmarła w 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik MŚP dla "Rz": bon turystyczny powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki

2020-05-27 07:19

[ TEMATY ]

wakacje

Ks. Paweł Borowski

Tzw. bon turystyczny, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki - mówi środowej "Rzeczpospolitej" Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Abramowicz ocenia w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że "z drobnymi wyjątkami" nie ma branż, których nie dotyka epidemia koronawirusa. "Najbardziej poszkodowane są te, które zostały zamknięte w połowie marca rozporządzeniem premiera i one najdłużej będą wracać do normalnego funkcjonowania. Dlatego ważne jest, aby jak najszybciej odblokowywać kolejne branże. W tej chwili działamy na rzecz tego, by wytyczne Głównego Inspektoratu Sanitarnego były do zaakceptowania dla kin i teatrów, siłowni, basenów i saun, solariów, salonów tatuażu czy szeroko pojętej działalności weselnej" - podkreśla rzecznik MŚP. Dodaje, że optymalną datą odmrożenia dla tych branż byłby 1 czerwca.

Zdaniem Abramowicza branżą, która może ten rok całkowicie spisać na straty, jest branża turystyczna - w tej części, która dotyczy podróży zagranicznych. "Wiele biur turystycznych może już powrotu prosperity nie doczekać, zwłaszcza że coraz więcej ludzi unika pośredników w planowaniu wakacji i rezerwuje sobie transport i noclegi na własną rękę" - mówi rzecznik MŚP.

Jak podkreśla, turystyka też prawdopodobnie bardzo poważnie się zmieni. "Jest to zapewne jakaś szansa dla krajowych usługodawców z tej branży. Głównym klientem w polskich górach czy nad Bałtykiem w dalszym ciągu są nasi rodacy, więc przy braku zagranicznej konkurencji istnieje szansa na to, że branża na brak pracy narzekać nie będzie" - uważa Abramowicz.

Przypomina jednocześnie, że rząd chce wesprzeć tę branżę tzw. bonem turystycznym. "Uważamy, że taki bon, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki" - mówi rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Według Abramowicza po okresie pandemii trzeba będzie wrócić do propozycji zmian mających ułatwić i odbiurokratyzować działalność gospodarczą w Polsce. "Teraz nie ma już wyjścia – bez takich działań powrót na ścieżkę szybkiego rozwoju będzie utrudniony" - przekonuje rzecznik MŚP. (PAP)

mkr/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję